Uzasadnienie
W dniu 17 lipca 2006 r. J.W. wniosła bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skargę na postanowienie Kolegium Odwoławczego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Zaskarżone postanowienie SKO w Kielcach zostało doręczone skarżącej osobiście, w dniu 21 kwietnia 2006 r. wraz z prawidłowym pouczeniem o sposobie i terminie wniesienia na nie skargi do WSA w Kielcach. Skarga ta została w dniu 19 lipca 2006 r. przesłana z WSA w Kielcach do Kolegium Odwoławczego.
Zgodnie z treścią art. 53 § 1 i 54 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153 poz. 1270 ze zm., zwanej dalej u.p.p.s.a.), skargę do sądu administracyjnego wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie, za pośrednictwem organu, którego działanie lub bezczynność są przedmiotem skargi.
Ponieważ z powyższych niewątpliwych ustaleń wynika, że skarga dotarła do właściwego organu, tj. do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, po upływie ustawowego, 30 - dniowego terminu, który upłynął w dniu 22 maja 2006 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach działając na podstawie art. 58 § 1 pkt 2 u.p.p.s.a. odrzucił skargę jako spóźnioną.
W związku z tym, że skarga została wniesiona przez stroną do niewłaściwego organu (tj. bezpośrednio do WSA w Kielcach, zamiast za pośrednictwem KO) również po upływie ustawowego terminu, ubocznie tylko można dodać, że data w jakiej nadano tę skargę w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Kielcach do Kolegium Odwoławczego, (którą to czynność można jedynie traktować jako spełniającą warunek zachowania terminu do wniesienia skargi przewidziany w art. 54 § 1 u.p.p.s.a.), późniejsza o dwa dni od daty wpływu skargi do sądu - nie miała wpływu na możliwość zachowania terminu do wniesienia skargi, a więc i na rozstrzygnięcie sądu.
Sąd nie miał również możliwości oceny czy bardzo znaczne, bo blisko dwumiesięczne opóźnienie we wniesieniu skargi, mogło nastąpić bez winy strony, gdyż takiej oceny sąd może dokonać w razie złożenia przez stronę wniosku o przywrócenie terminu, z zachowaniem warunków o jakich mowa w art. 86 i 87 u.p.p.s.a. Takiego wniosku jednak w sprawie nie złożono, ani też nie wynika on z treści skargi.