Uzasadnienie
Doktor nauk medycznych Grażyna S.-Ż., specjalistka II stopnia w zakresie położnictwa i ginekologii, zatrudniona (...) w W., wystąpiła z wnioskiem o udzielenie jej koncesji na prowadzenie w R. apteki ogólnodostępnej typu A. We wniosku podała, że kierownictwo apteki zamierza powierzyć wykonującej zawód aptekarza mgr farmacji Małgorzacie S. Okręgowa Izba Aptekarska wniosek ten zaopiniowała negatywnie, a Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w W. decyzją z dnia 17 lutego 1994 r., wydaną na podstawie art. 33 ust. 4 i 6 i art. 35 ustawy z dnia 10 października 1991 r. o środkach farmaceutycznych, materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i nadzorze farmaceutycznym /Dz.U. nr 105 poz. 452/ w związku z art. 20 ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej /Dz.U. nr 41 poz. 324/, odmówił udzielenia koncesji. Odmowę uzasadnił tym, że art. 5 ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich /Dz.U. nr 41 poz. 179/ zawiera zakaz jednoczesnego wykonywania zawodu aptekarza i praktyki lekarskiej. Dodał, że taki sam zakaz wynika z art. 19 ustawy z dnia 28 października 1950 r. o zawodzie lekarza /Dz.U. nr 50 poz. 458 ze zm./, który stanowi, że lekarz nie może sprzedawać leków.
Krajowy Inspektor Farmaceutyczny nie uwzględnił odwołania zainteresowanej i decyzją z dnia 11 kwietnia 1994 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, podzielając w całości zawartą w niej argumentację prawną. Dodał, że skoro wprowadzono ustawowy zakaz prowadzenia przez lekarza sprzedaży leków, to tym samym lekarz nie może prowadzić apteki ani uzyskać koncesji na prowadzenie tego rodzaju działalności. Jedyne odstępstwo od tej zasady wprowadza art. 31 ust. 2 ustawy o środkach farmaceutycznych, który zezwala lekarzowi weterynarii przy wykonywanych przez niego zabiegach leczniczych na obrót detaliczny środkami farmaceutycznymi i materiałami medycznymi zakupionymi w hurtowni. Zdaniem organu odwoławczego nie do pogodzenia jest wykonywanie jednocześnie zawodu aptekarza i praktyki lekarskiej, gdyż lekarz, wypisując receptę na leki, wystawia czek, który jest następnie realizowany w aptece, a koszty pokrywane są przez budżet państwa.
Grażyna S.-Ż. zaskarżyła tę decyzję i wniosła o jej uchylenie, jako wydanej z naruszeniem prawa materialnego. Skarżąca wywodzi, że po przyznaniu jej koncesji na prowadzenie apteki nie będzie wykonywała zawodu aptekarza w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich. Wykonywaniem czynności, o jakich mowa w tym przepisie, wchodzących w zakres zawodu aptekarza, w tym również kierowaniem apteką, będzie się zajmować zatrudniony przez nią fachowy personel farmaceutyczny. W takiej sytuacji nie zostanie naruszony art. 5 ustawy o izbach aptekarskich. Zdaniem skarżącej, przyznanie jej koncesji nie będzie też stanowiło naruszenia art. 19 ustawy z dnia 28 października 1950 r. o zawodzie lekarza, który zabrania lekarzowi sprzedaży leków. Prowadzenie apteki bowiem nie jest jednoznaczne ze sprzedażą leków. W myśl art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 10 października 1991 r. o środkach farmaceutycznych obrót środkami farmaceutycznymi i materiałami medycznymi prowadzą wyłącznie apteki. Oznacza to, iż stroną umowy sprzedaży leków jest apteka, a nie właściciel apteki. Skarżąca zwraca też uwagę, że ustawą z dnia 29 grudnia 1992 r. o zmianie ustawy o środkach farmaceutycznych, materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i nadzorze farmaceutycznym /Dz.U. 1993 nr 16 poz. 68/ został uchylony przepis art. 33 ust. 2, zezwalający na uzyskanie koncesji na prowadzenie apteki jedynie farmaceutom. Wynika z tego, że obecnie koncesję na prowadzenie apteki otrzymać może każdy, niezależnie od zawodu, jaki wykonuje. Nie ma też, zdaniem skarżącej, niebezpieczeństwa, iż lekarz będzie wystawiał recepty do realizacji w jego aptece. Nie można bowiem wyegzekwować takiego obowiązku od pacjenta i nie ma też obowiązku realizacji recept w konkretnej aptece.
W odpowiedzi na skargę Krajowy Inspektor Farmaceutyczny wniósł o oddalenie skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W myśl art. 1 ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej /Dz.U. nr 41 poz. 324 ze zm./ podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa. Oznacza to, że każda działalność gospodarcza wykonywana przez różne podmioty jest dozwolona, jeżeli przepisy tej ustawy albo przepisy innych ustaw nie wprowadzają tu wyjątków.
W sprawach o udzielenie lekarzowi koncesji na prowadzenie apteki taki wyjątek od zasady, że działalność gospodarczą prowadzi się "na równych prawach", stanowi przepis art. 19 ustawy z dnia 28 października 1950 r. o zawodzie lekarza /Dz.U. nr 50 poz. 458 ze zm./, który stanowi, że lekarz nie może prowadzić sprzedaży leków. W uzasadnieniu skargi przepisowi temu nadaje się zbyt wąskie znaczenie.
Przez określenie, że lekarz nie może prowadzić sprzedaży leków, nie można rozumieć - jak to zdaje się wynikać z treści skargi - że lekarz nie może tylko bezpośrednio wydawać leków i obierać za to określonej należności.
Przy tak bardzo wąskim rozumieniu tego określenia trzeba byłoby na przykład uznać, że lekarzowi wolno zatrudnić w swoim gabinecie lekarskim lub obok inną osobę, która przyjmowanym przez niego pacjentom sprzedawałaby leki stanowiące jego własność. W takim bowiem wypadku lekarz, który sam fizycznie nie wydawałby kupującym leków i nie inkasowałby za to należności, nie mógłby być uznany za prowadzącego sprzedaż leków.
Tak wąskie rozumienie omawianego ustawowego zakazu jest oczywiście niewłaściwe.
Omawiany zakaz należy rozumieć tak, jak to przyjęto w zaskarżonej decyzji. Lekarz, który nie zaprzestał wykonywania zawodu lekarza, nie może jednocześnie prowadzić działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży leków. Ani sam nie może bezpośrednio wydawać leków nabywcom i inkasować za to należności, ani nie może sprzedawać leków za pośrednictwem zatrudnionych przez siebie osób czy też za pośrednictwem stanowiącej jego własność apteki. Oznacza to, że nie może uzyskać koncesji na prowadzenie apteki.
Zakaz taki wydaje się jak najbardziej uzasadniony. Mogłoby się np. zdarzyć, że lekarz wypisywałby recepty tylko bądź przede wszystkim na takie leki, które byłyby dostępne jedynie w jego aptece, a nie kierowałby się interesem pacjenta, lub też że w małych miejscowościach, gdzie nie ma innych aptek, zapisywałby nadmierną ilość leków w celu zwiększenia obrotu i dochodu w swojej aptece.
Powołany w zaskarżonej decyzji art. 5 ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich /Dz.U. nr 41 poz. 179/, zawierający zakaz jednoczesnego wykonywania zawodu aptekarza i praktyki lekarskiej, nie ma w sprawie niniejszej zastosowania wprost, gdyż skarżąca - jak wyjaśniła w skardze - nie byłaby aptekarzem w rozumieniu art. 3 tej ustawy.
Przepis ten jednak świadczy o trafności i aktualności rozwiązań prawnych wynikających z art. 19 ustawy z dnia 28 października 1950 r. o zawodzie lekarza.
Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja pozostaje w zgodności z prawem, i na podstawie art. 207 par. 5 Kpa orzekł jak w sentencji wyroku.