Uzasadnienie
Burmistrz P. decyzją z dnia [...] r., nr [...], ustalił M. K. jednorazową opłatę w wysokości 42.167 zł z tytułu wzrostu wartości zbytej nieruchomości położonej w P. oznaczonej jako działka nr [...] o pow. 0,2040 ha na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Odwołanie od ww. decyzji złożył M. K. wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. We wniosku tym M. K. wskazał, że uchybienie terminu było od niego niezależne - winę za brak doręczenia decyzji ponosi pracownik Poczty Polskiej.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Bielsku-Białej (dalej SKO) postanowieniem z dnia [...] r., znak [...], wydanym na podstawie art. 58, art. 59, art. 123 i art. 129 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. – dalej k.p.a.) odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu podano m. in., że przesłanka dochowania terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu nie została zachowana. M. K., jak sam wskazał, w dniu 6 września 2017 r. odebrał decyzję Burmistrza P. z dnia [...] r. (zwrotne potwierdzenie odbioru w aktach organu I instancji). Stąd termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania upłynął w dniu 13 września 2017 r., a wymieniony złożył przedmiotowy wniosek w dniu 15 września 2017 r. Zatem złożył go po upływie ustawowo określonych w art. 58 § 2 k.p.a. 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu.
Skargę na powyższe postanowienie złożył M. K., zaskarżając je w całości. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 58 § 2 k.p.a., poprzez błędne przyjęcie, iż skarżący uchybił terminowi 7 dni do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia podania, podczas gdy jego prawidłowe zastosowanie wskazuje, iż termin ten biegł od 11 września 2017 r., a najwcześniej od 8 września 2017 r., a skarżący w terminie ustawowym złożył stosowny wniosek. Mając na uwadze powyższe zarzuty wniósł o uchylenie postanowienia.
W uzasadnieniu podano m. in., że w dniu 6 września 2017 r. skarżący odebrał przesyłkę zawierającą decyzję Burmistrza P. z dnia [...] r. o numerze [...], natomiast w dniu 8 września 2017 r. odebrał przesyłkę zawierającą ostateczną decyzję Burmistrza P. z dnia [...] r. o numerze [...]. Z uwagi na odbiór przesyłki około godziny 19.00 wszelkie możliwe działania podjął w poniedziałek 11 września 2017 r. i wtedy to powziął informację, iż decyzja była wysłana w sierpniu 2017 r. Wbrew twierdzeniom SKO termin początkowy 7 dni do złożenia wniosku biegnie od 11 września 2017 r., ewentualnie od 8 września 2017 r., kiedy to odebrał decyzję opatrzoną stwierdzeniem "ostateczna". Za datę początkową biegu terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania nie może zostać uznana data 6 września 2017 r., kiedy to odebrał decyzję, od której przysługiwało mu, według ówczesnego stanu wiedzy i pouczenia, prawo do wniesienia odwołania w terminie 14 dni, tj. do dnia 20 września 2017 r. Dopiero przesyłka z dnia 8 września 2017 r. zasygnalizowała mu nieprawidłowości po stronie pracowników Urzędu, gdyż w aspekcie otrzymanej 2 dni wcześniej decyzji uznał ją za omyłkę, którą należy wyjaśnić.
Wiedzę o stanie rzeczy i konieczności złożenia wniosku o przywrócenie terminu i odwołania pozyskał w poniedziałek 11 września 2017 r. Jeśli strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od dnia uzyskania wiadomości o tym.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Podał, że działał na podstawie i w granicach prawa, a rozstrzygnięcie znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym. W uzasadnieniu powtórzył swą poprzednią argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 2188 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego.
Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2017 roku, poz. 1369 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
W wyniku analizy akt sprawy Sąd stwierdził, że skarga nie jest uzasadniona. Zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza bowiem ani prawa materialnego, ani też organ odwoławczy nie naruszył reguł procedury administracyjnej w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bądź skutkującym wznowieniem tego postępowania. Tymczasem, zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a., dopiero stwierdzenie tego rodzaju naruszenia prawa uzasadnia uwzględnienie skargi.
W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że postanowienie organu odwoławczego wydane w przedmiocie przywrócenia lub odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia jest ostateczne (art. 59 §2 k.p.a.). Oznacza to, że na takie postanowienie nie przysługuje zażalenie, lecz skarga do sądu administracyjnego (np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 lipca 2013 r., II SA/Wa 527/13). Formalnie zatem skarga podlegała rozpoznaniu.
Procesowa instytucja przywracania terminu stwarza możliwość skutecznego dokonania czynności przez stronę w sytuacji, gdy upłynął już termin do jej podjęcia. Instytucja ta została unormowana w art. 58 i 59 k.p.a. Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a., przywrócenie terminu następuje na prośbę zainteresowanego, a przesłanką podjęcia takiego rozstrzygnięcia jest uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Ponadto, skuteczność prośby uzależniona jest od jej wniesienia w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu oraz od jednoczesnego dopełnienia uchybionej czynności (§ 2). Z kolei zgodnie z art. 58 § 3 k.p.a. przywrócenie terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu jest niedopuszczalne.
Zgodnie z wyrokiem WSA w Olsztynie z 20 stycznia 2015 r., sygn. II SA/Ol 1119/14, stosownie do regulacji prawnej art. 58 k.p.a. warunkiem przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić, gdy osoba nie mogła dopełnić obowiązku z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Podobnie orzeczono w wyroku NSA z 31 stycznia 2012 r., sygn. II OSK 2175/10, gdzie analizując art. 58 k.p.a., stwierdzono: "Wykładnia gramatyczna tego przepisu (wraz z jego § 2) prowadzi do wniosku, że jedną z przesłanek, od zaistnienia której uzależnione jest pozytywne rozpoznanie wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej jest uprawdopodobnienie, że uchybienie to nastąpiło bez winy zainteresowanego. Zgodnie z poglądami prezentowanymi w doktrynie jak i orzecznictwie sądowoadministracyjnym kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku wiąże się z obowiązkiem strony dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest zatem dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
W konsekwencji o braku winy można mówić tylko w sytuacji, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (...)."
Z kolei w wyroku WSA w Rzeszowie z 25 czerwca 2014 r, II SA/Rz 459/14, stwierdzono, że nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminowi wyłącza możliwość jego przywrócenia. Należy również uwzględnić na przykład to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowany wskazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu, przykładowo poprzez wyręczenie się inną osobą.
W świetle wskazanych wyżej reguł, które Sąd w niniejszym składzie w pełni uznaje, nie budzi wątpliwości, że skarga nie jest zasadna. Skarżący już we wniosku o przywrócenie terminu pisał, że odebrał przesyłkę zawierającą decyzję z [...] r. w dniu 6 września 2017 r. W aktach sprawy zdeponowany jest dowód potwierdzający odbiór przesyłki w dniu 6 września 2017 r., aczkolwiek w oznaczeniu rodzaju pisma wskazano "dec. ost." Pierwotne doręczenie decyzji nieostatecznej nastąpiło w formie doręczenia zastępczego i awizacje miały miejsce w dniach 31 lipca 2017 r. oraz 8 sierpnia 2017 r. Prawidłowo doręczoną przesyłkę, na skutek niepodjęcia, zwrócono nadawcy 16 sierpnia 2017 r. Zatem już w dniu 6 września 2017 r. skarżący miał bądź powinien był mieć wiedzę o ostateczności decyzji. W dniu 8 września 2017 r. odebrał z kolei pismo wraz załącznikiem w postaci decyzji stanowiące wezwanie do zapłaty. Wniosek o przywrócenie terminu opatrzony jest z kolei datą 15 września 2017 r., taka jest też data wpływu pisma do organu, co świadczy o uchybieniu terminu 7 dni od dnia ustania przeszkody do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, wg art. 58 §2 k.p.a. Termin ten nie podlega przywróceniu.
Należy wskazać, że awizacja pierwotnego doręczenia formalnie, wg poczynionych tam adnotacji, była prawidłowa (organ nie miał żadnych przesłanek by ją podważać) i wywołała skutki prawne w postaci stwierdzenia ostateczności decyzji. Dołączone do skargi pismo dotyczące reklamacji wcale jednoznacznie nie przesądza, że przesyłka była wadliwa, a jedynie wskazuje na brak możliwości dokonania jednoznacznych ustaleń faktycznych, potwierdzających wersję skarżącego. Nie zmienia to jednak faktu, że skarżący sam przyznał, iż odebrał decyzję w dniu 6 września 2017 r., a z dowodu doręczenia tej konkretnej przesyłki wynika, co należy powtórzyć, iż zawierała ona decyzję ostateczną. Jest to logiczne, skoro poprzednio organ wysłał już decyzję nieostateczną i liczył bieg terminu do złożenia odwołania od dnia doręczenia zastępczego. Nie można zakładać, że wysłano po raz kolejny decyzję nieostateczną, odebraną 6 września 2017 r., otwierającą termin do złożenia odwołania.
Skoro tak, to skarżący miał świadomość uchybienia terminowi już w tej dacie, tj. 6 września 2017 r., a co najmniej, przy dochowaniu należytej staranności, powinien ją mieć.
Nie można zgodzić się również z argumentem skargi, że błędem organu mającym wpływ na treść rozstrzygnięcia, był brak podjęcia należytych działań wyjaśniających. Przede wszystkim to na stronie, która uchybiła terminowi do wniesienia odwołania, spoczywa obowiązek wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Aby uprawdopodobnić brak winy, strona postępowania winna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu złożenia wniosku o przywrócenie terminu (tak wyrok WSA w Łodzi z 23 października 2014 r., II SA/Łd 573/14). Ciężaru postępowania w omawianym zakresie na pewno nie można przerzucać na organ, bowiem byłoby to sprzeczne z treścią art. 58 k.p.a. Organ słusznie uznał, że dokumentacja zgromadzona w aktach i przedłożona przez stronę jest wystarczająca do wydania rozstrzygnięcia. Z przyczyn wskazanych wyżej istniały pełne podstawy do odmowy przywrócenia terminu.
W tym kontekście także samo uzasadnienie zaskarżonego rozstrzygnięcia nie budzi wątpliwości i nie może być przyczyną uwzględnienia skargi.
Nie doszło zatem do naruszenia art. 58, 59 §2 k.p.a., ani też innych przepisów, uzasadniających uwzględnienie skargi.
Z powyższych względów skarga nie mogła odnieść skutku i jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.