Uzasadnienie
Decyzją z [...] września 2018 r., nr [...], Prezydent Miasta cofnął M.W. uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii "AM, B1, B" prawa jazdy, na okres jednego roku. Organ określił w decyzji, że bieg terminu rozpocznie się od momentu zwrotu dokumentu prawa jazdy, w związku z prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego z [...] kwietnia 2018 r., sygn. akt [...].
Pismem z [...] września 2019 r. M.W. złożył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (dalej: SKO) odwołanie wskazując w nim, że o decyzji z [...] września 2018 r., nr [...] dowiedział się 2 września 2019 r., sprawdzając w Wydziale Komunikacji Urzędu Miasta, czy upłynął już okres zakazu prowadzenia pojazdów, nałożony przez Sąd Rejonowy.
Postanowieniem z [...] października 2019 r., nr [...], SKO stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
4 listopada 2019 r. M.W. złożył bezpośrednio w SKO pismo, które organ uznał za wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta z [...] września 2018 r., nr [...].
W uzasadnieniu wyjaśnił, że wobec dwukrotnego awizowania przesyłki, nie otrzymał fizycznie ww. decyzji, przez co nie mógł jej skutecznie zaskarżyć.
Postanowieniem z [...] grudnia 2019 r., nr [...], SKO odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu organ podał, że termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu powinien być liczony najpóźniej od 2 września 2019 r., tj. zgłoszenia się skarżącego do Starostwa Powiatowego w celu uzyskania informacji czy upłynął już termin zakazu prowadzenia pojazdów nałożony przez Sąd Rejonowy (tak m.in. w odwołaniu z [...] września 2019 r. wskazała wprost strona) – kiedy została poinformowana o wydaniu decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. SKO podkreśliło, że w jego ocenie doręczenie spornej decyzji było w pełni skuteczne i wywołuje skutki prawne.
SKO wskazało ponadto, że strona składając odwołanie 6 września 2019 r. wiedziała już o decyzji, jej treści, dacie wydania oraz o tym, że jest ona ostateczna. Strona składając odwołanie z [...] września 2019 r. nie złożyła jednocześnie wniosku o przywrócenie terminu. Strona mając świadomość orzeczenia sądowego zapadłego w sprawie nie podjęła żadnych działań mających na celu ustalenie czy zapadły w związku z tym stosowne decyzje, strona nie przeglądała akt sprawy. Strona miała możliwość wcześniejszego zapoznania się z aktami. Przyjmując jednak nawet na korzyść strony, iż faktycznie nie wiedziała nic o zapadłej decyzji to 2 września 2019 r. – co jest bezsporne – już posiadała o tym wiedzę i wówczas mogła złożyć wniosek o przywrócenie terminu, jednocześnie ze złożonym odwołaniem.
W ocenie SKO, mając na uwadze przesłankę drugą sformułowaną na podstawie art. 58 § 1 i 2 K.p.a., wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia został złożony z naruszeniem 7-dniowego terminu określonego przez ustawodawcę, czego konsekwencją było nieuwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Na postanowienie SKO M.W. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. (dalej: WSA), podając, że początkiem biegu terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania powinien być dzień 30 października 2019 r., kiedy to skarżący dowiedział się z postanowienia SKO o uchybieniu terminu. Zatem składając 4 listopada 2019 r. wniosek o przywrócenie terminu, skarżący zachował 7-dniowy termin określony w przepisach.
Odpowiadając na skargę SKO wniosło o jej oddalenie, w całości podtrzymując argumenty podniesione w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.
W piśmie z [...] marca 2020 r., skarżący podtrzymał zarzuty skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2019 r., poz. 2167), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie natomiast z art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej: P.p.s.a.), wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a.).
Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 P.p.s.a.).
Wskazania także wymaga, że sąd administracyjny orzeka na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 P.p.s.a., zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. Postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, które w niniejszej sprawie jest przedmiotem skargi, należy do postanowień kończących postępowanie w sprawie (zob. A. Kabat, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, WKP 2018, uw. 20 do art. 3). Tak więc skarga na takie postanowienie mogła być rozpoznana w trybie uproszczonym.
Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia wykazało, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem kontroli WSA jest postanowienie SKO o odmowie przywrócenia terminu skarżącemu do wniesienia odwołania. Powodem takiego rozstrzygnięcia, było przyjęcie przez SKO, że skarżący składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nie zachował siedmiodniowego terminu do jego złożenia.
Zgodnie z art. 58 § 2 K.p.a. prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Z przepisu tego wynika, że datą, od której należy liczyć termin do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu, może być również dzień, w którym strona powzięła wiadomość o uchybieniu terminowi. Dotyczy to sytuacji, w których strona nie miała świadomości przekroczenia terminu i dokonując czynności działała w subiektywnym przeświadczeniu, że robi to w ustawowym terminie. Jeśli zatem strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od uzyskania przez nią wiadomości o tym, że odwołanie zostało złożone z uchybieniem terminu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego - dalej NSA - z 10 marca 2000 r., sygn. akt I SA/Lu 1524/98 – dostępny na stronie: orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: CBOSA).
W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że datą tą, w przypadku uchybienia terminu do wniesienia odwołania, jest data doręczenia postanowienia w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do dokonania tej czynności (por. wyroki NSA z 24 marca 1999 r., sygn. akt I SA/Gd 1664/98, z 10 marca 2000 r., sygn. akt I SA/Lu 1524/98, z 16 czerwca 2009 r., sygn. akt I FSK 373/08, dostępne w CBOSA).
Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, że w rozpoznawanej sprawie SKO dokonało błędnej interpretacji art. 58 § 2 K.p.a., przyjmując, że dniem, w którym ustała przyczyna uchybienia przez skarżącego terminu do wniesienia zażalenia był 2 września 2019 r., a wniosek o przywrócenie terminu, skarżący powinien złożyć jednocześnie z odwołaniem, a więc 6 września 2019 r. Tym samym SKO poczyniło założenie, że 2 września 2019 r. skarżący dowiedział się o uchybieniu terminu do złożenia odwołania i składając to odwołanie 6 września 2019 r. wiedział, że składa je z naruszeniem terminu. Tymczasem skarżący twierdzi, że składając 6 września 2019 r. odwołanie był nieświadomy przekroczenia terminu do jego złożenia. Jeżeli SKO miało wątpliwości co do daty, w której skarżący powziął wiadomość o uchybieniu terminowi, to powinno zwrócić się do niego o złożenie wyjaśnień, kiedy i w jakich okolicznościach dowiedział się, iż nie zachował terminu do wniesienia odwołania i dopiero na podstawie tych wyjaśnień ustalić czy został zachowany termin, o którym mowa w art. 58 § 2 K.p.a. Bez poczynienia takich ustaleń niedopuszczalne było przyjęcie, że 6 września 2019 r. skarżący składając odwołanie wiedział, że czyni to z uchybieniem terminu.
Należy zauważyć, że takie działanie skarżącego byłoby całkowicie nieracjonalne. Racjonalne natomiast jest wyjaśnienie skarżącego, że 2 września 2019 r. dowiedział się on o istnieniu decyzji Prezydenta Miasta z [...] września 2018 r., nr [...] i zaskarżając je 6 września 2019 r. pozostawał w mylnym przekonaniu, że czyni to w terminie, zaś o uchybieniu terminu dowiedział się dopiero 30 października 2019 r., kiedy doręczono mu postanowienie SKO z [...] października 2019 r., stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W związku z powyższym nie można też zgodzić się ze stanowiskiem SKO, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania skarżący powinien złożyć równocześnie ze złożeniem odwołania, a więc 6 września 2019 r. Z przepisów K.p.a. wynika, iż wraz ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu musi być dokonana czynność, której wniosek dotyczy (art. 58 § 2 zdanie drugie K.p.a.). Obowiązek ten nie dotyczy jednak sytuacji, gdy wniosek o przywrócenie terminu został złożony już po dokonaniu czynności, której dotyczy. Istotne jest jedynie, aby najpóźniej w momencie złożenia wniosku czynność ta została dokonana. Taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. W chwili złożenia wniosku o przywrócenie terminu – 4 listopada 2019 r., czynność której on dotyczył – wniesienie odwołania, była już dokonana.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że SKO z naruszeniem przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a., nie ustalił prawidłowo daty ustania przyczyny uchybienia terminu do wniesienia odwołania i w konsekwencji z naruszeniem art. 58 § 2 K.p.a., stwierdził, że prośba o przywrócenie terminu została złożona przez skarżącego z przekroczeniem terminu określonego w tym przepisie.
W tej sytuacji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., zaskarżone postanowienie podlegało uchyleniu.
O kosztach postępowania WSA nie orzekł wobec braku wniosku skarżącego w tym zakresie.
Ponownie rozpoznając sprawę SKO będzie związane przedstawioną w niniejszym uzasadnieniu oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania (art. 153 P.p.s.a.). SKO powinno zatem w oparciu o wyjaśnienia skarżącego ustalić datę, w której ustała przyczyna uchybienia przez skarżącego terminu do wniesienia odwołania, czyli datę kiedy skarżący dowiedział się jaki był termin do zaskarżenia decyzji Prezydenta Miasta z [...] września 2018 r., nr [...]. Jeżeli wiedzę taką skarżący uzyskał 30 października 2019 r., kiedy doręczono mu postanowienie SKO z [...] października 2019 r. stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania, to wniosek o przywrócenie terminu złożony został 4 listopada 2019 r. z zachowaniem terminu określonego w art. 58 § 2 K.p.a., a strona wcześniej dopełniła także czynności polegającej na wniesieniu odwołania, pozostając na etapie jej dokonywania w mylnym przekonaniu, że termin jest zachowany.