Uzasadnienie
Decyzją z 7 maja 1997 r. Państwowy Terenowy Inspektor Sanitarny w C. stwierdził u Józefa J. chorobę zawodową w postaci ostrego zatrucia azotem w miejscu pracy, która została wymieniona w pozycji 1 wykazu chorób zawodowych, stanowiących załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. - w sprawie chorób zawodowych /Dz.U. nr 65 poz. 294 ze zm./. Uzasadniając swoje stanowisko organ powołał się na art. 1 pkt 2, art. 4 pkt 5 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej /Dz.U. nr 12 poz. 49/ oraz par. 1, par. 7, par. 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych - wyjaśniając, iż z dochodzenia epidemiologicznego przeprowadzonego w zakładzie pracy Józefa J. wynika, że Józef J. brał 8 kwietnia 1997 r. udział w akcji ratunkowej wydobywania osób z cysterny kolejowej wypełnionej azotem. Stwierdzono, iż w wyniku duszącego działania azotu powodującego niedotlenienie, uległ on zatruciu.
Odwołując się od tej decyzji pracodawca - spółka "K." stwierdziła, iż nie zgadza się ze stanowiskiem Inspektoratu Sanitarnego. Podniosła, iż decyzja narusza rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych oraz ustawę z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych /Dz.U. 1983 nr 30 poz. 144/ przez zakwalifikowanie zdarzenia do pozycji 1 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. Wyraziła pogląd, iż powyższe zdarzenie w pełni mieści się w pojęciu wypadku przy pracy. Choroba zawodowa to stan zakłócenia normalnych funkcji organizmu, pozostawiający uszczerbek na zdrowiu - czego nie stwierdzono przy wypisie pacjenta ze szpitala. Wskazano nadto, iż ogólnie wiadomo, że azot jest gazem obojętnym /biernym chemicznie/ i nieszkodliwym, którym nie można się zatruć. Natomiast zgodnie z par. 1 cytowanego rozporządzenia, za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie, jeżeli została spowodowana wykonywaniem pracy w warunkach narażających na jej powstanie.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny nie uwzględnił odwołania i utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Uzasadniając swoje stanowisko organ odwoławczy podzielił generalnie pogląd wyrażony w zaskarżonej decyzji o stwierdzeniu u Józefa J. choroby zawodowej - ostrego zatrucia azotem. Jednocześnie, odnosząc się do wywodów odwołania, inspektor zaakcentował, iż decyzję wydano w oparciu o orzeczenie lekarskie Kliniki Chorób Zawodowych - Szpitala Klinicznego Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S.
Rozpoznania choroby zawodowej dokonała więc kompetentna placówka diagnostyczna, a zdarzenie miało miejsce podczas prowadzenia akcji ratowniczej na terenie zakładu. Nadto w sprawie przeprowadzono dochodzenie epidemiologiczne i sporządzono cztery jednobrzmiące protokoły. Wynika z nich, że podczas akcji ratunkowej niektóre osoby przebywały w środowisku bogatym w azot. Zostały zatem, zdaniem organu, wyczerpane wszelkie przesłanki do rozpoznania choroby zawodowej i jej stwierdzenia.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę na tę decyzję podkreślił, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do formułowania tak kategorycznych twierdzeń, jak uczyniły to organy obu instancji. Zgromadzone dowody wymagały wnikliwej oceny, zaś występujące wątpliwości - szczegółowego omówienia w motywach decyzji merytorycznych. Tymczasem organy administracyjne uchyliły się od tego obowiązku.
Trafnie powiada organ odwoławczy, że stwierdzenie choroby zawodowej wymaga wystąpienia następujących przesłanek: schorzenia zakwalifikowanego jako choroba zawodowa, pracy w warunkach narażenia na działanie czynnika szkodliwego i związku przyczynowego pomiędzy pracą w takich warunkach a schorzeniem. Istnienie choroby zawodowej określonej w wykazie tych chorób stwierdza upoważniona placówka diagnostyczno-lekarska.
Związek doznanego uszczerbku na zdrowiu /zachorowania, kalectwa lub śmierci/ z pracą może mieć charakter tzw. normatywny /miejscowy, czasowy lub funkcjonalny/ albo przyczynowy. "Choroba zawodowa" jest zatem pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, kalectwo lub śmierć, które pozostają w przyczynowym związku z pracą, przy czym przyczyna je wywołująca nie jest zakłóceniem procesu pracy /jak przy wypadku przy pracy/, lecz jest nią sama praca, jej rodzaj, charakter, warunki jej wykonywania.
Z tego powodu choroby zawodowe są "przewidywalne", co oznacza, że "z góry" można przewidzieć, jakie skutki w organizmie człowieka /uszkodzenia zdrowia/ wywołują określone czynniki /rodzaj pracy/. Omawiane uszkodzenia zdrowia zebrane zostały w tzw. wykazie chorób zawodowych.
Umieszczenie określonego schorzenia w "wykazie chorób zawodowych" ma ten skutek, że jeśli u pracownika lekarz stwierdził np. ostre zatrucie i jeżeli inspektor sanitarny /który spełnia rolę identyczną jak zespół powypadkowy/ stwierdził, że pracownik wykonywał pracę będąc narażony na szkodliwe działanie azotu - to powstałe schorzenie należy zakwalifikować jako chorobę zawodową.
Podkreślić jednak należy, że "wypadek przy pracy" i "choroba zawodowa" to dwa różne pojęcia prawne na oznaczenie skutków zadziałania na pracownika przyczyny zewnętrznej, związane z pracą. Rozróżnienie tych pojęć jest niezbędne ze względu na różny charakter związku zachorowania /urazu itp./ z pracą.
Pojęcie choroby zawodowej różni się od wypadku także tym, że w odniesieniu do chorób zawodowych ustawodawca przyjmuje domniemanie związku z pracą /właśnie poprzez ustalenie Wykazu chorób zawodowych/. A zatem, aby przyjąć, iż zachodzi konieczność wypłaty świadczeń należy udowodnić, że zachorowanie /wymienione w Wykazie/ jest skutkiem warunków pracy /a nie jakiejkolwiek innej przyczyny/.
Jest bezsporne, iż Józef J. zatrudniony był w charakterze malarza konstrukcyjnego. Do omawianego zdarzenia doszło w sytuacji, gdy wracając /w towarzystwie kolegów/ z przerwy śniadaniowej - wziął udział w akcji ratowniczej dwóch osób, które sprawdzając czystość zbiornika, weszły do cysterny wypełnionej azotem. Jedną z tych osób, wskutek duszącego działania gazu poniosła śmierć na miejscu.
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby Józef J. narażony był na kontakt z azotem /w niebezpiecznym stężeniu/ podczas wykonywania swojej pracy /jako malarz/, a zdarzenie, w którym wziął udział, miało przypadkowy, krótkotrwały charakter. Miało więc cechy wypadku przy pracy.