Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 kpa umorzyło postępowanie odwoławcze, wszczęte na skutek wniesienia przez J. K. odwołania od decyzji Burmistrza Miasta i Gminy z dnia [...], w sprawie środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia o nazwie "przebudowa istniejącego budynku gospodarczego z przeznaczeniem na warsztat mechaniki pojazdowej, elektromechaniki samochodowej wraz z zapleczem socjalno – biurowym oraz sklepem motoryzacyjnym przy ul. L. nr działki [...]" w K. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Kolegium wskazało, że decyzja organu I instancji została wydana na wniosek P. i A. małżonków W. z dnia [...] i że po przeprowadzeniu postępowania organ I instancji powyższą decyzją stwierdził brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko i określił środowiskowe uwarunkowania dla przedsięwzięcia.
Odwołanie od tej decyzji w ustawowym terminie wniósł J. K. Organ odwoławczy wskazał, że ponieważ przepisy ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 199, poz. 1227 ze zmianami) nie określają podmiotów postępowania w sprawie środowiskowych uwarunkowań, dlatego też do ustalenia, kto jest stroną takiego postępowania należy kierować się zawartymi w kpa zasadami ogólnymi, uwzględniając specyfikę postępowania w sprawie środowiskowych uwarunkowań. Zgodnie z art. 28 kpa stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności od organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Dlatego też, "aby zdobyć przymiot strony" niezbędne jest wykazanie istnienia interesu prawnego lub obowiązku w prowadzonym postępowaniu.
Przywołując orzecznictwo sądów administracyjnych, zgodnie z którym "pojęcie interesu prawnego może być rozumiane jako obiektywna, czyli rzeczywiście istniejąca potrzeba ochrony prawnej. Interes ten musi być jednak osobisty, własny, indywidualny i konkretny, dający się obiektywnie stwierdzić oraz aktualny a nie ewentualny" organ odwoławczy wskazał, że na tej podstawie przyjmuje się, że przymiot strony w sprawach o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach będą posiadać podmioty, mające tytuł prawny do nieruchomości, na której ma być realizowana inwestycja, wywodzący się z własności lub z władania na podstawie innych praw rzeczowych, jak również podmioty, których nieruchomość będąca ich własnością lub pozostająca w ich władaniu na podstawie innych praw rzeczowych, znajduje się w zasięgu oddziaływania planowanego zamierzenia inwestycyjnego. Tymczasem, jak wynika z ewidencji gruntów, właścicielem nieruchomości sąsiedniej, w stosunku do której planowana jest inwestycja, jest C. K. J. K. nie dysponuje tytułem prawnym do tej nieruchomości, a tym samym nie ma przymiotu strony w niniejszym postępowaniu.
Posiadanie interesu faktycznego jest niewystarczające, aby można było daną osobę uznać za stronę postępowania. Tylko osoby, których prawo doznaje ograniczeń ze względu na realizację jakiegoś przedsięwzięcia, są stronami postępowania w sprawie o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na tę decyzję, reprezentowany przez adwokata J. K. zarzucił naruszenie:
- - art. 138 § 1 pkt 3 kpa poprzez jego bezzasadne zastosowanie,
- - art. 28 kpa poprzez błędne uznanie, że nie ma on legitymacji strony w postępowaniu dotyczącym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach,
- - art. 7, 77 § 1 oraz art. 6, 8, 10 § 1 kpa poprzez nie zebranie rzetelnych dowodów oraz niepodjęcie czynności mających na celu zweryfikowanie rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości "państwa Kowal", w tym ustalenie istnienia ksiąg wieczystych i zamieszczonych w nich wpisów.
W związku z tym domagał się uchylenia zaskarżonej decyzji.
W uzasadnieniu autor skargi wskazał, że Kolegium umorzyło postępowanie tylko z uwagi na fakt, że jego zdaniem skarżący nie posiadał interesu prawnego, ponieważ nie figuruje w ewidencji gruntów, a więc nie jest właścicielem nieruchomości sąsiadującej z prowadzoną inwestycją. Organ ten nie zebrał jednak wystarczających dowodów, wskazujących na to, że J. K. nie jest właścicielem nieruchomości, przez co naruszył art. 7, 77 § 1 oraz 6, 8 i 10 § 1 kpa. Organ nie ustalił stanu prawnego nieruchomości, nie ustalił, czy istnieją księgi wieczyste i co zawierają wpisy w dziale dotyczącym właścicieli nieruchomości. Nie poinformował także skarżącego o zakończeniu postępowania dowodowego, czym uniemożliwił mu przedłożenie dowodów oraz ostatecznego stanowiska na podstawie zebranego materiału dowodowego.
Niezależnie od tych zarzutów autor skargi podniósł, że nawet gdyby skarżący nie był właścicielem nieruchomości, to jest jej posiadaczem, jako mąż C. K., stale z nią zamieszkujący i zajmujący tę nieruchomość. Jako zatem posiadacz faktycznie włada nieruchomością i chociażby z tego tylko tytułu przysługuje mu interes prawny do występowania w postępowaniu dotyczący budowanej na sąsiedniej nieruchomości inwestycji, będącej źródłem immisji. Bezzasadnie odmawiając mu legitymacji strony, organ naruszył art. 28 kpa oraz art. 138 § 1 pkt 3 kpa.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Postępowanie przed organem I instancji toczyło się z udziałem właścicieli nieruchomości sąsiednich, przy czym jeśli chodzi o działkę 3786/1 tylko z udziałem C. K., która w ewidencji gruntów jest ujawniona jako jej właścicielka, ze wskazaniem, że jej tytuł wynika z księgi wieczystej KW [...]. W postępowaniu tym J. K. nie był traktowany jako strona, pomimo, że w jego toku wraz z żoną składał pisma. Do skargi J. K. nie dołączył żadnego dokumentu, z którego wynikałoby, że do nieruchomości oznaczonej numerem 3786/1 bądź też do jakiejś innej, znajdującej się w sąsiedztwie działki, na której planowane jest przedsięwzięcie, przysługuje mu tytuł prawny w postaci prawa własności bądź innego prawa rzeczowego. Jego pełnomocnik na rozprawie przed Sądem oświadczył, że nie jest w stanie wykazać, że jego mocodawca jest właścicielem działki 3786/1, albo że przysługuje mu inny tytuł prawny do niej. Skoro więc skarżący nie wykazał, aby mu taki tytuł przysługiwał, naruszenie przez Kolegium przepisów art. 6, 7, 8, 10 § 1 i 77 § 1 kpa nie mogło mieć żadnego wpływu na wynik sprawy.
O ile bowiem zgodzić się należy ze skarżącym, że organ nie powinien poprzestać przed umorzeniem postępowania odwoławczego na przeprowadzeniu dowodu z ewidencji gruntów, jednakże nie można zgodzić się z autorem skargi, że obowiązkiem organu było samodzielne badanie, czy nieruchomość ma założone jeszcze jakieś inne księgi wieczyste, z których wynikałby tytuł własności skarżącego, bądź też sprawdzania, czy faktycznie w księdze wieczystej wymienionej w ewidencji gruntów, poza C. K. figuruje także jej mąż. Obowiązkiem organu było wezwanie skarżącego, przed wydaniem decyzji, do wykazania swojego interesu prawnego. Skoro jednak J. K. nie dysponuje tytułem prawnym do nieruchomości, a powołuje się tylko na fakt jej posiadania, naruszenie przez organ odwoławczy powołanych wyżej przepisów nie mogło mieć żadnego wpływu na wynik sprawy, a tylko w takiej sytuacji naruszenie przepisów postępowania skutkuje uchyleniem decyzji (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Praw o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zmianami, dalej P.p.s.a.).
Ze skargi jak i stanowiska zaprezentowanego przed Sądem na rozprawie ostatecznie wynika, że przymiot strony J. K.l wywodzi tylko z faktu, że jako mąż właścicielki nieruchomości jest faktycznym posiadaczem tej nieruchomości.
Jak wskazał NSA w swoim wyroku z dnia 25 stycznia 2013 r. w sprawie II OSK 2763/12 (dostępnym w internetowej bazie orzecznictwa sądów administracyjnych), istotą interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. jest związek z konkretną normą prawa materialnego - taką normą, którą można wskazać jako jego podstawę i z której podmiot legitymujący się tym interesem może wywodzić swoje racje. Interes prawny w postępowaniu administracyjnym jest więc związany z przepisem prawa materialnego, na którego podstawie można skutecznie żądać czynności organu albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu. Podmiot, dla którego z przepisów prawa materialnego nie wynikają żadne uprawnienia ani obowiązki, nie ma przymiotu strony w świetle art. 28 k.p.a. i nie jest legitymowany do żądania wszczęcia postępowania, czy też kwestionowania zapadłych w tym postępowaniu rozstrzygnięć.
Z kolei w wyroku z 29 czerwca 2010 w spawie II OSK 1039/09 (dostępnym w bazie jak wyżej) NSA wskazał, że interes prawny wyraża się w możliwości zastosowania normy prawa administracyjnego materialnego w konkretnej sytuacji konkretnego podmiotu prawa. Stwierdzenie istnienia interesu prawnego sprowadza się w takim przypadku do ustalenia prawdopodobnego związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa administracyjnego materialnego, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegającą na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację tego podmiotu w zakresie prawa administracyjnego (por. wyrok NSA z dnia 28 czerwca 2001 r., sygn. akt II SA/Gd 2188/99, niepubl.). Mieć interes prawny w postępowaniu administracyjnym znaczy to samo, co ustalić przepis prawa powszechnie obowiązującego, na którego podstawie można skutecznie żądać czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu sprzecznego z potrzebami danej osoby.
Podkreślić należy, że interes prawny musi mieć charakter indywidualny i skonkretyzowany. Oznacza to, że treść przepisu prawa materialnego, z którego dany podmiot wywodzi swój interes prawny, musi przyznawać mu konkretne i indywidualne uprawnienia bądź nakładać obowiązki o takim samym charakterze.
W niniejszej sprawie J. K. nie wskazał na żaden przepis prawa materialnego, który uzasadniałby uznanie, że postępowanie w sprawie środowiskowych uwarunkowań dotyczy jego interesu prawnego. W ocenie Sądu prawidłowo Kolegium uznało, że samo posiadanie, nie znajdujące oparcia w przysługującym tytule prawnym w postaci prawa własności czy też ograniczonego prawa rzeczowego do nieruchomości sąsiedniej, nie daje podstaw do uznania takiego posiadacza za stronę postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jak słusznie wskazał organ, ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko nie reguluje w sposób samodzielny kwestii, kto jest stroną takiego postępowania, w związku z czym zastosowanie ma art. 28 kpa. Posiadanie jest stanem faktycznym, a nie prawnym, dlatego też nie może ono samoistnie, bez przysługującego tytułu prawnego, uzasadniać dopuszczenia do udziału w sprawie w charakterze strony, skoro tylko wykazanie istnienia interesu prawnego, umożliwia uznanie, że jest się stroną postępowania.
Mając powyższe na uwadze, skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 151 P.p.s.a.