Uzasadnienie
Jan Eugeniusz M. oraz Barbara Marianna Ł. wnieśli w dniu 9 września 1982 r. do Urzędu Stanu Cywilnego dzielnicy w Warszawie podanie o wpisanie do aktu urodzenia ich syna - Mariana Lecha M., urodzonego dnia 28 sierpnia 1982 r. w Warszawie, informacji o następującej treści: "chęć zawarcia związku małżeńskiego przez rodziców dziecka potwierdza decyzja Urzędu Stanu Cywilnego dzielnicy nr USC-II-6234/M/220/1981 z dnia 5 maja 1981 r. na zawarcie związku małżeńskiego poza miejscem ich stałego zameldowania - w miejscu zamieszkania jednych z rodziców, tj. w Urzędzie Stanu Cywilnego miasta i gminy Z. w woj. st. warszawskim".
Pismem z dnia 15 września Jan M. zwrócił się ponownie do Urzędu Stanu Cywilnego tej dzielnicy i w uzupełnieniu podania z dnia 9 września 1982 r. stwierdził, że prośba o wpisanie żądanej informacji nie narusza obowiązujących przepisów prawa, gdyż akt urodzenia powinien zawierać pełną prawdę. Jednocześnie wniósł o jak najszybsze załatwienie sprawy ze względu na przydział żywności dla dziecka, bez aktu urodzenia bowiem rodzice nie mogą otrzymać wkładki, będącej podstawą wydania kart zaopatrzenia. Do pisma została dołączona odbitka kserograficzna decyzji z dnia 5 maja 1981 r.
Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego tejże dzielnicy, decyzją z dnia 20 września 1982 r. nr 12/9/34/82 skierowaną do Barbary Marianny Ł., odmówił "wpisania do nie sporządzonego aktu urodzenia syna Obywatelki, urodzonego 28 sierpnia 1982 r., informacji o chęci zawarcia małżeństwa przez Obywatelkę z Ob. Janem Eugeniuszem Piotrem Andrzejem M.-W.". W uzasadnieniu decyzji wskazano, że przepisy o aktach stanu cywilnego ściśle ustalają, jakie dane są wpisywane do akt stanu cywilnego oraz wykluczają możliwość wpisywania innych informacji. Pismem z tego samego dnia organ ten poinformował Jana M., że decyzję w sprawie odmowy wpisania do aktu urodzenia dziecka informacji o zamiarze zawarcia małżeństwa przez rodziców dziecka wydał jego matce - Barbarze Ł. Do czasu złożenia w Urzędzie Stanu Cywilnego oświadczenia o uznaniu dziecka, Jan M. nie może być "uznany prawnie jako jego ojciec i tym samym jako strona w postępowaniu administracyjnym".
Od decyzji tej Barbara Ł. i Jan M. wnieśli odwołanie, twierdząc, że nie są przekonani o słuszności podjętej decyzji, gdyż ich zdaniem, akt urodzenia musi zawierać pełną prawdę, a więc - w ich wypadku - wzmiankę o chęci zawarcia małżeństwa. W związku z tym skłonni są jedynie ograniczyć treść żądanej wzmianki do słów "Rodzice dziecka złożyli dokumenty do zawarcia związku małżeńskiego w Urzędzie Stanu Cywilnego Miasta i Gminy w Z. dnia 8 maja 1981 r.". Ponadto prosili o uznanie daty 9 września 1982 r. "datą oficjalnego uznania dziecka - Mariana Lecha M.-W. - przez jego ojca Jana E. P. A. M.-W.", gdyż jest to data pisma, w którym złożone zostało takie oświadczenie.
Decyzją z dnia 26 października 1982 r. nr SA-II-6234c/3/82, wydaną z upoważnienia Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy, utrzymana została w mocy powyższa decyzja organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego stwierdzono, że akt stanu cywilnego powinien zawierać tylko dane wymagane przez prawo, przy czym dane te wymienia enumeratywnie art. 32 prawa o aktach stanu cywilnego. Zamiar zawarcia związku małżeńskiego przez rodziców nie jest zdarzeniem prawnym i nie podlega wpisowi do aktu urodzenia dziecka. Nadto stwierdzono, że datą uznania dziecka "jest dzień faktycznego i formalnego dokonania czynności prawnej, tj. podpisania stosownego oświadczenia o uznaniu dziecka. Nie jest więc możliwe wpisanie w akcie urodzenia syna strony daty 9 września 1982 r. jako dnia oficjalnego uznania dziecka przez ojca".
Na decyzję tę Jan Eugeniusz M. i Barbara Marianna Ł. złożyli skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając, że przepisy powołane w decyzji nie są zgodne z Konstytucją, "zgodnie z Konstytucją bowiem akty urodzenia nie powinny zawierać żadnych wzmianek". Jako uzasadnienie swojej skargi, skarżący powołali uzasadnienie swego odwołania od decyzji organu I instancji.
W odpowiedzi na skargę, złożonej z upoważnienia Prezydenta m. st. Warszawy, wniesiono o oddalenie skargi oraz zasądzenie od skarżących na rzecz organów administracji państwowej kosztów postępowania według norm przepisanych. Odpowiedź na skargę uzasadniono takimi samymi argumentami, jakie zawiera zaskarżona decyzja.
Pismem z dnia 11 lutego 1983 r. skarżący poinformowali, że zostali zmuszeni "do sporządzenia dziecku aktu urodzenia, który nie jest zgodny z Konstytucją", przy czym akt sporządzono w ostatnim dniu roku kalendarzowego. Nadto w przypisie skarżący stwierdzili: "Dopuszczono się przedłużać sprawę zalegalizowania drugiego członu nazwiska ojca dziecka, przez co nasze dziecko do aktu urodzenia ma wpisany tylko pierwszy człon nazwiska".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
1. Powołany przez obydwa organy orzekające w sprawie przepis art. 14 ust. 1 dekretu z dnia 8 czerwca 1955 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego /Dz.U. nr 25 poz. 151 ze zm./ stanowi jedynie, że akt stanu cywilnego powinien zawierać tylko te dane, które są wymagane przez prawo i nie należy w nim zamieszczać danych, dotyczących miejsca, w którym nastąpiło zdarzenie, jeżeli dane te mogą przynieść ujmę zainteresowanemu. Przepis ten natomiast nie zawiera postanowień co do formy prawnej, w jakiej powinna nastąpić odmowa dokonania w aktach stanu cywilnego wpisu żądanego przez stronę. Postanowień takich nie zawiera również powołany, jako podstawa prawna decyzji, art. 32 prawa o aktach stanu cywilnego, określający jedynie szczegółowe i wyczerpujące dane, jakie wymienia się w akcie urodzenia. W tej sytuacji należało na wstępie rozważyć, czy żądanie, aby urząd stanu cywilnego wpisał w akcie urodzenia dziecka wzmiankę o tym, że rodzice dziecka mieli zamiar zawrzeć związek małżeński, można potraktować jako należące do kategorii spraw, które stosownie do art. 1 par. 1 pkt 1 Kpa podlegają rozstrzygnięciu w drodze decyzji administracyjnej, jak to uczyniły organy administracji państwowej w rozpatrywanej sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do wniosku, że nie można kwestionować stanowiska organów administracji państwowej, które odmowie, żądanego przeze rodziców dziecka, wpisu w akcie urodzenia dziecka danych nie przewidzianych w art. 32 prawa o aktach stanu cywilnego, nadały formę decyzji administracyjnej. Akt stanu cywilnego nie jest decyzją administracyjną w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego, ale wpisem w księdze stanu cywilnego dotyczącym zdarzenia, co do którego istnieje obowiązek dokonania wpisu /W. Dawidowicz: Polskie prawo administracyjne, Warszawa 1978, str. 107/. Zgłoszenie urodzenia dziecka w urzędzie stanu cywilnego jest obowiązkiem podmiotów określonych w art. 31 prawa o aktach stanu cywilnego, przy czym obowiązek ten ciąży zarówno na ojcu, jak i na matce dziecka; jest to obowiązek administracyjny, a ten, kto tego obowiązku nie dopełnił, podlega ukaraniu w postępowaniu w sprawach o wykroczeniu /art. 146 par. 1 Kw/.
Akta stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych, ich niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w postępowaniu nieprocesowym o unieważnienie lub sprostowanie aktu. Taki charakter aktów stanu cywilnego powoduje, że sposób prowadzenia ksiąg stanu cywilnego jest ściśle uregulowany przepisami ustawy, określającymi również dane, które podlegają zamieszczeniu w akcie stanu cywilnego.
Jak stwierdza J. Litwin w komentarzu do art. 32 prawa o aktach stanu cywilnego, "Przepis ustala wyczerpująco treść aktu. Żadne inne dane, poza przewidzianymi w 5 punktach, nie mogą być wpisywane" /Prawo o aktach stanu cywilnego, Warszawa 1961, str. 130/.
Przepis art. 12 prawa o aktach stanu cywilnego uprawnia kierownika urzędu stanu cywilnego zarówno do żądania dowodów prawdziwości oświadczenia zgłoszonego do wpisu, jak również do zbadania i ustalenia, we własnym zakresie, stanu faktycznego. Wynikiem ustaleń dokonanych przez kierownika urzędu stanu cywilnego może być potwierdzenie prawdziwości zgłoszenia, a jego skutkiem sporządzenie aktu stanu cywilnego. Wynikiem jednak takich ustaleń może być również stwierdzenie, że oświadczenie zgłoszone do wpisu nie jest zgodne ze stanem faktycznym, a skutkiem tego stwierdzenia - odmowa dokonania wpisu. Również gdy żądanie co do treści wpisu wykracza poza zakres danych, jakie prawo o aktach stanu cywilnego przewiduje dla danego rodzaju aktu, kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia dokonania wpisu.
Bez względu na przyczynę, dla której kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia dokonania w aktach stanu cywilnego żądanego wpisu, powinien uczynić to - zdaniem sądu - w formie decyzji administracyjnej. Jest to bowiem negatywne rozstrzygnięcie w sprawie administracyjnej, o której załatwienie zwróciła się storna mająca w tym interes prawny. Taka forma załatwienia, umożliwiająca instancyjną oraz pozainstancyjną kontrolę zgodności rozstrzygnięcia z prawem, w najlepszy sposób chroni zarówno interes społeczny, jak i interes indywidualny strony. Jak podkreśla J. Litwin, "Prawo o aktach stanu cywilnego z 1955 r. wyróżnia się dodatnio na tle naszej z zasady odmiennej praktyki legislacyjnej uregulowaniem już w tekście ustawy wielu zagadnień przekazywanych zazwyczaj do unormowania w drodze rozporządzeń wykonawczych. Konsekwencją tego jest syntetyczne ujęcie szeregu przepisów, co zmusza do szukania odpowiednich rozwiązań przy stosowaniu prawa w drodze właściwej wykładni" /tamże str. 6/.
Przyjęta przez organy administracji państwowej i zaaprobowana przez Naczelny Sąd Administracyjny forma rozstrzygnięcia w drodze decyzji administracyjnej sporu o to, czy żądany przez rodziców wpis wzmianki w akcie urodzenia dziecka jest, czy nie jest, dopuszczalny w świetle przepisów prawa o aktach stanu cywilnego, jest wynikiem poszukiwania w drodze wykładni rozwiązania najbardziej odpowiadającego charakterowi sprawy. Skoro bowiem "Normy dotyczące organizacji i działalności organów administracji państwowej w dziedzinie rejestracji stanu cywilnego są niewątpliwie normami prawa administracyjnego" /J. Litwin tamże, str. 8/, to ich realizacja powinna odbywać się w formach prawnych właściwych dla działania organów administracji państwowej. Według poglądów wyrażonych w nauce prawa administracyjnego, jeżeli przepis prawny nie określa formy konkretyzacji sytuacji prawnej obywatela, "organ administracji państwowej powinien dokonać jej w formie aktu administracyjnego, a taką stanowi decyzja administracyjna" /J. Jendrośka, B. Adamiak: Glosa do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 kwietnia 1981 r. SA 767/81 - OSPiKA 1983 z. 5 poz. 109 str. 256/.
2. organy administracji państwowej w odmienny sposób potraktowały Jana Eugeniusza M. oraz Barbarę Mariannę Ł., przyjmując, że tylko jej przysługuje status strony postępowania administracyjnego w sprawie o sporządzenie aktu urodzenia dziecka, którego jest matką. Jana Eugeniusza M. natomiast poinformowano pisemnie, że do czasu złożenia w Urzędzie Stanu Cywilnego oświadczenia o uznaniu dziecka nie może być prawnie uznany jako jego ojciec i - tym samym - jako strona w postępowaniu administracyjnym. Pogląd ten można uznać za trafny. prawo o aktach stanu cywilnego bowiem pozwala uznać dziecko tylko wówczas, gdy nie istnieje domniemanie, że ojcem dziecka jest mąż matki, bądź gdy ojcostwo nie zostało ustalone przez sąd. Skoro nie nastąpiło uznanie dziecka przez Jana Eugeniusza M., a nie mogło występować domniemanie pochodzenia dziecka od niego jako od męża matki, nie miał on legitymacji prawnej do występowania przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego jako ojciec dziecka, a tym samym nie był uprawniony do składania wniosków co do treści wpisów w akcie urodzenia dziecka.
Te przepisy prawa o aktach stanu cywilnego ustanawiają ochronę ważnej sfery interesów dziecka, toteż nie można organom administracji czynić zarzutu, że przed złożeniem przez Jana Eugeniusza M. oświadczenia o uznaniu dziecka nie potraktowano jego wniosku o wpis w aktach stanu cywilnego jako żądania pochodzącego od osoby mającej w tym interes prawny. Można wprawdzie rozważać, czy fakt złożenia przez Jana Eugeniusza M. żądania wpisu wspólnie z matką dziecka, a więc niewątpliwie stroną postępowania, nie stanowi dowodu, że uczynił to w przekonaniu o istnieniu po jego stronie interesu prawnego, o czym organ powinien był orzec w drodze decyzji. Okoliczność, że w postępowaniu jako stronę potraktowano tylko Barbarę Ł., nie przyniosła uszczerbku interesom Jana Eugeniusza M., albowiem mimo informacji, że nie może być traktowany jako strona, faktycznie brał on udział zarówno w postępowaniu przed organami administracji, jak i przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Jak mogłoby wynikać z pisma skarżących z dnia 11 lutego 1983 r., dziecko zostało uznane przez Jana Eugeniusza M. i w dniu 31 grudnia 1983 r. został sporządzony akt urodzenia. Okoliczność ta, gdyby faktycznie zaszła, usunęłaby wątpliwości co do legitymacji prawnej skarżącego w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
3. Oceniając zaskarżoną decyzję z punktu widzenia zgodności z prawem, Sąd stwierdził, że decyzja ta nie narusza przepisów prawa o aktach stanu cywilnego. Skoro bowiem - jak to trafnie wskazano w uzasadnieniu decyzji - istnieje zakaz wpisywania w aktach stanu cywilnego jakichkolwiek danych nie przewidzianych przez prawo, a prawo nie przewiduje wpisania do akt wzmianki o tym, że rodzice dziecka zamierzali zawrzeć związek małżeński, to decyzja odmawiająca dokonania żądanego wpisu jest zgodna z prawem.
Nie narusza również prawa odmowa wpisania - jako daty uznania dziecka - daty 9 września 1982 r., a więc daty pisma informującego urząd stanu cywilnego między innymi o tym, że rodzice dziecka mieli zamiar zawrzeć związek małżeński, skoro w myśl art. 39 ust. 2 prawa o aktach stanu cywilnego oświadczenie o uznaniu dziecka powinno być zgłoszone kierownikowi urzędu stanu cywilnego do protokołu.
4. Podniesiony w skardze ogólnikowy zarzut niezgodności prawa o aktach stanu cywilnego z Konstytucją nie może być badany w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. prawo o aktach stanu cywilnego jest aktem prawnym rangi ustawy, sędziowie zaś w zakresie orzekania są niezawiśli i podlegają tylko ustawom. Oznacza to jednak, że nie są uprawnieni do badania zgodności ustaw z Konstytucją.
Skarga Barbary Marianny Ł. z omówionych wyżej przyczyn nie mogła być uwzględniona, toteż stosownie do art. 207z par. 5 Kpa skargę należało oddalić.