Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 30 sierpnia 2000 r. (...) Wojewoda P. na podstawie art. 134 Kpa stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta G. z dnia 11 lutego 2000 r. w sprawie zasiłku przedemerytalnego.
W uzasadnieniu decyzji wskazano, że nie ma w aktach dowodu doręczenia skarżącej decyzji zatem przyjęto najkorzystniejszą dla niej datę doręczenia, którą sama podała w piśmie wskazującym kiedy decyzję jej doręczono. Przyjęto zatem, że termin do odwołania upłynął w dniu 9 marca 2000 r., natomiast strona odwołanie wniosła dopiero dnia 20 sierpnia 2000 r.
Organ odwoławczy ustosunkował się także do zarzutu skarżącej Marty D., która twierdzi, że jej pismo z dnia z dnia 24 lutego 2000 r. należało traktować jako odwołanie. Z uwagi na to, że pismo to - zdaniem organu administracji publicznej - nie ma żadnych cech odwołania, przeto nie mogło być inaczej potraktowane jak tylko pismo informujące o skierowaniu sprawy na drogę postępowania przed sądem powszechnym w celu sprostowania świadectwa pracy. Skoro zaś decyzja zawierała dokładne pouczenie o sposobie i trybie odwołania, to nie można uznać takiego pisma jako odwołania.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżąca podnosi, że odwołanie wniosła dnia 28 lutego 2000 r., a zatem w terminie. Pisma wprawdzie nazwanego odwołaniem z dnia 20 sierpnia 2000 r. za takie nie należy uznać, gdyż w nim skarżąca pyta jedynie dlaczego jej odwołania nie uwzględniono.
Odpowiadając na skargę organ wnosi o jej oddalenie, podając te same powody co w uzasadnieniu decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Skarga zasługuje na uwzględnienie. Pismo z dnia 24 lutego 2000 r. jakie skarżąca złożyła w dniu 28 lutego 2000 r. rzeczywiście może budzić wątpliwości, by zakwalifikować je jako odwołanie. Jednakże pismo złożone w terminie przysługującym stronie do wniesienia odwołania, które nawiązuje do wydanej decyzji i z którego da się wyprowadzić wniosek, że strona nie zgadza się z ustaleniem decyzji, która przyjęła za podstawę rozstrzygnięcia błędne - zdaniem strony -świadectwo pracy, musi w organie administracyjnym budzić wątpliwości co do rzeczywistego zamiaru strony działającej bez pełnomocnika. Przepis art. 9 Kpa nakazuje organom administracji należycie i wyczerpująco informować strony o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego.
Skoro strona informuje o wystąpieniu na drogę postępowania przed sądem powszechnym w celu uzyskania rozstrzygnięcia co do zagadnienia wstępnego /okres pracy/, to można było zastanowić się, czy w tym nie tkwi żądanie zawieszenie postępowania i wyjaśnić stronie w jakiej fazie postępowania może taki wniosek złożyć a w jakiej odwołanie od decyzji.
W zdaniu natomiast "Okres zatrudnienia obejmuje od 1 lipca 1965 r. - 31 grudnia 1966 r." skarżąca de facto wyraziła swoją dezaprobatę do ustalenia zawartego w decyzji, które takiego okresu nie przyjmuje. Wobec więc użytego zwrotu przez stronę "informuje" należało co najmniej zwrócić się do strony w trybie art. 64 par. 2 w związku z art. 9 Kpa, by dokładnie ustalić jaki był cel pisma z dnia 24 lutego 2000 r., a nie zadecydować na niekorzyść niezadowolonej z decyzji strony, iż nie ma tu mowy o odwołaniu, a jedynie chodzi o informację skierowania sprawy o sprostowanie świadectwa pracy.
W ocenie Sądu doszło w sprawie niniejszej do naruszenia art. 9, art. 64 par. 2 i art. 134 Kpa w stopniu jaki może mieć istotny wpływ na wynik sprawy i dlatego na podstawie art. 22 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 774 poz. 368 ze zm./ skargę uwzględnił przez uchylenie zaskarżonego postanowienia.