Uzasadnienie
Prezydent Miasta R. decyzją z dnia 17 czerwca 1982 r. nr USC-6234/u-109/82 odmówił Waldemarowi Cz. wpisania w akcie urodzenia jego syna imienia "Aramis". Jako podstawę prawną decyzji organ powołał art. 104 Kpa oraz par. 3 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 maja 1974 r. w sprawie przekazania niektórych spraw z zakresu właściwości organów administracji państwowej wyższego stopnia do właściwości organów administracji państwowej niższego stopnia /Dz.U. nr 22 poz. 131/. Decyzję uzasadniono tym, że urzędowy wykaz imion nie przewiduje imienia "Aramis".
Od tej decyzji odwołała się matka dziecka - Anna Cz. do Wojewody Radomskiego, podnosząc m.in., że imię "Aramis" spełnia warunki wymagane przepisami prawa, gdyż odróżnia płeć, nie jest ośmieszające, nie prowadzi do zniekształcenia jego pisowni.
Wojewoda Radomski decyzją z dnia 8 lipca 1982 r. nr SA.II-6234/2/82 utrzymał w mocy zaskarżoną w trybie odwoławczym decyzję organu I instancji. jako podstawę prawną decyzji organ odwoławczy powołał art. 37 dekretu z dnia 8 czerwca 1955 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego /Dz.U. nr 25 poz. 151 ze zm./. Podzielając pogląd organu I instancji, Wojewoda stwierdził, że odmowa wpisania do aktu urodzenia dziecka imienia "Aramis" jest uzasadniona, bowiem "imię to nie występuje w żadnych znanych i dostępnych opracowaniach", natomiast nazwanie tak jednego z bohaterów znanej powieści "Trzej Muszkieterowie" nie daje podstaw do wprowadzenia w naszym kraju "tego określenia jako imienia dla dziecka". Jest warunkiem, aby imiona nie raziły sztucznością, odpowiadały duchowi języka i nadawały się do spełnienia funkcji imienia tak, aby nie mogły wyrządzić uszczerbku moralnego dziecku. Obowiązujące przepisy wprawdzie nie ograniczają rodziców w wyborze imienia dziecka, wyłączają natomiast nadawanie imion w postaci zniekształconej /skarżonej/ i w formie zdrobniałej, która nie usamodzielniła się, gdyż mogłoby to prowadzić do naruszenia zakazu nadawania imion "nie licujących z godnością człowieka".
Anna Cz. wniosła skargę na decyzję Wojewody do Naczelnego Sądu administracyjnego, zarzucając jej naruszenie art. 36 prawa o aktach stanu cywilnego i podnosząc m.in., że obowiązujące przepisy nie wprowadzają, poza wyjątkiem przewidzianym w tym przepisie, żadnych ograniczeń w wyborze imienia dziecka przez rodziców. Jej zdaniem, organy administracyjne nie wykazały, że wybrane imię nie spełniałoby funkcji przewidzianej dla imienia, a także - że mogłoby to wyrządzić uszczerbek moralny dziecku.
W piśmie procesowym z dnia 19 sierpnia 1982 r. Wojewoda podtrzymał zajęte stanowisko.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W prawie administracyjnym obowiązuje zharmonizowana z Konstytucją PRL ogólna zasada, w myśl której wszelkie ograniczenia obywateli w zachowaniach zgodnych z ich wolą mogą wynikać wyłącznie z przepisów prawa. Organ administracji państwowej zatem wydając decyzję nie może ani nałożyć na obywatela obowiązku, ani odmówić mu przyznania uprawnienia, jeżeli nie wykaże, że upoważniają go do tego konkretne przepisy prawa. Są to podstawowe zasady działania aparatu administracji państwowej w praworządnym państwie. Trafny jest zatem zarzut skarżącej, że uzasadnienie do odmowy wpisania do aktu urodzenia dziecka imienia "Aramis" mogło w rozpoznawanej sprawie wynikać wyłącznie z art. 36 ust. 1 prawa o aktach stanu cywilnego.
Artykuł 36 ust. 1 zakazuje wpisywania do aktu urodzenia imienia ośmieszającego lub nieprzyzwoitego. Analiza wyrazu "Aramis" prowadzi do wniosku, że nie jest to wyraz, który - użyty jako imię dziecka - ośmieszy je lub może być uznany w społeczności za imię nieprzyzwoite. Brak jest również podstaw, na co powoływał się organ I instancji, do wiązania wyboru imienia z tzw. urzędowym wykazem imion. Przepisy powszechnie obowiązujące, będące regulatorem stosunków między organem administracji państwowej a obywatelem, nie uzależniają wyboru imion od zamieszczenia ich w takim wykazie, nie upoważniają organ administracji do ustalenia takich wykazów i nie nadają im mocy wiążącej. Oznacza to, że "urzędowy wykaz imion" może mieć wyłącznie charakter posiłkowy.
Warto zwrócić także uwagę, że wybitny znawca prawa o aktach stanu cywilnego prof. dr J. Litwin wyraził również pogląd, że "nadanie dziecku imienia jest atrybutem władzy rodzicielskiej" oraz że "kierownik urzędu stanu cywilnego nie może odmówić przyjęcia zgłoszonego imienia tylko na tej zasadzie, że jest to imię niespotykane w życiu" /Prawo o aktach stanu cywilnego - Komentarz, Warszawa 1961, str. 357 i 359/.
Sąd zauważa ponadto, że organ administracji państwowej I instancji powołał jako podstawę decyzji wyłącznie przepisy kompetencyjne, bez wskazania przepisów prawa materialnego, na których oparł odmowę. Organ odwoławczy powołał wprawdzie art. 37 prawa o aktach stanu cywilnego, jednakże przepis ten nie miał w sprawie zastosowania, gdyż nie odnosił się do podstaw odmowy wpisania imienia do aktu urodzenia.
Z wymienionych względów zaskarżona decyzja podlega uchyleniu na podstawie art. 207 par. 2 pkt 1 Kpa Sąd odstąpił od uchylenia wadliwej decyzji organu I instancji, biorąc pod uwagę, że organ odwoławczy - jako organ mający uprawnienia reformacyjne - zmieni decyzję niższej instancji, co przyśpieszy definitywne załatwienie sprawy.
Rozpatrując ponownie sprawę, organ II instancji jest związany oceną prawną Sądu /art. 209 Kpa/. O zwrocie kosztów na rzecz skarżącej orzeczono zgodnie z art. 208 Kpa.