Uzasadnienie
Decyzją z 10 maja 1996 r. Prezydent Miasta (...) ustalił warunki zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji, polegającej na budowie ogrodzenia na nieruchomości położonej w C., przy ul. K. nr 19124 - od strony tej ulicy.
Postępowanie w powyższej sprawie zostało wznowione na skutek wniosku Aliny K., współwłaścicielki sąsiedniej działki, która nie brała w nim udziału. Zarzucała ona przy tym, że przedmiotowe ogrodzenie zamyka jedynie dojazd do jej nieruchomości.
Podczas przeprowadzania postępowania określonego w art. 149 par. 2 Kpa organ administracyjny stopnia podstawowego stwierdził, że wskazana na początku decyzja z 10 maja 1996 r. została wydana z naruszeniem prawa, ale jednocześnie, w myśl art. 146 par. 2 Kpa, odstąpił od jej uchylenia, przyjmując, że mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. W motywach tego rozstrzygnięcia, zawartego w decyzji z 24 lutego 1997 r., oparto się między innymi na ustaleniu, że ogrodzenie nie zamyka dojazdu do sąsiedniej działki nr 4/1, gdyż ma ona samodzielny wjazd od ul. K. Ponadto, działka to przylega do tej ulicy na całej swej długości, podobnie jak z drugiej strony do ul. T. Do właścicieli działki należy zatem urządzenie sobie odpowiednich dojazdów, bez potrzeby korzystania z sąsiedniej nieruchomości.
W odwołaniu Alina i Janusz K. zarzucili naruszenie przepisów art. 42 ust. 1 pkt 5 i ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym /Dz.U. nr 89 poz. 415 ze zm./. Podnieśli wiele okoliczności mających świadczyć o ich kłopotach w dostępie do działki nr 4/1, a ponadto wskazali, że na działce, której dotyczy inwestycja, użytkują jeden z budynków. Działka ta, o numerze 4/3, nie ma według nich wyjaśnionego stanu prawnego.
Podobne zarzuty podniósł także kolejny współwłaściciel działki, o numerze 4/1, Roman D., który w swoim odwołaniu wyraził ponadto pogląd, że występujące między stronami sporne kwestie powinien najpierw wyjaśnić sąd.
Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w C. utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy podkreślił przede wszystkim, że omawiana inwestycja jest zgodna z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Istniały zatem podstawy do ustalenia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla tej inwestycji. Natomiast szczegółowa analiza rozwiązań projektowych dokonywana jest w toku postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę. Z kolei spory związane z problematyką własnościową i spory graniczne nie mogą być przeszkodą wydaniu decyzji ustalającej warunki zabudowy Kolegium stanęło jednocześnie na stanowisku, że odwołujący się w zasadzie nie mają legitymacji, by występować w sprawie w charakterze strony, gdyż sprawa dotyczy ogrodzenia przylegającego do drogi wojewódzkiej, w związku z czym, stroną może być zarządca tej drogi, a nie właściciele nieruchomości sąsiednich, którzy w tym wypadku mogą mieć jedynie interes faktyczny, a nie prawny.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Alina i Janusz K. oraz Roman D. wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz nakazanie Prezydentowi Miasta (...) wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu zgodnej z obowiązującymi przepisami prawa. Skarżący przytoczyli wszystkie okoliczności wskazane przez nich w odwołaniach. Nie kwestionując zasadności ustalenia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu "w ogóle", jako niesłuszne uznali pominięcie warunku zabezpieczającego ich interes, co według nich, narusza przepis art. 42 ust. 1 pkt 5 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.
Odpowiadając na skargę, organ odwoławczy postulował jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga jest bezzasadna. Drugi z postawionych w niej wniosków w ogóle nie ma oparcia w istniejącym porządku prawnym. Ustawa z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ nie umocowała tego Sądu do wydawania merytorycznych rozstrzygnięć w sprawach z zakresu administracji publicznej, lecz powołała go do sprawowania kontroli wykonywania tej administracji pod względem zgodności z prawem /art. 1 i art. 21 ustawy/. Odnośnie do decyzji administracyjnych mogą zatem zapaść tylko rozstrzygnięcia sądowe określone w art. 22 i art. 27 ustawy. Wskazany wniosek skarżących nie mieści się w tym katalogu.
Zarzutów skargi także nie sposób podzielić. Organy administracyjne obu instancji trafnie bowiem uznały, że kwestie poruszone przez skarżących nie mają znaczenia w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Kwestie te dotyczą wyłącznie praw, jakie według skarżących przysługują im w stosunku do działki inwestora /prawo przejazdu i prawo korzystania z budynku/. Tego rodzaju problematyka pozostaje tymczasem poza zakresem rozpatrywanego postępowania, skoro w myśl art. 46 ust. 2 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie rodzi praw do terenu oraz nie narusza prawa własności i uprawnień osób trzecich. Zagadnienia ujęte w skardze nie wiążą się więc z ochroną interesów osób trzecich w rozumieniu art. 42 ust. 1 pkt 5 ostatnio powołanej ustawy. Organy administracyjne słusznie zatem przyjęły, że rozstrzyganie sporów na tle praw rzeczowych zastrzeżone jest dla sądownictwa powszechnego, a prawem do terenu inwestor powinien się wykazać dopiero przy ubieganiu się o pozwolenie na budowę.
W tym stanie rzeczy, skoro zarzuty skargi okazały się chybione, a zaskarżona decyzja odpowiada prawu, na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, orzeczono jak w sentencji.