Uzasadnienie
Stan sprawy przedstawiał się następująco. W dniu 25 lutego 1999 r. Monika, Mariusz, Aneta i Wioletta B. reprezentowani przez przedstawiciela ustawowego Bożenę B. wystąpili do Prezesa ZUS o przyznanie im świadczenia w drodze wyjątku po zmarłym ojcu Andrzeju B. We wniosku podali, iż ojciec ich zmarł 19 sierpnia 1998 r. w wieku 41 lat. W tym czasie był zarejestrowany w RUP. Na 10 lecie przed śmiercią wypada 4 lata 4 miesiące i 9 dni pracy.
Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w dniu 16 października 1999 r. odmówił przyznania świadczenia w drodze wyjątku motywując to zbyt krótkim okresem pracy ojca, tj. 8 lat 3 miesiące i 15 dni.
Wnioskodawcy wnieśli od tej decyzji w dniu 29 października 1999 r. wniosek o powtórne rozpatrzenie sprawy. Wskazali w nim miejsca pracy ojca: 19 lipca 1973 r. do 10 stycznia 1977 r. w gospodarstwie rodziców, od 31 grudnia 1975 r. do 10 kwietnia 1976 r. w E.-P., od 8 października 1978 r. do 31 października 1980 r. jako pomocnik kowala, od 30 lipca 1998 r. do 19 sierpnia 1998 r. pobierał on zasiłek szkoleniowy dla bezrobotnych. Łącznie daje to 14 lat i 19 dni pracy.
Prezes ZUS w odpowiedzi decyzją z dnia 9 lutego 2000 r. utrzymał w mocy swoje poprzednie rozstrzygnięcie. Uzasadnił to brakiem nowych okoliczności w sprawie. Jego zdaniem nadesłane dokumenty pozwalają jedynie zaliczyć okres od 31 grudnia 1975 r. do 10 kwietnia 1976 r. czyli 3 miesięcy i 10 dni. W okresie od 8 października 1978 do 31 października 1980 r. nie były opłacane składki na ubezpieczenie społeczne. Łączny okres składkowy wynosi więc 8 lat 6 miesięcy i 25 dni. Pozostałe okresy są nieskładkowe.
Na tę decyzję wnioskodawcy złożyli w dniu 14 marca 2000 r. skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Powołali się w niej na swój wiek, ciężką sytuację materialną i przedstawione dokumenty o stażu pracy ojca.
W odpowiedzi Prezes ZUS wniósł o nieuwzględnienie skargi. Podał, iż co prawda ojciec dziecka był ubezpieczony w chwili śmierci, ale dyskusyjne są dwie pozostałe przesłanki. Rodzina posiada środki utrzymania, choć 70 zł 80 gr na osobę miesięcznie nie jest kwotą znaczącą. Brak jest też szczególnych okoliczności w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Skarga jest zasadna. Zgodnie z art. 83 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych /Dz.U. nr 162 poz. 1118 ze zm./ ubezpieczonym oraz pozostałym po nich członkom rodziny, którzy wskutek szczególnych okoliczności nie spełniają warunków wymaganych w ustawie do uzyskania prawa do emerytury lub renty, nie mogą ze względu na wiek lub całkowitą niezdolność do pracy - podjąć pracy lub działalności objętej ubezpieczeniem społecznym i nie mają niezbędnych środków utrzymania, Prezes Zakładu może przyznać w drodze wyjątku świadczenie w wysokości nie przekraczającej odpowiednich świadczeń przewidzianych w ustawie.
Skarżący są niewątpliwie osobami niezdolnymi do pracy ze względu na wiek. W ocenie Sądu nie posiadają też niezbędnych środków utrzymania. Twierdzenie Prezesa ZUS, iż taką kwotą jest 70 zł 80 gr przypadające na osobę nosi znamiona dowolności i drastycznie przekracza granice swobodnej oceny dowodów. W związku z tym Sąd podkreśla, iż w art. 83 ustawy o emeryturach i rentach z FUS nie jest mowa o braku jakichkolwiek środków utrzymania lecz środków niezbędnych. Ocena tej niezbędności musi być dokonana z uwzględnieniem potrzeb służących do zaspokojenia minimum egzystencji skarżących.
Prezes ZUS błędnie ocenił też stan faktyczny, stwierdzając iż w sprawie brak było szczególnych okoliczności, które spowodowały niespełnienie przez ojca dziecka warunków ustawowych do renty. Andrzej B. był bowiem w chwili śmierci ubezpieczony, co potwierdza sam Prezes ZUS w odpowiedzi na skargę. W ostatnim dziesięcioleciu miał przepracowane ponad 4 lata. Jedynie śmierć w wieku 41 lat uniemożliwiła mu spełnienie warunków ustawowych. Jednocześnie Sąd podkreśla, iż brak opłacania przez pracodawcę składek na ubezpieczenie społeczne nie może obciążać pracownika.
Decyzja Prezesa ZUS wydawana w oparciu o art. 83 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, jest oparta na uznaniu. Uznanie to jednak, jak wielokrotnie podkreślał w swoim orzecznictwie Naczelny Sąd Administracyjny nie może nosić znamion dowolności. Oparta na nim decyzja powinna zapaść w prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu i nie przekraczać granic uznania ani swobodnej oceny przysługującej organowi.
Tego wymogu nie spełnia decyzja zaskarżona ani poprzedzająca ją decyzja Prezesa ZUS. W związku z tym na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./, orzeczono jak w sentencji.