Uzasadnienie
Decyzją z "[...]" r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako: "organ I instancji") nałożył na M. S. prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą "[...]" (dalej jako: "skarżąca") karę pieniężną w łącznej wysokości 15.000 zł, na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2019 r. poz. 2140). W uzasadnieniu organ I instancji wyjaśnił, że kara wymierzona została za naruszenia warunków i obowiązków przewozu drogowego, stwierdzone podczas kontroli w przedsiębiorstwie. Do szczegółowej kontroli pracy kierowców przyjęto okres od 1 czerwca 2019 r. do 31 grudnia 2019 r. Zgodnie z okazanymi dokumentami w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli przedsiębiorca zatrudniał średnio 3 kierowców. Szczegółową kontrolą, w zakresie przestrzegania czasu prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw i odpoczynku, a także przepisów dotyczących stosowania urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i odpoczynku oraz aktywności kierowcy, objęto 4 kierowców. Organ I instancji wskazał, że przeprowadzona kontrola ujawniła następujące naruszenia:
- 1) przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy (lp. 5.11.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). Organ I instancji wyszczególnił 5 takich zdarzeń, wskazując, że przekroczenia miały miejsce o czas do 7 minut. Podał, że każde z naruszeń podlega karze po 100 zł. Łącznie za niniejsze naruszenie kara wyniosła 500 zł;
- 2) przekroczenie dziennego czasu prowadzenia pojazdu powyżej 9 godzin w sytuacji, gdy kierowca dwukrotnie w danym tygodniu wydłużył jazdę dzienną do 10 godzin – o czas powyżej 15 minut do 1 godziny (lp. 5.1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). Organ wyjaśnił, że naruszenia tego dopuścił się kierowca P. S. w dniu 26 lipca 2019 r. i S. U. w dniu 18 października 2019 r. Za to naruszenie wymierzono karę 100 zł (2x50 zł);
- 3) przekroczenie maksymalnego dwutygodniowego czasu prowadzenia pojazdu o czas do mniej niż 10 godzin (lp. 5.4.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym) przez kierowcę P. S. w okresie od 16-29 września 2019 r., 14-27 października 2019 r. i 09-22 grudnia 2019 r. Za to naruszenie wymierzono karę 750 zł (3x250 zł);
- 4) skrócenie wymaganego regularnego okresu odpoczynku dziennego (lp. 5.5.1 i 5.5.2. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym) przez P. S. o czas do 1 godziny – czterokrotnie x 100 zł i o czas powyżej 1 godziny do 2 godzin i 30 minut – trzykrotnie x 200 zł. Łącznie kara z tego tytułu wyniosła 1000 zł;
- 5) niespełnienie wymogu dzielonego dziennego okresu odpoczynku poprzez skrócenie drugiej części odpoczynku o czas do 1 godziny (lp. 5.6.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym) przez P. S. w dniu 18 września 2019 r. Za to naruszenie kara wyniosła 100 zł;
- 6) niepoprawne operowanie przełącznikiem tachografu umożliwiającym zmianę rodzaju aktywności kierowcy za każdy dzień (lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). Organ I instancji omówił 5 takich przypadków i wymierzył łącznie karę w kwocie 500 zł (5x100 zł);
- 7) nieprzechowywanie przez co najmniej rok wykresówek, wydruków oraz pobranych danych lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu – za każdy dzień w odniesieniu do każdego kierowcy (lp. 6.3.15 złącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). W tym zakresie organ I instancji wyjaśnił, że przedsiębiorca nie przedłożył do kontroli wykresówek kierowcy R. K. Ustalono, że kierowca ten był zatrudniony w okresie od 16.05.2019 r. do 3.10.2019 r. W miesiącu czerwcu 2019 r. pracował w dniach: 05, 06, 07, 10, 11, 12, 13, 18, 19, 24, 27 i 28 zaś w lipcu 2019 r. kierowca pracował w dniach: 01, 02, 03, 04, 05, 08, 09, 10, oraz 11 - łącznie 21 dni. Od dnia 13.07.2019 r. do dnia 19.07.2019 r., od 22.07.2019 r. do 12.08.2019 r. oraz od 23.08.2019 r. do 18.10.2019 r. kierowca przebywał na zwolnieniu lekarskim. Pracownik ten został dyscyplinarnie zwolniony za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy w dniach 13.08.2019 r. - 22.08.2019 r. Skarżąca oświadczyła, że wzywała R. K. poprzez kontakt telefoniczny (sms) do zwrotu wykresówek z wykonanych przejazdów pojazdami o nr rej. "[...]" z okresu zatrudnienia pracownika, tj. za czas 16.05.2019 r., do 03.10.2019 r. i zaświadczeń weekendowych. Otrzymała informację zwrotną, że dokumenty pozostawił w samochodzie ciężarowym. Jednak jedynymi dokumentami, jakie kierowca zdał to dowód rejestracyjny oraz wypis z licencji pozostawiony dnia 24.08.2019 r. Następnie skarżąca wzywała kierowcę listownie o dostarczenie dokumentów do firmy w dniu 27.12.2019 r. Dnia 30.12.2019 r. kierowca odebrał ww. pismo i do dnia wszczęcia kontroli w przedsiębiorstwie, tj. do dnia 10.01.2020 r. dokumentów firmy nie zwrócił. W dniu 21.01.2020 r. skarżąca złożyła zawiadomienie w Komendzie Miejskiej Policji w sprawie przywłaszczenia dokumentów firmowych. R. K. do protokołu zeznał, że przewozy wykonywał faktycznie od dnia 16.05.2019 r. do 11.07.2019 r., zaś od dnia 13.07.2019 r. do dnia 19.07.2019 r. oraz od dnia 22.07.2019 r., do dnia 12.08.2019 r. i od dnia 13.08.2019 r. do 18.10.2019 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim, od 13.08.2019 r. do 22.08.2019 r. miał nieobecność nieusprawiedliwioną. Na pytanie w jaki sposób w przedsiębiorstwie odbywało się rozliczanie z wykresówek - odpowiedział, że S. U. - tata skarżącej wydawał polecenie, aby wszystkie dokumenty zostawiać w samochodzie o nr rej. "[...]" lub w drugim samochodzie o nr rej. "[...]". Kierowca zeznał, że musiał zostawiać w ww. pojazdach takie dokumenty jak: wypis z licencji dowód rejestracyjny pojazdu i naczepy, polisy OC, wykresówki i dokumenty potwierdzające fakt nieprowadzenia pojazdu. Na pytanie kiedy skarżąca po raz pierwszy wezwała kierowcę o rozliczenie się z wykresówek, kierowca odpowiedział, że w dniu 30.12.2019 r. drogą pocztową. Zeznał, że odebrał list polecony, jednakże go nie otworzył, ponieważ był przekonany, że to PIT -11 potrzebny do rozliczenia się z US. Na pytanie kiedy po raz ostatni rozliczał się z dokumentów firmowych, zeznał, że w dniu 11.07.2019 r. S. U. podczas rozmowy telefonicznej polecił, aby dokumenty zostawił w samochodzie na stacji "[...]". Podczas przesłuchania skarżąca zadała pytanie kierowcy: "Czy osobiście przedsiębiorcy zwrócił wykresówki?". Kierowca odpowiedział, że nie, ponieważ otrzymał polecenie od Pana U. o pozostawieniu ich w pojeździe marki IVECO o nr rej. "[...]" i nie miał świadomości, że jest to ostatni jego dzień pracy w tej firmie. W piśmie z 27 marca 2020 r. skarżąca zanegowała wyjaśnienia kierowcy. Podkreśliła, że kierowca nie rozliczył się z dokumentów firmowych (wykresówek). Organ I instancji nie uwzględnił argumentów skarżącej. Wobec braku 21 sztuk wykresówek organ naliczył za omówione naruszenie karę w kwocie 10.500 zł;
- 8) nieudostępnienie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówek oraz pobranych i przechowywanych danych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego – za każdy dzień w odniesieniu do każdego kierowcy (lp. 6.3.16 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym). Omówiono tutaj braki kilometrów w zapisach pomiędzy okazanymi wykresówkami kierowcy S. U. i za to organ wymierzył karę w kwocie 2000 zł (4 x 500 zł).
Organ I instancji nie znalazł podstaw do odstąpienia od wymierzenia kary. Uznał, że skarżąca nie wykazała, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywało się w sposób wykluczający naruszenie przepisów i norm z zakresu czasu pracy. Strona nie wskazała na okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Stwierdzono, że wydawanie poleceń kierowcy przez osobę, która nie jest ani przedsiębiorcą, ani zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie nie świadczy o prawidłowej organizacji pracy kierowców w przedsiębiorstwie. Organ wskazał, że skarżąca nie przedstawiła dowodów na wystąpienie w sprawie nagłych, losowych, nieoczekiwanych i nadzwyczajnych okoliczności, które stanowiłyby podstawę wyłączenia odpowiedzialności administracyjnej przedsiębiorcy. Wprawdzie podczas kontroli i prowadzonego postępowania administracyjnego powołano się na sytuację kradzieży wykresówek, dodatkowo informując o zgłoszonej Policji sprawie, jednak zgłoszenie post factum do organów ścigania nie zmienia stanu sprawy.
Ponadto, obowiązkiem przedsiębiorcy jest takie zorganizowanie pracy przedsiębiorstwa, by możliwe było przestrzeganie obowiązujących przepisów, w tym m.in. zadbanie o gromadzenie niezbędnej i przewidzianej przepisami prawa dokumentacji, w tym wykresówek, które powinny być w prawidłowy sposób zabezpieczone i przechowywane, tak by w trakcie przeprowadzanej kontroli mogły być w każdym czasie okazane na żądanie kontrolujących inspektorów. Faktem jest, że strona zażądała zwrotu wykresówek w dniu 30.12.2019 r., mając wiedzę, że na dzień 10.01.2020 r. zaplanowana była kontrola jej przedsiębiorstwa. Kontrolowana jest właścicielem przedsiębiorstwa jak i osobą zarządzającą transportem w swojej firmie, legitymującą się odpowiednim certyfikatem kompetencji zawodowych w transporcie drogowym. Nadzór osoby zarządzającej transportem nie może być nadzorem teoretycznym, a więc sprowadzać się do organizowania szkoleń, w których bierze udział kierowca czy inny pracownik, pouczeń, czy nawet kary upomnienia nałożonej na kierowcę, ale ma być nadzorem rzeczywistym, uniemożliwiającym naruszanie ustawy o transporcie drogowym i promującym działania kierowców zgodne z ustawą.
Zgodnie z art. 4 rozporządzenia 1071/2009, przedsiębiorca wykonujący zawód przewoźnika drogowego wyznacza przynajmniej jedną osobę fizyczną - zarządzającego transportem, która spełnia warunki przewidziane w art. 3 ust. 1 lit. b i d i która: a) w sposób rzeczywisty i ciągły zarządza operacjami transportowymi tego przedsiębiorstwa; b) ma rzeczywisty związek z przedsiębiorstwem, polegający na przykład na tym, że jest jego pracownikiem, dyrektorem, właścicielem lub udziałowcem lub nim zarządza lub, jeżeli przedsiębiorca jest osobą fizyczną, jest tą właśnie osobą. O ile jest niekwestionowanym to, że strona ma rzeczywisty związek z przedsiębiorstwem, to - zdaniem organu - nie została wyczerpana pierwsza przesłanka tego przepisu, albowiem zarządzanie transportem przez stronę mogło być tylko pozorne. O pozorności osobistego nadzoru świadczy, że polecenia kierowcy wydawał pracownik - tata skarżącej, który wydawał polecenia będące kompetencją i obowiązkiem należącym do osoby zarządzającej transportem.
Organ I instancji podkreślił, ze skarżąca nie dołożyła należytej staranności w egzekwowaniu wykonania obowiązków związanych z systematycznym rozliczaniem kierowcy z posiadanych wykresówek. Z protokołu kontroli, w którym wyliczono dni, za które przedsiębiorca nie okazał wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu, wynika, że jest to czas od 16.05.2019 r., do 11.07.2019 r. Trudno w takiej sytuacji przyjąć, że przedsiębiorca na bieżąco wymagał od kierowcy zdawania wykresówek, dokonywał ich rozliczenia i kontroli. Stan taki świadczy o braku ze strony przedsiębiorcy należytego nadzoru nad pracownikiem.
Reasumując, organ I instancji wskazał, ze suma kar wyniosła 15.450 zł, jednak zgodnie z art. 92a ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym kara nie może przekroczyć 15.000 zł – dla podmiotu zatrudniającego kierowców w liczbie średnio do 10 w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca wniosła o jej uchylenie i umorzenie postępowania w zakresie naruszenia lp. 6.3.15 załącznika nr 3 do ustawy. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie;
- - Ip. 5.5. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym poprzez błędne jego zastosowanie wynikające z niewłaściwej wykładni, przejawiające się bezpodstawnym zawyżeniu o 300 zł nałożonej kary za skrócenie wymaganego regularnego odpoczynku dziennego;
- - art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez jego niezastosowanie, przejawiające się nałożeniem kary za nieprzechowywanie przez okres jednego roku wykresówek dokumentujących pracę R. K., które zostały przez kierowcę nielegalnie zawłaszczone, co stanowi przedmiot postępowania karnego prowadzonego obecnie przez organy ścigania.
W uzasadnieniu odwołania skarżąca podniosła, że organ I instancji nałożył sankcję w wysokości łącznej 1000 zł za delikt administracyjny zapisany pod Ip. 5.5. załącznika nr 3 do ustawy, polegający na skróceniu wymaganego regularnego odpoczynku dziennego. Nałożona kara jest niezgodna z prawem - oznaczono ją w zbyt dużej wysokości. Przypadki podlegające ukaraniu to skrócenie przez P. S. odpoczynku 11– godzinnego: w dniu 13/14.06.2019 r. o 1 godzinę i 45 minut, w dniu 05.07.20219 r. o 44 minuty, w dniu 30/31.10.2019 r. o 1 godzinę i 53 minuty, w dniu 12/13.12.2019 r. o 1 godzinę i 45 minut. W pierwszym z wymienionych przypadków organ winien nałożyć karę w wysokości 200 zł na podstawie przepisu sankcjonującego zapisanego pod Ip. 5.5.2. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, bez dodawania do niej kary z pozycji 5.5.1. Skrócenie regularnego odpoczynku dobowego o 1 godzinę i 45 minut jest bowiem samoistnym naruszeniem i nie ma w treści analizowanego tu przepisu nic, co upoważniałoby do sumowania w takiej sytuacji kary z Ip. 5.5.1. z sankcją z pozycji 5.5.2.
Pierwszą z tych kar (Ip. 5.5.1) stosuje się wyłącznie w sposób samoistny w tych przypadkach, w których skrócenie ma wymiar mniejszy lub równy jednej godzinie. Jeśli jego wymiar przekracza jedną godzinę, choć jest mniejszy lub równy 2 godzinom i 30 minutom - stosuje się sankcję z pozycji 5.5.2., nie dodając do niej kary z pozycji 5.5.1. Tym samym, za skrócenie o 1 godzinę i 44 minuty winna zostać nałożona sankcja w wysokości 200 zł. Te same uwagi analogicznie należy odnieść do trzeciego i czwartego przypadku. Łączna kara za wszystkie 4 wymienione w uzasadnieniu decyzji przypadki skrócenia 11-godzinnego odpoczynku, winna zostać określona przez organ na poziomie 700 zł (200+100+200+200). Finalnie więc, nałożona przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego kara w wysokości 1000 zł nie ma oparcia w obowiązującym prawie.
Odnosząc się do kary z lp. 6.3.15 załącznika nr 3 do ustawy, skarżąca przekonywała, że przypadku tego nie można rozpatrywać w oderwaniu od przyczyny, która spowodowała brak wykresówek kierowcy R. K. Akcentowała, że powodem ich nieokazania było nielegalne zagarnięcie przez kierowcę, który mimo kilkakrotnych wezwań i zawiadomienia organów ścigania o ich przywłaszczeniu – nie zwrócił tych dokumentów pracodawcy po rozwiązaniu stosunku pracy. Skarżąca wniosła o zawieszenie postępowania do momentu zakończenia postępowania karnego w sprawie popełnienia przestępstwa z art. 276 Kodeksu karnego. Wniosła również o przesłuchanie S. U. na okoliczność dokumentów pozostawionych przez kierowcę w kabinie pojazdu. Zdaniem skarżącej, powinno zostać uwzględnione, że wezwanie zwrotu wykresówek zostało prawidłowo doręczone kierowcy w formie, w której mógł się zapoznać z wezwaniem. Fakt nieotwarcia korespondencji absolutnie niczego tu nie zmienia.
Nie zgodziła się z organem I instancji, że zbyt późno dokonała wezwania i zawiadomienia organów ścigania o zagarnięciu wykresówek. Podniosła, że nie była w stanie przewidzieć, że wykresówki nie zostaną zwrócone, nie ma daru przewidywania przyszłości. W ocenie skarżącej na gruncie niniejszej sprawy zachodzą przesłanki uchylenia odpowiedzialności przedsiębiorcy transportowego, zapisane w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym
Decyzją z "[...]" r., nr "[...]", Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy przedstawił własne ustalenia poczynione na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, dokonał ich subsumcji pod wymienione przepisy załącznika nr 3 do ustawy. Uznał, że wszystkie kary, prócz jednej, zostały prawidłowo naliczone. Wskazał, że za naruszenie z lp.6.3.16 załącznika nr 3 do ustawy prawidłowo kara powinna wynieść 2500 zł, z powodu stwierdzenia pięciu zdarzeń, a nie czterech. Jednak mając na względzie treść art. 139 k.p.a., utrzymał w tym zakresie w mocy karę w kwocie 2000 zł. Odnośnie do zakwestionowanego w odwołaniu sposobu naliczenia kary za naruszenia z lp. 5.5 załącznika nr 3 do ustawy, organ II instancji podniósł, że zgodnie z art. 4 lit. f rozporządzenia (WE) nr 561/2006 odpoczynek, oznacza nieprzerwany okres, w którym kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem.
Zgodnie z art. 8 ust. 1 - 5 i 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, kierowca korzysta z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku. W każdym 24 godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku kierowca musi wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku. Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin, ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku. Dzienny okres odpoczynku może zostać przedłużony do rozmiarów regularnego lub skróconego tygodniowego okresu odpoczynku. Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku. Jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść Ip. 5.5.1 oraz Ip. 5.5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, który sankcjonuje skrócenie wymaganego regularnego okresu odpoczynku dziennego:
- • o czas do 1 godziny karą pieniężną w wysokości 100 złotych;
- • o czas powyżej 1 godziny do 2 godzin i 30 minut karą pieniężną w wysokości 200 złotych. Organ odwoławczy wskazał, że: 1. za skrócenie dziennego czasu odpoczynku o 1 godzinę i 45 minut kara pieniężna wynosi 300 zł;
- 2. za skrócenie dziennego czasu odpoczynku o 44 minuty kara pieniężna wynosi 100 zł;
- 3. za skrócenie dziennego czasu odpoczynku o 1 godzinę i 53 minuty kara pieniężna wynosi 300 zł;
- 4. za skrócenie dziennego czasu odpoczynku o 1 godzinę i 45 minut kara pieniężna wynosi 300 zł. W konsekwencji za zasadne uznał utrzymanie w mocy kary pieniężnej w wysokości 1.000,00 złotych.
Odnosząc się do naruszenia z lp. 6.3.15 załącznika nr 3 do ustawy, organ II instancji wskazał, że stosownie do art. 33 ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 165/2014 z dnia 4 lutego 2014r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, przedsiębiorstwa transportowe przechowują wykresówki i wydruki, w każdym przypadku sporządzenia wydruków zgodnie z art. 35, w porządku chronologicznym oraz w czytelnej formie, przez co najmniej rok po ich użyciu oraz wydają ich kopie zainteresowanym kierowcom, na ich wniosek. Przedsiębiorstwa transportowe wydają także zainteresowanym kierowcom na ich wniosek kopie danych pobranych z kart kierowców oraz ich wydruki na papierze.
Wykresówki, wydruki, oraz wczytane dane okazuje się lub doręcza na żądanie każdego upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych. Konsekwencją powyższego jest treść Ip. 6.3.15 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, która sankcjonuje nieprzechowywanie przez co najmniej rok wykresówek, wydruków oraz pobranych danych lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu - za każdy dzień w odniesieniu do każdego kierowcy karą pieniężną w wysokości 500 zł. Organ odwoławczy zważył, że zostało udowodnione na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci: dokumentów i wyjaśnień przedstawionych przez stronę oraz protokołu przesłuchania kierowcy R. K., iż strona nie przechowywała przez co najmniej rok wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu kierowcy z wyszczególnionych dni – łącznie 21 dni. Dlatego utrzymał w mocy karę pieniężną w wysokości 10.500 zł.
Organ II instancji podniósł, że o zamiarze wszczęcia kontroli skarżąca dowiedziała się w dniu 20 grudnia 2019 r., a w dniu 10 stycznia 2020 r. okazała do kontroli pismo datowane 23 grudnia 2019 r. (nadane w urzędzie pocztowym 27 grudnia 2019 r.), adresowane do R. K., wzywające do zwrotu dokumentów dotyczących czasu pracy kierowcy, wykresówek oraz zaświadczeń weekendowych. Organ przytoczył wyjaśnienia skarżącej składane w toku postępowania i zeznania świadka R. K. Uznał, że brak jest podstaw do zastosowania art. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy, gdyż do naruszenia doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. W niniejszej sprawie do naruszenia nie doszło z powodu siły wyższej lub zachowania osób trzecich, za które nie ponosi on odpowiedzialności i którym nie był w stanie się przeciwstawić. Na gruncie niniejszej sprawy strona miała wpływ na powstanie naruszenia, ponieważ gdyby wykonywała działalność gospodarczą z zakresu transportu drogowego z należytą starannością, nie doszłoby do jego powstania.
W szczególności strona nie dołożyła należytej staranności w egzekwowaniu wykonania obowiązków związanych z systematycznym rozliczaniem kierowcy z posiadanych wykresówek. R. K. przewozy drogowe na rzecz kontrolowanego przedsiębiorcy wykonywał faktycznie w okresie od dnia 16.05.2019 r. do dnia 11.07.2019 r. Strona w żaden sposób nie udowodniła, że wymagała od kierowcy bieżącego zdawania wykresówek, które są własnością przedsiębiorstwa i które ma obowiązek przechowywać przez co najmniej rok po ich użyciu. Z wyjaśnień strony wynika, iż scedowała obowiązek rozliczania z wykresówek kierowcy na innego kierowcę, co w ocenie organu odwoławczego jest niedopuszczalne i bezsprzecznie świadczy o nieprawidłowej organizacji pracy. Obowiązek ten należy do przedsiębiorcy, co więcej, kontrolowany przedsiębiorca jest również zarządzającym transportem w przedsiębiorstwie. Nie jest zatem istotną okolicznością, wymagającą wyjaśnienia, jakie dokumenty odbierał S. U. w kabinie pojazdu.
Przesłuchanie ww. kierowcy na tę okoliczność jest bezcelowe, ponieważ to strona jako przedsiębiorca powinna osobiście dopilnować rozliczenia z wykresówek. Organ odwoławczy wskazał, że rozwiązanie umowy o pracę z kierowcą R. K. nastąpiło w dniu 3.10.2019 r., jednakże do tego dnia strona swoim postępowaniem nie egzekwowała zwrotu wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu, będących własnością przedsiębiorstwa. Przychylając się nawet do twierdzenia skarżącej, że po raz pierwszy wezwała kierowcę do zwrotu dokumentów należących do przedsiębiorstwa w dniu 18.10.2019 r. (na które to twierdzenie skarżąca okazała wydruk z korespondencji sms), organ zważył, że nastąpiło to dopiero po rozwiązaniu stosunku pracy z kierowcą. Postępowanie skarżącej jest niezrozumiałe tym bardziej, że rozwiązanie umowy o pracę z kierowcą nastąpiło bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika.
Oczywistym jest natomiast, że rozwiązanie umowy o pracę z kierowcą z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy rodzi uzasadnione podejrzenia, że późniejsze odzyskanie dokumentów firmy będzie utrudnione lub niemożliwe. Powyższe okoliczności świadczą o niedbałym wykonywaniu działalności gospodarczej przez kontrolowanego przedsiębiorcę oraz godzenie się przez niego na możliwość zaistnienia sytuacji, że wymaganych wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu nie będzie posiadać pomimo ciążącego obowiązku przechowywania przez co najmniej rok oraz okazania na każde żądanie inspektora transportu drogowego w przypadku kontroli przedsiębiorstwa. Nie budzi zatem żadnych wątpliwości, że naruszenie powstało w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do jego zaistnienia. Zdaniem organu odwoławczego, strona do dnia 27 grudnia 2019 r. nie zrobiła nic, aby wejść w posiadanie wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu kierowcy R. K. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego bowiem nie wynika, aby skarżąca podejmowała jakiekolwiek dalsze próby odzyskania brakujących dokumentów.
Organ odwoławczy wskazał, że dalsze podejmowane przez stronę działania, tj. już podczas kontroli przedsiębiorstwa, jak na przykład podnoszony przez stronę fakt złożenia w dniu 21 stycznia 2020 r. w Komendzie Miejskiej Policji zawiadomienia w sprawie przywłaszczenia dokumentów przedsiębiorstwa, miały na celu wyłącznie uniknięcie odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie.
Organ II instancji uznał za niezasadny wniosek skarżącej o zawieszenie postępowania. Wskazał, że strona nie przedłożyła żadnego dowodu potwierdzającego, że postępowanie karne faktycznie jest prowadzone. Wyjaśnił, że w dniu 18 marca 2020 r. w Komisariacie Policji odbyło się przesłuchanie kierowcy R. K. w charakterze świadka, w związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. R. K. przesłuchał specjalista transportu drogowego. W przesłuchaniu uczestniczyła również skarżąca, która także zadawała pytania świadkowi. Skarżąca zatem wie, że przesłuchanie to odbyło się w związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym, nie zaś postępowaniem karnym.
Zatem twierdzenia podnoszone przez stronę w odwołaniu są bezzasadne. Organ odwoławczy podniósł, że jeżeli nawet jest prowadzone postępowanie karne z wniosku skarżącej w sprawie popełnienia przestępstwa z art. 276 Kodeksu karnego, to nie pozostaje ono w związku z niniejszą sprawą, gdyż nie determinuje bezpośrednio okoliczności faktycznych i prawnych będących podstawą rozpoznania odwołania skarżącej. Gdyby skarżąca systematycznie rozliczała kierowcę z wykresówek, to do naruszenia nie doszłoby.
Organ odwoławczy nie znalazł również podstaw do zastosowania art. 92 b ustawy o transporcie drogowym. Podkreślił, że strona nie wykazała, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Organ odwoławczy wskazał, że odpowiedzialność przedsiębiorstwa za naruszenia przepisów transportowych wynika wprost z przepisów unijnych: z rozporządzenia nr 165/2014 oraz z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r., w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85. Zaznaczył, że do podstawowych obowiązków przedsiębiorcy wynikających z ww. aktów prawnych należy bieżący nadzór nad pracą zatrudnionych kierowców oraz pojazdami będącymi własnością przedsiębiorstwa.
Podmiot wykonujący transport ma bowiem zapewnić właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, a nie jedynie stworzyć warunki do przestrzegania przez kierowców czasu pracy kierowcy. Samo przeszkolenie kierowców, czy zapoznanie ich z regulaminem jest niewystarczające, jeżeli przedsiębiorca tylko pozornie egzekwuje przestrzeganie ustalonych zasad. Ponadto, przedsiębiorca powinien organizować pracę kierowcy w taki sposób, aby zadania przewozowe powierzone kierowcy nie kolidowały jednocześnie z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców. Powyższe powinno więc uwzględniać długość tras koniecznych do pokonania przez kierowcę, jak również czynności przewidziane w trakcie załadunku i rozładunku pojazdu.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji organu II instancji i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie art. 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Wskazała, że nałożona kara jest nieadekwatna do popełnionych naruszeń. Zarzuciła, że organ I instancji nie uwzględnił stanowiska skarżącej w kwestii nieokazania dokumentacji i bezkrytycznie przyjął zeznania kierowcy, który nie przekazał dokumentacji związanej z własną aktywnością, pomimo wykonanej kserokopii tych dokumentów, co w efekcie miało znaczący wpływ na wysokość kary nałożonej w formie decyzji administracyjnej. Skarżąca zaznaczyła, że nie kwestionuje faktu naruszeń związanych z czasami jazdy i odpoczynku oraz prowadzenia bez przerw, które w ocenie skarżącej były incydentalne i nie zagrażały bezpieczeństwu wykonywanych przewozów.
W przekonaniu skarżącej w sprawie właściwym byłoby zastosowanie art. 92b ust. 1 i 2 ustawy o transporcie drogowym, gdyż jako przedsiębiorca nie uzależnia wykonywanych przewozów od przejechanych kilometrów, a od godzin.
W odpowiedzi na skargę pełnomocnik organu odwoławczego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo podniósł, że art. 92b ustawy o transporcie drogowym daje możliwość nienakładania kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Powyższy przepis nie ma natomiast odniesienia do naruszeń w zakresie stosowania i obsługi urządzeń rejestrujących, jakie to również naruszenia stwierdzono w niniejszej sprawie. Wskazał, że skarżąca chcąc zwolnić się z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia winna wykazać zaistnienie przesłanek egzoneracyjnych. Skarżąca nie może zasadnie oczekiwać od organu, który ujawnił naruszenia, iż ten będzie niejako w jej interesie poszukiwał dodatkowych dowodów na okoliczności mogące wyłączyć jej odpowiedzialność za ujawnione naruszenia.
Ww. przepis umożliwiający wyłączenie odpowiedzialności strony za stwierdzone naruszenia nie ma zastosowania w przypadku błędnych zachowań kierowcy. Zdaniem radcy prawnego, zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i uwzględnia wszystkie istotne okoliczności sprawy. Nie dopatrzył się też jakichkolwiek podstaw uzasadniających stwierdzenie nieważności decyzji, w myśl art. 156 § 1 k.p.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje
Skarga została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, na podstawie art. 120 i art. 119 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, zwanej dalej: "p.p.s.a."), na wniosek organu wobec braku sprzeciwu skarżącej.
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 137) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw.
z art. 145 § 1 p.p.s.a., sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowanej wykładni tych przepisów.
Tym samym sąd administracyjny nie rozstrzyga merytorycznie sprawy zawisłej przed organami administracyjnymi, a jedynie w przypadku stwierdzenia, że zaskarżony akt został wydany z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 p.p.s.a., uchyla go lub stwierdza jego nieważność.
Stosownie do art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Sąd stwierdza nieważność zaskarżonej decyzji, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach. Chodzi tu o przepisy, które ściśle konkretyzują przesłanki do stwierdzenia nieważności decyzji. Zgodnie z art. 156 § 1 k.p.a. stwierdzeniu nieważności podlega decyzja, która:
- 1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości;
- 2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa;
- 3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną albo sprawy, którą załatwiono milcząco;
- 4) została skierowana do osoby niebędącej stroną w sprawie;
- 5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały;
- 6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą;
- 7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.
W rozpoznawanej sprawie Sąd nie dopatrzył się, aby zaskarżona decyzja była obarczona wymienionymi wadami kwalifikowanymi. Sąd nie stwierdził także innych naruszeń, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy, a tym samym uzasadniać wyeliminowanie z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji, stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. W związku z tym skarga nie zasługiwała na uwzględnienie i jako niezasadna podlegała oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Zauważyć należy, że poczynione przez organ I instancji w toku kontroli ustalenia faktyczne są bezsporne. Skarżąca nie neguje popełnienia przez zatrudnionych przez nią kierowców stwierdzonych naruszeń. Bezsporny jest też fakt nieprzedłożenia do kontroli 21 wykresówek kierowcy R. K. W toku postępowania administracyjnego skarżąca przekonywała, że wystąpiły okoliczności uzasadniające odstąpienie od ukarania. Nie zgadzała się też ze sposobem naliczenia kary za naruszenia z lp. 5.5. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, czego nie kwestionuje już w skardze do Sądu. W skardze skarżąca nie zgadza się z przypisaniem jej odpowiedzialności za brak wykresówek kierowcy R. K. i uważa, że postępowanie administracyjne powinno zostać umorzone także z tego powodu, że stwierdzone naruszenia miały charakter incydentalny i nie zagrażały bezpieczeństwu wykonywanych przewozów.
Mając powyższe na uwadze Sąd z urzędu wskazuje, że nie podziela stanowiska organów orzekających co do sposobu naliczenia kary za skrócenie wymaganego regularnego okresu odpoczynku dziennego o czas powyżej 1 godziny do 2 godzin i 30 minut, polegającego na zsumowaniu kar z lp. 5.5.1 i 5.5.2. Takie działanie jest sprzeczne z treścią tych przepisów. Stosownie do lp 5.5. załącznika nr 3 do ustawy – skrócenie wymaganego regularnego okresu odpoczynku dziennego: 1) o czas do 1 godziny podlega karze 100 zł, 2) o czas powyżej 1 godziny do 2 godzin i 30 minut podlega karze 200 zł. W myśl lp.5.5.3 za każdą rozpoczętą godzinę powyżej 2 godzin i 30 minut kara wynosi 350 zł. Brzmienie tych unormowań, szczególnie użyty przez ustawodawcę zwrot "za każą rozpoczętą godzinę" wskazuje, że sumowanie czasu przekroczenia może dotyczyć tylko przypadku wskazanego ściśle w lp.5.5.3. Brak podobnego wyrażenia w lp. 5.5.2 uniemożliwia wymierzenie de facto za jedno naruszenie dwóch kar z lp.5.5.1 i 5.5.2.
Gdyby wolą ustawodawcy było sumowanie kar za skrócenie odpoczynku dziennego do 1 godziny i powyżej 1 godziny, to dałby temu wyraz, jak to uczynił w lp. 5.5.3. Słusznie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie dostrzegł w wyroku z 25 lutego 2021 r., sygn. akt II SA/Sz 824/20 (publ.
w Centralnej Bazie Orzeczeń Sadów Administracyjnych na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: "CBOSA"), że: "Skoro ustawodawca dla określenia norm czasowych naruszeń, od których uzależnia wysokość kary używa zwrotów "od...do", "powyżej", "za każdą rozpoczęta godzinę powyżej" to oznacza, że dla każdego z tych zwrotów nadaje odmienne znaczenie. Zwrotu "powyżej" nie sposób w tym kontekście odczytać inaczej niż trwanie sankcjonowanego zdarzenia poczynając od zaistnienia zdarzenia np. przekroczenia czasu jazdy, skrócenia czasu odpoczynku" (podobnie WSA w Łodzi w wyroku z 5 marca 2021 r., sygn. akt III SA/Łd 890/20, publ. w CBOSA).
Należy mieć przy tym na uwadze, iż omawiana regulacja dotyczy wymierzania kary administracyjnej, zatem nie ma podstaw do interpretowania zapisów ustawowych w sposób rozszerzający, a jakiekolwiek wątpliwości winny być rozstrzygane na korzyść strony. W przypadku zatem naruszeń z lp.5.5.2 doszło do nieuprawnionego zsumowania kar, a takie działanie należy ocenić jako nieproporcjonalne i automatyczne, a tym samym niezgodne z pkt 26 wprowadzenia do rozporządzenia nr 561/2006, nakazującego, aby kary stosowane w przypadku naruszeń jego przepisów były skuteczne, proporcjonalne, odstraszające i niedyskryminujące (por. wyrok WSA w Poznaniu z 29 czerwca 2017 r., sygn. akt III SA/Po 791/16, publ. w CBOSA). Omówione naruszenie pozostaje jednak bez wpływu na wynik sprawy, gdyż suma prawidłowo naliczonych kar i tak przekracza 15.000 zł, a jest to kwota, do której kara podlegała ograniczeniu zgodnie z art. 92 a ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym.
Odnosząc się do naruszenia z lp. 6.3.15 załącznika nr 3 do ustawy, Sąd w całości podziela ocenę i argumenty przedstawione w tym zakresie przez organy orzekające. Bezsporne jest w sprawie, że skarżąca nie okazała do kontroli wykresówek za 21 dni pracy kierowcy R. K., co jest sankcjonowane karą 500 zł za każdy dzień. Zatem prawidłowo naliczona kara za to naruszenie wyniosła 10.500 zł. Skarżąca domaga się umorzenia postępowania w tym zakresie, na podstawie art. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten stanowi, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Zastosowanie tego przepisu jest możliwe, gdy przedsiębiorca wykaże stosownymi dowodami, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia lub że wystąpiły zdarzenia, których nie mógł przewidzieć. To bowiem on wywodzi skutki prawne z niego wynikające i to na nim spoczywa ciężar wykazania tych okoliczności i udowodnienia okoliczności objętych jego hipotezą (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z 23 stycznia 2013 r., sygn. akt III SA/Wr 545/12, publ. w CBOSA). Wskazane w tym unormowaniu przesłanki zwalniające z odpowiedzialności odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć (por. m.in. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, publ. w CBOSA).
Ponadto, w orzecznictwie podkreśla się, że art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym wskazuje na okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, a więc na sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np. klęski żywiołowe, katastrofy czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. Wystąpienia tego rodzaju zdarzeń nie wykazano w niniejszej sprawie, stąd też skarżąca jako przedsiębiorca poniósł konsekwencje materialne zaistniałych uchybień, dotyczących braku okazania do kontroli wykresówek kierowcy, którego zatrudniała.
Z analizy przepisów regulujących odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym wynika, że ma ona rozszerzony zakres, a wobec tego ponosi on konsekwencje zarówno niewłaściwej organizacji przedsiębiorstwa, jak i braku należytego nadzoru nad osobami, którymi się posługuje (kierowcami). Jest to bowiem odpowiedzialność o charakterze administracyjnym, która nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym, nawet jeżeli doszło do niego w sposób niezawiniony. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje, niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą (por. wyrok WSA w Olsztynie z 10 maja 2016 r., sygn. akt II SA/Ol 420/16, publ. w CBOSA).
W wyroku z dnia 11 grudnia 2018 r., sygn. akt II GSK 4567/16 (publ. w CBOSA) Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że za działania kierowcy w zakresie naruszeń prawa określającego warunki transportu odpowiada podmiot wykonujący przewóz, jeżeli nie wykaże, że naruszenie nastąpiło poza jego wiedzą i wbrew poczynionym działaniom mającym zabezpieczyć przestrzeganie prawa. Takimi działaniami nie może być tylko przeszkolenie pracownika w zakresie zasad przewozu. Stanowisko takie nie budzi wątpliwości w orzecznictwie, które konsekwentnie przyjmuje, że wykonujący przewóz ponosi odpowiedzialność także wtedy, gdy naruszenia ustawy o transporcie drogowym dopuszcza się kierowca w ramach zwykłych działań związanych z przejazdem środkiem transportu, poza bezpośrednim działaniem wykonującego przewóz.
W świetle powyższego nie zasługuje na uwzględnienie argumentacja skarżącej, że po rozwiązaniu stosunku pracy wzywała kierowcę do zwrotu dokumentów dotyczących czasu jego pracy i że kierowca nielegalnie przywłaszczył wykresówki. Poza zakresem niniejszego postępowania jest ocena, czy kierowca przywłaszczył sobie dokumenty ewidencjonujące jego czas pracy. Nie jest rolą organów transportu drogowego dochodzenie, co stało się z wykresówkami. Przedsiębiorca realizujący transport drogowy ma bezwzględnie obowiązek je zabezpieczyć do kontroli. Dlatego organy nie rozstrzygały, czy kierowca zwrócił żądane dokumenty, czy też nie. Zeznania świadka potwierdziły natomiast niewłaściwy obieg dokumentów w przedsiębiorstwie i brak rozliczania na bieżąco kierowcy z wykresówek oraz innych dokumentów dotyczących czasu pracy. W tym zakresie zeznania kierowcy są spójne z wyjaśnieniami skarżącej, z których wynika, że polecenia dotyczące pozostawiania dokumentów w samochodach wydawał tata skarżącej.
Z argumentów skarżącej można wnioskować, że przez okres pracy R. K. nie interesowała się, co dzieje się z wykresówkami tego kierowcy. Niezrozumiałym jest, na co słusznie zwrócił uwagę organ II instancji, dlaczego skarżąca na bieżąco nie rozliczała kierowcy z dokumentów, co do których powinna mieć świadomość, z racji zawodowego charakteru prowadzonej działalności, że mogą podlegać kontroli i konieczne jest ich okazanie pod rygorem kary. Zaniedbania przedsiębiorcy są tutaj ewidentne. Trafnie też dostrzeżono, że skarżąca dopiero na skutek zawiadomienia o kontroli zaczęła dopominać się od kierowcy brakujących wykresówek. Takie działanie okazało się nie tylko spóźnione, ale i bezskuteczne.
Podzielić należy również stanowisko organów orzekających co do braku podstaw do zastosowania w sprawie art. 92 b ust. 1 pkt 1 i pkt 2 ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z tymi unormowaniami nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz drogowy zapewnił:
- 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
- a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006,
- b) rozporządzenia (UE) nr 165/2014,
- c) Umowy AETR,
- d) ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców;
- 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Przepis ten nie może sanować oczywistych naruszeń, wynikających z nieprzestrzegania przepisów o czasie pracy kierowców. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie stwierdzał, że przedsiębiorca powinien tak kształtować swoje relacje z pracownikami wykonującymi na jego rzecz transport drogowy, aby - przy użyciu odpowiednich środków kontroli i nadzoru - nie dochodziło do łamania przepisów znajdujących w tym zakresie zastosowanie. Warunkiem zwolnienia się z odpowiedzialności administracyjnej jest nie tylko brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności, powodujących naruszenie, ale ponadto występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Dlatego też wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy, w sytuacji gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, prowadziłoby w istocie do każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników (por. wyrok NSA z 19 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2686/17, publ. w CBOSA).
Wpływ przedsiębiorcy na pracę kierowców przezeń zatrudnionych nie polega tylko na odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry i czuwaniu, aby do naruszeń tych nie dochodziło (por. wyrok NSA z 8 grudnia 2016 r., II GSK 1251/15). W rozpoznawanej sprawie z akt sprawy nie wynika, aby skarżąca podejmowała w czasie popełnienia naruszeń jakiekolwiek środki dyscyplinujące kierowców do przestrzegania przepisów.
Mając powyższe na uwadze, Sąd skargę oddalił, na podstawie art. 151 p.p.s.a.