Uzasadnienie
Decyzją z dnia 3 lipca 1997 r., na zasadzie art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego /Dz.U. 1997 nr 142 poz. 950 ze zm./, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawił Mieczysława S. uprawnień kombatanckich przyznanych mu przez Zarząd Wojewódzki ZBoWiD w K. decyzją z dnia 15 lutego 1984 r. Zdaniem organu administracyjnego, skoro brał on udział w walkach z reakcyjnym podziemiem w okresie od kwietnia 1947 r. do lipca 1947 r., a zatem dotychczasowe uprawnienia nabył wyłącznie z tytułu utrwalania władzy ludowej w rozumieniu cytowanego przepisu, to należało pozbawić go tych uprawnień. Jeżeli zaś nie wykazał on działalności kombatanckiej, bo nie udowodnił udziału w walkach z oddziałami wymienionymi w art. 1 ust. 2 pkt 6 cytowanej ustawy, to nie przysługują mu uprawnienia kombatanckie wynikające z przepisów powołanej ustawy.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy Mieczysław S. podniósł, że będąc żołnierzem 57 Pułku Piechoty Wojska Polskiego walczył w województwie białostockim, co prawda nie z członkami UPA czy Wehrwolfu, lecz z innymi bandami. Dlatego uważa się za kombatanta, stąd decyzję tę uznał za wadliwą i krzywdzącą go.
Zaskarżoną decyzją, na podstawie art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach (...), art. 138 par. 1 pkt 1 w zw. z art. 127 par. 3 Kpa. Kierownik Urzędu utrzymał w mocy własną decyzję z dnia 3 lipca 1997 r. Podzielił bowiem poprzednio zaprezentowane ustalenia i rozważania, które doprowadziły do wniosku, że odwołujący się nie wykazał tytułu do uprawnień kombatanckich, a skoro dotychczasowe nabył na podstawie działalności określonej jako utrwalania władzy ludowej, zasadnym było pozbawienie go tychże na mocy art. 25 ust. 2 pkt 2 cytowanej ustawy. W szczególności zważył, iż skarżący nie może powoływać się na przepis art. 25 ust. 2 pkt 2 stanowiący, że uprawnienia kombatanckie zachowują m.in. żołnierze z poboru, którzy pełnili służbę wojskową w Wojsku Polskim w okresie od 10 maja 1945 r. do 30 czerwca 1947 r., gdyż pełnił on tę służbę ochotniczo, a nie z poboru, co wynika z podanych przez niego informacji. Zatem wniosek nie mógł odnieść skutku.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Mieczysław S. domagał się uchylenia zaskarżonej decyzji, kwestionując zasadność przytoczonej w niej argumentacji i eksponując naruszenie prawa materialnego. Podkreślił, że do armii zgłosił się w wieku 15 lat bez pośrednictwa WKU i był traktowany jako dziecko wojska, że walczył w obronie ludności polskiej doznając wielu krzywd, które nie dość, że nie są wyrównane, to jeszcze są pogłębiane zapadłymi w sprawie decyzjami.
W odpowiedzi na skargę organ administracyjny wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasową argumentację.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
skarga nie zawiera uzasadnionych zarzutów, zatem nie mogła odnieść skutku. Zgodnie z brzmieniem art. 21 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ Sąd ten powołany jest do kontroli legalności poddanych jego kognicji aktów administracyjnych, zatem bada czy przy ich wydaniu nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Nie jest więc władny oceniać innych okoliczności, jak tylko tych, które są przesłankami kwestionowanego rozstrzygnięcia. Nie może, przeto uwzględnić pokrzywdzenia strony decyzją, jej pobudek w dokonywaniu określonych działań, jej stanu rodzinnego, majątkowego, zasad współżycia społecznego itp., o ile nie wchodzą one w skład hipotezy normy prawnej mającej zastosowanie w sprawie. Ograniczając się do badania powodów pozbawienia skarżącego uprawnień kombatanckich i trafności zastosowania art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy o kombatantach (...) w tych ramach, nie sposób było dostrzec uchybień przepisom prawa materialnego i procesowego przy wydawaniu zapadłych w tym przedmiocie decyzji.
Organ administracyjny wydał orzeczenie dysponując pełnym materiałem dowodowym, który poprawnie oceniając, przyjął za podstawę dokonanych ustaleń faktycznych. Te zaś zasadnie rozważył, w konsekwencji czego wydał słuszne i prawidłowo umotywowane decyzje nie uchybiające procedurze.
Nie naruszają one także powołanych jako podstawa prawna przepisów prawa materialnego. Dotychczasowe uprawnienia kombatanckie zostały przyznane skarżącemu w 1984 r. przez b. ZBoWiD, przeto podlegają weryfikacji. Słusznie zatem doszło do wszczęcia postępowania w tym przedmiocie. Uprawnienia, o jakich mowa nabył skarżący z tytułu utrwalania władzy ludowej, stąd istniała podstawa, w postaci przepisu art. 25 ust. 2 pkt 2 zdanie pierwsze tej ustawy, do pozbawienia go owych uprawnień. Jakiekolwiek okoliczności podnoszone przez skarżącego nie mogą zmienić faktu, iż uprawnienia te - wedle treści dokumentacji b. ZBoWiD - uzyskał on z tytułu utrwalania władzy ludowej. A ten fakt nakazuje obligatoryjne pozbawienie zainteresowanych osób owych uprawnień.
Skarżący mógłby co najwyżej wykazywać, że ma prawo do nabycia owych uprawnień z innego tytułu określonego w cytowanej ustawie. Tak bowiem stanowi wskazany powyżej przepis w zdaniu drugim, powiadając, iż uprawnienia te zachowują m.in. osoby, które uprawnienia te uzyskały z tytułów określonych w ustawie. Normę tę trzeba wyłożyć w ten sposób, iż osoby, które nabyły uprawnienia z tytułu utrwalania władzy ludowej, a mają nadto uprawnienia z innego tytułu określonego w ustawie, jeżeli nie zachodzą przesłanki jednoznacznie i rygorystycznie przekreślające możliwość przyznania uprawnień kombatanckich /w szczególności z mocy art. 21 ust. 2 ustawy/, te uprawnienia zachowują.
Nie można jednak zapominać o ciężarze dowodzenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia. W razie wszczęcia postępowania w kierunku pozbawienia uprawnień ciężar ten spoczywa na organie, natomiast w przypadku dochodzenia uprawnień na zainteresowanym.
Skarżący zmierzał do wykazania takich faktów, które przemawiałyby za przysługiwaniem mu uprawnienia z tytułu pełnienia służby w formacjach Wojska Polskiego. Wszak słusznie dostrzegł organ administracyjny, iż skarżący mógłby zachować dotychczasowe uprawnienia kombatanckie wówczas, gdyby pełnił służbę z poboru, zaś w rzeczywistości zgłosił się do wojska ochotniczo. Pobudki tego kroku i status skarżącego nie mają znaczenia dla sprawy, podobnie jak charakter jego działalności, bo nie należą do ustawowych przesłanek. Aczkolwiek ta ostatnia okoliczność mogłaby przemawiać za istnieniem uprawnień na podstawie innego tytułu. Jednakowoż sam skarżący przyznaje, że nie walczył z bandami UPA i Wehrwolfem, przeto nie wykazał tytułu określonego w art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy o kombatantach (...). Nie udowodnił także innej podstawy uprawnień kombatanckich, w szczególności z art. 1 ust. 2 pkt 1, który uzależnia je od pełnienia służby w Wojsku Polskim podczas działań wojennych na wszystkich frontach.
Poza sporem jest bowiem, iż w okresie jego służby w tym wojsku działania wojenne sensu stricte się nie toczyły. Na koniec należy zwrócić uwagę na fakt, iż skarżący nigdy się nie sprzeciwiał twierdzeniom zawartym w dokumentach b. ZBoWiD, że walczył z reakcyjnym podziemiem, przyjąć należy je więc za prawdziwe. Przeto zarzuty prezentowane przez skarżącego są chybione i nie mogą podważyć legalności zapadłych w sprawie decyzji. Skarżący nie wykazał tytułu, z jakiego uprawnienia kombatanckie mogłyby mu zostać przyznane, zaś dotychczasowych należało go pozbawić.
Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny na mocy art. 27 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym orzekł jak w sentencji niniejszego wyroku.