Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] [...] Burmistrz T. orzekł o odmowie wznowienia postępowania administracyjnego w sprawie zakończonej decyzją ostateczną Naczelnika Miasta i Gminy T. z dnia [...] nr [...] zatwierdzającą jako prawnie obowiązujące granice działek oznaczonych numerami [...], [...], [...], [...] i [...] położonych w Ż. – z uwagi na złożenie przez stronę Gertrudę N. wniosku w powyższym przedmiocie z uchybieniem jednomiesięcznego terminu, o którym mowa w art. 148 § 1 kpa, liczonego w sposób określony w § 2 tego przepisu.
W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że występując w dniu 27 sierpnia 2007 r. o wznowienie postępowania z powodu nieuczestniczenia w nim bez własnej winy (art. 145 § 1 pkt 4 kpa) strona co najmniej od 23 października 2003 r. znała treść kwestionowanej przez nią decyzji nr [..] zatwierdzającej granice działek, w związku z czym wniosek jej mógł odnieść skutek jedynie do dnia 23 listopada 2003 r.
Wskazana decyzja została doręczona stronie w dniu 27 lipca 2009 r., co wynika z załączonego do akt sprawy zwrotnego potwierdzenia jej odbioru.
W dniu 11 sierpnia 2009 r. G. N. złożyła w Urzędzie Miejskim w T. oznaczone datą 10 sierpnia 2009 r. odwołanie od decyzji Burmistrza T., a następnie 17 sierpnia 2009 r. w piśmie skierowanym do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. za pośrednictwem organu I instancji wniosła o przywrócenie terminu do złożenia tego środka zaskarżenia, który przekroczony został o 1 dzień. Niezachowanie terminu do wniesienia odwołania usparawiedliwiała złym stanem zdrowia swoim (choruje na zwłóknienie płuc, reumatoidalne zapalenie stawów, wymaga opieki drugiej osoby) oraz męża – Z. N. będącego jej pełnomocnikiem (nowotwór płuc, migotanie przedsionków, epilepsja), który to stan uległ pogorszeniu w okresie odwoławczym. Do wniosku wyżej wymieniona złączyła zaświadczenia lekarskie i kartę informacyjną leczenia szpitalnego męża.
Postanowieniem z dnia [...] nr [..] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. odmówiło przywrócenia terminu do złożenia odwołania i stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia tego środka zaskarżenia.
W uzasadnieniu postanowienia SKO wskazało, że wnioskodawczyni nie przedłożyła żadnego dokumentu lekarskiego, z którego wynikałoby, że jej oraz pełnomocnika stan zdrowia pogorszył się w stopniu uniemożliwiającym złożenie w terminie odwołania.
Przeciwnie – z akt sprawy wynika, iż sporządziła osobiście wielostronicowe odwołanie opatrując je datą 10 sierpnia 2009 r., a zatem w ustawowym terminie, a jedynie wysłała je o jeden dzień później. Według organu strona nie uprawdopodobniła zaistnienia przeszkody w terminowym wniesieniu odwołania, której nie mogła usunąć.
G. N. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
W skardze, podobnie jak w odwołaniu powołała się na schorzenia swoje oraz męża, który ją w postępowaniu reprezentuje, załączając do skargi dokumentację dotyczącą stanu zdrowia i niepełnosprawności męża oraz kserokopię karty informacyjnej dotyczącej jej pobytu w szpitalu od 19 do 27 października 2009 r. w związku z rozpoznaną przebytą infekcją dróg oddechowych oraz zespołu nakładania RZS i SLE. Jednocześnie skarżąca podniosła, że jakkolwiek napisała odwołanie w przeddzień dostarczenia go do Urzędu Miasta, to zwłoka w doręczeniu odwołania była spowodowana atakiem epilepsji męża w tymże dniu i niemożnością pozostawienia go samego. Z tej przyczyny odwołanie złożyła w godzinach rannych następnego dnia.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje
Na wstępie należy zaznaczyć, że sąd administracyjny w zakresie swej właściwości bada wyłącznie zgodność z prawem zaskarżonego rozstrzygnięcia, a w razie uwzględnienia skargi wydaje orzeczenie wyłącznie o charakterze kasacyjnym. Oznacza to, iż nie może wyręczać organów poprzez orzekanie co do meritum sprawy.
W przypadku zaś niniejszej sprawy nie posiada kompetencji do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Skarga zasługuje na częściowe uwęglenie z przyczyn, które należało wziąć pod uwagę z urzędu.
W myśl przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego złożenie odwołania zobowiązuje organ odwoławczy do zbadania w pierwszej kolejności, czy zostało ono wniesione przez uprawnioną do tego stronę z zachowaniem terminu.
W razie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania organ powinien wydać postanowienie, o którym mowa w art.134 kpa.
W niniejszej natomiast sprawie w ślad za odwołaniem strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, co obligowało organ do rozpatrzenia w pierwszej kolejności tegoż wniosku.
W przypadku wydania postanowienia przywracającego termin, doszłoby do rozpatrzenia odwołania. Jednak SKO zaskarżonym postanowieniem (pkt 1) rozstrzygnęło negatywnie w kwestii przywrócenia terminu.
W tej sytuacji organ winien się ograniczyć do wymienionego rozstrzygnięcia, a nie dodatkowo orzekać o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Jak przyjęto w orzecznictwie sądowym (vide m.in. wyrok NSA z dnia 24 września 2008 r. sygn. I OSK 1406/07 – dostępny w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych oraz wyrok NSA z 15 czerwca 2007 r. I GSK 1221/06 – Lex 338645) odmowa przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego wyłącza potrzebę wydania odrębnego rozstrzygnięcia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia tegoż środka zaskarżenia, skoro już samo rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego z przyczyn podawanych w jego uzasadnieniu wskazuje, że strona wniosła środek odwoławczy z uchybieniem terminu.
Ze względu zatem na to, iż SKO w B. w punkcie 1 postanowienia z dnia [...] rozstrzygało o odmowie przywrócenia skarżącej terminu do wniesienia odwołania ze wskazaniem, iż nie wykazała braku winy w dochowaniu terminu, Sąd uznając brak potrzeby dodatkowego rozstrzygania na gruncie art. 134 kpa orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270) jak w punkcie 2 sentencji wyroku.
W pozostałej części zaskarżone postanowienie nie narusza prawa.
Zgodnie z art. 58 § 1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli – obok złożenia wniosku o przywrócenie terminu i dopełnienia czynności, dla których określony był termin (w niniejszym przypadku – wniesienia odwołania) – strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, a wniosek o przywrócenie terminu został wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu.
O braku winy strony w niedopełnieniu w ustawowym terminie czynności procesowej można mówić tylko w przypadku uprawdopodobnienia przez nią, że dopełnienie czynności było niemożliwe z powodu wystąpienia niezależnej od niej, nagłej przeszkody, to jest takiej, której strona nie mogła przezwyciężyć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku – przy zachowaniu szczególnej staranności.
Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa przy przyjęciu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Zajęcie odmiennego stanowiska wprowadziłoby do stosunków procesowych niedopuszczalny element dowolności.
Przez nagłą, niezależną od strony przeszkodę, jak przyjęto w orzecznictwie sądowym i administracyjnym, należy rozumieć zdarzenie nie pozwalające stronie na terminowe osobiste dokonanie czynności (np. wniesienie odwołania) przy jednoczesnym braku możliwości wyręczenia się w tym zakresie inną osobą. Poza tym przyjmuje się, że owa nagła uniemożliwiająca zachowanie terminu przeszkoda musi istnieć przez cały czas biegu terminu przewidzianego do dokonania czynności procesowej i trwać po jego upływie aż do wystąpienia z wnioskiem o przywrócenie terminu (vide wyroki NSA w Warszawie z dnia 13 października 1999 r. IV 1656/97 – Lex 47891 i dnia 13 listopada 1996 r. SA/Lu 176/96 w Lublinie – Lex 27374, postanowienie NSA w Warszawie z 30 marca 1999 r. III SA 7060/98, wyrok WSA w Warszawie z 29 marca 2006 r. IV SA/Wa 4559/ 05 – Lex 227785).
Jak wynika z akt rozpatrywanej sprawy termin do złożenia przez skarżącą odwołania rozpoczął swój bieg w dniu 28 lipca 2009 r., a zakończył w dniu 10 sierpnia 2009 r.
We wniosku o przywrócenie przekroczonego terminu, poza wymienieniem swych schorzeń, skarżąca podała: "... stan mego zdrowia nie pozwolił mi zachować terminu na złożenie w terminie odwołania" oraz "choroba, na którą cierpię dotyczy dłoni, w których nie mam czucia. Dlatego uzależniona jestem od opiekuna, bez którego nie mogę funkcjonować". Przytoczona treść wniosku wskazuje, że przyczyną sporządzenia w ostatnim dniu terminu, to jest 10 sierpnia 2009 r. odwołania (oznaczone jest ono tą datą) była choroba dłoni - brak w nich czucia, co może sugerować, że odwołanie pisał jej mąż. Jednak tak nie było, gdyż jak słusznie zaznaczyło SKO, kilkustronicowe odwołanie była w stanie sama napisać i podpisać, a doniesione zostało do organu I instancji następnego dnia – jeden dzień po terminie.
Mimo, iż we wniosku z dnia 17 sierpnia 2009 r. skarżąca powoływała się także na schorzenia męża, nie skonkretyzowała co było powodem zwłoki o jeden dzień w złożeniu odwołania, jakkolwiek to na skarżącej ciążył obowiązek uwiarygodnienia zaistnienia trudnej do przezwyciężenia przeszkody wniesienia środka zaskarżenia najpóźniej w dniu 10 sierpnia.
W skardze do Sądu natomiast skarżąca wskazała, odmiennie niż we wniosku przywrócenie terminu, że to nie jej lecz męża stan zdrowia był przyczyną nadania biegu z jednodniową zwłoką odwołaniu, które - jak przyznała – napisała osobiście w przeddzień. Konkretnie zaś powołała się na nową, nie podniesioną wcześniej okoliczność, iż właśnie w dniu 10 sierpnia mąż jej miał atak epilepsji i konieczność zaopiekowania się nim po tym zdarzeniu uniemożliwiła jej wyjście z domu w celu doręczenia organowi odwołania. Usprawiedliwienie w ten sposób przekroczenia terminu, nie zostało poparte żadnym zaświadczeniem lub innym dokumentem lekarskim, mimo że istotnie, jak wynika z załączników do skargi, maż skarżącej cierpi na epilepsję. Przede wszystkim jednak, co należy podkreślić, gdyby powyższy fakt miał istotnie miejsce, nie omieszkałaby skarżąca podnieść go wcześniej w omawianym wniosku. Brak we wniosku o tej istotnej okoliczności wzmianki, czyni ją, w ocenie Sądu, niewiarygodną i uzasadnia przyjęcie, że skarżąca była w stanie zarówno napisać, jak i doręczyć organowi odwołanie z zachowaniem ustawowego terminu tym bardziej, że – jak wyżej wskazano – termin ten rozpoczął bieg w dniu 28 lipca 2009 r.
Załączone do skargi dokumenty dotyczące schorzeń męża skarżącej oraz karta informacyjna z pobytu skarżącej w szpitalu w październiku 2009 r. w niczym nie uprawdopodobniają podawanej przez nią wersji przyczyny uchybienia terminowi do wniesienia odwołania, zaś fakty w postaci własnoręcznego sporządzenia przez skarżącą odwołania i w krótki czas potem – wniosku o przywrócenie terminu oraz osobistego potwierdzenia odbioru przesyłek od organu w niniejszej sprawie świadczą, iż choroba - reumatoidalne zapalenie stawów nie czyni ją niezdolną do pisania.
Przede wszystkim jednak brak konsekwencji ze strony skarżącej w sposobie usprawiedliwiania przekroczenia ustawowego terminu do odwołania się od decyzji I instancji we wniosku z 17 sierpnia 2009 r. – głównie swym stanem zdrowia, a w skardze – głównie stanem zdrowia męża jest powodem, iż należało uznać, że nie uprawdopodobniła ona braku winy w spóźnionym dokonaniu tej czynności procesowej, co w konsekwencji skutkowało uznaniem za prawidłowe niekorzystnego dla skarżącej rozstrzygnięcia zamieszczonego w pkt 1 zaskarżonego postanowienia.
Z przedstawionych wyżej względów, oceniając skargę w zakresie dotyczącym punktu 1 postanowienia SKO w B. jako bezzasadną, orzeczono na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270) w tej części o jej oddaleniu.
W przedmiocie kosztów postępowania rozstrzygnięto w oparciu o art. 206 cyt. ustawy.