Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] lutego 2005 r. Nr [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] grudnia 2003 r. Nr [...], w której odmówił S. M. przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego, przysługującego osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.
W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, iż stosownie do treści art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.), świadczenie pieniężne jest przyznawane decyzją Kierownika Urzędu na podstawie wniosku zainteresowanej osoby, zaopiniowanego przez właściwe stowarzyszenie osób poszkodowanych i dokumentów oraz dowodów potwierdzających rodzaj i okres represji. Według organu zebrany w toku postępowania materiał dowodowy nie jest wystarczający do przyznania S. M. świadczenia pieniężnego, gdyż nie potwierdza jej deportacji i pobytu w okresie od kwietnia 1942r. do listopada 1944r. w W. G. koło G. Zeznający w sprawie świadek K. I. nie przedstawił dokumentów potwierdzających jego udział w zdarzeniach, a świadek S. B. potwierdził wprawdzie swoją deportację do Niemiec, ale nie do tej samej miejscowości, w której miała pracować S. M. Ponadto zapisy w karcie osobowej S. M. z początku lat 50 XX wieku jednoznacznie wskazują, że w czasie okupacji przebywała ona w miejscowości B. pow. S., a więc na terenie Polski w jej granicach z 01.09.1939r.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku S. M. wyraziła ogólnie niezadowolenie z wydanego w jej sprawie rozstrzygnięcia. Postawę Kierownika Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych uważa za drastycznie niezasadną. Skarżąca zarzuciła organowi, iż nie uznał zeznań świadków. Podniosła, iż w 2002 roku złożyła wniosek do Fundacji "Polsko – Niemieckie Pojednanie", potwierdzając go zeznaniami świadków i uzyskała należne jej odszkodowanie z tytułu pracy na rzecz III Rzeszy Niemieckiej. Jej zdaniem: "zapisy w kartach osobowych nie są aż tak ważne, bo je wypełniali najczęściej samoucy, ludzie niewykształceni, nie mieli wiedzy i świadomości jak je wypełniać".
Na tej podstawie Skarżąca wniosła o stwierdzenie przez Sąd jej prawa do świadczenia kombatanckiego z tytułu pracy przymusowej na rzecz III Rzeszy Niemieckiej na terenie Prus Wschodnich w okresie od kwietnia 1942 do listopada 1944 r.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie. Organ podtrzymał wyrażone w decyzji stanowisko, iż brak jest w tej sprawie wiarygodnych dokumentów, potwierdzających deportację S. M. do pracy przymusowej. W świetle dokumentu, jakim jest karta osobowa z dnia 04.03.1951 r., zeznania świadków nie są wiarygodnym dowodem w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje.
Skargę należało uwzględnić, bowiem zaskarżona decyzja zapadła z naruszeniem przepisów prawa procesowego.
Naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest obowiązek podjęcia przez organ administracji wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli – art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks Postępowania Administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), w dalszej części zwany w skrócie KPA. Zasadzie tej towarzyszy ciążący na organie obowiązek zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego - art.77 §1 KPA. Poszukiwanie i ujawnianie dowodów oparte jest z kolei na zasadzie legalności i jawności. Dowodem w sprawie administracyjnej jest wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, o ile nie jest to sprzeczne z prawem. – art.75 §1 KPA. Trzeci, równie istotny filar dowodzenia w postępowaniu administracyjnym, stanowi zasada swobodnej oceny dowodów (art. 80 KPA). Ocenie podlega każdy dowód z osobna oraz wszystkie dowody we wzajemnej z sobą łączności.
S. M. występując do Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób represjonowanych z wnioskiem o przyznanie jej prawa do świadczenia pieniężnego wyjaśniła, iż wiosną 1942 roku podczas przeprowadzonej przez Niemców obławy we wsi B. została zabrana do G., a stamtąd do leżącej w powiecie g. miejscowości W. G. (U.), gdzie przymusowo pracowała w gospodarstwie R. M. Wśród załączonych do wniosku dokumentów znalazły się oświadczenia dwóch świadków: S. B. i K. I., którzy zgodnie potwierdzili wersję S. M. Organ odmawiając świadkom wiarygodności stwierdził, iż jeden z nich (S. B.) był deportowany do Niemiec, jednak nie do tej samej miejscowości, co S. M., zaś drugi (K. I.) nie przedstawił dokumentów potwierdzających jego udział w zdarzeniach.
Sąd nie negując prawa organu administracyjnego do swobodnej oceny dowodów (art. 80 KPA) zwraca jednak uwagę, że w swym oświadczeniu S. B. sam wyjaśnił, iż pracował u K. W. ze wsi M. obok M. R. ze wsi U. Znał S. M., ponieważ na co dzień się z nią widział. Niewystarczające jest zatem stwierdzenie organu, że składający to oświadczenie był deportowany do innej miejscowości. Nie wyklucza to jeszcze możliwości kontaktu S. B. z S. M. Organ administracyjny nie rozważył na przykład, czy z uwagi na odległość między tymi miejscowościami (jak wynika w odpowiedzi na skargę obie leżą w powiecie gołdapskim) twierdzenia S. B. mogą być uznane za niewiarygodne.
Sąd nie znajduje również uzasadnienia dla twierdzenia organu, iż drugi świadek nie przedstawił dokumentów potwierdzających jego udział w zdarzeniach. W przedłożonych Sądowi aktach administracyjnych brak jest bowiem wezwania świadka K. I. do wykazania, iż pracował on w pobliżu miejscowości, do której miała być deportowana S. M. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zabrakło ponadto odniesienia się do przedłożonego przez S. M. zawiadomienia z Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie" z dnia 20 grudnia 2002 r. Wynika z niego, iż na podstawie dokumentów znajdujących się w Fundacji S. M. jest uprawniona do otrzymania świadczenia ze środków Fundacji, przyznawanego osobom deportowanym na teren III Rzeszy w granicach sprzed 1937 r.
W ustaleniach stanu faktycznego organ administracyjny oparł się przede wszystkim na dokumencie "Karta osobowa" z dnia 04 marca 1951 r., z którego wynika, iż w czasie okupacji S. M. (wówczas P.) zamieszkiwała w miejscowości B., gm. P., pow. S. Faktem jest, iż dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Domniemanie prawdziwości tego, co wynika z dokumentu urzędowego jest jednak wzruszalne. Wynikająca z dokumentu urzędowego prawda formalna nie musi bowiem w każdym przypadku odpowiadać prawdzie materialnej (obiektywnej). Stąd też przepisy nie wyłączają możliwości przeprowadzenia dowodu przeciwko treści dokumentów – art.76 §1 i 3 KPA. Na rozprawie przed Sądem S. M. podniosła, iż w przedmiotowej karcie osobowej z 1951 r. nie wskazała, iż w czasie okupacji przebywała w miejscowości U., gdyż obawiała się, że zostanie potraktowana przez ówczesne władze jak bandyta.
Z tych powodów aresztowany był między innymi jej ojciec. Na etapie postępowania sądowo-administracyjnego prawdziwości tych twierdzeń nie można zweryfikować, lecz w świetle opracowań historycznych dotyczących tego okresu, nie można ich także wykluczyć (Zob. K. Skłodowski, J. Szlaszyński, Przyczynki do dziejów powojennej konspiracji na terenie powiatu suwalskiego, Dokumenty AK-AKO-WIN w zbiorach Muzeum Okręgowego w S.; a także "Udział wojska w umacnianiu władzy ludowej na S. w latach 1945-1947" (w:) Studia i materiały do dziejów S., pod red. J. Antoniewicza, Białystok 1965).
Rozbieżności w zebranym w sprawie materiale dowodowym nie dają – w ocenie Sądu - podstaw do jednoznacznego stwierdzenia albo wykluczenia, że S. M. była wywieziona do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r., na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945. Istniejące wątpliwości Kierownik Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych winien wyeliminować przy pomocy dostępnych organowi administracyjnemu środków dowodowych. Przede wszystkim należy wskazać, iż w przedmiotowej sprawie nie były przesłuchiwane osoby, których oświadczenia organ uznał za niewiarygodne. S. B. oraz K. I. nie składali bowiem swych oświadczeń (nazwanych jako zeznanie świadka, k – 3 i 4) przed jakimkolwiek organem administracyjnym. W przedmiotowej sprawie nie była też przesłuchiwana S. M. Zgodnie zaś z przepisem art.86 KPA, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne do rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę.
Sąd uznając, iż zaskarżona decyzja narusza przepisy art.7, a także art.77 §1 cyt. ustawy Kodeks Postępowania Administracyjnego, na podstawie art.145 §1 pkt 1 lit. "c" ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji.
Przeprowadzając ponownie postępowanie organ administracyjny podejmie niezbędne kroki w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 cyt. ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Sądy administracyjne zostały powołane do kontroli legalności działalności administracji publicznej- art. 3 §1 ustawy cyt. ustawy Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270 ze zm.). Nie są one organami trzeciej instancji, a zatem nie mogą zastępować organów administracyjnych w sprawach z zakresu administracji publicznej. W konsekwencji Sąd nie może zatem – jak wnosiła Skarżąca - wydać rozstrzygnięcia o stwierdzeniu jej prawa do świadczenia pieniężnego.