Uzasadnienie
Prezydent M. T. decyzją z dnia 3 stycznia 2011 r. odmówił D. K. ustalenia warunków zabudowy dla budowy budynku mieszkalnego, jednorodzinnego, wolnostojącego wraz z garażem, na terenie obejmującym działkę Nr "1" przy ul. [...] w T..
W uzasadnieniu tej decyzji napisano, że w obszarze analizowanym brak jest zabudowy o podobnej funkcji i zbliżonych gabarytach, dostępnej z tej samej drogi publicznej, w oparciu o którą można określić funkcje i parametry oraz linię zabudowy dla wnioskowanej inwestycji.
W odwołaniu od powyższej decyzji D. K. zarzucił naruszenie art. 61 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, póz. 717 z późn. zm.). Jego zdaniem nie istnieją przeszkody dla kontynuacji linii zabudowy i stworzenia drugiej linii, analogicznej do tej przy ul. [...], do której przylega jego działka (wzdłuż działki nr "2", stanowiącej drogę). Przy drodze tej znajduje się szereg działek, które w przyszłości mogą być zabudowane. D. K. uważa, że przy dokonywaniu analizy nie może być brany pod uwagę tylko teren leżący wzdłuż tej samej drogi publicznej.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] decyzją z dnia 1 marca 2011 r. Nr [...] utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.
W uzasadnieniu SKO napisało, że działka Nr "1" przylega do działki Nr "2" -drogi. Działki sąsiednie znajdujące się przy tej drodze nie są zabudowane i z tego powodu nie istnieje możliwość ustalenia kształtowania zasad nowej zabudowy i wyznaczenie linii zabudowy, a także gabarytów i formy architektonicznej nowego budynku mieszkalnego. Ogólne zasady zagospodarowania terenu również sprzeciwiają się lokalizacji inwestycji, gdyż w obszarze analizowanym, w drugiej linii zabudowy nie jest zlokalizowany żaden budynek, którego parametry mogłyby determinować dopuszczalność i możliwość ustalenia warunków dla nowej zabudowy.
W dniu 4 kwietnia 2011 r. D. K. skierował na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Powtórzył on tu w istocie argumenty z wcześniejszego odwołania.
W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Podstawową zasadą postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej. Głosi ona, że organy prowadzące postępowanie winny podejmować wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy (art. 7 k.p.a.) oraz zebrać i rozpatrzyć w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.). Inną istotną zasadą jest to, żeby organ prowadzący postępowanie miał na względzie słuszny interes obywatela (art. 7 in fine k.p.a.). Połączenie obu tych zasad daje w efekcie dyrektywę poszukiwania w postępowaniu administracyjnym rozwiązania najbardziej przychylnego dla obywatela, oczywiście w ramach obowiązującego prawa. Gdy dodamy do tego zasadę praworządności (art. 6 k.p.a.) ujawni się w sumie dyrektywa wyczerpania materiału prawnego i materiału faktycznego w taki sposób, jaki będzie najbardziej przychylny dla obywatela.
Przenosząc powyższe reguły na płaszczyznę analizowanej tu zaskarżonej decyzji administracyjnej można powiedzieć, że organ mający ustalić warunki zabudowy powinien nie tylko dbać o to, aby zrealizowane zostały przesłanki warunkujące możliwość wydania takiej decyzji (zwłaszcza art. 61 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - Dz. U. Nr 80, poz. 717 z późn. zm.), ale również o to, żeby wykorzystać dla wnioskodawcy wszystkie prawne możliwości wydania decyzji pozytywnej, wynikające z cyt. ustawy oraz z rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. Nr 164, poz. 1588). Przesłanki, warunki i ograniczenia dla danej decyzji wynikające z przepisów prawa, powinny być bowiem interpretowane nie przeciwko wnioskodawcy, ale właśnie w jego interesie.
Jeżeli więc w analizowanej tu sprawie D. K. wystąpił o ustalenie warunków zabudowy dla budowy budynku jednorodzinnego, w którego otoczeniu nie ma na razie żadnej zabudowy, należało zbadać, czy rzeczywiście przepisy prawa wykluczają wyznaczenie linii zabudowy. Organy obu instancji wykluczyły to od razu i bez dyskusji stwierdzając, że skoro działki sąsiednie nie są zabudowane, to nie ma takiej możliwości. Tymczasem takie twierdzenie musi prowadzić do absurdalnego wniosku, że ustalenie warunków zabudowy dla budynku stojącego z dala od innych zabudowań byłoby z samej istoty niemożliwe. A przecież każda linia zabudowy kiedyś musi mieć swój początek i należało - właśnie z powołanymi wyżej zasadami i dyrektywami - przynajmniej rozważyć znalezienie rozwiązania a nie zadowalać się twierdzeniem uproszczonym i szablonowym.
Organy obu instancji nie rozważyły w szczególności znaczenia, jakie w omawianej sprawie ma § 4 ust. 4 cyt. rozporządzenia. Nie zastanowiono się, czy nie zachodzi tu właśnie ten przypadek, w którym można "dopuścić inne wyznaczenie obowiązującej linii zabudowy" - właśnie jej zaczęcie. Niewątpliwie - jak tego żąda § 4 ust. 4 cyt. rozporządzenia - właśnie to wynika ze sporządzonej analizy. Wskazuje ona bowiem, że po drugiej stronie ul. [...] w T. istnieje już rząd budynków podobnych do tego, jaki pragnie wybudować wnioskodawca. Są to budynki o podobnej funkcji i podobnych gabarytach i należało rozważyć, czy po drugiej stronie ulicy nie mogłaby powstać podobna linia zabudowy. Nie naruszy ładu przestrzennego, a przeciwnie: właśnie taki ład zagwarantuje ustanowienie ulicy zabudowanej po obu stronach w podobny sposób.
W rezultacie Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że organy obu instancji naruszyły art. 6, 7 i 77 § k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z tego powodu Sąd orzekł, jak w sentencji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.). O kosztach postanowiono na podstawie art. 200 tejże ustawy.