Uzasadnienie
Decyzją z dnia 24 września 1997 r. Prezydent Miasta M. wymierzył Celinie S. karę pieniężną w kwocie 3.045,60 zł za usunięcie bez zezwolenia drzewa z gatunku jarząb z terenu nieruchomości położonej w M. przy ul. Sz.
20. W uzasadnieniu stwierdził, że na usunięcie drzewa wymagane było zezwolenie, zgodnie z brzmieniem art. 48 ust. 4 pkt 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska /Dz.U. 1994 nr 49 poz. 196 ze zm./. Dokonujący tej czynności Bogdan S. nim nie dysponował. Nałożenie kary na Celinę S. - współwłaścicielkę nieruchomości umotywował brakiem jej sprzeciwu wobec działania męża.
Na skutek odwołania Celiny S. od tego rozstrzygnięcia Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 14 listopada 1997 r. uchyliło zaskarżoną decyzję i umorzyło postępowanie w I instancji. Organ ten doszedł bowiem do przekonania, iż skierowanie decyzji do odwołującej się było wadliwe, gdyż nie była ona stroną postępowania administracyjnego. Skoro zatem nie ona wycięła drzewo, a o tym fakcie dowiedziała się po nim, nadto jeżeli nie ustalono, że mogła zapobiec temu działaniu, zdaniem organu, postępowanie podlegało umorzeniu.
W wyniku zaskarżenia tej decyzji do Naczelnego Sądu Administracyjnego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K., powołując się na art. 147, art. 149 par. 1, art. 150 par. 1 i 3 Kpa oraz art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./, w dniu 19 lutego 1998 r. wznowiło postępowanie w tej sprawie. W motywach postanowienia wskazało na istotne okoliczności podniesione w skardze /nie precyzując ich/, a nieznane dotychczas Kolegium, które wyczerpują przesłanki art. 145 par. 1 pkt 5 Kpa. Z treści protokołu posiedzenia tego organu wynika, iż uznał on w pełni zasadność skargi Jerzego G. - współwłaściciela przedmiotowej nieruchomości.
Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 8 czerwca 1998 r., II SA/Ka 2190/97, umorzył postępowanie ze skargi na decyzję z dnia 14 listopada 1997 r.
W następstwie wznowienia postępowania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 16 marca 1998 r., na zasadzie art. 150 par. 1 i art. 151 par. 1 pkt 2 Kpa, wymierzyło współwłaścicielom nieruchomości położonej w M. przy ul. Sz. 20 karę pieniężną w wysokości łącznej 3.045,60 zł za usunięcie drzewa /jarząb/ bez wymaganego zezwolenia, orzekając, iż karę tę rozkłada na poszczególnych współwłaścicieli stosownie do ich udziałów we współwłasności. Jednocześnie uchyliło decyzję Prezydenta Miasta M. z dnia 24 września 1997 r.. W uzasadnieniu decyzji wskazano na wynikający z art. 48 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska /Dz.U. 1994 nr 49 poz. 196 ze zm./ obowiązek utrzymywania drzew i krzewów we właściwym stanie, nadto na obowiązek uzyskania zezwolenia na ich usunięcie z terenu nieruchomości. Zgodnie z art. 110 ust. 1b pkt 2 tej ustawy za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia nakłada się karę pieniężną.
W opinii organu obowiązki powyższe obciążają wszystkie osoby będące użytkownikami nieruchomości, na której nasadzenia się znajdują. Dlatego odmiennej treści decyzję organu I instancji należało uchylić i orzec stosownie do tych zasad.
We wnioskach o ponowne rozpatrzenie sprawy Jolanta i Marek S. oraz Jerzy G. - współwłaściciele przedmiotowej nieruchomości - domagali się uchylenia tej decyzji, zarzucając jej rażące naruszenie prawa, polegające na bezzasadnym ukaraniu ich za czyn, któremu się stanowczo sprzeciwiali. Naprowadzili, że usunięcia drzewa dokonał mąż Celiny S. na jej polecenie, za co zresztą został zobowiązany wyrokiem sądowym do zapłaty odszkodowania. Jerzy G. nadto podniósł, że wycięte drzewo pielęgnował przez 30 lat, że o wycięciu powiadomił szereg właściwych organów, zatem dodatkowo decyzję tę odbiera jako niesprawiedliwą.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze argumentów tych nie podzieliło i decyzją z dnia 15 maja 1998 r. utrzymało w mocy swą decyzję z dnia 16 marca 1998 r.. Spotkała się ona ze skargą Jerzego G. do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w której eksponował on niemożność zapobieżenia wycięciu drzewa przez Bogdana i Celinę S. i nietrafność ukarania go za ten czyn.
Zaskarżoną decyzją, na podstawie art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./, art. 150 par. 1, art. 151 par. 1 pkt 2 Kpa, art. 110 ust. 1b pkt 2 w związku z art. 48 ust. 4 pkt 4 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska /Dz.U. 1994 nr 49 poz. 196 ze zm./ w związku z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska /Dz.U. nr 133 poz. 885/, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. uchyliło swe decyzje z dnia 15 maja 1998 r. i z dnia 16 marca 1998 r., jak też swą decyzję z dnia 14 listopada 1997 r. oraz decyzję Prezydenta Miasta M. z dnia 24 września 1997 r. i umorzyło postępowanie przed organem I instancji w tej sprawie. Kolegium powołało się na obowiązujące w dacie orzekania brzmienie art. 48 ust. 4 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska.
Wedle niego nie jest wymagane zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 30 lat, usuwanych z terenu nieruchomości stanowiących własność lub będących w użytkowaniu osób fizycznych. Tymczasem Jerzy G. w piśmie z dnia 26 marca 1998 r. podał, że posadził przedmiotową jarzębinę w roku 1965. Wynika z tego fakt, że drzewo to w dacie usunięcia, tj. w październiku 1995 r. nie miało 30 lat. Jeżeli więc na wycięcie takiego drzewa zbędne jest zezwolenie, z tytułu dokonania takiej czynności nie może być wymierzona kara. Dlatego należało orzec jak w osnowie decyzji.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 14 grudnia 1998 r., II SA/Ka 1150/98, umorzył postępowanie ze skarg na decyzję z dnia 15 maja 1998 r..
Decyzja z dnia 30 października 1998 r. spotkała się ze skargami Jolanty i Marka S., Jerzego G. i Prokuratora Rejonowego w M. Pierwsza z nich została postanowieniem z dnia 1 lutego 1999 r. odrzucona z powodu jej nieopłacenia. Skarga Jerzego G. zaczepiała punkty 3 i 4 zaskarżonej decyzji, rozstrzygające o uchyleniu decyzji Prezydenta Miasta M. z dnia 24 września 1997 r. i umorzeniu postępowania w I instancji. Zdaniem skarżącego decyzja w tej części jest chybiona, bo sporne drzewo w chwili usunięcia liczyło więcej niż 30 lat. Wskazał, że zasadził je owszem w roku 1965, jak przyjęło Kolegium, lecz w miesiącu kwietniu, podczas gdy usunięcia dokonano bezspornie w miesiącu październiku 1995 r.. Podniósł, iż wiek drzewa można ustalić na podstawie ilości słojów. Wyraził pogląd, wedle którego nowelizacja art. 48 ust. 4 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska uzależniającego legalność wycięcia drzew o wieku przekraczającym 30 lat od zezwolenia, weszła w życie z dniem 1 stycznia 1998 r., zatem nie powinna dotyczyć przedmiotowej sytuacji, do której zastosowanie winien mieć ten przepis w brzmieniu z daty czynu, a przewidywał on wówczas obowiązek uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa, którego wiek przekraczał 5 lat.
W jego przekonaniu kara winna spotkać Celinę S. Prokurator Rejonowy w M. w swej skardze domagał się stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji, jako wydanej bez podstawy prawnej i z rażącym naruszeniem prawa. Zdaniem Prokuratora w stanie faktycznym sprawy należało zastosować przepis art. 48 ust. 4 pkt 3 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska w brzmieniu sprzed zmiany obowiązującej od dnia 1 stycznia 1998 r., gdyż przed tą datą sprawa została zakończona decyzją ostateczną. Warunkował on dopuszczalność wycięcia drzewa od uzyskania zezwolenia, za wyjątkiem drzew, których wiek nie przekraczał 5 lat. Sporne drzewo bez wątpienia było starsze, przeto usuniecie go bez wymaganego zezwolenia uzasadniało wymierzenie kary Celinie S. Tym uzasadnił pierwszy z zarzutów. Zasadności drugiego upatrywał zaś w rażącym naruszeniu art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o zmianie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska poprzez przyjęcie, że sprawa została wszczęta, lecz nie zakończona wydaniem decyzji ostatecznej przed dniem jej wejścia w życie, tj. przed dniem 1 stycznia 1998 r..
To oczywiście wadliwe przekonanie doprowadziło do błędnego zastosowania powyższej normy. Rozumując na zasadzie przeciwieństwa, do spraw zakończonych przed dniem 1 stycznia 1998 r. należy stosować przepisy dotychczasowe. Tymczasem z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, iż Kolegium zastosowało przepis w nowym brzmieniu. Rozważania co do wieku drzewa Prokurator uznał więc za zbędne, skoro poza sporem było, iż przekraczał on 5 lat. Na koniec naprowadził na szereg innych uchybień popełnionych przez wymieniony organ administracyjny w toku postępowania prowadzonego w przedmiotowej sprawie, jak na przykład uchybienie art. 139 Kpa poprzez wydanie decyzji na niekorzyść odwołującego się.
Odpowiadając na skargę Jerzego G. organ odwoławczy wniósł o jej odrzucenie z powodu braku legitymacji do jej wniesienia. Wywodził bowiem, że postępowanie administracyjne i wydana w jego efekcie decyzja będąca przedmiotem skargi, nie dotyczyły skarżącego, w szczególności jemu nie wymierzono kary za wycięcie drzewa. Skarżący zatem, w opinii tego organu, nie ma interesu prawnego w skarżeniu tego rozstrzygnięcia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
w pierwszej kolejności należy wskazać, iż w świetle brzmienia art. 21 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ Sąd ten sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę wyłącznie legalności decyzji, postanowień, czynności i innych aktów administracyjnych. Przeto tylko bada czy podczas ich wydania nie doszło do uchybienia przepisom prawa materialnego lub procesowego, przy czym w razie uchybienia przepisom prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub uchybienia dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego albo w razie innego naruszenia przepisów prawa procesowego, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik postępowania, władny jest uchylić decyzję lub postanowienie /art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2/.
Natomiast w wypadku stwierdzenia, że poddany jego kognicji akt administracyjny dotknięty jest kwalifikowaną wadą, stwierdza jego nieważność /art. 22 ust. 1 pkt 2/. Dokonując kontroli zgodności z prawem decyzji, postanowień, czynności innych aktów administracyjnych, nie jest związany granicami skargi, zatem bada ich legalność z urzędu, niezależnie od zarzutów podniesionych w skardze /art. 51 cytowanej ustawy/. Godzi się wreszcie wskazać na treść art. 29 omawianej ustawy, zgodnie z którą Naczelny Sąd Administracyjny może podjąć przewidziane nią środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do innych rozstrzygnięć wydanych w ramach danej sprawy, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia.
W dalszej kolejności, a przed przystąpieniem do merytorycznych wywodów, godzi się odeprzeć tamujący zarzut organu zawarty w odpowiedzi na skargę, a sprowadzający się do zakwestionowania interesu prawnego po stronie Jerzego G., a więc do podważenia jego uprawnienia do wniesienia skargi. Na wstępie trzeba wszak zwrócić uwagę organowi, iż brak legitymacji mógłby powodować oddalenie skargi, nie zaś jej odrzucenie. Zarzut ten wypadnie ocenić jako chybiony, co najmniej z kilku przyczyn. Pierwszą z nich jest ta, iż skarżący jest współwłaścicielem nieruchomości, z której usunięto sporne drzewo, przeto postępowanie w tym zakresie bezpośrednio dotyczy przedmiotu stanowiącego obiekt jego prawa.
Po drugie umknęło organowi odwoławczemu, iż w toku postępowania administracyjnego, wśród wielu wydanych przezeń decyzji, znalazła się i taka, która na skarżącego między innymi nałożyła obowiązek zapłaty kary pieniężnej. Ta z kolei decyzja została objęta zaskarżonym rozstrzygnięciem. Po trzecie ze składanych przez skarżącego oświadczeń wynika, iż jest on zainteresowany losem zarówno drzewa, które posadził, jak i osób, które je usunęły. W tym stanie rzeczy błędnie twierdzi organ, jakoby z powodu tego, iż postępowanie administracyjne nie toczyło się wobec niego, nie miał Jerzy G. interesu prawnego umożliwiającego mu zaskarżenie kontrolowanej w niniejszej sprawie decyzji.
Co się tyczy natomiast zarzutów merytorycznych, zawartych w obu skargach, które ze względu na ich bliskość i zasadę ekonomii procesowej rozpoznano łącznie, to przyszło zważyć, że większość z nich jest zasadna. Do tego wniosku prowadzi ich szczegółowa analiza, wszak nie sposób już na "pierwszy rzut oka" nie dostrzec szeregu wadliwości, jakich dopuściło się Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. oraz niezdecydowania co do treści ostatecznego rozstrzygnięcia. Zaskarżoną decyzję wydano na skutek wznowienia postępowania, zatem w wyniku nadzwyczajnego postępowania dotyczącego decyzji ostatecznych. Rządzi się ono swoistymi regułami, które podlegają ścisłej wykładni i surowemu przestrzeganiu. W tym miejscu pominąć wypadnie ocenę zasadności postanowienia z dnia 19 lutego 1998 r., które wydaje się być oparte o wątpliwe podstawy wznowieniowe i zapadłe z naruszeniem art. 38 ust. 2 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, wszak większość autorów uznaje, iż skoro nie podlega ono zaskarżeniu, nie jest objęte również kontrolą legalności w postępowaniu sądowoadministracyjnym.
Jeżeli jednak do wznowienia postępowania już doszło, to rozstrzygając sprawę merytorycznie rzeczą organu jest zastosowanie przepisów prawa obowiązujących w dacie orzekania, czyli przepisów nowych, jeżeli w porównaniu do stanu w dacie wydawania decyzji dotychczasowej, uległy one zmianie; istotą wznowionego postępowania jest bowiem powrót sprawy do odpowiedniego stadium zwykłego postępowania instancyjnego /tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 czerwca 1984 r., I SA 86/84 - ONSA 1984 Nr 1 poz. 59 i OSPiKA 1985 z. 5 poz. 95 z aprobującą glosą Janusza Borkowskiego/.
Zatem niesłuszne okazały się zarzuty bazujące na błędnym zastosowaniu art. 48 ust. 4 pkt 3 /4/ ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska oraz obrazie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o jej zmianie. Poglądu, iż decyduje brzmienie przepisu z daty usuwania drzewa nie sposób zaaprobować, bo nie uwzględnia on skutków zmian brzmienia przepisów ustawy zaszłych później czyli nie uwzględnia woli ustawodawcy. Tymczasem ani ustawa o ochronie i kształtowaniu środowiska ani jej nowela z 1997 r. nie stanowią, aby należało tak stosować ich przepisy, regulując wyłącznie sytuacje odnoszące się do spraw wszczętych, lecz nie zakończonych decyzjami ostatecznymi pod rządami ustawy w poprzednim brzmieniu. Nie chodzi przy tym oczywiście o uwzględnienie zmian sprzecznie z zasadą lex retro non agit. Nie od rzeczy będzie w tym miejscu przywołanie zasady prymatu ustawy względniejszej dla sprawcy.
Jest to co prawda zasada prawa karnego, jednakwoż nie powinno się jej pomijać w całokształcie systemu prawa, zwłaszcza gdy chodzi o analizę przepisów przewidujących stosowanie kary pieniężnej. A ustawą taką jest ustawa o ochronie i kształtowaniu środowiska w znowelizowanym brzmieniu. Konkludując przyjąć należy, iż gdy sprawy toczą się od nowa /a tak jest w wypadku wznowienia postępowania - zob. stanowisko doktryny i praktyki zaprezentowane w Kodeksie postępowania administracyjnego z komentarzem Barbary Adamiak i Janusza Borkowskiego, Warszawa 1998 r., str. 686-688/, wówczas zastosowanie mają przepisy obowiązujące w dacie orzekania. Wydając więc zaskarżoną decyzję organ obowiązany był oprzeć się o brzmienie art. 48 ust. 4 pkt 4 cytowanej ustawy, co też uczynił.
Wedle jego brzmienia, przepisów o obowiązku uzyskiwania zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów nie stosuje się do tych z nich, których wiek nie przekracza 30 lat, i które usuwane są z terenu nieruchomości stanowiących własność lub będących w użytkowaniu wieczystym osób fizycznych. Wszak powołanie właściwego przepisu w osnowie decyzji nie oznacza jeszcze, że ma on odniesienie do stanu faktycznego sprawy. Jest tak zwłaszcza w sytuacji, w której nie pozwala na to brak wyjaśnienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych. Tak stało się w niniejszej sprawie, w której nie zdołano wyjaśnić w sposób nie pozostawiający wątpliwości, wieku drzewa usuniętego z nieruchomości należącej m.in. do skarżącego. A wiek ten, jak to wyżej wskazano, ma istotne znaczenie dla wyniku sprawy. W ostateczności bowiem tylko wówczas, gdy przekraczał on 30 lat dokonane wycięcie bez zezwolenia podlegałoby karze określonej w art. 110 ust. 1 b podpunkt 2 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska.
Organ II instancji ustalając wiek drzewa na mniej niż 30 lat oparł się o twierdzenie skarżącego, iż posadził je w 1965 roku, nie bacząc na fakt, iż nie podał on miesiąca, w jakim to miało miejsce. Tymczasem skarżący określił, iż był to miesiąc kwiecień; podczas gdy usunięcia dokonano w październiku 1995 roku. Gdyby dać wiarę skarżącemu, wówczas wiek drzewa przekraczałby 30 lat. Jednakowoż tej okoliczności organ nie dostrzegł i nie tylko, że nie przeprowadził w tym kierunku postępowania dowodowego, to jeszcze nie dokonał oceny wiarygodności twierdzeń skarżącego. Z pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wiek drzewa nie wynika.
W tym stanie rzeczy decyzja uchylająca decyzję organu I instancji wymierzającą karę za samowolne usunięcie drzewa, jak też następujące po niej decyzje, i umarzająca postępowanie przed tym organem, jest przedwczesna i jako taka nie mogła się ostać. Jest tak przede wszystkim dlatego, że motywem tego rozstrzygnięcia było przekonanie organu, iż na usunięcie spornego drzewa pozwolenie nie jest wymagane. Skoro przekonanie to jest wątpliwe, kwestionowane rozstrzygnięcie w całości uchyla się spod kontroli legalności. Uchybienie przez organ odwoławczy przepisom art. art. 7, art. 75 par. 1, art. 77 par. 1, art. 80 i art. 107 par. 3 Kpa miało niewątpliwie wpływ na wynik sprawy. W tej wszak sytuacji nie sposób stwierdzić kwalifikowanej wadliwości uzasadniającej stwierdzenie nieważności decyzji w tym zakresie. Na koniec godzi się jeszcze zwrócić uwagę, iż w aktach administracyjnych zalega zaskarżona decyzja bez podpisu Przewodniczącego Zespołu Orzekającego.
Nadto należy podkreślić, że uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a więc także w jej niezaskarżonej części wypływa z przekonania, że skarga Jerzego G. de facto zwrócona została przeciwko temu całemu rozstrzygnięciu. Po pierwsze zdaje się ona zaczepiać także uchylenie decyzji Kolegium z dnia 14 listopada 1997 r. - niekorzystne dla skarżącego. Po drugie wskazuje na istotne wadliwości całego postępowania. Nie można zatem przyjąć by uchylenie zaskarżonej decyzji w całości odbyło się z niekorzyścią dla tego skarżącego, a więc sprzecznie z dyrektywą zawartą w art. 51 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Przekonanie to jest uzasadnione także wyrzeczeniem objętym kolejnym punktem niniejszego wyroku. Wreszcie przyszło zważyć, iż rozstrzygnięcie skargi na niekorzyść Jerzego G. nie może zostać skutecznie zarzucone, skoro uchylenie decyzji w całości nastąpiło także w wyniku uwzględnienia skargi Prokuratora Rejonowego w M. skierowanej przeciwko całemu rozstrzygnięciu, choć nie doszło do podzielnia argumentacji tego skarżącego i do żądanego stwierdzenia jej nieważności.
Korzystając z uprawnienia zawartego w art. 29 i wykonując obowiązek określony w art. 51 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym należało objąć kontrolą legalności także decyzje poprzedzające zaskarżoną decyzję, a wydane na skutek wznowienia postępowania administracyjnego, tym bardziej, że w wyniku jej uchylenia pozostałyby one w obrocie prawnym. A są one dotknięte kwalifikowanymi wadami skutkującymi ich nieważnością. Decyzja z dnia 16 marca 1998 r., jakkolwiek oparta o przepis m.in. art. 151 par. 1 pkt 2 Kpa, przepisowi temu uchybia w sposób rażący. Stanowi on bowiem, że organ administracji państwowej, o którym mowa w art. 150, po przeprowadzeniu postępowania określonego w art. 149 par. 2 wydaje decyzję, w której uchyla decyzję dotychczasową, gdy stwierdzi istnienie podstaw do jej uchylenia na podstawie art. 145 par. 1 lub art. 145a, i wydaje nową decyzję rozstrzygającą o istocie sprawy.
Tymczasem Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. omawianą decyzją co prawda orzekło o istocie sprawy, wszak nie uchyliło decyzji dotychczasowej. Tą bowiem decyzją dotychczasową jest decyzja tego organu z dnia 14 listopada 1997 r. uchylająca decyzję organu I instancji i umarzająca postępowanie przed tym organem. Uchylenie decyzji Prezydenta Miasta M. z dnia 24 września 1997 r. jest więc niewystarczające, gdyż w dalszym ciągu w obrocie prawnym funkcjonuje decyzja organu II instancji zapadła na skutek odwołania od niej wniesionego. Co prawda można bronić poglądu, iż w tej sytuacji decyzja ta jest bezprzedmiotowa i stan ten nie ma żadnego znaczenia, jednakowoż nie jest pożądane utrzymywanie w obrocie wadliwych i zbędnych decyzji. Na ocenę tej decyzji pogląd ten nie ma więc wpływu. Dlatego przyjąć należało, iż wydanie decyzji wznowieniowej bez uchylenia decyzji dotychczasowej jest rażącym naruszeniem prawa uzasadniającym stwierdzenie jej nieważności po myśli art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa.
Wobec tego nieważna jest także decyzja z dnia 15 maja 1998 r., utrzymująca tę decyzję w mocy, gdyż powszechny jest pogląd, wedle którego zapadła w wyniku odwołania /wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy/, decyzja utrzymująca w mocy nieważną decyzję również jest dotknięta nieważnością /tak Janusz Borkowski w cytowanym komentarzu, str. 812/.
W konsekwencji niniejszego wyroku postępowanie administracyjne znajduje się na etapie postanowienia o wznowieniu postępowania. Przeto rzeczą Samorządowego Kolegium Odwoławczego będzie przede wszystkim rozważenie czy postanowienie z dnia 19 lutego 1998 r. jest zasadne i poprawne formalnie. A zatem czy istotnie istnieją przesłanki z art. 145 par. 1 pkt 5 Kpa uzasadniające wznowienie postępowania. Ich oczywisty brak przemawiać będzie przeciwko temu postanowieniu, zwłaszcza gdy zważyć, iż nie zapadło ono w efekcie uwzględnienia w całości skargi na decyzję z dnia 14 listopada 1997 r.; przeto wątpliwe zdaje się być powiązanie go z treścią art. 38 ust. 2 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, tym bardziej, gdy wydając decyzję w wyniku wznowienia postępowania organ orzekł na niekorzyść skarżącego. W takiej sytuacji postępowanie objęte tym postanowieniem na mocy art. 105 par. 1 Kpa podlegać będzie umorzeniu jako bezprzedmiotowe, w wyniku błędnego wszczęcia /tak Barbara Adamiak, op.cit. str. 738/.
W wypadku przeciwnym, tj. gdy brak podstawy wznowieniowej nie jest oczywisty, organ przeprowadzi postępowanie przewidziane przepisem art. 149 par. 2 Kpa, gdyż stwierdzenie czy rzeczywiście przyczyna wznowienia postępowania wystąpiła w sprawie i jakie z niej wynikają skutki, może być efektem postępowania wznowieniowego. W jego toku organ zbada ile lat miało sporne drzewo i w zależności od tego ustalenia, po rozważeniu czy aktualnie obowiązujące przepisy wymagają zezwolenia na jego usunięcie czy nie, wyda decyzję o właściwej treści i formie. W okolicznościach sprawy wydaje się być wadliwe obciążenie skutkami bezprawnego usunięcia drzewa wszystkich współwłaścicieli przedmiotowej nieruchomości, zaś pogląd, iż Celina S. nie wiedziała o tym fakcie i nie była stroną postępowania administracyjnego go dotyczącego zdaje się być nietrafny. Jeśli zaś chodzi o formę rozstrzygnięcia, to nie umknie organowi konieczność zastosowania się do ścisłej dyspozycji art. 151 Kpa, albowiem przepisy procedury administracyjnej nie przewidują po przeprowadzeniu postępowania toczącego się na skutek wznowienia postępowania wydania innej treści osnowy decyzji, niż w nim określonej, poza jeszcze tylko umorzeniem postępowania, co może mieć miejsce w wypadku wskazanym powyżej, jak też w razie zajścia innych przyczyn mieszczących się w dyspozycji art. 105 par. 1 Kpa.
Na koniec godzi się podkreślić, iż w razie zapadnięcia decyzji merytorycznej podlegać ona będzie zaskarżeniu na ogólnych zasadach, natomiast w razie umorzenia postępowania wznowieniowego wskazane okazać się może podjęcie działań zmierzających do kontroli legalności decyzji z dnia 14 listopada 1997 r.
Mając przytoczone okoliczności na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 22 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 22 ust. 2 pkt 3 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, orzekł jak w punkcie 1 niniejszego wyroku, zaś na zasadzie art. 22 ust. 1 pkt 2 cytowanej ustawy, jak w jego punkcie 2. Orzeczenie o kosztach postępowania uzasadnia art. 55 ust. 1 powołanej ustawy.