Uzasadnienie
W dniu [...] r. w C. na drodze krajowej nr [...], Inspektorzy Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli pojazd marki [...] nr rej. [...] wraz z naczepą, którym kierował L. J., wykonując krajowy zarobkowy transport drogowy rzeczy w postaci materiałów niebezpiecznych z W. do B., na rzecz firmy "A" Spółka Jawna w O. Z przeprowadzonych czynności sporządzono protokół kontroli oraz przesłuchano kierowcę w charakterze świadka.
Następnie pismem z dnia [...] r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K. zawiadomił Spółkę "A" o wszczęciu postępowania administracyjnego w zakresie naruszeń, stwierdzonych w protokole kontroli, tj. przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz skrócenia dziennego czasu odpoczynku. Nadto, pouczono przedsiębiorcę o prawie wypowiedzenia się w terminie 7 dni co do zebranych dowodów i materiałów oraz przesłania dowodów, wskazujących na spełnienie przesłanek z art. 92b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.), cytując treść przywołanych przepisów.
W odpowiedzi "A" Spółka Jawna w O. pismem z dnia 19 września 2013 r. wyjaśniła, że kierowca L. J. po przyjęciu do pracy został szczegółowo przeszkolony z zakresu czasu pracy kierowców i zasad odpowiedzialności za ewentualne wykroczenia, zobowiązując się do ich przestrzegania. Za stwierdzone naruszenia ukarano też kierowcę karą dyscyplinarną w postaci upomnienia. Podczas postępowania wyjaśniającego kierowca podał, że sam zawinił w zaistniałej sytuacji, gdyż "przestawił mu się czas" i zapomniał o potrzebie dokonywania opisu przyczyn odstąpienia od przepisów o czasie pracy na odwrocie wydruku z tachografu, jak miało to miejsce np. w dniach 21 sierpnia 2013 r., 29 sierpnia 2013 r. i 3 września 2013 r., kiedy to adnotacje naniósł w swoim zeszycie, które jednak nie okazał w trakcie kontroli z powodu silnego stresu.
Nadto, Spółka zarzuciła, że organ kontrolny nieprawidłowo zakwalifikował naruszenie z dnia [...] r., nie uwzględniając faktu jazdy w dwuosobowej załodze. W tej sytuacji Spółka uznała, że nie miała wpływu, ani nie godziła się na naruszenia opisane w protokole kontroli, zaś wyrazem dbałości o przestrzeganie czasu pracy kierowców oraz ich prawidłową analizę jest podjęcie współpracy z wykwalifikowaną firmą.
Do pisma dołączono oświadczenie kierowcy o odbyciu przeszkolenia i jego oświadczenie z dnia 20 września 2013 r. oraz kopię pisma o jego ukaraniu.
Jednakże [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnień przedsiębiorcy nie uwzględnił i decyzją z dnia [...] r. nr [...] nałożył na "A", Spółkę Jawną w O. karę pieniężną w wysokości 3.100 zł. Jako podstawę prawną decyzji organ I instancji powołał przepisy art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym oraz lp. 5.3.1, lp. 5.3.2. i lp 5.2.2. załącznika nr 3 do tej ustawy. Na podstawie protokołu kontroli z dnia 13 września 2013 r. oraz analizy danych zawartych na karcie kierowcy L. J. i tachografu cyfrowego od dnia 16 sierpnia 2013 r., organ stwierdził bowiem 6 przypadków skrócenia dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny (6 x 100 zł) oraz 7 przypadków skrócenia czasu odpoczynku za każdą następną godzinę (7 x 200 zł), a także dopatrzył się przekroczenia przez kierowcę maksymalnego czasu prowadzenia bez przerwy – o czas powyżej 15 minut do 30 minut (2 x 150 zł) i za każde następne rozpoczęte 30 minut (4 x 200 zł).
Organ I instancji opisał stwierdzone przypadki oraz podał, że kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu w postaci wykresówki, wydruku, karty dziennej, uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynku. Brak też było w ocenie organu do zakwalifikowania przewozu w dniu 16 sierpnia 2013 r. w załodze, bowiem w takim wypadku wymagana jest obecność innego kierowcy przez część okresu powyżej pierwszej godziny, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.
Odnosząc się zaś do wyjaśnień przedsiębiorcy zawartych w piśmie z dnia 24 września 2013 r., organ I instancji uznał, że stoją one w sprzeczności z zeznaniami kierowcy L. J., który zeznał, że choć został on przeszkolony, to nikt nie weryfikował jego zdobytej wiedzy, jak również nie został on nigdy przez obecnego pracodawcę ukarany czy pouczony. Z przesłuchania kierowcy wynika również, iż ostatnie pobieranie danych cyfrowych odbyło się 9 września, a poprzednie ok. 22 dni wcześniej. Tak więc, przez okres ponad trzech tygodni nikt z pracodawców nie przeanalizował zarchiwizowanych danych cyfrowych celem zweryfikowania pracy kierowcy. L. J. również zeznał, iż nie wiedział o tym, że pod warunkiem, kiedy nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6-9 rozporządzenia 561/06. W takim przypadku obowiązkiem kierowcy było wykonanie wydruku z tachografu cyfrowego i na drugiej jego stronie opisanie przyczyny odstąpienia od powyższych przepisów.
Wyjątek ten nie może być interpretowany rozszerzająco, gdyż mogłoby to prowadzić do negatywnego zjawiska "obchodzenia" wymogów w zakresie czasu pracy kierowców. W związku z tym należy uznać, że art. 12 może mieć zastosowanie tylko w przypadkach nadzwyczajnych, gdy ścisłe respektowanie wymagań co do odpoczynku kierowcy nie byłoby możliwe z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Ponadto, jasne brzmienie zdania drugiego przepisu art. 12: "Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój, sformułowane imperatywnie, nie może budzić wątpliwości, że kierowca ma obowiązek podania przyczyn, z powodu których nie zastosował się do przepisów art. 6-9 regulujących zasady czasu prowadzenia pojazdu, przerw i okresów odpoczynku.
A zatem pisemna adnotacja dokumentująca przyczyny zastosowania wyjątku, o którym mowa w art. 12, do sporządzenia której obliguje ten przepis, musi być traktowana jako niezbędny wymóg formalny do skutecznego powołania się na odstępstwo przewidziane w tym przepisie. Tymczasem w niniejszej sprawie z akt sprawy jednoznacznie wynika, że kierowca w trakcie przedmiotowej kontroli nie przedstawił żadnego wydruku z dni, w którym wystąpiło naruszenie, dających podstawę do skorzystania przez niego z możliwości określonej w przywołanej przez stronę normę prawną, a więcej nawet nie miał świadomości, iż w tym dniu nie stosował się do treści art. 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia (WE) Nr 561/2006. Przy takim stanie faktycznym organ stwierdził brak podstaw do uznania, że zaistniały okoliczności objęte zakresem przedmiotowym przepisu artykułu 12 rozporządzenia (WE) Nr 561/2006.
Zapisy w prywatnym notatniku czy też kalendarzu nie mogą zastąpić wydruku z legalizowanego urządzenia. Nie są one wiarygodnym dowodem.
Odnosząc się do stwierdzenia, iż przedsiębiorstwo nie miało wpływu na powstałe naruszenie organ uznał, że co do zasady za naruszenie obowiązków wynikających z ustawy o transporcie drogowym na gruncie prawa administracyjnego odpowiada wykonujący przewóz drogowy, czyli przedsiębiorca podejmujący i wykonujący działalność gospodarczą w zakresie przewozu osób i rzeczy i właśnie na niego nakładana jest kara pieniężna w trybie ustawy o transporcie drogowym. Kierowca za naruszenia, których się dopuścił, może być ukarany grzywną na podstawie przepisów o wykroczeniach, co jednak nie wyklucza nałożenia kary na przedsiębiorcę. Za działalność przedsiębiorstwa odpowiedzialność ponosi osoba, która je prowadzi, przedsiębiorca. To na nim spoczywa zatem ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób (w tym kierowcy), którymi w wykonywaniu działalności się posługuje. Przywołując treść art. 92c ustawy o transporcie drogowym organ stwierdził, iż w omawianej sprawie nie znajduje on zastosowania, gdyż przedsiębiorca miał wpływ na powstanie naruszeń, bowiem powinien wymagać od kierowcy prawidłowej realizacji czasu pracy.
Odpowiedzialność pracodawcy za swoich pracowników wynika nie tylko z interpretacji krajowych przepisów prawa pracy, ale wprost z art. 10 ust. 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r., stanowiącego, iż przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa. Z ust. 2 wynika natomiast, że przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia.
Wobec powyższego, w ocenie organu, nie budzi wątpliwości odpowiedzialność administracyjna strony za stwierdzone naruszenie prawa, jako przedsiębiorstwa prowadzącego działalność transportową. W ocenie organu stanowisko strony, iż przedsiębiorca nie może ponosić odpowiedzialności za naruszenia, których dopuścił się kierowca, gdyż nie miał on wpływu na jego działanie, a tym samym niejako na powstałe naruszenie, jest błędne i nie znajduje oparcia w obowiązującym stanie prawnym. Przedsiębiorca bowiem odpowiada za swoich pracowników, powinien odpowiednio przeszkolić swoich kierowców, szczególnie w zakresie przestrzegania norm czasu pracy i odpoczynku a także poinformować co do podstawowych wymogów związanych z dopuszczalnymi odstępstwami i wdrożyć odpowiednie procedury wewnętrzne celem wyegzekwowania od kierowców obowiązujących norm. Przedsiębiorca powinien również zapewnić, aby kierowca mógł wykonać przerwy dobowe, co w przedmiotowej sprawie nie zostało wykonane przez stronę.
Organ kontroli wyjaśnia, iż zgodnie z treścią art. 4 lit. g rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE nr L 102 z dnia 11 kwietnia 2006 r. ze zm.), "dzienny okres odpoczynku" oznacza dzienny okres, w którym kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem i obejmuje "regularny dzienny okres odpoczynku" lub "skrócony dzienny okres odpoczynku": — "regularny dzienny okres odpoczynku" oznacza nieprzerwany odpoczynek trwający co najmniej 11 godzin. Alternatywnie, regularny dzienny okres odpoczynku można wykorzystać w dwóch częściach, z których pierwsza musi nieprzerwanie trwać co najmniej 3 godziny a druga co najmniej 9 godzin, "skrócony dzienny okres odpoczynku" oznacza nieprzerwany odpoczynek trwający co najmniej 9 godzin, ale krócej niż 11 godzin.
Organ kontroli wyjaśnił też, że zgodnie z obowiązującym przepisem art. 8 ust. 1-4 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, wyjaśnia: "W każdym 24 godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku kierowca musi wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku.
Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin, ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku.
Dzienny okres odpoczynku może zostać przedłużony do rozmiarów regularnego lub skróconego tygodniowego okresu odpoczynku. Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku.
Zgodnie z art. 10 ust.2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE nr L 102 z dnia 11 kwietnia 2006 r. ze zm.) "przedsiębiorstwo transportowe organizuje prace kierowców, o których mowa w ust. 1 w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału 11 niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim.
Nadto, zdaniem organu, kierowca naruszył normę określoną w art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 która stanowi, iż po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pól godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa, trwająca co najmniej 45 minut, chyba, że kierowca zaczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego.
Zatem przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą, a więc działalność w celach zarobkowych, zawodowo i we własnym imieniu jako działalność profesjonalną, obowiązany jest dołożyć maksimum staranności by była ona prowadzona zgodnie z przepisami prawa. To na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek znajomości przepisów prawa w danym zakresie działalności i dostosowania się do wynikających z niego obowiązków. Sprawą przedsiębiorcy jest takie organizowanie prowadzonej przez siebie działalności, aby przestrzegać i stosować obowiązujące przepisy, rolą organów inspekcji jest kontrola ich przestrzegania. Przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy oraz z takiej formy ich zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonywanie ciążących na pracownikach obowiązków i ponosi on w płaszczyźnie prawa administracyjnego skutki wadliwego wykonywania przez kierowcę swych obowiązków, to obowiązujące prawo przewiduje możliwość wystąpienia przeciwko kierowcy i w tym wypadku także osoby która zleciła mu takie zadanie przewozowe ze stosowym powództwem o odszkodowanie z tytułu wyrządzonej przez niego szkody w związku z nienależytym wykonywaniem obowiązków.
Zatem w toku postępowania organ nie znalazł przesłanek przemawiających za zastosowaniem art. 92b oraz art. 92c ustawy o transporcie drogowym, a strona ich nie przedłożyła pomimo, iż była wezwana pismem z dnia [...] r.
W związku z opisanym wyżej naruszeniem, wysokość kary nałożonej na przedsiębiorcę wyniosła 3100 zł.
W odwołaniu od decyzji Spółka "A" zarzuciła, że nie istnieje podstawa prawna nakazująca przewoźnikowi weryfikację zdobytej wiedzy przez kierowcę. Strona podniosła, że kierowca ukończył szkolenie organizowane przez uprawnione podmioty i uzyskał stosowne zaświadczenie. Co prawda kierowca faktycznie nie został ukarany przez pracodawcę, ale taka kara nie jest obligatoryjna w przypadku każdorazowego stwierdzenia naruszenia. Wyjaśniono też, że kierowca został zapoznany z treścią regulaminu pracy i był on świadomy ogólnych zasad wykonywania zawodu kierowcy. Zdaniem strony, organ nie wskazał przepisów, które pozwalają przewoźnikowi na nie zawierzeniu, iż kierowca uprawniony do wykonywania zawodu jest świadomy ogólnych zasad jego wykonywania. Strona zarzuciła, że podczas kontroli kierowca był w stresie i nie okazał wszystkich dokumentów oraz że zastosowano takie techniki socjotechniczne wywarcia wpływu na kierowcę, mające na celu wyłudzenie informacji potrzebnych do uzasadnienia z góry założonych przez organ tez. Do odwołania dołączono regulamin pracy i wynagradzania wraz z załącznikami oraz dokument potwierdzający, iż kierowca zapoznał się z jego treścią i zobowiązał się do jego przestrzegania.
Jednakże zaskarżoną decyzją orzeczono o utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji. Organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z art. 92 b ust. 1-2 ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414), nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
- 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
- a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
- b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
- c) umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
- 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Natomiast zgodnie z art. 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
- 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy łub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
- 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ.
Organ odwoławczy na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w postaci danych zawartych na karcie kierowcy jak również danych z tachografu cyfrowego uznał za udowodnione, że w okresie od dnia 16 sierpnia 2013 r. do dnia kontroli L. J. w opisanych 6-ciu przypadkach skrócił dzienny czas odpoczynku.
Mając na względzie całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego organ II instancji zważył, iż organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego, jednakże w sposób nieprawidłowy wyliczył wysokość kary pieniężnej za niniejsze naruszenia. Organ wskazał, iż łączna kara wynosi 2.000 złotych, podczas gdy prawidłowo wyliczona kara winna wynosić 2.200 złotych.
Jednakże mając na uwadze treść art. 139 kpa, w myśl którego organ odwoławczy nie może wydać decyzji na niekorzyść strony odwołującej się, chyba że zaskarżona decyzja rażąco narusza prawo lub rażąco narusza interes społeczny, organ odwoławczy stwierdził brak podstaw do zmiany decyzji na niekorzyść strony.
Organ odwoławczy stwierdził, że zostało udowodnione na podstawie danych z tachografu oraz danych cyfrowych kierowcy L. J., że w dwóch opisanych przypadkach przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy. Zatem organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego, jednakże i w tym wypadku w sposób nieprawidłowy wyliczył wysokość kary pieniężnej za niniejsze naruszenia. Organ wskazał, iż łączna kara wynosi 1.100 złotych, podczas gdy prawidłowo winna wynosić 1.300 złotych.
Jednakże mając na uwadze treść art. 139 kpa, organ odwoławczy nie znalazł przesłanek do działania na niekorzyść strony.
Organ II instancji analizując niniejszą sprawę podzielił ustalenia organu I instancji oraz zastosowane rozliczenie naruszenia z dnia 16 sierpnia 2013 r. Przyczyną rozliczania kierowcy jako jadącego nie w załodze, był fakt niespełnienia kluczowej przesłanki, jaka musi zaistnieć, aby dany przewóz zaliczyć jako jazdę w załodze dwuosobowej. Mianowicie, tylko przez pierwszą godzinę obsady kilkuosobowej obecność innego kierowcy lub kierowców jest fakultatywna (nieobowiązkowa). Po tym czasie kierowcy muszą jechać łącznie. W niniejszym przypadku jak wynika z analizy danych cyfrowych w godzinach 19:46-20:11 pojazd by prowadzony tylko i wyłącznie przez L. J., wobec czego nie można mówić o obsadzie dwuosobowej.
Organ odwoławczy wskazał też, że to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek prawidłowej organizacji czasu pracy kierowcy i wobec tego na przedsiębiorcy spoczywa również obowiązek kontroli kierowcy. Zgodnie z art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006, to właśnie przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006. Zgodnie z art. 10 ust. 3, rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa.
Dla poparcia stanowiska organ odwoławczy przywołał wyrok NSA z dnia 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 976/09 oraz stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, zawarte w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06.
Odnosząc się do zarzutów strony podniesionych w odwołaniu, organ II instancji stwierdził, że są niezasadne i nie mogą zostać uwzględnione.
W ocenie organu odwoławczego, argumenty przedstawione w odwołaniu oraz dokumenty załączone do odwołania tj. regulamin pracy i wynagradzania wraz z załącznikami oraz dokument potwierdzający, iż kierowca zapoznał się z jego treścią, jak również dokumenty przedłożone w załączeniu do pisma z dnia 19 września 2013 r., nie potwierdzają spełnienia przesłanek określonych w art. 92 b i c ustawy. Zdaniem organu, nawet najlepiej przeszkolony kierowca nie będzie w stanie przestrzegać norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i odpoczynków, jeżeli organizacja pracy w zakresie powierzonych mu zadań będzie niewłaściwa. Tymczasem kierowca zeznał, że naruszenia spowodowane były tym, iż nie znał on wszystkich obowiązujących przepisów. Kierowca przyznał, iż szkolenie u pracodawcy się odbyło jednakże nikt nie weryfikował zdobytej wiedzy w praktyce. Przedsiębiorca nie udowodnił, że organizował zadania przewozowe w sposób prawidłowy.
To bowiem powierzanie zadań przewozowych właściwe i rzetelne, obrazują zapewnienie właściwej organizacji pracy kierowcy. Wdrożenie odpowiednich regulaminów jest niezbędne jednakże to każdorazowe powierzenie i organizacja przydzielonej pracy polegającej na prowadzeniu pojazdu daje rzeczywisty obraz spełnienia przesłanek z art. 92 b ustawy.
Zdaniem organu II instancji, skarżący ograniczył się w treści odwołania wyłącznie do składania wyjaśnień natomiast nie załączył do nich dokumentów np. zleceń, listów przewozowych itp., mogących wskazywać na brak wpływu z jego strony na popełnienie naruszeń bądź właściwą organizację pracy. Dowodami świadczącymi na korzyść przedsiębiorcy mogą być np. listy przewozowe, zlecenia transportowe itp. czyli dokumenty pozwalające na ustalenie, czy nakładanie na kierowców kolejnych zleceń przewozowych odbywało się w sposób umożliwiający przestrzeganie przepisów obowiązującego prawa. Daty i miejscowości załadunków i rozładunków wyznaczają rzeczywisty przebieg pracy kierowcy, jeżeli zleceń jest zbyt dużo w jednostce czasu, kierujący pojazdami na których spoczywa również odpowiedzialność pracownicza za terminowe dostarczenie ładunków, nie będą w stanie dochować przepisom rozporządzenia nr 561/2006.
Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu, iż ustawodawca nie przewidział przepisów prawa nakładających obowiązek przedsiębiorcy do weryfikowania wiedzy zdobytej przez kierowcę, organ odwoławczy wskazał, że to w interesie przedsiębiorcy leży przeszkolenie kierowcy w zakresie obowiązujących przepisów jak również bieżąca kontrola danych cyfrowych sczytanych z karty kierowcy jak i pojazdu. Przedsiębiorca jest zobowiązany do sczytywania danych z karty kierowcy co najmniej raz na 28 dni, a z tachografu 90 dni. Przedsiębiorca powinien dane takie analizować a w przypadku stwierdzenia popełniania przez kierowcę naruszeń podejmować wszelkie kroki zmierzające do usunięcia nieprawidłowości. W przypadku zaniechania takich obowiązków przedsiębiorca powinien liczyć się z negatywnymi następstwami w tym z karami administracyjnymi jakie uprawnione organy mogą nakładać w przypadku stwierdzenia naruszeń.
Późniejsze ukaranie kierowcy w dniu [...] r., pracowniczą karą upomnienia, nie może być dowodem na dochowanie należytej staranności w nadzorze nad pracą kierowcy przez przedsiębiorcę.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że normodawca nie określił katalogu czynności, jakich należy dokonać aby prawidłowo zabezpieczyć pracę kierowców, wobec tego mogą być to zarówno kontrole telefoniczne, GPS czy też inne formy oddziaływania przedsiębiorcy na prawidłowe zachowania kierowców (por. wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2012 roku sygn. akt II GSK 1862/11, por. wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2012 roku sygn. akt II GSK 1826/11, por wyrok WSA w Gliwicach z dnia 10 lipca 2013 roku sygn. akt II SA/G1 274/13).
W przedmiotowej sprawie zgromadzony materiał dowodowy potwierdził, iż przedsiębiorca nienależycie prowadził nadzór nad pracą kierowcy, czego dowodem są liczne naruszenia z zakresu czasu pracy kierowcy.
Ponadto w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym za względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia wobec okoliczności dysponowania przez stronę wszelką dokumentacją czasu pracy kierowców. Strona nie wskazała okoliczności których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Wobec czego w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym za względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Przedsiębiorca tak powinien organizować pracę kierowcy, aby otrzymywał on takie zadania przewozowe, które mógłby zrealizować zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi czasu pracy kierowców, a nie musiał kierować się innymi priorytetami.
Podkreślono też, iż zarówno art. 92 a ustawy o transporcie drogowym, jak i przepisy art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, ustanowiły odpowiedzialność przedsiębiorców wykonujących transport drogowy i przewozy na potrzeby własne (nie zaś pracowników, którym rzeczone podmioty zlecają czynności kierowania pojazdami), za naruszenia przepisów wyznaczających normy czasu pracy kierowców jak i innych przepisów związanych z wykonywaniem przewozów drogowych.
Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem ustawy o transporcie drogowym, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę i nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
Przewoźnicy winni sprawować ścisły nadzór i kontrolę nad pracą kierowców, którym zlecają prowadzenie pojazdów realizujących przewozy w ramach posiadanych uprawnień transportowych. W interesie strony leży zapoznanie się z przepisami regulującymi wykonywanie transportu drogowego. Wyposażenie kierowcy w stosowną wiedzę niezbędną do prawidłowego wykonywania usług transportowych leży nie tylko w interesie podmiotu wykonującego transport drogowy, ale ma na celu w szczególności zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom dróg.
W opinii organu odwoławczego postępowanie w I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Organ I instancji działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący.
Z tych wszystkich względów odwołania nie uwzględniono.
W skardze do sądu administracyjnego "A" Sp. J. w O. zarzuciła, że za powstałe naruszenia odpowiada wyłącznie kierowca, bowiem nie jest w praktyce możliwa kontrola jego pracy na odległość. Spółka jako przedsiębiorca dokonała zaś pouczenia kierowcy i zastosowała narzędzia, przewidziane kodeksem pracy i regulaminem i nie istnieją żadne dokumenty, z których wynikałoby, że nakazano kierowcy łamanie norm czasu pracy i zmuszania go do niewłaściwej organizacji pracy.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie z przyczyn wskazanych w motywach zaskarżonej decyzji. Dodatkowo powołał się na poglądy, wyrażone w wyroku WSA w Gliwicach z dnia 4 września 2013 r. sygn. akt II SA/Gl 806/13.
W toku rozprawy sądowej przedstawicielka skarżącej Spółki podniosła, że niesłuszny jest zarzut braku weryfikacji czasu pracy kierowcy, zaś ostatnia kontrola miała miejsce w dniu [...] r., a na wyciągnięcie konsekwencji wobec kierowcy potrzeba kilkunastu dni.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga nie jest uzasadniona.
W oparciu o należycie zebrany i rozważony materiał dowodowy, a także po analizie wyjaśnień przedsiębiorcy i przedłożonych przez niego dokumentów, prawidłowo organy obydwu instancji stwierdziły naruszenie przez kierowcę L. J. przepisów o transporcie drogowym poprzez skrócenie dziennego czasu odpoczynku (lp. 5.3.1. i 5.3.2. zał. Nr 3 do ustawy) oraz przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy (lp. 5.2.1. i 5.2.2. zał. Nr 3 do ustawy). Szczegółowy opis poszczególnych naruszeń zawarto w motywach decyzji organów obydwu instancji i brak podstaw do kwestionowania w tym zakresie ustaleń faktycznych. Zarzutów w zakresie nieprawidłowych ustaleń nie feruje też skarżąca Spółka. Spór w niniejszej sprawie dotyczy jedynie kwestii, czy za powstałe naruszenia, których dopuścił się kierowca, ponosi odpowiedzialność zatrudniający go przedsiębiorca.
Zdaniem sądu administracyjnego, zasługuje jednak na aprobatę stanowisko organów obydwu instancji, że co do zasady z mocy art. 92a ustawy oraz art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, które to przepisy zacytowano w uzasadnieniu obydwu decyzji, za naruszenia przepisów wyznaczających normy czasu pracy kierowców, ponoszą odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonujący transport drogowy. Uwolnienie się od tej odpowiedzialności wymaga wykazania przez przedsiębiorcę przesłanek z art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy.
Zatem wymagane jest udowodnienie przez przedsiębiorcę, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców norm czasu pracy oraz prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszenia przepisów lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego, a także w przypadkach, gdy przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć bądź za stwierdzone naruszenie została już nałożona kara przez właściwy podmiot, a wreszcie od stwierdzenia naruszenia upłynęło 2 lata. Regulacja ta została przytoczona w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania z dnia [...] r. wraz z wezwaniem organu do przesłania w terminie 7 dni dowodów, wskazujących na wystąpienie przesłanek z art. 92b i z art. 92c ustawy.
O ile skarżąca Spółka w oparciu o nadesłany dokument w postaci regulaminu pracy i wynagradzania oraz oświadczenia kierowcy z dnia 1 lipca 2013 r. o zapoznaniu się z regulaminem i zobowiązaniu do jego przestrzegania oraz o przeszkoleniu w zakresie normy czasu pracy i zasadami obsługi tachografu, wykazała że przewidziała prawidłowe zasady wynagradzania oraz regulamin pracy, to jednak z dokumentów z tych nie sposób wyprowadzić wniosku, że w praktyce zapewniono właściwą organizację i dyscyplinę pracy. W szczególności, z przedłożonych dokumentów nie wynika wprost, że kierowca został pouczony o zasadach dokumentowania odstępstw od czasu pracy. Niewątpliwie zastosowano wobec niego karę upomnienia dopiero po otrzymaniu przez przedsiębiorcę raportu wykroczeń zawartego w protokole kontroli, co wynika wprost z treści pisma z dnia [...] r.
Tymczasem pobranie przez przedsiębiorcę danych co do czasu pracy kierowcy miało miejsce w dniu [...] r., a poprzednio około 22 dni wcześniej, co wynika z zeznań L. J. oraz wyjaśnień skarżącej w toku rozprawy sądowej, zaś stwierdzone naruszenia dotyczą okresu od [...] do [...] r., kiedy to pojazd zatrzymano do kontroli. Porównanie dat popełnienia naruszeń czasu pracy oraz pobrania danych z karty kierowcy oraz tachografu, pozwala zatem na jednoznaczne stwierdzenie braku kontroli przez przedsiębiorcę nad przestrzeganiem norm czasu pracy przez kierowcę. Przedsiębiorca mógł i powinien wcześniej, niż przed otrzymaniem protokołu kontroli z dnia [...] r. stwierdzić naruszenie czasu pracy i podjąć kroki celem wyjaśnienia przyczyn tych naruszeń. Tymczasem jest poza sporem, że kierowca nie odnotował przyczyn odstępstwa od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków w sposób, wymagany w treści art. 12 rozp. nr 561/2006, a zatem odręcznie na wykresówce lub na wydruku z urządzenia rejestrującego albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój.
Aczkolwiek w toku przesłuchania L. J. nie twierdził, że nie został przez pracodawcę pouczony o takim obowiązku, to jednak jest oczywiste, że skarżąca nie kontrolowała przyczyn naruszenia norm czasu pracy. W istocie w niniejszej sprawie niczego nie wnoszą odręczne adnotacje, poczynione przez kierowcę w notatniku (kalendarzu), którego kserokopię nadesłano przy piśmie z daty 19 września 2013 r. Kierowca pod datą 21 sierpnia odnotował przerwę o odpoczynku o godz. 1050 na polecenie pracowników huty z uwagi na konieczność przeparkowania pojazdu, pod datą 29 sierpnia – o godz. 2355 podczas odbierania odpoczynku dobowego konieczność udrożnienia wyjazdu z parkingu dla przejazdu "gabarytu" i pod datą 3 września – godz. 1032 – 1040 podczas przerwy polecenie służb czeskich odjechania na inne miejsce.
Tymczasem stwierdzone przez organ kontroli naruszenia co do przekroczenia norm czasu pracy są znaczne i nawet biorąc pod uwagę adnotacje kierowcy, nie sposób stwierdzić, że były one usprawiedliwione, a ponadto dotyczą tylko 2 przypadków ze stwierdzonych łącznie 8 naruszeń. I tak, w dniu 29 sierpnia 2013 r. stwierdzono skrócenie dziennego czasu odpoczynku o 1 godz. i 21 min. (do godz. 2351, kiedy to kierowca odnotował konieczność udrożnienia wyjazdu z parkingu), zaś w dniu 3 września 2013 r. stwierdzono przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu od godz. 710 do 1556 – o 2 godz. 27 min. Dane, zawarte na karcie kierowcy i pobrane z tachografu cyfrowego nie potwierdzają więc faktu przerwy o godz. 1032 – 1040, jak to wynika z notatnika kierowcy.
Nadto, w piśmie z dnia 19 września 2013 r. skarżąca Spółka powołała się na wyjaśnienia kierowcy, że "przestawił mu się czas". Oznacza to, że albo kierowca wadliwie obliczał czas prowadzenia pojazdu albo też z premedytacją nie przestrzegał norm obowiązujących w tym zakresie. Taki stan rzeczy jednak w żadnym przypadku nie może uzasadniać braku odpowiedzialności przedsiębiorcy, gdyż jego obowiązkiem jest nie tylko przeszkolenie pracownika, lecz także kontrola i reagowanie na naruszenia norm czasu pracy.
Co więcej, skarżąca Spółka w żaden sposób nie wykazała, że dochowała wymogu zapewnienia należytej organizacji pracy poprzez właściwe planowanie zadań przewozowych kierowcy, aby miał on możliwość przestrzegania przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i odpoczynkach. Jak trafnie wskazał organ odwoławczy, przedsiębiorca nie może nakładać na kierowcę zbyt dużo zleceń transportowych, gdyż z uwagi na odpowiedzialność pracowniczą za terminowe dostarczenie ładunków, kierowca nie będzie w stanie dochować wymogów prawa. Długość trasy do przebycia, konieczność przewidzenia załadunków i rozładunków towaru, ma istotne znaczenie dla prawidłowej organizacji pracy i są to okoliczności możliwe do przewidzenia przez przedsiębiorcę. Wbrew twierdzeniom skargi, to nie kierowca ma czuwać nad właściwym zorganizowaniem pracy przedsiębiorstwa, w którym jest zatrudniony. Odwrotnie, to pracodawca musi zaplanować dla pracowników poszczególne zadania przewozowe, przewidując długość trasy i czas niezbędny na wykonanie innych czynności, aby bez nieprzewidywalnych zdarzeń, kierowca mógł wykonać przewóz bez naruszenia norm czasu pracy.
Jeżeli zaś kierowca narusza obowiązujące normy obowiązkiem pracodawcy jest zbadanie przyczyn takiego stanu rzeczy i podjęcie działań w celu ich wyeliminowania. Nadrzędnym celem jest bowiem zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zaś wymuszenie takiego stanu jest niezbędne poprzez wymierzenie przedsiębiorcy kary pieniężnej za naruszenia przepisów o transporcie drogowym, popełnione przez kierowców jako podległych mu pracowników. Pracodawca nie może zmuszać pracowników do określonego zgodnego z prawem postępowania, lecz jego obowiązkiem jest reakcja na naruszenie norm pracy przez pracownika, zaś jej brak uzasadnia nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorcę z powodu naruszeń przepisów o transporcie drogowym, których dopuścił się kierowca.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stwierdzając naruszenia prawa materialnego (art. 92a ust. 1, art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym) oraz uchybienia regułom procedury administracyjnej, skargę oddalił jako nieuzasadnioną na podstawie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.).
sw