Uzasadnienie
Stan sprawy przedstawiał się następująco. W dniu 18 grudnia 2001 r. Bronisław M. złożył wniosek do Burmistrza Miasta D. o umożliwienie dostępu i wykonania odpisu zawartej przez Zarząd Miasta D. umowy o administrowanie mieszkaniowym zasobem gminy z Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. 2 stycznia 2002 r. Burmistrz Miasta D. odmówił udostępnienia dokumentów. SKO w O. 6 lutego 2002 r. decyzję tę uchyliło i przekazało do ponownego rozpoznania. Burmistrz odmówił następnie udzielenia informacji decyzją z 17 kwietnia 2002 r., a SKO ponownie uchyliło i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania 15 maja 2002 r. (...). Decyzją z dnia 26 czerwca 2002 r. Burmistrz Miasta D. odmówił udostępnienia informacji publicznej polegającej na umożliwieniu dostępu i wykonaniu odpisu zawartej przez Zarząd Miasta w D. z Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej sp. z o.o. umowy o zarządzie gminnym zasobie mieszkaniowym.
Wskazał, że według poglądu wyrażonego w decyzji SKO z 15 maja 2002 r., którą uchylono poprzednią decyzję odmowną Burmistrza z 7 kwietnia 2002 r. nie można zaliczyć do dokumentów urzędowych umowy o charakterze cywilnoprawnym. Takiej zaś domaga się wnioskodawca.
Wskutek odwołania, w którym skarżący podnosił, że żądana informacja mieści się w katalogu informacji publicznej i została podpisana z jednej strony przez funkcjonariusza publicznego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w dniu 5 września 2002 r. nr SKO-700-9/02 utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Wskazując, że w przepisach prawa nie ma zasady, że ocena prawna wyrażona w decyzji Kolegium wiąże w danej sprawie to Kolegium, skład orzekający przychylił się do argumentacji skarżącego. Uznał jednak, że odmowa udostępnienia informacji jest nadal zasadna, gdyż Bronisław M. inną drogą zapoznał się z umową. Wynika to z przytoczonego przez niego wyjaśnienia Urzędu Zamówień Publicznych. Dlatego też jego dalsze żądanie jest nadużyciem prawa do informacji publicznej.
W dniu 30 października 2002 r. Bronisław M. wniósł skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z 5 września 2002 r. i poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta D. prosząc o ich uchylenie i zobowiązanie Burmistrza do udzielenia mu informacji objętej wnioskiem. Wskazał, że żądana informacja mieści się w katalogu informacji publicznych. Dotyczy organów władzy publicznej i podmiotów reprezentujących osobę prawną samorządu terytorialnego, tj. zarządu miasta i PGKiM sp. z o.o., która jest spółką z wyłącznym udziałem gminy. Oświadczenie woli jest podpisane przez funkcjonariuszy publicznych. Ma formę pisemną.
Skarżący wskazał, że otrzymał trzy odmowy. Pierwsza zasadzała się na argumencie, że sprawa nie dotyczy informacji publicznej, druga, że skarżący chce jej użyć dla celów konkurencyjnych, trzecia, że umowa cywilnoprawna nie charakteru dokumentu urzędowego. Zdaniem skarżącego, jeżeli z grubsza spisał treść umowy, to nie wyłącza to jego żądania.
W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie. Stwierdziło, że co prawda ustawa o dostępie do informacji publicznej tego wyraźnie nie stwierdza, jednak nie dotyczy ona informacji, które można uzyskać w innym trybie. Treść umowy jest powszechnie dostępna. Również skarżący zapoznał się z jej treścią.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył że:
Skarga jest zasadna. Po pierwsze należy zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, do którego przychyliło się także Samorządowe Kolegium Odwoławcze, że żądana umowa spełniała warunki informacji publicznej. Dotyczyła bowiem spraw publicznych, gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. Podpisana była przez osoby, które były zobowiązane do udzielenia takiej informacji. Problem dotyczył natomiast kwestii, czy tego typu informację skarżący uzyskał w innej drodze.
Jak wynika z wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2001 r. żądał on dostępu i wykonania odpisu zawartej umowy między Zarządem Miasta D. a Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Kwestionował on przy tym, aby dysponował całością umowy /wraz z aneksami/. Wskazywał jedynie, iż zapoznał się z grubsza, a więc nie w całości, z tą umową. Takie zapoznanie nie czyniło jeszcze bezprzedmiotowym jego żądania dostępu do całości umowy. Zarówno w aktach sprawy brak jest dowodu na uzyskanie przez niego tego typu informacji, jak i organ nie wykazał na rozprawie, aby wniosek skarżącego przestał być aktualny. Tymczasem wnioskodawca miał w świetle ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej /Dz.U. nr 112 poz. 1198/ prawo dostępu do treści takiego dokumentu. Czym innym jest bowiem jego oryginał wraz z aneksami, a czymś innym informacja o treści umowy uzyskana z niewiadomego źródła.
W świetle przebiegu postępowania, kilkakrotnego odmawiania informacji publicznej z uwagi na różne motywy, nie wydaje się też wiarygodne, aby organ takiej informacji udzielił w innej formie. Przeciwnie z akt wynika, że Burmistrz Miasta D. próbował w różny sposób uniknąć spełnienia żądania skarżącego. Na tym tle, i z uwagi na brak dowodów potwierdzających, iż skarżący dysponuje treścią całej umowy, uzasadnienie decyzji odmownej SKO nie wydaje się przekonywające.
Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 3 oraz 53 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ w związku z art. 7 i art. 77 par. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego /Dz.U. nr 98 poz. 1071 ze zm./ oraz art. 1 ust. 1 i 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, jak w sentencji.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 55 ust. 1 ustawy o NSA.