Prosto w prawo Dla profesjonalistyPro

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczyz 30 maja 2007 r., sygn. akt II SA/Bd 267/07

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy
Skład
Sędzia WSA Małgorzata Włodarska przewodniczący
Sędzia WSA Krzysztof Gruszecki Asesor WSA Anna Klotz sprawozdawca
Ewa Czerwińska protokolant
Rozpoznanie
w Wydziale II na rozprawie w dniu 30 maja 2007r.
Sprawa
sprawy ze skargi Krzysztofa N. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] 2007 r. nr [...] w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary nagany oddala skargę.

Uzasadnienie

Krzysztof N. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] 2007 r., nr [...], utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w T. z dnia [...] 2006 r., nr 34 o uznaniu winnym przewinienia dyscyplinarnego opisanego w sentencji orzeczenia dyscyplinarnego i wymierzeniu kary nagany. Komendant Miejski Policji w T. obwinił Krzysztofa N. o to, że w okresie od 15 grudnia 2005 r. do 25 maja 2006 r. w T. wykonując czynności służbowe na stanowisku referenta Sekcji Dochodzeniowo – Śledczej Komisariatu zaniechał prowadzenia czynności procesowych w 35 postępowaniach przygotowawczych, czynnościach sprawdzających i pomocach prawnych przydzielonych mu do prowadzenia, a także naruszył podstawowe normy i zasady procesowe oraz nie zachował terminów procesowych.

Na tej podstawie Komendant Miejski Policji w T. obwinił skarżącego o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 i z art. 132 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r., Nr 7, poz. 58 ze zm.).

Zgodnie z zakresami obowiązków skarżący był zobowiązany do terminowego prowadzenia spraw (zakres obowiązków z dnia 1 października 2005 r.) oraz przestrzegania i realizowania zasad procedury karnej wynikającej z aktualnego powszechnie obowiązującego stanu prawnego oraz przepisów i wytycznych wewnątrz – resortowych dotyczących prac dochodzeniowo śledczych, jak również wykonywania poleceń nadzorujących prokuratorów w zakresie prowadzonych postępowań przygotowawczych (zakres obowiązków z dnia 1 stycznia 2006 r., pkt 4 i 7.).

Postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu zostało wszczęte w wyniku kontroli przeprowadzonej przez kom. S. W., kierownika Referatu dw. z Przestępczością Gospodarczą Sekcji Dochodzeniowo Śledczej Komisariatu Policji w T., który w dniu 25 maja 2006 r. sporządził notatkę służbową z przeprowadzonej kontroli postępowań przygotowawczych prowadzonych przez skarżącego. Notatka ta została raportem z dnia [...] 2006 r. przedłożona Komendantowi Miejskiemu Policji w T., który polecił wyjaśnić sprawę w ramach postępowania dyscyplinarnego. K. N. odwołał się od orzeczenia organu I instancji.

W odwołaniu obwiniony wskazał, iż orzeczenie o ukaraniu wydane zostało na podstawie powierzchownej oceny, bez wniknięcia przez organ I instancji w "sedno problemu". Pominięto jego zdaniem, przypisując mu wyłączną odpowiedzialność za przewinienie dyscyplinarne, element braku ludzi w jednostce Policji, ciągłej rotacji kadrowej, braków sprzętowych, bardzo dużego obciążenia sprawami i nieformalną instytucję tzw. "oficjalnych" nadgodzin wynikających z grafiku służby. Obwiniony przywołał również w odwołaniu okoliczność nieuwzględnienia jego zdaniem przez organ orzekający, kłopotów zdrowotnych i trudnej sytuacji osobistej w okresie objętym zarzutem. Uważa, iż był niesprawiedliwie "doceniany" i "zatapiany" dodatkowymi zadaniami służbowymi przez przełożonych. Na realizację wyznaczonych zadań "brakowało czasu", a służba w sekcji przypominać miała jak wskazał: "działanie strażaka, który gasi największy ogień, a niestety z boków powstają kolejne pożary".

Organ II instancji nie uwzględnił odwołania skarżącego, gdyż stanowisko skarżącego nie znalazło odzwierciedlenia w aktach sprawy. W ocenie organu odwoławczego analiza akt przeprowadzona w związku z odwołaniem potwierdza popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez skarżącego, polegającego na zaniechaniu czynności służbowych w bardzo wielu postępowaniach przygotowawczych, czynnościach sprawdzających oraz pomocach prawnych. Nadto organ II instancji w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia stwierdził, że analiza akt sprawy nie daje podstaw do zakwestionowania orzeczenia wydanego przez organ I instancji, zarówno w sferze poprawności proceduralnej dokonanych czynności, jak też dążenia do prawdy obiektywnej, w trakcie wyjaśniania okoliczności towarzyszących stwierdzonym i opisanym w zarzucie uchybieniom obwinionego.

Zdaniem organu odwoławczego kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego jest prawidłowa i adekwatna do skali ujawnionych zaniedbań. Zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy, umożliwił pełne odzwierciedlenie przebiegu zdarzenia. Krzysztof N. dysponował pełną swobodą działania w prowadzonym postępowaniu i posiadał realny wpływ na zakres uzyskanego materiału dowodowego.

W ocenie organu odwoławczego postępowanie obwinionego zasługuje na negatywną ocenę. Zaniechanie czynności przybrało skalę długotrwałych nieuzasadnionych zaniedbań. Organ odwoławczy stwierdził, że mechanizm postępowania obwinionego w zbadanych sprawach był zawsze tożsamy i wyglądał następująco: polecone pisemnie czynności nie były w ogóle wykonywane, bądź też jedynie rozpoczynane, a następnie bezzasadnie nie kontynuowane. Postępowanie obwinionego wywarło negatywny skutek w postaci trwałej bezczynności w co najmniej kilkudziesięciu przydzielonych sprawach. Na podkreślenie zasługuje przy tym fakt, iż obwiniony był wspierany szczegółowymi wskazaniami czynności, które wymagały realizacji, przez bezpośredniego przełożonego. Otrzymywał konkretne, czytelne i obszerne zalecenia w kartach nadzoru. Zdaniem wyższego przełożonego dyscyplinarnego umożliwiały one precyzyjne zrealizowanie zadań służbowych przy zachowaniu systematyczności wykonawstwa.

Zdaniem organu odwoławczego zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do zastosowania wobec obwinionego instytucji stwierdzenia winy i odstąpienia od ukarania. Niewłaściwe zachowanie obwinionego w czasie służby uprawdopodobniło popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Pobłażliwe potraktowanie obwinionego byłoby niewspółmierne do zaistniałej sytuacji. Mogłoby ponadto w ocenie organu odwoławczego przynieść dalsze ujemne skutki dla służby, utwierdzając obwinionego w mylnym przekonaniu, iż jego sposób postępowania był prawidłowy.

Organ odwoławczy uznał, iż obwiniony popełnił zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne wyczerpujące znamiona naruszenia dyscypliny służbowej.

W skardze do Sądu skarżący uważa, że organ odwoławczy analizując zgromadzony materiał w sprawie nie doszukał się istoty problemu. Zarzucił prowadzącym postępowanie brak profesjonalizmu i obiektywizmu w dążeniu do doszukania się właśnie istoty problemu. Nie czuje się winny i nie ma zamiaru odpowiadać za cudze błędy. Uważa, że trudna sytuacja kadrowa trwa już od dobrego 1,5 roku, tj od momentu odejścia trzech doświadczonych policjantów na emerytury na początku 2006 r. Zarzuca przełożonym prowadzenie złej polityki kadrowej. W jego ocenie nie ma systemowych rozwiązań, aby ułatwić pracę policjantom czy prokuratorom. Uważa, że z powodu ogromnych braków kadrowych w Policji nie powinno się obwiniać zwykłego policjanta. W uzasadnieniu skargi przywołał zeznanie kom. S. W., który oświadczył, iż nie miał już spraw komu dawać. Uważa, że rzecznik dyscyplinarny nie dokonał należytych starań, aby zadać sobie choć odrobinę trudu i zobaczyć ile spraw skarżący przejął oraz pomocy prawnych od stycznia do marca 2006 r. i czy tą ilością spraw mógł zostać obciążony.

Skarżący zarzuca prowadzącym postępowanie dyscyplinarne zrobienie tylko suchej notatki spraw zakończonych bez podania czego poszczególne sprawy dotyczyły.

W odczuciu skarżącego zostało to zrobione specjalnie i przyczyną tego jest raport skarżącego do Komendanta Wojewódzkiego o zapewnienie choć w minimalny sposób podstawowego warsztatu pracy. Raport ten skarżący wniósł w związku z rozkazem personalnym z dnia [...] 2005 r. nr [...]. Skarżący uważa, że w raporcie zawarł apel błagalny, aby ktoś zwrócił uwagę na tą jednostkę.

W udzielonej odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym orzeczeniu.

Wojewódzki Sad Administracyjny zważył, co następuje

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

Ponadto, stosownie do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów, stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

Sądy administracyjne badają legalność zaskarżonego aktu, a w rozpoznawanej sprawie orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z przepisami prawa procesowego i materialnego.

Sąd nie posiada natomiast uprawnień do badania organizacji pracy jednostki, czy też polityki karowej prowadzonej przez organa Policji.

Przepisy regulujące tryb postępowania dyscyplinarnego w stosunku do funkcjonariusza policji zostały zwarte w ustawie o Policji.

W art. 132 tej ustawy zostało określone kiedy i za co funkcjonariusz będzie odpowiadał dyscyplinarnie.

Odnosząc się do regulacji prawnej zawartej w tym przepisie skarżącemu zarzucono popełnienie czynu określonego w art. 132 ust. 2 oraz art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Pierwszy z przytoczonych przepisów stanowi, że naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Natomiast drugi zacytowany przepis stanowi, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy.

Sąd oceniając materiał dowodowy w sprawie dyscyplinarnej stwierdził, że skarżący wykonując czynności służbowe na stanowisku referenta Sekcji Dochodzeniowo- Śledczej Komisariatu zaniechał prowadzenia czynności procesowych w 35 postępowaniach przygotowawczych, czynnościach sprawdzających i pomocach prawnych przydzielonych mu do prowadzenia, a także naruszył podstawowe normy i zasady procesowe oraz nie zachował terminów procesowych.

Tym samym naruszył obowiązki wynikające z zakresów obowiązków. Prowadził sprawy nieterminowo, nie przestrzegał i nie realizował prawidłowo zasad procedury karnej wynikającej z aktualnego powszechnie obowiązującego stanu prawnego oraz przepisów i wytycznych wewnątrz resortowych dotyczących prac dochodzeniowo śledczych, jak również nie wykonywał poleceń nadzorujących prokuratorów w zakresie prowadzonych postępowań przygotowawczych.

Zachowanie skarżącego wypełnia znamiona czynu określonego w art. 132 ust. 2 oraz art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.

Tego, iż w jednostce w której skarżący wykonywał obowiązki, była zła sytuacja kadrowa spowodowana odejściem doświadczonych funkcjonariuszy na emeryturę oraz przebywaniem niektórych funkcjonariuszy na zwolnieniach lekarskich nie kwestionują zarówno bezpośredni przełożeni oraz świadkowie przesłuchani w postępowaniu dyscyplinarnym pracujący ze skarżącym w jednostce. Sytuacja taka nie zezwala jednak na bezczynność w prowadzonych sprawach przydzielonych funkcjonariuszowi.

Z żadnej ze spraw kontrolowanych przydzielonych do załatwienia skarżącemu nie wynika, aby skarżący w postaci notatki służbowej lub raportu poinformował przełożonego, że z uwagi na bardzo duże obciążenie nie jest w stanie terminowo wypełniać obowiązków służbowych. Nadto bezpośredni przełożeni skarżącego w trakcie postępowania dyscyplinarnego zeznali, że z uwagi na problemy osobiste skarżącego, przez okres około jednego miesiąca nie przydzielali jemu spraw, aby opanował zaległości.

Powyższe świadczy, że przełożeni dostrzegali problemy skarżącego. Nie mogli jednak tolerować w ramach sprawowanego nadzoru nad jednostką dalszej bezczynności w prowadzonych sprawach.

Organ nie miał obowiązku wykazywać w jakiej kategorii spraw nastąpiła bezczynność. Do stwierdzenia naruszenia dyscypliny służbowej wystarczyło jedynie zestawienie, że bezczynność miała miejsce i wykazanie jej okresu.

Sąd nie dopatrzył się w rozpoznawanej sprawie celowego działania przełożonych skarżącego, aby go ukarać.

Raport, na który skarżący powołuje się, dotyczył niezadowolenia skarżącego z mnożnika zaproponowanego w związku z mianowaniem na wyższe stanowisko służbowe. W raporcie tym skarżący podniósł problem dużego obciążenia sprawami, do którego przyczynia się brak profesjonalnego sprzętu. Z raportu tego nie wynika, aby skarżący poinformował przełożonych o niemożliwości prowadzenia spraw w terminie z uwagi na znaczne obciążenie przydzielonymi jemu sprawami.

W ocenie Sądu zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie narusza przepisów prawa. Zostało ono wydane na podstawie przepisów proceduralnych określonych w ustawie o Policji.

W świetle powyższego Sąd działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę oddalił jako nieuzasadnioną.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.