Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztyniez 26 września 2017 r., sygn. akt II SA/Ol 515/17

nieprawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie
Skład
Sędzia WSA Katarzyna Matczak przewodniczący
Sędzia WSA Marzenna Glabas
Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora sprawozdawca
St. sekretarz sądowy Grażyna Wojtyszek protokolant
Rozpoznanie
na rozprawie w dniu 26 września 2017 r.
Sprawa
sprawy ze skargi R.C na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]". nr "[...]" w przedmiocie ustalenia opłaty eksploatacyjnej za wydobywanie kopalin ze złoża z rażącym naruszeniem koncesji oddala skargę.

Uzasadnienie

Zaskarżoną decyzją z dnia "[...]" r., nr "[...]" Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Starosty (dalej jako: "organ I instancji", "Starosta") z dnia "[...]" r., zobowiązującą R. C. (dalej jako: "skarżący") do uiszczenia opłaty eksploatacyjnej w kwocie 881.848 zł za wydobycie 20.042 ton piasku i żwiru z kopalni "[...]" z rażącym naruszeniem koncesji.

Decyzje te wydane zostały w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:

Decyzją z dnia "[...]" r. Starosta udzielił skarżącemu koncesji na wydobywanie piasku i żwiru ze złoża kruszywa naturalnego "[...]'' w gminie J. na okres 3 lat, tj. do 31 grudnia 2011 r.

W styczniu 2012 r. organ I instancji zawiadomił skarżącego o wszczęciu postępowania w sprawie wygaszenia koncesji i planowanej kontroli w celu zweryfikowania zarzutów o nieprawidłowym funkcjonowaniu kopalni w 2011r.

Decyzją z dnia "[...]" r. Starosta stwierdził wygaśnięcie koncesji i zobowiązał skarżącego do przedłożenia dokumentacji geologicznej rozliczającej zasoby złoża.

Pismem z dnia 3 lipca 2012 r. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował organ I instancji, że przedsiębiorca mimo pisemnego upomnienia nie przesyłał druków o opłacie eksploatacyjnej za okres od IV kwartału 2008 r. do IV kwartału 2011r., z wyjątkiem II kwartału 2009 r.

W piśmie z dnia 17 września 2012 r. (k.105 akt administracyjnych) skarżący zapewnił Starostę, że dokona rozliczenia złoża w terminie 3 miesięcy.

Kolejnymi Pismami datowanymi 23 stycznia 2013 r., 14 lutego 2013 r. i 15 maja 2013 r. (k. 105, k. 114 akt administracyjnych) organ I instancji upominał skarżącego i wzywał do udokumentowania rozliczenia opłat eksploatacyjnych, w tym przedłożenia żądanej dokumentacji geologicznej.

W piśmie z dnia 16 maja 2013 r. skarżący przekonywał, że przepisy prawa nie określają terminu rozliczenia złoża, a w okresie zimowym nie prowadzi się robót budowlanych ani kopalnianych. Zobowiązał się przedłożyć wymagane dokumenty do dnia 15 sierpnia 2013 r.

Pismem z dnia 21 maja 2013 r. (k. 116 akt administracyjnych) organ I instancji poinformował skarżącego o podjęciu z urzędu działań zmierzających do uzyskania dokumentacji rozliczającej złoże na koszt skarżącego. Zarzucił, że skarżący w czasie obowiązywania koncesji złożył tylko jedną deklarację kwartalną za II kwartał 2009 r., w której wskazał zerowe wydobycie. Organ zaznaczył, że skarżący nie złożył deklaracji rozpoczęcia wydobycia ani pozostałych deklaracji kwartalnych. Przez cały okres trwania koncesji skarżący nie ujawnił faktu wydobywania kopaliny. Tymczasem kontrola w maju 2012r. wykazała, iż wydobycie kruszywa było prowadzone na terenie kopalni.

Na zlecenie organu I instancji uprawniony geolog sporządził "Dodatek nr 1 do "Dokumentacji geologicznej złoża kruszywa naturalnego "[...]" w kat. C1", datowany na wrzesień 2013 r., wskazujący na eksploatację prowadzoną w "przybierce" poza granicami pionowymi złoża.

Decyzją z dnia "[...]" r. organ I instancji zatwierdził przedłożony materiał.

W dniu 3 grudnia 2013 r. Starosta wszczął z urzędu postępowanie w sprawie ustalenia opłaty eksploatacyjnej za wydobywanie piasku i żwiru z przedmiotowego złoża kruszywa naturalnego "[...]" za okres obowiązywania koncesji.

Decyzją z dnia "[...]" r. organ I instancji określił opłatę eksploatacyjną w wysokości 849.780,80 zł za wydobycie 20.042 ton piasku i żwiru z rażącym naruszeniem warunków koncesji, tj. za wydobycie z terenu poza granicami koncesji.

Na skutek odwołania skarżącego, decyzją kasacyjną z dnia "[...]" r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej też jako: "organ II instancji") przekazało sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia, uznając, że organ I instancji wszczynał postępowanie w innym zakresie. Stwierdzono, że skarżący nie był zawiadamiany o wszczęciu postępowania w sprawie nałożenia opłaty eksploatacyjnej z powodu rażącego naruszenia warunków koncesji.

Decyzją z dnia "[...]" r. organ I instancji, po zawiadomieniu skarżącego o wszczęciu postępowania w sprecyzowanym zakresie i poinformowaniu go o możliwości zapoznania się z aktami sprawy, ponownie zobowiązał skarżącego do uiszczenia opłaty eksploatacyjnej za wydobycie 20.042 ton piasku i żwiru z terenu poza granicami koncesji, w łącznej kwocie 881.848 zł.

W odwołaniu od tej decyzji pełnomocnik skarżącego zarzucił, że organ uniemożliwił skarżącemu wzięcie czynnego udziału w postępowaniu z powodu wysłania wszystkich pism w sprawie na adres tegoż pełnomocnika, zamiast skarżącemu osobiście. Zważył, że decyzja wydana została w odrębnej sprawie i organ nie miał wiedzy o udzieleniu pełnomocnictwa do tej sprawy.

Decyzją kasacyjną z dnia "[...]" r. organ II instancji podzielił argumentację odwołującego się i przekazał sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia, wskazując też na braki uzasadnienia decyzji, poprzez niewyjaśnienie na czym polega stwierdzone rażące naruszenie koncesji. Kolegium wskazało też, że stosownie do przepisów ustawy Ordynacja podatkowa o zobowiązaniach podatkowych do "podwyższonej" opłaty eksploatacyjnej, aby nie nastąpiło przedawnienie orzekania, decyzja ustalająca opłatę powinna być doręczona zobowiązanemu do uiszczenia opłaty, przed upływem 3 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym powstał obowiązek jej uiszczenia, tj. od końca roku kalendarzowego, w którym wydobywano kopaliny z rażącym naruszeniem koncesji.

W dniu "[...]" r., po ponownym zawiadomieniu skarżącego o wszczęciu postępowania w sprawie i pouczeniu o prawie zapoznania się z materiałem dowodowym, organ I instancji wydał decyzję o takiej samej treści jak poprzednio.

W odwołaniu od tej decyzji skarżący zarzucił brak wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy i wykazania, że to właśnie skarżący jest odpowiedzialny za wydobycie z terenu poza granicami koncesji. Wskazał, że organ nie przeprowadził żadnych dowodów zmierzających do ustalenia, że skarżący prowadził jakiekolwiek prace poza terenem koncesji. Z drugiej strony organ zaniechał sprawdzenia, czy wskazane ubytki kopaliny nie nastąpiły na skutek działania osób trzecich.

Organ II instancji uwzględnił odwołanie skarżącego decyzją kasacyjną z dnia "[...]" r. Kolegium oceniło, że w decyzji organu I instancji brak jest dostatecznej argumentacji dotyczącej motywów faktycznych decyzji. Stwierdzono, że odstąpienie przez przedsiębiorcę od warunków koncesji może być podyktowane różnymi zdarzeniami, w tym motywami usprawiedliwiającymi takie działanie. Jednak o rażącym charakterze takich naruszeń powinny rozstrzygać konkretne okoliczności danej sprawy. Samo powołanie się na wydobywanie kruszywa poza granicami terenu określonymi koncesją jest niewystarczające i w niniejszej sprawie należało to bezspornie wyjaśnić i szerzej uargumentować. Naruszenie warunków koncesji musi być niewątpliwe, a nadto jego kwalifikowana forma poparta konkretnymi okolicznościami danej sprawy. Organ II instancji przypomniał też o przepisach Ordynacji podatkowej dotyczących przedawnienia orzekania o opłacie eksploatacyjnej.

Decyzją z dnia "[...]" organ I instancji ponownie nałożył na skarżącego opłatę eksploatacyjną w wysokości 881.848 zł z powodu rażącego naruszenia warunków koncesji, tj. za wydobycie z terenu poza granicami koncesji. W uzasadnieniu Starosta wyjaśnił, że z nadesłanych przez Burmistrza materiałów wynika, że podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w dniu 12 czerwca 2012 r. skarżący oświadczył, że jego przedsiębiorstwo nie dokonało eksploatacji złoża w ramach obszaru określonego w umowie dzierżawy i nie ma wiedzy na temat śladów działalności wydobywczej kruszywa poza terenem dzierżawionym przez niego w obrębie działki nr "[...]’ w Z. Natomiast z uzasadnienia postanowienia Prokuratury Okręgowej z 16 września 2013 r. o umorzeniu śledztwa sygn. akt V Ds. 25/13, wynika, że skarżący przyznał się do wydobywania kruszywa z ternu złoża "[...]" po otrzymaniu koncesji na wydobycie oraz, że kruszywo to było sprzedawane podwykonawcom na budowę drogi nr 16 i na remonty dróg gminnych na terenie Gminy.

Potwierdzenie wydobywania żwiru oraz jego sprzedaż złożyła również żona przedsiębiorcy oraz mieszkańcy miejscowości Z. Ponadto, jak wynika z uzasadnienia ww. postanowienia w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową sporządzona została opinia biegłego, która wskazała, że z działki nr "[...]" wydobyto nie więcej jak 44,72 tys. ton kruszywa. Natomiast z oświadczenia złożonego przez "[...]" wynika, że ze złoża w Z. wydobyto 41 tys. ton kruszyw (wg biegłego geologa w obliczeniach może wystąpić 5% błędu). Ustalenia Prokuratury co do wielkości wydobycia pokrywają się z ustaleniami prowadzonymi przez Starostę, czyli 24 tys. ton kruszywa złoża zostało wydobyte w granicach koncesji zaś pozostałe około 20 tys. ton wydobyte poza jej granicami. Organ I instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 85a ustawy z 1994r. Prawo geologiczne i górnicze nałożenie opłaty eksploatacyjnej jest obowiązkiem organu koncesyjnego.

Powinno to nastąpić zarówno w przypadku stwierdzenia prowadzenia oznaczonej działalności bez wymaganej koncesji, jak i w przypadku ustalenia, że działalność ta prowadzona jest z rażącym naruszeniem warunków koncesji. Starosta zaznaczył, że w języku potocznym, według Słownika języka polskiego słowo "rażące" oznacza "wyraźne, oczywiste, dające się łatwo stwierdzić, niewątpliwe, bezsporne, bardzo duże". Zaznaczył, że tylko wyjątkowe i niezwykle naganne zachowanie się przedsiębiorcy powinno pociągać za sobą sięgnięcie do opłat, o których mowa w art. 85a wskazanej ustawy. Ocenił, że skarżący naruszył warunki koncesji określone w pkt. 4, 8 i 19. Zgodnie z punktem 4 koncesji ogólna powierzchnia objęta eksploatacją powinna wynosić 1,5021 ha i powinna znajdować się w granicach udokumentowanego złoża. Punkty wyznaczające granice obszaru górniczego, które zostały wpisane w pkt. 8 nie zostały wytyczone w sposób trwały w terenie co było naruszeniem warunku koncesji określonego w pkt. 19, który zobowiązuje przedsiębiorcę do wyznaczenia obszaru górniczego.

Nieprzestrzeganie zapisów koncesji skutkowało eksploatacją kopaliny z terenu przyległego do terenu objętego koncesją, w którym złoże nie było udokumentowane. Organ I instancji podkreślił, że łączny ubytek kopaliny z obszaru poza granicami złoża wynosi 20,04 tys. ton.

W związku z tym naruszenie warunków koncesji miało charakter rażący.

Skarżący nie zgodził się z powyższym stanowiskiem. W odwołaniu zarzucił, że organ nie wykazał "rażącego" naruszenia warunków koncesji i bezpodstawnie przypisał skarżącemu odpowiedzialność za zdarzenie powodujące nałożenie kary administracyjnej. Stwierdził, że organ pominął, iż odpowiedzialność taką ponoszą osoby trzecie. Wskazał, że w postępowaniu karnym przyjęto wyraźnie, iż materiał dowodowy nie pozwala stwierdzić, że skarżący dopuścił się przestępstwa z art. 118 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, polegającego na wyrządzeniu poważnej szkody w mieniu Gminy poprzez wydobywanie kopalin ze złoża wbrew warunkom koncesji. Zarzucił też, że organ I instancji nie ustalił dokładnego czasu w jakim doszło do zdarzenia powodującego nałożenie kary.

Decyzją z dnia "[...]" r. Organ II instancji ponownie uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Ocenił, że w dalszym ciągu nie wiadomo co przesądza o tym, że naruszenie warunków koncesji ma charakter rażący. Uznał, że w odwołaniu podniesiono takie okoliczności, które nie mogą zostać wyjaśnione przez organ odwoławczy bez naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania.

Decyzją z dnia "[...]" r. Starosta nałożył na skarżącego opłatę eksploatacyjną w wysokości 881.848 zł za wydobycie 20.042 ton piasku i żwiru z kopalni "[...]" z rażącym naruszeniem warunków koncesji, podtrzymując dotychczasową argumentację. Dodatkowo wyjaśnił, że art. 217 obowiązującej ustawy z 9 czerwca 2011 r. - Prawo geologiczne i górnicze (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1131), dalej jako: u.p.g.g. odsyła do stosowania przepisów Prawa geologicznego i górniczego z dnia 4 lutego 1994 r., w przypadku, gdy zdarzenie miało miejsce przed dniem wejścia w życie ustawy obecnie obowiązującej. Zgodnie z tym unormowaniem do opłat, o których mowa w dziale VII, należnych za okres sprzed dnia wejścia w życie ustawy stosuje się dotychczasowe przepisy. Art. 217 dotyczy opłat, jakie ponosi przedsiębiorca, który uzyskał koncesję na poszukiwanie, rozpoznawanie złóż kopalin, wydobywanie kopaliny ze złoża oraz opłaty podwyższonej i dodatkowej.

Zatem należy stosować przepisy dotychczasowe do opłat należnych za okres do dnia 1 stycznia 2012 r. Zastosowanie znajdą dotychczasowe przepisy, niezależnie od momentu wszczęcia postępowania, a w związku z tym nie ma do nich zastosowania regulacja z art. 222 obowiązującej u.p.g.g. Starosta uznał, że wydobycie odbywało się w okresie od 2008 r. do 2011 r., należało więc zastosować przepisy u.p.g.g.

z 1994r. Podkreślił, że art. 85a u.p.g.g. z 1994 r. nie definiuje co oznacza "rażące naruszenie koncesji". W pierwszej kolejności wypada zatem sięgnąć do znaczenia, jakie temu pojęciu nadaje język potoczny. Rozważając ponownie okoliczności przedmiotowej sprawy organ I instancji uwzględnił, że w ostatecznym rozliczeniu złoża ogólna ilość kopaliny, która została wydobyta w okresie ponad 3 lat wyniosła 44 722 ton i nie przekroczyła limitu wydobycia za okres wyznaczony w koncesji. Można przyjąć, że rocznie przedsiębiorca mógł wydobyć 38,26 tys. ton kruszywa, a w okresie 3 lat, czyli w okresie obowiązywania koncesji łącznie 114, 78 tys. ton. Przy czym uprawniony geolog stwierdził wydobycie poza obszarem górniczym w ww. okresie 20,042 tys. ton kruszywa. Z opinii biegłego geologa wynika, że zasoby geologiczne bilansowe w kat. C1 wg stanu na lipiec 2008r. (zawiadomienie o przyjęciu bez zastrzeżeń dokumentacji geologicznej złoża kruszywa naturalnego "[...]" w kat.

C 1) wynosiły 227,845 tys. ton, zaś po zakończeniu eksploatacji w złożu pozostało nadal 203,17 tys. ton (wg stanu na 31.12.2012 r.). Zatem wydobycie z obszaru górniczego stanowiło ok. 10 % udokumentowanego złoża. Analiza mapy sytuacyjno-wysokościowej sporządzonej do rozliczenia złoża wskazuje, iż wydobycie, które zostało zapoczątkowane w obszarze górniczym przesuwało się w złym kierunku, w wyniku czego eksploatacja przeszła poza granice obszaru, które nie powinny być naruszone. Brak odpowiedniego oznaczenia granic obszaru górniczego oraz odpowiedniego nadzoru nad wydobyciem, doprowadziły do znacznego przesunięcia eksploatacji pozostawiając jednocześnie w części południowej złoża całkowicie nienaruszone zasoby. Zdaniem Starosty takie postępowanie rażąco naruszało warunki koncesji określone w pkt. 4, 8 i 19, zatem zgodnie z art. 85a ust 1 u.p.g.g z 1994 r. organ

I instancji ustalił skarżącemu opłatę eksploatacyjną za wydobycie z rażącym naruszeniem warunków koncesji. Przepis ten stanowi, że w razie wydobywania kopaliny bez wymaganej koncesji lub z rażącym naruszeniem jej warunków, właściwe organy ustalają w drodze decyzji, prowadzącemu taką działalność, opłatę eksploatacyjną w wysokości osiemdziesięciokrotnej stawki opłaty eksploatacyjnej dla danego rodzaju kopaliny, pomnożonej przez ilość wydobytej w ten sposób kopaliny, stosując stawki obowiązujące w dniu wszczęcia postępowania. Do obliczeń przyjęto stawkę opłaty obowiązującą w dniu wszczęcia postępowania, która zgodnie z obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 7 sierpnia 2013 r. w sprawie stawek opłat na rok 2014 z zakresu przepisów Prawa geologicznego i górniczego (MP. z 2013r. Poz. 721) wynosi dla żwiru i piasku 0,55zł/tonę. Po przeliczeniu opłata eksploatacyjna za wydobycie z rażącym naruszeniem warunków koncesji, wynosi 20.042 ton x 0,55 zł/tonę x 80 = 881.848 zł i zgodnie z art. 86 ust. 1 u.p.g.g. 1994 opłata ta stanowi dochód gminy i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości odpowiednio 60% i 40%.

Starosta podniósł, ze zgodnie z art. 87 ust.1 i 2 do ww. opłat stosuje się odpowiednio przepisy Ordynacji podatkowej o zobowiązaniach podatkowych, z tym że określone w nich uprawnienia organów podatkowych przysługują wierzycielom, tj. odpowiednio gminie i Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W odwołaniu od tej decyzji skarżący podniósł zarzut przedawnienia, a także nieudowodnienia przez organ istotnych okoliczności stanu faktycznego, tj. daty zdarzenia powodującego nałożenie kary. Za bezpodstawne uznał przypisanie odpowiedzialności skarżącemu, podczas gdy odpowiedzialność taką ponoszą osoby trzecie.

Zaskarżoną decyzją z dnia "[...]" r., nr "[...]" Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.

W uzasadnieniu organ II instancji przyjął, że spór w niniejszej sprawie dotyczy przede wszystkim podstawy faktycznej ustalenia opłaty eksploatacyjnej za wydobywanie piasku i żwiru ze złoża kruszywa naturalnego "[...]" z rażącym naruszeniem warunków koncesji. Zaznaczył, że nie jest dotychczas kwestionowany fakt wydobycia poza granicami terenu określonymi powyższą koncesją. Zasadnie zatem organ I instancji wszczął postępowanie w sprawie ustalenia opłaty eksploatacyjnej. Zdaniem Kolegium w świetle zgormadzonych materiałów postępowania nie sposób przyjąć, że na terenie kopalni przedsiębiorcy doszło do przestępnego wydobycia i kradzieży piasku i żwiru. Odpowiedzialność za dokonane wydobycie co do zasady spoczywać zatem musi na koncesjonariuszu. Miał on obowiązek szczególnej staranności. Nie zgłaszał przy tym faktu kradzieży kruszywa.

Nie można dać więc wiary twierdzeniom strony, że na terenie złoża dochodziło do wydobycia przez osoby trzecie. Kolegium stwierdziło, że organ I instancji prawidłowo przyjął, iż doszło do rażącego naruszenia warunków koncesji. W sentencji, a zwłaszcza w uzasadnieniu swojej decyzji wyraźnie wskazał na czym to rażące naruszenie koncesji polega. Sprzeczność pomiędzy istniejącym stanem faktycznym a tymi warunkami jest oczywista. Odstąpienie przez przedsiębiorcę od warunków koncesji mogło być podyktowane różnymi zdarzeniami, w tym motywami usprawiedliwiającymi takie działanie. Samo powołanie się na wydobycie kopaliny przez osoby trzecie nie stanowi dostatecznego usprawiedliwienia. Organ II instancji uznał, że materiały wykorzystane do określenia opłaty eksploatacyjnej były miarodajne i wystarczające, a obliczenia jej wysokości, poczynione w uzasadnieniu decyzji, są prawidłowe. Zdaniem Kolegium zaskarżona decyzja odpowiada prawu i jej rozstrzygnięcie znajduje uzasadnienie w zgromadzonym w aktach materiale dowodowym.

Za nietrafny Kolegium uznało również zarzut przedawnienia. Organ II instancji stanął na stanowisku, że stosując odpowiednio przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (tekst jednolity: Dz. U. z 2017 r. poz. 201, dalej jako: "O.p.") o zobowiązaniach podatkowych, do omawianej opłaty eksploatacyjnej w sprawie ma zastosowanie nie 3-letni, ale 5-letni termin na doręczenie decyzji ustalającej wysokość tej opłaty. Stwierdził, że decyzja organu I instancji została doręczona przed upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym zaistniały podstawy do ustalenia opłaty eksploatacyjnej

Skarżący nie zgodził się z rozstrzygnięciem organu II instancji i wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, zarzucając decyzji Kolegium:

  1. 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 68 § 1 w zw. z art. 21 § 1 pkt 2 O.p. oraz art.. 87 ust. 1 i art. 85a ust. 1 u.p.g.g. z 1994r. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez błędne zastosowanie przepisów, polegające na ustaleniu, iż do nałożonej opłaty stosuje się 5-letni termin przedawnienia, podczas gdy wydana w sprawie decyzja ma charakter konstytutywny, wobec czego przedawnienie orzekania nastąpiło z upływem 3-letniego terminu przedawnienia, co tym samym powoduje brak podstawy do wydania decyzji w sprawie ustalenia opłaty legalizacyjnej, przy czym w utrzymanej decyzji organu

I instancji organ w oznaczeniu podstawy prawnej sam wskazał na art. 21 § 1 pkt. 2 O.p.

  1. 2. naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:
  2. a) dokonanie ustaleń w sprawie przy rażącym naruszeniu standardów wynikających z rekomendacji nr R(91)1 Komitetu Ministrów Rady Europy dla Państw Członkowskich w sprawie sankcji administracyjnych z dnia 13 lutego 1991 r. w zw. z art. 8 k.p.a. w zakresie ciężaru dowodu spoczywającego na organie administracyjnym, który prowadzi postępowanie administracyjne i który zobowiązany jest do udowodnienia swoich tez, powodując swoim działanie nieuprawnione przerzucenie tegoż obowiązku na skarżącego, a tym samym przeprowadzenie postępowania w sposób podważający zaufanie obywateli do organów Państwa, w tym również doprowadzeniu do sytuacji gdy skarżący celem obrony swoich uzasadnionych interesów zmuszony pozostaje do ponoszenia wysokich kosztów obrony, podczas gdy jak wynika z postanowienia Prokuratury Okręgowej pomimo takiego obowiązku (art. 84 ust.10 u.p.g.g. z 1994r.) Starostwo nie wydało decyzji, w której określałoby wysokość opłaty. Wydanie decyzji stanowiło bowiem obowiązek organu administracyjnego i pozwoliłoby niewątpliwie na rozstrzygnięcie kiedy doszło do wydobycia poza granicami koncesji tj. czy nastąpiło to w 2009, 2010 czy też 2011, 2012 r. Niemniej zaniedbanie ze strony organu administracyjnego w tym zakresie powoduje problemy dowodowe w niniejszym postępowaniu w zakresie kiedy i kto dokonał spornego wydobycia, co nie może być jednak uzasadnieniem rozstrzygania wątpliwości w zakresie istotnych okoliczności sprawy na niekorzyść strony;
  3. b) art. 6, art. 7 i art. 77 k.p.a., przez niezebranie wystarczającego materiału dowodowego, wyrażające się w wadliwości postępowania dowodowego, uniemożliwiającego jednoznaczne stwierdzenie kto miałby dokonać wydobycia na terenie nieobjętym koncesją udzieloną skarżącemu, a także nieustalenie w jakim okresie miałoby dojść do przedmiotowego wydobycia, jako że dowody w sprawie w żaden sposób nie pozwalają na stwierdzenie kiedy faktycznie doszło do wydobycia spoza obszaru objętego koncesją. Organ w całości pomija ustalenia postępowania karnego, które to dokumenty zostały dołączone do akt sprawy administracyjnej, a z których wynika, że "wydobywanie żwiru nie było prowadzone od dłuższego czasu", a wiosną 2012 r. na skutek oględzin teren działki nr "[...]"przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta wraz z przedstawicielami UM i okolicznymi mieszkańcami wynika, że "stwierdzono ślady wydobycia na całej działce, w tym na części dzierżawionej przez skarżącego, gdzie był dół o głębokości kilku metrów częściowo porośnięty chwastami, który mógł powstać zarówno rok jak i 4-5 lat wcześniej. Na pozostałej części był dół o większej powierzchni ze świeżymi śladami". Dalej wskazano, że "UM nie prowadził żadnych kontroli odnośnie wydobycia żwiru w Z. zwłaszcza, że okoliczni mieszkańcy od wielu lat korzystali z zasobów żwirowni"- str. 6 uzasadnienia Postanowienia Prokuratora, co stanowi o nieuprawnionym nierozstrzyganiu wątpliwości sprawy i obciążaniu negatywnymi skutkami skarżącego;
  4. c) art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. oraz w zw. z art. 7 k.p.a., poprzez zaniechanie wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz zaniechanie podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, w szczególności poprzez uporczywe ignorowanie materiału dowodowego i okoliczności z niego wynikających, dostarczonego przez skarżącego pomimo, że korespondują z innymi dowodami sporządzonymi przez inne podmioty - protokołami z posiedzenia Rady Gminy, postanowieniem o umorzeniu śledztwa względem skarżącego w sprawie popełnienia przez niego przestępstwa z art. 118 ust. 1 pkt. 2 u.p.g.g. z 1994r., powodujących konieczność zbadania udziału osób trzecich w wydobyciu, w tym przesłuchania świadków;
  5. d) art. 7, art. 77 § 1 art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego na podstawie zebranego materiału dowodowego:
  6. - polegające na dowolnych wnioskach w zakresie ilości wydobytego kruszcu poza terenem objętym koncesją w ilości 20042 ton piasku i żwiru, podczas gdy postępowanie w sprawie karnej wskazywało na wydobycie 17,80 tys. ton kruszywa (str. 10 postanowienia Prokuratury Okręgowej),
  7. - brak wykazania przez organ, że odwołujący dopuścił się "rażącego" naruszenia warunków koncesji w odniesieniu do niniejszej sprawy, poprzez brak wykazania kryteriów w zakresie wydobycia kopaliny przez skarżącego ponad obszar objęty koncesją, co stanowić miało przesłankę rażącego naruszenia warunków koncesji, zwłaszcza, że uzasadniające wydobycie przez skarżącego dotyczące dostawy piasku i żwiru dotyczyło okresu do 2009 r. (notatki służbowe Inspektora P. Z. z maja 2009 r.), co uniemożliwia przypisanie stronie rażącego naruszenia warunków określonych w koncesji, w tym również niezasadne przyjęcie że wyeksploatowanie 10% złoża stanowi wydobycie rażące w stosunku do zasobów złoża,
  8. - błędne ustalenie jakoby okres obowiązywania koncesji stanowił okres wydobycia kopalin przez skarżącego, podczas gdy przedłożone faktury dotyczące najmu urządzeń służących wydobyciu kopalin dotyczą okresu do 2009 r., a notatki służbowe sporządzone przez pracownika Urzędu Miejskiego odpowiedzialnego za sprawy drogownictwa P. Z., dotyczące dostarczenia kruszcu pod budowę drogi nr 16 wskazują na okres, w którym skarżący wykonywał prace wydobywcze, co ma to znaczenie, iż sam skarżący nie posiadał własnych urządzeń pozwalających na wydobycie kruszcu i zmuszony był do posługiwania się sprzętem innych;
  9. e) art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez:
  10. - brak zawarcia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odpowiedniego wyjaśnienia podstawy prawnej zaskarżonej decyzji z przytoczeniem przepisów prawa, w tym nieoznaczenie momentu, od którego zdaniem organu administracyjnego miałby być liczony termin przedawnienia i co miałoby świadczyć o tym, że do przedawnienia nie doszło,
  11. - brak uzasadnienia faktycznego decyzji, w tym wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej,
  12. - nierozpoznanie istoty odwołania od decyzji organu I instancji, w tym brak odniesienia się do zarzutów zawartych w odwołaniu skarżącego w zakresie posiadanej w roku 2009 innej kopalni w M., gmina J. (okoliczność wynika z postanowienia o umorzeniu w którym wskazuje się m.in. na zeznania P. K.), z której kopaliny były wydobywane i dostarczane pod budowę drogi nr 16,
  13. - niewskazanie jakichkolwiek dowodów, które świadczyłyby o tym, że od 2010 r. skarżący wykonywał prace wydobywcze na przedmiotowej kopalni, podczas gdy z akt sprawy karnej wynika, że takie prace były wykonywane przez inne podmioty. W żaden sposób zarówno organ I instancji jak i II instancji nie odnieśli się do udziału firmy A oraz firmy B, których udział w wydobyciu kruszywa wynika z postanowienia o umorzeniu postępowania karnego przeciwko skarżącemu, a z pism okolicznych mieszkańców wynika, że transport tych firm pojawiał się na terenie złoża, a organ nie przeprowadził w tym zakresie jakiegokolwiek postępowania dowodowego poprzestając na własnym przekonaniu.

W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji i umorzenie postępowania, ewentualnie przekazanie sprawy organom do ponownego rozpoznania oraz zasadzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego zobowiązania z tytułu opłaty eksploatacyjnej - w odróżnieniu od zobowiązań z tytułu "podwyższonej" opłaty eksploatacyjnej - przedawniają się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności. Przy wydawaniu decyzji nie doszło zatem do naruszenia prawa materialnego, albowiem ustalenie opłaty było na dzień orzekania w sprawie prawnie dopuszczalne. Zaznaczono, że organy obu instancji dysponowały wystarczającym i miarodajnym materiałem do ustalenia wiążących okoliczności faktycznych sprawy.

W ocenie Kolegium nie było potrzeby prowadzenia dodatkowych dowodów na okoliczności już potwierdzone. Wszystko to zostało odpowiednio umotywowane w uzasadnieniu decyzji organu wyższego stopnia. Pochylając się ponownie nad aktami sprawy i analizując treść zapadłej decyzji organ II instancji uznał, że postępowanie zostało przeprowadzone w odpowiednim zakresie oraz ustalono wszystkie istotne okoliczności sprawy i ewentualne uchybienia nie miały wpływu na wynik sprawy, a zapadła decyzja pozostaje zgodna z prawem. Niecelne są zatem zarzuty naruszenia przepisów postępowania administracyjnego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje

Skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw prawnych.

Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r. poz. 1066 ze zm.) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej jako "p.p.s.a.", sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Chodzi tu o naruszenie, które skutkuje przyjęciem, że bez jego popełnienia nie doszłoby do wydania rozstrzygnięcia określonej treści.

Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowania wykładni tych przepisów.

W niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny, dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji w świetle powołanych wyżej kryteriów oraz w oparciu o akta sprawy, zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a., nie stwierdził naruszeń prawa dających podstawę do jej wyeliminowania z obrotu prawnego.

Zaskarżonej decyzji skarżący przeciwstawia postanowienie Prokuratury Okręgowej z dnia 16 września 2013 r., sygn. akt V Ds. 25/136 (k. 270-276 akt administracyjnych), umarzające śledztwo w sprawie zaistniałego w okresie od 25 stycznia 2008r. do 31 grudnia 2011 r. w Z. wydobywania piasku i żwiru z naruszeniem postanowień koncesji wydanej skarżącemu, a mianowicie poza obszarem w niej wskazanym, w skutek czego wydobyto co najmniej 17,80 tys. ton kruszywa różnego rodzaju, tj. o przestępstwo z art. 118 ust. 1 pkt 2 u.p.g.g. z 1994 r. – wobec braku znamion czynu zabronionego – na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego.

Wbrew przekonaniu skarżącego, umorzenie postępowania karnego nie mogło w ogóle zaważyć na zakres procedowania przez organy administracji publicznej, a także sąd administracyjny. Na zasadzie art. 11 p.p.s.a. tylko ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd administracyjny. Poza tym Prokurator rozstrzygał w zupełnie innym zakresie, w oparciu o odrębną podstawę prawną i zaniechał prowadzenia postępowania karnego przeciwko skarżącemu z przyczyn formalnych. Przy czym, ustalenia faktyczne Prokuratury przytoczone w powołanym postanowieniu są zbieżne z ustaleniami faktycznymi organów orzekających, które legły u podstaw zaskarżonej decyzji. Organy obu instancji z zachowaniem zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), mając na uwadze cały materiał dowodowy, doświadczenie życiowe i kierując się zasadami logiki, doszły do prawidłowych wniosków, że postępowanie skarżącego wyczerpało dyspozycję art. 85a ust. 1 u.p.g.g. z 1994 r. Przepis ten, jak wyjaśnił organ I instancji, ma zastosowanie w sprawie z mocy art. 217 u.p.g.g. z 2011 r., wobec stwierdzenia, że przedsiębiorca wydobywał kopalinę z rażącym naruszeniem warunków koncesji przez czas obowiązywania koncesji, czyli jeszcze w 2011 r. Prokurator także wskazywał, powołując się na wyjaśnienia skarżącego, że tylko w ostatnim kwartale 2011 r. wydobycie nie było w ogóle prowadzone, bądź też jego skala była niewielka.

Uwzględniając tę okoliczność, Prokurator wprost wskazał na str. 11 postanowienia, że skarżący dopuścił się niewątpliwie wykroczenia z art. 119 pkt 2 u.p.g.g. z 1994 r. w związku z dokonaniem wydobycia kruszywa poza obszarem określonym w koncesji, którego jednak karalność uległa przedawnieniu z upływem roku. Okoliczność, iż skarżący w 2011 r. prowadził jeszcze wydobycie kopaliny potwierdza również pismo organu z dnia 17 stycznia 2012 r. (k. 91 akt administracyjnych), w którym poinformowano skarżącego o zamierzonej kontroli w związku z zawiadomieniem M W o nieprawidłowej działalności kopalni w 2011 r. Zatem rok 2011 jest tutaj punktem krytycznym. Skoro koncesja była wydana na okres do 31 grudnia 2011 r., to na mocy art. 84 ust. 8 i 9 u.p.g.g. z 1994 r. w terminie miesiąca skarżący powinien dokonać samoobliczenia należnej opłaty eksploatacyjnej za ostatni kwartał, a także udokumentować zakres wydobycia.

Istotne znaczenie ma tu obowiązek udokumentowania zakresu wydobycia, gdyż to pozwoliłoby organowi na ocenę, czy wydobycie prowadzone było zgodnie z koncesją, czy też z jej naruszeniem. Z akt sprawy bezspornie wynika, że skarżący przez cały okres trwania koncesji nie wywiązywał się z obowiązku przedkładania kwartalnych informacji i uiszczania opłaty eksploatacyjnej. Jedynie za II kwartał 2009 r. złożył deklarację o braku wydobycia, co nie odpowiadało prawdzie. W powoływanym przez skarżącego postanowieniu Prokuratora, zaznaczono, że skarżący oświadczył nieprawdę, albowiem jak ustalono, w tym czasie prowadzono bardzo intensywną eksploatację złoża. Prokurator przyjął, że skarżący nie realizował wynikającego z art. 84 obowiązku opłaty eksploatacyjnej u.p.g.g. z 1994 r., czym naraził Gminę i NFOŚiGW na szkodę w kwocie 19.680 zł, przy deklarowanym przez skarżącego wydobyciu 41 tys. ton. Prokurator podkreślił przy tym, że niewywiązywanie się z obowiązku, o którym mowa w art. 84 u.p.g.g. z 1994 r. nie jest obarczone żadną sankcją karną i zauważył dodatkowo, wzmacniając argumentację o braku podstaw do ścigania, że na podstawie tegoż art. 84 ust. 10 opłatę eksploatacyjną, w przypadku zaniechania przedsiębiorcy, ustala organ koncesyjny.

Bezpodstawnie skarżący wywodzi, że brak orzekania przez organ I instancji, na podstawie art. 84 ust. 10 u.p.g.g. z 1994 r., uniemożliwia rozstrzygnięcie kiedy, kto i w jakim zakresie dokonał spornego wydobycia. Skoro wskazany przepis art. 84 ust. 9 u.p.g.g. z 1994 r. zakreśla przedsiębiorcy jednomiesięczny termin na udokumentowanie ilości wydobytej kopaliny, a nadto z mocy § 6 ust. 3 obowiązującego ówcześnie rozporządzenia Ministra środowiska z dnia 6 lipca 2005 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać dokumentacje geologiczne złóż kopalin (Dz. U. z 2005 r., nr 136, poz. 1151), przedsiębiorca miał obowiązek rozliczenia zasobów złoża w przypadku zaniechania lub zakończenia eksploatacji złoża, poprzez przedłożenie dodatku do dokumentacji geologicznej złoża, to zaniedbanie powyższych obowiązków działa na niekorzyść strony, która jest zobowiązana do udokumentowania zakresu eksploatacji złoża.

Dopiero przedłożenie wymaganej dokumentacji zwalnia koncesjonariusza z odpowiedzialności za ewentualne późniejsze wydobycie bez jego wiedzy. W interesie więc koncesjonariusza jest niezwłoczne po zaprzestaniu wydobycia, udokumentowanie złoża. Bez takiej dokumentacji nie jest możliwe w ogóle orzekanie o opłacie eksploatacyjnej, na podstawie art. 84 ust. 10 u.p.g.g. z 1994 r., wobec braku danych niezbędnych do ustalenia wysokości opłaty.

Mimo zapewnień skarżącego składanych organowi I instancji, że przedłoży wymaganą dokumentację, skarżący ewidentnie uchylał się od tego obowiązku, nadużywając dobrej woli organu i w ten sposób odwlekając wydanie decyzji ustalającej należną opłatę eksploatacyjną. Dopiero po wykonaniu, na zlecenie organu przez uprawnionego geologa, dodatku do dokumentacji geologicznej złoża, możliwe było ustalenie wielkości wydobycia i rozliczenie koncesji. Z opracowania tego, które zostało prawomocnie zatwierdzone decyzją z dnia "[...]" r., od której skarżący nie wniósł odwołania, wyraźnie wynika, że łączny ubytek kopaliny z obszaru poza granicami złoża wynosi 20,04 tys. ton (k.155 akt administracyjnych), natomiast łącznie z terenem objętym koncesją 44.722 ton, co jest zbieżne z ustaleniami Prokuratora, który stwierdził wydobycie co najmniej 41 tys. ton. Organ I instancji logicznie wywiódł też dlaczego doszło do wydobycia kruszywa z terenu poza granicami koncesji z rażącym naruszeniem koncesji, podczas gdy w części południowej złoża zasoby pozostawały całkowicie nienaruszone.

Zgodzić należy się z organami, że analiza mapy sytuacyjno-wysokościowej sporządzonej do rozliczenia złoża wskazuje, iż wydobycie przesuwało się w złym kierunku, wobec braku wytyczenia w terenie w sposób trwały punktów wyznaczających granice obszaru górniczego, czym naruszono w sposób wyraźny warunki koncesji określone w pkt 4, 8 i 19 koncesji, które dopuszczały jednoznacznie eksploatację wyłącznie w granicach wyznaczonego obszaru górniczego.

Podkreślić należy, że zgromadzony w aktach administracyjnych materiał dowodowy, w tym przedłożone przez skarżącego postanowienie o umorzeniu śledztwa i uzyskana przez organ dokumentacja geologiczna stanowią środki dowodowe służące do wnioskowania. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Stosownie do art. 7 k.p.a. organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Art.77 § 1 k.p.a. stanowi, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.

Następnie na mocy art. 80 k.p.a. ma obowiązek ocenić na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W wyroku z dnia 13 stycznia 2016 r., sygn. akt I OSK 926/14 (publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl) Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że jeżeli organ ustalił okoliczność faktyczną w oparciu o dowody zebrane w sposób nienaruszający art. 77 § 1 k.p.a., to znaczy, że nie ma podstaw do uzupełniania materiału dowodowego. Przeprowadzenie dowodów dotyczących okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami byłoby sprzeczne z istotą regulacji zawartej w art. 78 § 2 k.p.a. Przepis ten wyraźnie uprawnia organ administracji publicznej do nieuwzględnienia wniosku dowodowego, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami. NSA wskazał, że w sytuacji, gdy materiał dowodowy zawiera rozbieżne dowody, należy, mimo wątpliwości, ustalić stan faktyczny na zasadzie swobodnej oceny dowodów, opierając się na dowodach najbardziej wiarygodnych.

Można poszukiwać nowych (dalszych) dowodów, jeżeli dotychczas zebrane dowody nie są wystarczające i nie można na ich podstawie w ramach art. 80 k.p.a., ustalić stanu faktycznego. Nie ma także podstaw do formułowania wniosków dowodowych, opartych na założeniu o wyższej mocy dowodowej określonych dowodów. Byłaby to realizacja zasady formalnej teorii dowodów, będącej zaprzeczeniem zasady ustanowionej w art. 80 k.p.a.

W warunkach niniejszej sprawy, w sytuacji gdy istnieją dowody wskazujące, że skarżący prowadził wydobycie kruszywa z kopalni na podstawie posiadanej koncesji i ewidentnie zaniedbał dokumentacji eksploatacji złoża, to bezpodstawnie domaga się ustalenia odpowiedzialności za wydobycie osób trzecich. Przedstawione okoliczności faktyczne i prawne przekonują, że w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, regulujących postępowanie wyjaśniające.

W szczególności, jak już wskazano, prawidłowo określono czasokres wydobycia, jego zakres, a także zasadnie przyjęto, że to skarżący jest odpowiedzialny za przypisane naruszenie. Organ II instancji zawarł w uzasadnieniu argumenty, które pozwalają na weryfikację zajętego stanowiska. Odnosząc się do zarzutów odwołania, organ odwoławczy zaakcentował też, dlaczego nie zasługują na uwzględnienie gołosłowne twierdzenia skarżącego o udziale osób trzecich. Organ I instancji zaś obszernie wyjaśnił podstawę prawną orzekania.

W przedstawionych okolicznościach rozpoznawanej sprawy, nie budzi wątpliwości Sądu, że prowadzenie przez skarżącego wydobycia kopalin z przedmiotowego złoża nastąpiło z rażącym naruszeniem warunków koncesji. Wynika to jednoznacznie z Dodatku nr 1 do "Dokumentacji geologicznej złoża kruszywa naturalnego Z.: w kat.C1, sporządzonego przez uprawnionego geologa (k.119-172 akt administracyjnych). Dokument ten został zatwierdzony decyzją Starosty z dnia "[...]" r., która uzyskała przymiot ostateczności z dniem 23 listopada 2013 r. Dopiero z tym dniem możliwe było rozliczenie złoża i ustalenie przedmiotowej opłaty, gdyż organ niepodważalnie powziął z niego wiedzę o wydobyciu kruszywa z rażącym naruszeniem koncesji. Przyjęcie tej daty jako daty, od której biegnie termin przedawnienia jest uzasadnione również tym, że – jak zauważył pełnomocnik, skarżącego – przepisy obowiązującego prawa nie określają terminu rozliczenia złoża, a dopiero rozliczenie złoża implikuje konieczność pobierania opłaty w przypadku stwierdzenia, że wydobycie nastąpiło z rażącym naruszeniem warunków koncesji.

Nie zasługuje zatem na uwzględnienie, podniesiony przez stronę skarżącą, zarzut przedawnienia. Zgodzić należy się z organem II instancji, że w sprawie ma zastosowanie 5-letni, a nie 3-letni, termin na doręczenie decyzji ustalającej wysokość przedmiotowej opłaty. Dał temu wyraz ustawodawca w aktualnie obowiązującej u.p.g.g. z 2011 r., precyzując w art. 143 ust. 1 tej ustawy, że decyzja w sprawie opłaty nie może być wydana po upływie 5 lat od końca roku, w którym nastąpiło zdarzenie uzasadniające jej wydanie.

W ocenie Sądu przepis ten ma charakter porządkujący w celu uniknięcia jakichkolwiek wątpliwości co do rozumienia "odpowiedniego stosowania" art. 68 § 2 Ordynacji podatkowej. Wprawdzie uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest w tym zakresie jest bardzo lakoniczne, jednak uchybienie to nie miało wpływu na rozstrzygniecie, w sytuacji, gdy decyzje obu instancji zostały wydane przed upływem ww. pięcioletniego terminu.

Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w wyroku, na podstawie art. 151 Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Pod tą sygnaturą także: dokument z 14 grudnia 2017 r., dokument z 23 listopada 2017 r., dokument z 2 sierpnia 2017 r.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.