Uzasadnienie
wyroku z dnia 26 stycznia 2011 roku
Decyzją z dnia 15 lipca 2009 r., znak: [....], Wójt Gminy K. wymierzył Pani D.Z. karę pieniężną w wysokości 6.249,12 zł za usunięcie bez zezwolenia z działki nr [....] położonej w D., gmina [....] l sztuki drzewa gatunku R. akacjowa (Robinia pseudoacacia L.) o 73 cm obwodu mierzonego na wysokości 130 cm od powierzchni terenu i zobowiązał Panią D.Z. do uiszczenia tej kary w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja organu I instancji stanie się ostateczna. W uzasadnieniu powołanej decyzji organ I instancji wskazał, że w toku postępowania ustalono, że wskazane powyżej drzewo zostało wycięte bez zezwolenia z działki będącej własnością Pani D.Z.. Wskazano również sposób wyliczenia kary za usunięcie opisanego powyżej drzewa bez wymaganego zezwolenia.
W ustawowym terminie Pani D.Z. złożyła odwołanie od wskazanej powyżej decyzji Wójta Gminy K. z dnia 15 lipca 2009 r., znak: [....]. W odwołaniu podniesiono, że drzewo zostało wycięte przez Pana P.S., który pomagając w pracach porządkowych prowadzonych na posesji wyciął drzewo bez konsultacji z Właścicielką. Odwołująca podniosła również, iż Pan P.S. dobrowolnie pragnie poddać się karze za wycinkę drzewa. Nadto Pani D.Z. wskazała, iż pierwotnie do wycinki drzewa przyznał się Pan A.Z. Wskazała również, iż w dniu 30 marca 2009 r. zgłosiła fakt wycięcia drzewa w Komisariacie Policji dla [....]. Odwołująca podniosła także, iż - zgodnie z opinią uprawnionego geodety Pana W.S. - wycięte drzewo nie rosło na działce nr [....], ale na działce sąsiedniej.
Decyzją z dnia 12 kwietnia 2010r. (.....) Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu wskazało, że usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić - zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody – po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta (burmistrza lub prezydenta miasta) na wniosek posiadacza nieruchomości, przy czym jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ponosi - o czym mowa w art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody -posiadacz nieruchomości. W miejscu tym zaznaczyć należy, że posiadaczem rzeczy jest - o czym mowa w art. 336 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r.-Kodeks cywilny - zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny).
Zgodnie natomiast z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, wójt (burmistrz albo prezydent miasta) wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Mając na uwadze powyższe Kolegium wskazało, iż z akt sprawy w sposób bezsprzeczny wynika, iż wycięte drzewo gatunku R. akacjowa (Robinia pseudoacacia L.) o 73 cm obwodu mierzonego na wysokości 130 cm od powierzchni terenu rosło na działce nr [....] położonej w D., gmina [....], która znajduje się w posiadaniu Właścicielki, a to Pani D.Z. Powyższe potwierdza w szczególności operat pomiarowy przedstawiający lokalizację ściętego drzewa wykonany przez geodetę uprawnionego Pana M.D. w dniu 22 czerwca 2009 r., wypis z rejestru gruntów dla działki nr [....] w D. z daty 26 czerwca 2009 r., a także oświadczenia złożone przez Panią D.Z., z których wynika, iż jest Ona w posiadaniu wskazanej powyżej działki.
Wskazać więc należy, iż w świetle wskazanych powyżej ustaleń poczynionych w toku postępowania, nie znajduje potwierdzenia zarzut Odwołującej dotyczący lokalizacji wyciętego drzewa poza terenem działki nr [....] w D. Odnosząc się natomiast do podniesionego przez Odwołującą twierdzenia, iż - zgodnie z opinią uprawnionego geodety Pana W.S. - wycięte drzewo nie rosło na działce nr [....], ale na działce sąsiedniej, Kolegium wskazało, iż pismem z dnia [....] 2009 r. wezwało Odwołująca do przedstawienia stanowiska uprawnionego geodety Pana W.S. dotyczącego ustaleń poczynionych przez uprawnionego geodetę Pana M.D. w zakresie lokalizacji ściętego drzewa. W zakreślonym terminie Odwołująca nie ustosunkowała się do wezwania Kolegium. Do akt sprawy wpłynęło natomiast pismo Pana W.S., w którym nie wyraził On jednak swojego stanowiska dotyczącego lokalizacji wyciętego drzewa. Mając na uwadze powyższe, Kolegium orzekło jak na wstępie.
Skargę na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. wywiodła D.Z., zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i szeregu przepisów postępowania i wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazała, że organ wydający tak zaskarżoną, jak i poprzedzającą ją decyzję, nie wziął pod uwagę, że przedmiotowe drzewo zostało wycięte bez wiedzy i zgody skarżącej, a z materiału dowodowego ponadto jednoznacznie wynika kto wycięcia dokonał. Na tej płaszczyźnie rozważań skarżąca powołała się na liczne orzeczenia sądów administracyjnych, z których wynika, że posiadacz gruntu nie może odpowiadać za wycięcie drzewa jeśli sam tego nie uczynił i jednocześnie nie wiedział o wycięciu i nie mógł mu zapobiec.
Ponadto skarżąca podniosła, że przedmiotowe drzewo nie rosło na jej nieruchomości, lecz na nieruchomości sąsiedniej. Nie zgodziła się z opinią, w oparciu o którą organ dokonał rozstrzygnięcia i zarzuciła, że również w tym zakresie organ nierzetelnie przeprowadził postępowanie dowodowe.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 3 ustawy z 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a.", sądy administracyjne powołane są do kontroli zgodności z prawem działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach swej kognicji sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania administracyjnego, nie będąc przy tym związanym granicami skargi, stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a., a orzekanie – w myśl art. 135 p.p.s.a. - następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania, w której został wydany zaskarżony akt.
Skarga zasługuje na uwzględnienie, a zarzuty w niej podniesione są jak najbardziej uzasadnione. W toku przedmiotowego postępowania administracyjnego doszło w szczególności do naruszenia art. 77 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Uwzględniając poglądy wynikające z licznych orzeczeń sądów administracyjnych w przedmiocie odpowiedzialności za wycięcie bez zezwolenia drzewa - których część została powołana w skardze - rzeczą organu było precyzyjne ustalenie przesłanek odpowiedzialności, co w okolicznościach niniejszej sprawy wymagało dokonania jednoznacznych ustaleń, kto drzewo wyciął, oraz czy skarżąca o tym wiedziała i mogła temu zapobiec. Ustaleń takich organ nie poczynił i to w sytuacji gdy w aktach administracyjnych (k.18) znajduje się oświadczenie osoby fizycznej, która podała swoje imię i nazwisko oraz adres i przyznała się do samowolnego wycięcia przedmiotowego drzewa. Stanowisko organu I instancji, iż: "Biorąc pod uwagę nieścisłości w zeznaniach Państwa Z. oraz przytoczony wcześniej fakt braku zgłoszenia na policji usunięcia w.w drzewa organ uznał za stosowne wymierzyć administracyjną karę pieniężna właścicielce działki nr [....]...", jest nie tylko niezwykle lakoniczne w zakresie oceny materiału dowodowego, lecz przede wszystkim niezgodne z istniejącym w aktach administracyjnych materiałem dowodowym.
W toku postępowania administracyjnego ani skarżąca, ani jej mąż nie składali zeznań w rozumieniu przepisów k.p.a., a zatem nie mogą między nimi istnieć nieścisłości. Domniemywać jedynie można, że notatka służbowa z 6.02.2009 roku (k.1) została sporządzona w oparciu o ustne wyjaśnienia męża skarżącej, jednakże w takiej sytuacji brak jakichkolwiek podstaw aby wyjaśnienia te traktować jako formalne zeznanie. Z notatki tej nie wynika też jaka była dosłowna wypowiedź A.Z., a jedynie jakie ustalenia w oparciu o nią poczynili urzędnicy. Tym samym w ogóle nie wiadomo jakie nieścisłości miał na uwadze organ wyrażając przytoczoną powyżej ocenę. Na tej płaszczyźnie rozważań podkreślić także należy, że rozbieżności w stanowiskach różnych osób nie mogą prowadzić do – określając kolokwialnie - automatycznych wniosków do jakich doszedł organ, tj. że obie te osoby mówią nieprawdę. Niespójne stanowisko jednej i tej samej osoby może dopiero nasuwać wątpliwości co do jej wiarygodności.
W sytuacji takiej jak w przedmiotowej sprawie, rzeczą organu było natomiast rzetelne ustalenie okoliczności faktycznych dotyczących wycięcia bez zezwolenia drzewa gatunku R. akacjowa, w szczególności, że istnieje osoba która przyznała się do jego wycięcia. Ponadto jak wynika z akt administracyjnych, wycięte drzewo znajdowało się za ogrodzeniem działki nr [....]. Aby je wyciąć, a następnie usunąć należało zatem wejść na sąsiednią – jak wynika ze zdjęć i mapy - ogrodzoną i zabudowaną posesję. Można zatem przypuszczać, że jej posiadacz będzie miał wiedzę co do części istotnych dla sprawy okoliczności, dotyczących wycięcia przedmiotowego drzewa, a w przypadku istnienia wątpliwości, kto drzewo wyciął, organ winien dokonać jego przesłuchania w charakterze świadka.
Za uzasadnione należy również uznać zarzuty skargi, że organ nie ustalił w sposób nie budzący wątpliwości, na której działce znajdowało się wycięte drzewo. W przypadku wątpliwości co do przebiegu granicy miedzy nieruchomościami, obowiązkiem organu jest zwrócenie się do biegłego geodety o sporządzenie w tym przedmiocie opinii, a opinia taka jako dowód w sprawie podlega stosownej ocenie, która to ocena dokonywana jest przy uwzględnieniu właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. W przedmiotowej sprawie ustalenia co do usytuowania wyciętego drzewa, organ poczynił w oparciu o operat pomiarowy geodety M.D. Jednakże operat ten (k.11 i 12) to jedynie niezwykle lakoniczne oświadczenie w/w geodety, że ścięte drzewo znajdowało się na działce nr [....] i zaznaczenie tego na mapie w skali 1:1000.
Podkreślić w tym miejscu należy, że jak wynika z akt sprawy, organ przyjął, że ogrodzenie działki nr [....] nie pokrywa się z jej granicami, natomiast jak wynika z w/w mapy, rozbieżność ta w ogóle nie została zauważona i nie znalazła odzwierciedlenia na mapie. Tak przeprowadzony dowód, uniemożliwia zatem jakąkolwiek jego weryfikację i ocenę w świetle powyżej wskazanych kryteriów. Dodać w tym miejscu należy, że nie zasługuje również na aprobatę pogląd organu, iż zarzuty skarżącej zgłoszone do operatu geodety M.D. nie mogły zostać uwzględnione m.in. dlatego, że nie przeprowadziła ona kontrdowodu z opinii innego geodety. To bowiem obowiązkiem organu, a nie strony jest ustalenie w sposób pełny i rzetelny istotnego dla sprawy stanu faktycznego.
Reasumując należy wskazać, że w ponownym postępowaniu rzeczą organu będzie ustalenie - na podstawie wszelkich możliwych do przeprowadzenia środków dowodowych i przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych poglądów – okoliczności wycięcia drzewa gatunku R. akacjowa w zakresie przesłanek odpowiedzialności za jego wycięcie, oraz usytuowania tego drzewa, co winno być dokonane w oparciu o ponowną opinię biegłego.
Mając zatem na uwadze powyższe, uznając skargę za uzasadnioną, orzeczono jak w sentencji wyroku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1a i c oraz art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przy czym o kosztach na podstawie art. 200 w/w ustawy.