Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 3

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcachz 15 lipca 2020 r., sygn. akt II SA/Ke 1139/19

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach
Skład
Sędzia WSA Dorota Chobian przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia WSA Beata Ziomek
Asesor WSA Agnieszka Banach
Sekretarz sądowy Joanna Nowak protokolant
Rozpoznanie
na rozprawie w dniu 15 lipca 2020 r.
Sprawa
sprawy ze skargi D.M. na decyzję Wojewody z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego uchyla zaskarżoną decyzję.

Uzasadnienie

Wojewoda decyzją z [...], po rozpatrzeniu odwołania M.M. od decyzji Burmistrza Miasta i Gminy z [...] orzekającej o odmowie wymeldowania D.M. z pobytu stałego z lokalu położonego przy ul. [...] w miejscowości B., na podstawie art. 35, art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r., poz. 1397) oraz art. 138 § 1 pkt. 2 kpa, uchylił w całości zaskarżoną decyzję i orzekł o wymeldowaniu D.M. z powyższego lokalu.

W uzasadnieniu organ odwoławczy podał, że M.M. wniosła o wymeldowanie D.M. z pobytu stałego z lokalu znajdującego się w miejscowości B., ul. [...], wskazując, że 8 sierpnia 2017 r., zabierając swoje rzeczy osobiste, wyprowadził się on z miejsca pobytu stałego, nie posiada kluczy do lokalu i zamieszkuje w Solcu-Zdroju.

Dalej Wojewoda zacytował art. 35 ustawy o ewidencji ludności, zgodnie z którym organ gminy, właściwy ze względu na położenie nieruchomości wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się i stwierdził, że w niniejszej sprawie bezspornie wystąpiły ustawowe przesłanki do wymeldowania.

Organ odwoławczy podkreślił, że fakt opuszczenia spornego lokalu przez D.M. nie był tak naprawdę kwestionowany przez żadną ze stron postępowania. Sam D.M. w oświadczeniu z 12 listopada 2018 r. oraz złożonych zeznaniach przyznał, że wyprowadził się z miejsca pobytu stałego w sierpniu 2017. W jego ocenie nie opuścił lokalu dobrowolnie, lecz z powodu konfliktu z żoną i obawy o zachowanie jej oraz syna chorego na autyzm. Jak twierdził, żona straszyła go "samookaleczeniem" i żeby nie prowokować takich sytuacji oraz nie być posądzonym o współudział, opuścił miejsce zameldowania. W swoim oświadczeniu deklarował również chęć powrotu do spornego lokalu, jednak - co słusznie podnosi odwołująca - od chwili opuszczenia lokalu w sierpniu 2017 r., do złożenia wniosku o wymeldowanie nie podejmował on żadnych skutecznych prób powrotu do miejsca zameldowania, nie zwracał się do sądu o przywrócenie naruszonego posiadania, a wręcz odwrotnie - w piśmie procesowym do Sądu Okręgowego w Kielcach I Wydział Cywilny, sygn. akt IC 505/18 z 2 lipca 2018 r. potwierdził, że nie mieszka z żoną, nie prowadzi z nią gospodarstwa domowego, a ponadto "nie ma najmniejszych szans na jego powrót do domu". Z opinii wydanej w sprawie rozwodowej wynika nadto, że pozostaje w nieformalnym związku i z nim wiąże swoją przyszłość.

Organ II instancji zwrócił także uwagę, że po wszczęciu postępowania o wymeldowanie (ponad rok od chwili opuszczenia lokalu), D.M. oświadczył, że 20 listopada 2018 r. wprowadził się ponownie do lokalu, wymienił zamek w pomieszczeniu na paterze i tam koncentruje swoje życiowe sprawy. Przedstawił również rachunki, które opłacał, związane z utrzymaniem spornego lokalu w latach 2015 - 2019, które dotyczyły głównie podatku od nieruchomości, opłat za węgiel i wodę. Wojewoda zaznaczył, że w trakcie przeprowadzonego dowodu z oględzin spornego lokalu (protokół z 18 grudnia 2018 r.), nie wykazano, aby D.M. zamieszkiwał tam stale - przedstawił pojedyncze sztuki odzieży. Twierdził, że jego rzeczy zostały wywiezione przez żonę lub starszego syna. W tej części domu nie ma również ani kuchni, ani łazienki.

Z kolei w piśmie z 1 kwietnia 2019 r. oświadczył, że mieszka w spornym lokalu - spędza w nim 2,3 noce w miesiącu, jako powód podając charakter pracy. Remontuje łazienkę. Natomiast M.M. twierdzi, że mąż nie mieszka w spornym lokalu, a jedynie pozoruje taki stan na potrzeby postępowania. Z całości materiału dowodowego wyłania się głęboki rodzinny konflikt.

Wojewoda odnosząc się do zgromadzonego materiału dowodowego, nie zgodził się z organem I instancji, że wnioskowany do wymeldowania nie opuścił dobrowolnie spornego lokalu. Zauważył, że D.M. w sierpniu 2017 r. dobrowolnie, podejmując samodzielną decyzję, opuścił sporny lokal. Podnoszone przez niego przyczyny i okoliczności uzasadniające podjęcie tej decyzji, nie podważają oceny, co do dobrowolności opuszczenia domu. Organ podkreślił, że nie budzi wątpliwości fakt istnienia głębokiego konfliktu rodzinnego, jednak przez ten pryzmat nie rozstrzyga się spraw meldunkowych. Sama wola poprawy komfortu życiowego, bo tym - w okolicznościach badanej sprawy - była decyzja o wyprowadzce, dowodzi, że była to decyzja dobrowolna.

Zdaniem organu pogłębiający się między małżonkami konflikt, stan zdrowia dzieci - okoliczności, które skłoniły wnioskowanego do wymeldowania do opuszczenia spornego lokalu, są nadal aktualne, zatem skłaniają do uznania, że opuszczenie to ma charakter trwały. Przemawia za tym również całokształt zachowania D.M. zanim złożony został wniosek o wymeldowanie (twierdzenia w piśmie procesowym do sprawy rozwodowej, w ramach opinii rozwodowej, z których bezspornie wynika stanowisko wnioskowanego o opuszczeniu miejsca zameldowania i planowaniu przyszłości w innym miejscu). W całym tym okresie D.M. nie podejmował żadnych skutecznych działań mających świadczyć o chęci powrotu i ponownego zamieszkania na stale w miejscu zameldowania. Jeżeli przez dłuższy czas strona, będąc zameldowana w lokalu, mieszka w innym lokalu, to tym samym daje wyraz swojej woli dobrowolnego opuszczenia lokalu, w którym faktycznie nie przebywa, a jedynie niezgodnie z przepisami o ewidencji ludności jest nadal zameldowana.

Nie podejmując działań zmierzających do przywrócenia utraconego posiadania lokalu, daje też wyraz swej woli rezygnacji z zamieszkania w tym lokalu (wyrok NSA z 8 maja 2012 r., II OSK 966/12, wyrok NSA z 7 marca 2013 r. II OSK 2122/11).

Odnosząc się do kwestii powrotu wnioskowanego do spornego lokalu, co miało nastąpić przez rozprawą administracyjną (20 listopada 2019 r.) i argumentów, że po powrocie do lokalu - na parterze nie ma łazienki i kuchni (dowód z oględzin), ze względu na charakter pracy - jak sam wskazał nocuje 2,3 noce w miesiącu, organ odwoławczy stwierdził, że przez okres, w którym D.M. z lokalu się wyprowadził i w nim nie przebywał, jego praca miała taki sam charakter. Nie można więc uznać, że jest to wiarygodna i w okolicznościach tej sprawy oczywista przyczyna, dla której nie przebywa w miejscu zameldowania przez większość miesiąca. Organ zaznaczył, że ustalenie stałego przebywania nie wyklucza możliwości przejściowej nieobecności, lub występowania nawet regularnych okresów fizycznej nieobecności w miejscu zameldowania, jednak związek osoby z danym lokalem musi przybrać na tyle intensywną postać, aby można było uznać, że lokal ten jest miejscem koncentracji życiowych interesów danej osoby.

Jednak, w ocenie organu odwoławczego, nie można uznać, aby wymiana zamków, przechowywanie kilku rzeczy osobistych, sporadyczne bywanie w lokalu, potwierdzały, że D.M. ponownie skoncentrował swoje życiowe sprawy w miejscu pobytu stałego. Organ skłonił się ku stanowisku, że działania podejmowane przez D.M. miały charakter pozorowania stałego przebywania. Za skoncentrowanie w lokalu centrum życiowego nie można uznać sporadycznych wizyt i deklaracji pobytu.

Podobnie, ponoszone w związku ze spornym lokalem, udokumentowane koszty, nie mogą w okolicznościach niniejszej sprawy być traktowane jako dowód wykluczający możliwość wymeldowania. D.M. był bowiem zobowiązany do uiszczenia niektórych płatności- zobowiązania podatkowego, niezależnie od tego czy przebywa w miejscu zameldowania czy też nie. Tak naprawdę ponosił te opłaty przez cały okres przed jak i po podjęciu decyzji o wyprowadzce, a rachunki, które przedstawił, obejmowały okres od 2015 roku.

Reasumując, zgromadzony materiał dowodowy bezspornie wskazuje, że wnioskowany do wymeldowania dobrowolnie opuścił miejsce pobytu stałego. Co więcej, do chwili złożenia wniosku o wymeldowanie deklarował, że jest to opuszczenie trwałe. Nie podejmował on żadnych skutecznych działań, wskazujących, że ma zamiar tam znowu zamieszkać. Fakt, że po wszczęciu postępowania zaczął deklarować chęć powrotu oraz to, że jest współwłaścicielem tego lokalu, nie może stanowić w żadnym razie argumentów, które wykluczają jego wymeldowanie, tym bardziej, że wobec całokształtu stwierdzonych - nadal aktualnych obiektywnych okoliczności, które jak sam przyznał skłoniły go do wyprowadzenia się z lokalu, jego nagłe działania w kierunku wykazania silnej więzi z lokalem, w którym od ponad roku nie przebywał, wzbudzają podejrzenia, że zostały podjęte na potrzeby tego postępowania.

Wobec powyższego stwierdzony w sprawie stan faktyczny wyklucza, aby miejsce zameldowania stanowiło dla wnioskowanego centrum życiowe, a jednocześnie pozwala uznać, że obecnie D.M. jedynie pozoruje swoje zamieszkiwanie w miejscu pobytu stałego.

W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzje, domagając się jej uchylenia, D.M. wskazał, że w nieruchomości przy ulicy [...] zamieszkiwał po kilka dni ze względu na charakter pracy i okoliczności. Natomiast od 1 lipca mieszka stale, na dowód czego posiada nagrane filmy.

W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.

Na rozprawie sądowej skarżący oświadczył, że sprawa rozwodowa zakończyła się w październiku 2019 r. i w wyroku rozwodowym uregulowano sposób korzystania z mieszkania. Dodał, że toczyło się postępowanie karne z art. 207 o znęcanie, ale na skutek niemożności dostania się do skrzynki pocztowej uprawomocnił się wyrok karny skazujący, od którego on się odwołał. Oprócz tego w kwietniu tego roku była sprawa z powództwa M.M. o eksmisję, w której zapadł wyrok eksmitujący go. Po tym wyroku, w maju wyprowadził się z tego domu. Oświadczył, że nie wie czy wyrok eksmitujący jest prawomocny, złożył od niego apelację. Dodał, że popiera skargę dlatego, że w chwili gdy była wydawana decyzja mieszkał w tym budynku, a wyrok eksmisyjny uważa za niesłuszny. Oświadczył, że wynajmuje lokal mieszalny w B. od czerwca tego roku, umowę ma zawartą na rok czasu. Do chwili obecnej nie wystąpił o podział majątku bo nie ma na to pieniędzy.

Pełnomocnik uczestnika wniósł o oddalenie skargi. Przyznał, że skarżący z powrotem zamieszkał na tej nieruchomości, ale nastąpiło to po orzeczeniu rozwodu, a wyrok rozwodowy zapadł 10 października 2019 r., pozew o eksmisję został złożony 28 listopada 2019 r., a wyrok zapadł 27 kwietnia 2020 r. Od wyroku została wniesiona apelacja. Na datę wydania decyzji w sprawie wymeldowania zarówno przez organ I jak i II instancji skarżący wynajmował mieszkanie w Solcu Zdroju.

Skarżący zakwestionował powyższe twierdzenia i podtrzymał, że od 1 lipca 2019 r. mieszkał we wspólnym domu na stałe, a mieszkanie w S. wynajmował do końca czerwca 2019 r.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje

Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), dalej P.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania w sposób, który odpowiednio miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 P.p.s.a.).

Dokonując tak rozumianej kontroli prawidłowości zaskarżonej decyzji, w ocenie Sądu należało dojść do przekonania, że została ona wydana z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Przede wszystkim podkreślenia wymaga to, że sąd administracyjny dokonując kontroli decyzji, bierze pod uwagę stan faktyczny i prawny istniejący w dacie wydawania decyzji, nie zaś w dacie wyrokowania. Odmienna sytuacja zachodzi w postępowaniu administracyjnym. Zgodnie z art. 15 kpa postępowanie administracyjne jest dwuinstancyjne. Z zasady tej wynika między innymi obowiązek organu odwoławczego ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy, z czym wiąże się obowiązek uwzględnienia przez ten organ stanu faktycznego, istniejącego w dacie wydawania przez ten organ decyzji ostatecznej, nie zaś stanu faktycznego istniejącego w dacie wydawania decyzji przez organ I instancji, czy też jeszcze wcześniejszego stanu, istniejącego przed wszczęciem postępowania przez organ I instancji.

Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że organ odwoławczy uchylając decyzję Burmistrza Miasta i Gminy, odmawiającą wymeldowania i orzekając o wymeldowaniu skarżącego z lokalu mieszkalnego, kierował się głównie dowodami powstałymi przed wszczęciem postępowania o wymeldowanie, z których wynika, że skarżący wyprowadzając się ze wspólnego domu nie zamierzał do niego wracać i w chwili wszczęcia postępowania nie dysponował kluczami od budynku. Wojewoda co prawda zauważył, że stan faktyczny w toku postępowania uległ zmianie, polegającej między innymi na tym, że skarżący uzyskał dostęp do budynku w postaci kluczy i zaczął w nim nocować, lecz dokonał odmiennej oceny tych faktów, niż ocena dokonana przez organ I instancji. Oczywiście organ odwoławczy ma prawo w ramach powtórnego merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy do takiej odmiennej oceny. Jednakże w niniejszej sprawie, już po wydaniu korzystnej dla niego decyzji przez organ I instancji z [...], D.M. w piśmie 23 sierpnia 2019 r. (data wpływu do organu odwoławczego) poinformował organ odwoławczy, że ukończył remont pomieszczeń na parterze budynku (jak wynika z akt sprawy, w tym decyzji organu I instancji, budynek ma trzy kondygnacje, M.M. z dziećmi zajmuje I piętro i drugie, na którym jest strych i łazienka) i mieszka w tym budynku od początku lipca (2019 r.) na stałe.

Wojewoda w uzasadnieniu swojej decyzji odniósł się tylko do podnoszonej w tym piśmie kwestii wydatków ponoszonych przez skarżącego na dom, natomiast w ogóle nie próbował zweryfikować prawdziwości zawartych w tym piśmie twierdzeń skarżącego odnośnie tego, że mieszka on w budynku położonym przy ul. [...] na stałe od lipca 2019 r., i że wcześniej tę część wyremontował. Organ odwoławczy poprzestał na wskazaniu, że skarżący wyprowadzając się w 2017 r. uczynił to dobrowolnie, że deklarował, że do tego lokalu nie wróci, że w dacie wszczęcia postępowania nie dysponował kluczami do domu ani nie czynił żadnych starań w celu powrotu, a przeprowadzone w grudniu 2018 r. oględziny także nie potwierdziły stałego zamieszkiwania. Wojewoda zupełnie pominął kwestię zgłoszonego przez skarżącego już w piśmie z 1 kwietnia 2019 r. remontu pomieszczeń na parterze, polegającego między innymi na adaptacji pomieszczenia na łazienkę, której na tej kondygnacji budynku nie było.

Wynikająca z uzasadnienia zaskarżonej decyzji ocena, że podejmowane przez skarżącego w toku postępowania administracyjnego działania, (a więc także deklarowany remont pomieszczeń, przez ten organ pominięty), miały na celu tylko pozorowanie stałego zamieszkiwania, budzi poważne wątpliwości co do jej prawidłowości.

Obowiązkiem organu odwoławczego było, przed wydaniem decyzji, przeprowadzenie na podstawie art. 136 kpa uzupełniającego postępowania dowodowego, mającego na celu wyjaśnienie, czy skarżący faktycznie mieszka w lokalu, z którego chce go wymeldować żona, czy też nie. Brak należytego ustalenia tej w zasadzie jedynej, istotnej dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, skutkuje stwierdzeniem, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 7, 8, 77 § 1 oraz 80 kpa. Jeszcze raz bowiem podkreślenia wymaga, że w sprawie, której przedmiotem jest wymeldowanie, obowiązkiem organu jest ustalenie stanu faktycznego, istniejącego w dacie wydawania przez ten organ decyzji, nie zaś w dacie wszczynania postępowania. Jeśli zaś organem tym jest organ II instancji, ma on obowiązek uwzględnić stan istniejący w dacie wydawania decyzji przez ten organ.

Z wypowiedzi stron złożonych na rozprawie przed Sądem wynika, że sytuacja odnośnie zamieszkiwania skarżącego w budynku ulegała zmianom, także już po wydaniu zaskarżonej decyzji. Jak już jednak była o tym mowa na wstępie, ponieważ sąd administracyjny, kontrolując prawidłowość ostatecznej decyzji, musi uwzględniać stan istniejący na datę wydania tej decyzji, oznacza to, że rozstrzygając o zasadności skargi, nie może brać po uwagę okoliczności, jakie nastąpiły już po wydaniu decyzji. To Wojewoda ponownie rozpoznając sprawę będzie zobowiązany do ustalenia aktualnego stanu, to jest do wyjaśnienia, czy skarżący mieszka w B. przy ulicy [...], czy też nie mieszka, a jeżeli nie mieszka, to czy opuszczenie przez niego tego lokalu ma charakter dobrowolny i trwały.

Mając powyższe na uwadze zaskarżona decyzja podlegała uchyleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.