Uzasadnienie
Wiesław Ż. złożył wniosek o wydanie mu zezwolenia na wykonywanie rzemiosła w zakresie krawiectwa lekkiego i bieliźniarstwa oraz krawiectwa konfekcyjnego ciężkiego - damskiego i męskiego w wynajętym lokalu o powierzchni 30 m2 przy ul. M. Jak wynika z dołączonych zaświadczeń, lokal ten nadaje się na zakład krawiecki z punktu widzenia przepisów przeciwpożarowych i sanitarnych. Wiesław Ż. podał, że od dnia 3 grudnia 1965 r. jest czeladnikiem krawieckim, a w 1974 r. ukończył także Technikum Odzieżowe i wykonał pracę dyplomową ocenioną bardzo dobrze. Od dnia 1 października 1980 r. do dnia 3 lutego 1983 r. prowadził własny warsztat krawiectwa ciężkiego, a ostatnio pracował w Przedsiębiorstwie Zagranicznym jako kierownik działu konfekcji. Cech Rzemiosł Odzieżowych i Włókienniczych w Łodzi poparł powyższy wniosek.
Kierownik Wydziału Handlu, Drobnej Wytwórczości i Usług Urzędu Dzielnicowego w Łodzi decyzją z dnia 8 sierpnia 1986 r., powołując się na art. 3 ust. 5, art. 6 pkt 4 i art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 8 czerwca 1972 r. o wykonywaniu i organizacji rzemiosła /Dz.U. 1983 nr 7 poz. 40/, odmówił Wiesławowi Ż. wydania zezwolenia na wykonywanie rzemiosła. W uzasadnieniu decyzji podał, że dzielnicowy program rozwoju rzemiosła nie przewiduje uruchamiania nowych zakładów rzemieślniczych o charakterze wytwórczym w branżach krawieckich a ponadto Wiesław Ż. nie ma uprawnień w zakresie bieliźniarstwa i konfekcji lekkiej. Zdaniem organu pozytywne załatwienie sprawy może godzić w ważny interes Państwa.
Od decyzji tej Wiesław Ż. odwołał się, ale Dyrektor Wydziału Przemysłu, Drobnej Wytwórczości i Usług Urzędu Miasta Łodzi decyzją z dnia 19 grudnia 1986 nr PO-IV-7652/116/86 utrzymał ją w mocy, podzielając stanowisko organu I instancji. Podkreślono szczególnie, że "aktualna sytuacja społeczno-gospodarcza kraju nakłada na administrację państwową szczególne obowiązki w prawidłowym i maksymalnym wykorzystaniu istniejącego potencjału gospodarczego. Tworzenie nowych miejsc pracy w sytuacji drastycznego braku pracowników w uspołecznionych zakładach łódzkiego przemysłu lekkiego może godzić w ważny interes Państwa. W województwie łódzkim skoncentrowana jest bowiem ogromna część przemysłu lekkiego i problemy związane z jego funkcjonowaniem należy widzieć w skali ponad wojewódzkiej".
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Wiesław Ż., wnosząc o uchylenie decyzji organów obu instancji, zarzucił, iż naruszają one prawo, bo plan rozwoju rzemiosła w dzielnicy miasta nie może być podstawą odmowy wydania zezwolenia, które zresztą w tej samej dzielnicy wydawano w 1986 r. innym krawcom. Nie jest prawdą, że nie ma uprawnień do prowadzenia rzemiosła, gdyż co innego wynika z załączonych do akt dokumentów.
Odpowiadając na skargę, organ II instancji wniósł o jej oddalenie i wyraził pogląd, że skarżący nie ma odpowiednich kwalifikacji zawodowych, ponieważ brak jest w ogóle dokumentów stwierdzających staż pracy w zawodzie krawca i bieliźniarza.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skoro dla uzasadnienia odmownej decyzji organy administracji powołują się na sytuację społeczną kraju, ważny interes Państwa i dzielnicowy plan rozwoju rzemiosła, należy tym właśnie kwestiom poświęcić wstępne uwagi.
Przede wszystkim należy kolejny raz przypomnieć, że prawo do prowadzenia działalności gospodarczej zgodnie z obowiązującym prawem jest konstytucyjnym uprawnieniem każdego obywatela, a zatem ograniczać je może tylko ustawa.
Z cytowanej ustawy o wykonywaniu i organizacji rzemiosła wynika, że organy administracji mają obowiązek wydać potwierdzenie zgłoszenia wykonywania rzemiosła i zezwolenie na wykonywanie rzemiosła każdemu, kto ma odpowiednie kwalifikacje do jego wykonywania i stosowny lokal, a nie występują przeszkody wymienione w art. 6 tej ustawy.
Plan rozwoju rzemiosła /dzielnicowy, miejski/ ma charakter programu działania, który może być zrealizowany wyłącznie zgodnie z prawem powszechnie obowiązującym. Nie stanowi on podstawy prawnej do odmowy udzielenia zezwolenia na wykonywanie rzemiosła. Preferencje i ograniczenia zamieszczone w tym planie mogą być realizowane na przykład poprzez odpowiednią politykę przydziału lokali i różne inne formy działania, zgodne jednak z prawem.
Co do aktualnej sytuacji w zatrudnieniu, to istotnie jest ona znacznie trudniejsza niż dawniej, ze względu na stosunkowo niewielki dopływ nowych rąk do pracy w tym planie pięcioletnim. Jednakże porównanie potencjału produkcyjnego, wyników i wielkości zatrudnienia Polski z którymkolwiek krajem europejskim wskazuje raczej na nadmiar rąk do pracy w uspołecznionym przemyśle niż na jego brak oraz na marnotrawstwo zasobów siły roboczej. Ujawnieniu tych rezerw, poprawie organizacji pracy itp. służy właśnie reforma gospodarcza, atestacja stanowisk, przestawienie się na sterowanie gospodarką metodami ekonomicznymi itp.
Przedsiębiorstwa uspołecznione, podejmując wysiłek właściwej organizacji pracy, zmniejszenia nadmiernej administracji gospodarczej, dbając o zarobki pracowników, warunki socjalne i odpowiednią atmosferę pracy, płacąc za pracę a nie za etat, muszą same spowodować, by ludzie nie odchodzili.
Stwarzanie tym zakładom specjalnych warunków za pomocą zakazów administracyjnych jest działaniem przeciw reformie gospodarczej. Tak więc fakt, że pewna liczba pracowników odchodzi z pracy w łódzkich zakładach przemysłowych, nie może być w żadnym razie uznany za godzący w ważny interes Państwa. Podnieść przy tym należy, iż skarżący nie odszedł z uspołecznionego zakładu, gdyż przecież w latach 1980-83 prowadził własny warsztat, a później pracował w przedsiębiorstwie zagranicznym. Argument zatem podniesiony przez organ administracji jest tym bardziej chybiony.
Wydając decyzję odmowną organy powołały się na to, że skarżący nie ma potrzebnych kwalifikacji. W odniesieniu do wniosku dotyczącego krawiectwa we wszystkich jego odmianach jest to argument nieprawdziwy. Skarżący przez prawie trzy lata, będąc już czeladnikiem krawieckim i technikiem odzieżowym, prowadził własny zakład krawiectwa, a następnie prowadził zakład firmy zagranicznej, ma zatem pełne kwalifikacje, o których mowa w art. 7 tej ustawy oraz w załączniku do rozporządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego i Usług z dnia 23 kwietnia 1983 r. w sprawie oznaczania rodzajów rzemiosł, określenia uprawnień i kwalifikacji zawodowych wymaganych do ich wykonywania oraz pierwszeństwa kombatantów w uzyskiwaniu zezwoleń na wykonywanie rzemiosła /Dz.U. nr 22 poz. 98/. Wyjaśnić należy, iż użycie w art. 7 ust. 1 pkt 2, 3 i 4 określenia zawód lub praca "odpowiadająca danemu rodzajowi rzemiosła" oznacza, że warunek wykonywania zawodu lub pracy dotyczy nie identycznego rodzaju, lecz podobnych rodzajów rzemiosła. Jeśli więc na przykład krawiec pracował przy wytwarzaniu konfekcji ciężkiej to wykonywał on pracę "odpowiadającą" także warunkom w zakresie krawiectwa lekkiego. Pogląd w tym zakresie jest utrwalony w orzecznictwie NSA i był wielokrotnie prezentowany /por. wyrok SA/Kr 679/85/. Zasadne natomiast jest stanowisko, że skarżący nie ma stosownej praktyki w zakresie bieliźniarstwa, które jest zupełnie odrębną dziedziną rzemiosł odzieżowych.
Rozważania powyższe prowadzą do wniosku, że organy administracji naruszyły wymienione wyżej przepisy prawa materialnego, odmawiając Wiesławowi Ż., wydania zezwolenia na wykonywanie rzemiosła w zakresie krawiectwa lekkiego oraz krawiectwa konfekcyjnego ciężkiego - męskiego i damskiego.
Ze względu na powyższe, zaskarżone decyzje organów administracji zostały w tej części uchylone na podstawie art. 207 par. 1 i 2 pkt 1 Kpa, w pozostałej zaś części uchylone zgodnie z art. 207 par. 5 Kpa. O kosztach orzeczono w myśl art. 208 Kpa.