Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańskuz 2 marca 2006 r., sygn. akt II SA/Gd 754/04

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Skład
Sędzia WSA Krzysztof Gruszecki przewodniczący
Sędzia WSA Alina Dominiak przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia WSA Elżbieta Kowalik-Grzanka przewodniczący
Kinga Czernis protokolant
Rozpoznanie
w dniu 2 marca 2006 r. na rozprawie
Sprawa
sprawy ze skargi W. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 14 września 2004 r. nr [...] w przedmiocie zasiłku okresowego oddala skargę.

Uzasadnienie

Kierownik Dzielnicowego Ośrodka Pomocy Społecznej, po rozpoznaniu wniosku W. G. z dnia 19 lutego 2004 r., decyzją z dnia 19 marca 2004 r. nr [...] odmówił przyznania jej pomocy w formie zasiłku okresowego.

W uzasadnieniu wskazał, że z oświadczenia złożonego przez wnioskodawczynię wynika, że łączny miesięczny dochód rodziny wynosi 669,20 zł, a zatem nie przekracza kryterium dochodowego określonego w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej. Jednak faktyczny dochód rodziny znacznie przekroczył kryterium dochodowe określone w powołanym przepisie, gdyż jak wynika z pisma Spółdzielni Mieszkaniowej A z dnia 2 lutego 2004 r. na konto Spółdzielni wpłynęła kwota w wysokości 9.958,77 zł, która całkowicie pokryła istniejące zadłużenie lokalu mieszkalnego zajmowanego przez rodzinę W. G.. Organ wskazał, że faktyczny dochód rodziny wyniósł 10.627,97 zł. W tej sytuacji uznać trzeba, że wnioskodawczyni nie spełnia przesłanek określonych w art. 32 ustawy o pomocy społecznej.

W odwołaniu od powyższej decyzji W. G. podniosła, że jej dochód miesięczny wynosi 669,20 zł, wobec czego skąd miałaby wziąć kwotę 9.958,77 zł na pokrycie zaległości długu. Stwierdziła, że osobiście nie wpłacała pieniędzy na poczet zaległości czynszowych, żadnych pieniędzy nie otrzymała, nie zawierała też żadnych umów. Wskazała, że jest zadłużona u wielu osób prywatnych, posiada zadłużenie wobec Telekomunikacji Polskiej, zaś w sądzie toczy się sprawa z powództwa Spółdzielni Mieszkaniowej A o zapłatę, co potwierdza, że zadłużenie nie jest uregulowane. Wskazała, że i ona, i jej konkubent są osobami schorowanymi: wnioskodawczyni cierpi na skrzywienie kręgosłupa, zaś konkubent na nadciśnienie tętnicze i nerwicę psychotyczną.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 14 września 2004 r. nr [...] utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji.

W uzasadnieniu organ wskazał, iż w sprawie niniejszej sporna jest kwestia, czy w lutym 2004 r. została dokonana wpłata kwoty 9.958,77 zł na konto Spółdzielni, a więc czy do dochodu pięcioosobowej rodziny odwołującej się za ten miesiąc należy wliczyć także tę kwotę, czy też uznać za dochód rodziny kwotę w wysokości podanej przez nią we wniosku. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika jednoznacznie, że w dniu 2 lutego 2004 r. dokonana została wpłata kwoty w wysokości 9.958,77 zł na konto Spółdzielni Mieszkaniowej A i stan konta opłat mieszkaniowych na dzień 28 luty 2004 r. nie wykazywał zadłużenia. Organ drugiej instancji podkreślił, że nie jest istotne kto dokonał owej wpłaty: W. G. czy też jej konkubent, gdyż prowadzą oni wspólne gospodarstwo domowe, a zatem w rozumieniu przepisów ustawy o pomocy społecznej dochody konkubenta wlicza się do dochodu rodziny. W tej sytuacji decyzja organu pierwszej instancji znajduje pełne umocowanie w przepisach prawa.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku W. G. wskazała, że kierownictwo Dzielnicowego Ośrodka Pomocy Społecznej celowo zataiło i nie przesłało do organu odwoławczego umowy pożyczki, którą zawarła z osobą prywatną. Pożyczka ta została zaciągnięta na spłatę długu wobec Spółdzielni Mieszkaniowej A i to właśnie osoba udzielająca pożyczki dokonała spłaty zadłużenia, nie informując o tym fakcie skarżącej ani jej konkubenta. W tej sytuacji nie polega na prawdzie twierdzenie organu, że to konkubent dokonał wpłaty, gdyż jest on osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku, nie osiąga żadnych dochodów i nie mógłby dysponować tak dużą sumą pieniędzy.

Następnie skarżąca wskazała, iż obecnie jej dochód uległ znacznemu zmniejszeniu ze względu na likwidację funduszu alimentacyjnego i wynosi niewiele ponad 400 zł. Nadto podniosła, że oboje z konkubentem są osobami niepełnosprawnymi i w związku z tym nie mogą podjąć pracy.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje

W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.

Z dniem 1 maja 2004 r. weszła w życie ustawa z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. nr 64, poz. 593 ze zm.). W myśl art. 150 ustawy do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się jej przepisy.

Prawidłowo zatem organ drugiej instancji jako podstawę prawną wydanej decyzji powołał przepisy ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, jako że niniejsza sprawa nie została zakończona przed dniem wejścia w życie tej ustawy.

Z akt sprawy wynika, że skarżąca wnioskiem z dnia 19 lutego 2004 r. zwróciła się do Dzielnicowego Ośrodka Pomocy Społecznej o przyznanie pomocy finansowej. W złożonym oświadczeniu podała, iż miesięczny dochód jej rodziny wynosi 669,20 zł.

Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest fakt wpłaty na konto Spółdzielni Mieszkaniowej A kwoty 9.958,77 zł na poczet istniejącego zadłużenia za zajmowany przez skarżącą lokal mieszkalny, a w konsekwencji zaliczenie owej kwoty do dochodu rodziny skarżącej.

Analiza akt sprawy daje podstawę do stwierdzenia, iż skarżąca w zależności od fazy postępowania w sposób odmienny wyjaśnia uregulowanie zadłużenia. I tak w odwołaniu skarżąca kategorycznie zaprzeczyła, jakoby wpłacała jakąkolwiek kwotę na poczet zaległości czynszowych, natomiast w skardze podała, że to kierownictwo Dzielnicowego Ośrodka Pomocy Społecznej celowo zataiło i nie przesłało do organu odwoławczego umowy pożyczki, którą zawarła z osobą prywatną. Podała, iż owa pożyczka została zaciągnięta na spłatę długu wobec Spółdzielni Mieszkaniowej A i to właśnie osoba udzielająca pożyczki dokonała spłaty zadłużenia, nie informując o tym fakcie skarżącej ani jej konkubenta.

Z treści "umowy pożyczki", którą to umowę skarżąca przedłożyła wraz z wywiedzioną skargą wynika, że umowa pomiędzy skarżącą a osobą, która "nie wyraziła zgody na przekazywanie jej danych osobowych" zawarta została w dniu 22 kwietnia 2004 r., zaś jej postanowienia weszły w życie w dniu 1 maja 2004 r.

Abstrahując od tego, czy umowa ta w rzeczywistości została zawarta stwierdzić trzeba, że wynika z jej treści, iż pożyczka w wysokości 10.000 zł miała zostać przeznaczona na spłatę długu wobec Spółdzielni Mieszkaniowej A. W tym miejscu podkreślić należy, że wpłata na konto zadłużenia – jak wynika z pisma Spółdzielni Mieszkaniowej A znajdującego się w aktach administracyjnych, została dokonana w dniu 2 lutego 2004 r. W kontekście powyższego spłata zadłużenia nie mogła być dokonana pieniędzmi uzyskanymi ewentualnie w wyniku zawarcia przedłożonej umowy pożyczki, gdyż jak już wskazano wyżej, dług wobec Spółdzielni został spłacony w dniu 2 lutego 2004 r., zaś pożyczkę skarżąca miała otrzymać w dniu 1 maja 2004 r. (pkt 2 umowy pożyczki).

Prawidłowo zatem organ pierwszej instancji doliczył kwotę 9.958,77 zł do dochodu rodziny skarżącej.

W tej sytuacji zaskarżonej decyzji oraz decyzji pierwszej instancji nie można zarzucić naruszenia prawa. Wskazać nadto trzeba, że organy administracji stanowisko swoje uzasadniły w sposób szczegółowy i logiczny, podając na jakich oparły się dowodach i dlaczego tym dowodom dały wiarę, a z jakich przyczyn odmówiły wiarygodności dowodom przeciwnym. Zdaniem Sądu ocena materiału dowodowego dokonana została przez organy administracji zgodnie z zasadami swobodnej oceny dowodów i nie nosi ona cech dowolności.

Mając powyższe na względzie, nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi, Sąd na mocy art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w wyroku.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.