Uzasadnienie
Wójt Gminy T. K. wydał decyzję z dnia [...].11.1997r., którą zatwierdził projekt podziału nieruchomości o nr [...] na działki o numerach od [...]/[...] do [...]/[...[...].
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B., decyzją z dnia [...].09.2001r. stwierdziło nieważność decyzji Wójta Gminy T. K. co do zatwierdzenia podziału działki o nr [...] (przyczyną tej decyzji były zauważone uchybienia co do kręgu stron postępowania). Decyzją z dnia [...].11.2004r. SKO w B. stwierdziło nieważność swej decyzji z dnia [...].09.2001r. Decyzją z dnia [...].01.2005r. SKO w B. uchyliło w całości decyzję własną z dnia [...].11.2004r. i nie stwierdziło nieważności ostatecznej decyzji Kolegium z dnia [...].09.2004r. Przyczyną podjęcia tejże decyzji (będącej przedmiotem zaskarżenia) były względy proceduralne.
SKO dostrzegło swój błąd polegający na tym, że postępowanie było prowadzone w trybie stwierdzenia nieważności decyzji, a nie było ku temu przesłanek z art. 156 § 1 kpa, gdyż uchybienie polegające na braku zawiadomienia wszystkich stron o toczącym się postępowaniu wyczerpuje przesłankę z art. 145 § 1 pkt 4 kpa, a więc dotyczącą wznowienia postępowania. Pozbawienie strony możliwości wzięcia udziału w postępowaniu nie mogło być, zdaniem organu, podstawą do stwierdzenia nieważności.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, na decyzję SKO z dnia [...].01.2005r. nr [...] wnieśli: B. Z. i M. I.-Z.– właściciele działki nr [...]/[...] powstałej z podziału działki o nr [...]. Skarżący stwierdzili, że nie powinni być stroną w toczącym się sporze o podział działki nr [...], albowiem ich działka o nr [...]/[...] nie graniczy z działką o nr [...]/[...], której właściciele zainicjowali spór ze względu na niewłaściwe granice ich działki. Skarżący wyrazili stanowisko, że nie chcą być wciągani w żadne spory, bo są właścicielami działki o nr [...]/[...] w N. K. z mocy aktu notarialnego i posiadają ostateczne pozwolenie na zabudowę tej działki. Uważają, że Kolegium bezprawnie dąży do unieważnienia starych prawomocnych podziałów posługując się zawiłym językiem prawnym naruszając prawo własności skarżących. Wnosili o sprawiedliwe rozsądzenie skargi.
W odpowiedzi na skargę, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B., wnosiło o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację. Uczestnicy postępowania – D. K. i H. K. wnosiły o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuję:
Skarga nie jest zasadna.
Przyznać należy, iż historia procesowa podziału działki o nr [...] położonej w N. K. na siedem mniejszych działek, jest dość zawiła, wynikająca pierwotnie z błędu dokumentacji geodezyjnej a następnie – z kilku nietrafnych decyzji organów administracyjnych. Błąd dotyczył (jak wynika z materiału dowodowego) przebiegu granicy na wysokości wynikłej z podziału, działki o nr [...]/[...] należącej do D. K. i B. S. Usytuowana niżej działka skarżących o nr [...]/[...], jakkolwiek nie objęta faktycznym sporem, to nie mogła być wyeliminowana z postępowania, skoro działka ta powstała z tego samego podziału geodezyjnego działki nr [...], co działki pozostałe. Dlatego też wbrew zarzutom skarżących, organy prowadzące kolejne postępowania miały obowiązek powiadomić skarżących o wszystkich czynnościach administracyjnych zgodnie z art. 10 kpa.
Przedmiotem niniejszego postępowania jest decyzja SKO w B. z dnia [...].01.2005r. i Wojewódzki Sąd Administracyjny miał obowiązek rozstrzygnięcia o prawidłowości tej właśnie decyzji, a nie dokonywania oceny całego dotychczasowego postępowania podziałowego dotyczącego działki o nr [...], do czego nawiązują w swoich pismach procesowych i skarżący (pismo z dn. [...].05.2005r.) i uczestniczka D. K. (pismo z dn. [...].05.2005r.).
Dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji zgodnie z art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30.08.2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), w myśl którego sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki przewidziane w ustawie oraz orzekają w sprawach skarg na decyzje administracyjne – Sąd uznał skontrolowane rozstrzygnięcie za zgodne z prawem.
Działając z urzędu, SKO w B. wszczęło postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji Kolegium z dn. [...].09.2001r. Oceniając stwierdzone uchybienia w zakresie ustalenia kręgu stron postępowania zakończonego decyzją z dn. [...].09.2001r. jako rażące naruszenie prawa, Kolegium stwierdziło jej nieważność decyzją z dn. [...].11.2004r. SKO dostrzegło swój błąd procesowy (w decyzji będącej przedmiotem niniejszej skargi), albowiem pozbawienie strony możliwości wzięcia udziału w postępowaniu administracyjnym stanowiło podsawę do wznowienia postępowania w trybie art. 145 § 1 pkt 4 kpa, nie było zaś przesłanką do stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 jako rażące naruszenie prawa. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Kolegium przedstawiło różnice między instytucją stwierdzenia nieważności a instytucją procesową wznowienia postępowania, co dla osób – nie prawników, mogłoby się wydać problemem błahym, a w istocie stanowiło poważną wadę proceduralną, którą SKO w porę naprawiło we własnym zakresie.
Zastosowanie niewłaściwego trybu weryfikacji decyzji stanowiłoby rażące naruszenie prawa prowadzące w konsekwencji do stwierdzenia nieważności przez Sąd. Stanowisko takie jest oczywiste z prawnego punktu widzenia i znajduje swój wyraz w orzecznictwie NSA (na co organ słusznie zwraca uwagę z w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji).
Jakkolwiek można zrozumieć niechęć skarżących i ich zdesperowanie toczącymi się postępowaniami, to jednakowoż procedura nakazana przepisami kodeksu postępowania administracyjnego musi być zachowana, zaś zaskarżona decyzja nie miała na celu naruszenia prawa własności skarżących.
Mając na względzie powyższe okoliczności, orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 151 ustawy z dn. 30.08.2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270).