Uzasadnienie
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, decyzją z dnia [...].07.2004 r. Nr [...] utrzymał w mocy decyzję własną odmawiającą przyznania, F. P., uprawnień kombatanckich. Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24.01.1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2002 r. nr 42, poz. 371).
Organ przedstawił następującą argumentację:
F. P. podnosi, iż od 1943 r. był łącznikiem NOW -AK i na tę okoliczność przedstawił oświadczenia świadków: Z. P., F. D. i J. Z. Nie można uznać jego działalności za kombatancką, albowiem z punktu widzenia zasad obowiązujących w AK dzieci w wieku 13 – 14 lat, jakim był wówczas skarżący, nie mogły być członkami tej organizacji ani składać przysięgi. Stanowiła o tym instrukcja gen. K. S. z dnia 4.12.1939 r., w której określono wiek osób wstępujących do organizacji na 17 lat, potem obniżono do lat 16 - tu. Dlatego zeznania świadków nie mogą być wiarygodne, zaś świadek J. Z. nie mógł znać okoliczności z działalności skarżącego po 1944 r., skoro sam zaprzestał działalności konspiracyjnej. Działalność skarżącego można uznać za niesienie pomocy partyzantom, co zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich.
F. P. twierdził, że ukrywał porucznika Z. Z., ps. Noc w latach 1946 – 1950. Zgodnie z art. 2 pkt 31 tej okoliczności nie można uznać za działalność równorzędną z kombatancką, skoro ukrywanie dowódcy AK miało miejsce po 1945 roku, a nie w latach 1939 – 1945 a ten okres jest przewidziany w ustawie kombatanckiej.
W skardze, wywiedzionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, F. P. zarzucił decyzji naruszenie art. 1 ust. 2 pkt 2, 5, 3 ustawy o kombatantach... Podniósł, że powszechnym było przyjmowanie do organizacji osób poniżej 16 roku życia wbrew instrukcji gen. K. S. Zarzucił niewłaściwą ocenę zeznań świadków jako niewiarygodnych tylko dlatego, że wiek skarżącego – 14 lat nie pozwalał, w/g organu, na przyjęcie do organizacji. Rzeczywistość była taka, jaką skarżący przedstawił w życiorysie i co potwierdzili świadkowie, a mianowicie że był uczestnikiem ruchu oporu, a nie tylko udzielającym pomocy, jak twierdzi organ.
Skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania sądowego.
W odpowiedzi na skargę, organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga jest uzasadniona.
Zasadnicza kontrowersja kwalifikacji działalności partyzanckiej skarżącego powstała z racji wieku skarżącego, który mając 14 lat nie mógł być przyjęty, zdaniem organu, do oddziału Armii Krajowej.
Tymczasem w treści art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24.01.1991 r. o kombatantach... (Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.) nie określono bowiem wieku w pełnieniu służby w oddziałach partyzanckich. Żaden przepis ustawy nie określa wieku kombatanta, a zatem nie może to stanowić jedynie negatywnej przesłanki, skutkującej odmową przyznania uprawnień kombatanckich.
Takie stanowisko nie jest odosobnione, gdyż wcześniej zostało wyrażone przez NSA w orzeczeniach: z dnia 14.06.1995 r. (SA/Kr 2891/94); z dnia 8.08.1995 r. (SA/Rz 607/94);
z dnia 13.02.2002 r. (VSA 1538/01 – publ. Palestra 2003/3-4/223), a także w sprawie o sygn. SA/Bk 1488/99.
Przytaczając treść instrukcji gen. K. S. z dnia 4.12.1939 r., kierownik Urzędu d/s Kombatantów przyjął domniemanie, iż skarżący nie mógł być zaprzysiężony jako osoba poniżej 16 – go roku życia. Na tej podstawie uznał za niewiarygodne zeznania świadków pomijając faktyczną ocenę ich treści. Tymczasem świadkowie: Z. P. ps. "W.", F. D. (posiadający uprawnienia kombatanckie od 1980 r. i od 1992 r.) oraz J. Z. zeznali na okoliczność charakteru służby skarżącego, znali jego pseudonim, personalia dowódców oddziału. Sam skarżący twierdził, iż przysięgę złożył przed dowódcą S. P., a z osób obecnie żyjących świadkiem tego zdarzenia był B. B. (jak stwierdził na rozprawie sądowej, osoby tej nie podawał jako świadka wcześniej bo mieszka daleko, wskazał zaś mieszkające bliżej).
W ocenie Sądu, organ powinien wszechstronnie ocenić cały materiał dowodowy, nie wykluczając przesłuchania skarżącego w charakterze strony, albowiem nieporadność jego wypowiedzi pisemnych wynika z treści pism składanych w sprawie niniejszej.
Nadto, poważnym uchybieniem proceduralnym (które Sąd dostrzega z urzędu) było pozbawienie skarżącego możliwości czynnego udziału w postępowaniu i brak jakiegokolwiek zawiadomienia o potrzebie zapoznania się z materiałem dowodowym przed wydaniem decyzji obydwu instancji (art. 10 § 1 kpa).
Naruszenie przez organ przepisów prawa materialnego oraz art. 7, 8, 10 § 1 kpa, mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, spowodowało uchylenie decyzji, o czym orzeczono na podstawie atr. 145 § 1 pkt. 1 a) c), art. 152 i art. 200 ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153 poz. 1270).