Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] września 2014 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. uchyliło w całości decyzję Burmistrza S. z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w sprawie umorzenia postępowania rozgraniczeniowego nieruchomości oznaczonej numerem geodezyjnym [...] z działką sąsiednią o nr [...] położonych przy ul. P. w S. i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku wniosła Gmina Miasto S., reprezentowana przez Burmistrza S., zarzucając naruszenie szeregu przepisów prawa. Podkreślono, że Gmina Miasto S. jest podmiotem władającym jedną z działek podlegających rozgraniczeniu (o nr ewid. [...]), a zatem Burmistrz S. jako organ powinien być w takiej sytuacji wyłączony od rozpoznawania sprawy. Jednakże SKO w B. było odmiennego zdania i postanowieniem z dnia [...] lipca 2013 r., stwierdziło brak podstaw do wyłączenia Burmistrza S. od załatwienia sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Badanie merytorycznej zasadności skargi poprzedza każdorazowo analiza jej dopuszczalności. Innymi słowy, sąd zobowiązany jest do zbadania, czy w danej sprawie nie zachodzą podstawy do odrzucenia skargi, wymienione w art. 58 § 1 pkt 1-6 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012r., poz. 270 ze zm. – w dalszej części przywoływana jako: p.p.s.a.). Jedną z podstaw do odrzucenia skargi jest jej niedopuszczalność, z którą mamy do czynienia w niniejszej sprawie (art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a.).
Stosownie do art. 50 § 1 p.p.s.a. uprawnionym do wniesienia skargi jest każdy, kto ma w tym interes prawny, prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka oraz organizacja społeczna w zakresie jej statutowej działalności, w sprawach dotyczących interesów prawnych innych osób, jeżeli brała udział w postępowaniu administracyjnym. Jak wynika z powyższego, uprawnione do złożenia skargi są podmioty, które mają w jej wniesieniu interes prawny.
W niniejszej sprawie ze skargą wystąpiła Gmina S., przy czym zauważyć należy, iż zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] września 2014 r. wydana zostało na skutek rozpatrzenia odwołania od decyzji Burmistrza S. z dnia [...] lipca 2014 r. Status organu pierwszoinstancyjnego powoduje, że nie był on stroną postępowania administracyjnego, lecz jego gospodarzem na pierwszym etapie. To zaś wyklucza możliwość bycia jednocześnie stroną postępowania i co za tym idzie czyni skargę do sądu administracyjnego niedopuszczalną.
W orzecznictwie sądowym utrwalone jest stanowisko, że organ administracji publicznej, który wydał w sprawie decyzję w pierwszej instancji, nie jest i nie może być w tej samej sprawie stroną postępowania administracyjnego. Naruszałoby to regułę "ne quis index in propria causa". Role strony i sędziego w konkretnym przypadku są niepołączalne (por. wyrok NSA z 21 listopada 2012 r., sygn. akt II OSK 1311/11 http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Taka pozycja organu jako dysponenta władztwa publicznego zapobiega równoczesnemu występowaniu w charakterze strony kierującym się własnym interesem i zabiegającej o uzyskanie korzystnej dla siebie decyzji oraz w roli organu orzeczniczego mającego obowiązek zachowania bezstronności (por. wyrok NSA z 28 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 2377/10, postanowienie NSA z 7 grudnia 2006 r., sygn. I OZ 1646/06 i inne liczne orzeczenia sądów administracyjnych, a także wyrok SN z 7 czerwca 2001 r., sygn. III RN 104/00 – http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Podobnie wypowiada się doktryna. Wskazuje się, że "organy administracji publicznej nie mogą skutecznie wszczynać postępowania sądowoadministracyjnego. Postępowanie to, podobnie jak każde sporne postępowanie sądowe, nie może zostać wszczęte z urzędu przez sam sąd administracyjny. Nie może również zostać uruchomione przez organ administracji publicznej, którego działalność ma być przedmiotem oceny z punktu widzenia zgodności z prawem, ani żaden inny organ pozostający w strukturze organizacyjnej tej administracji, przykładowo przez organ wyższego stopnia. Organy te nie mogą posiadać uprawnień do poddawania swojej działalności kontroli zewnętrznej w stosunku do administracji, ani też postępowanie sądowoadministracyjne nie może być wykorzystane do rozstrzygania sporów na tle odmiennych poglądów prawnych między organami różnych szczebli w strukturze organizacyjnej administracji publicznej" (zob. T. Woś, Postępowanie sądowoadministracyjne, Warszawa 1996, s. 103).
Bez znaczenia w niniejszej sprawie ma okoliczność, że Burmistrz S. składając skargę do sądu administracyjnego reprezentuje Gminę Miasto S., zaś wydając decyzję pierwszoinstancyjną działał jako organ administracji publicznej. Organy gminy nie mogą uczestniczyć w prowadzonych postępowaniach w charakterze strony, nawet wówczas gdy rozstrzygnięcie sprawy wpływa na ich prawa i obowiązki. Jednocześnie podkreślić należy, że zaskarżoną decyzją SKO w B. uchyliło decyzję organu I instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, a zatem Burmistrz S. będzie miał możliwość ponownej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i wydania nowej decyzji, zgodnej z obowiązującymi przepisami prawa.
Wobec powyższego stwierdzić należy, że w przypadku niniejszej skargi wyłączona jest możliwość dochodzenia przez stronę skarżącą jej interesu prawnego w trybie postępowania administracyjnego, czy też sądowoadministracyjnego. W zakresie, w jakim organ jednostki samorządu terytorialnego wykonuje funkcję organu administracji publicznej, nie jest on (ani też żaden z pozostałych organów danej jednostki) uprawniony do reprezentowania jej interesu prawnego, rozumianego jako interes osoby prawnej.
Z uwagi na powyższe sąd na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.