Uzasadnienie
W dniu "[...]" Burmistrz ‘[...]" wydał decyzję zezwalającą na wycięcie z terenu nieruchomości oznaczonej numerem geodezyjnym "[...]", o powierzchni "[...]", położonej w obrębie "[...]", gmina ‘[..]", stanowiącej współwłasność M. B. w udziale 1/3 oraz M. i I. B. w udziale 2/3, drzew: brzóz i olch oraz krzewów z powierzchni 0,80 ha. Orzeczono nadto, nie naliczać i nie pobierać opłaty za usunięcie drzew wymienionych w pkt 1 i określono termin ważności zezwolenia na 31 marca 2014 r.
Następnie, decyzją z dnia "[...]" Burmistrz ‘[...]" nałożył na ww. osoby karę pieniężną w wysokości 130.588,10 zł za usunięcie bez zezwolenia 3 drzew z ww. działki.
Decyzja ta została uchylona decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", a sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, decyzją z dnia "[...]", Burmistrz "[...]" wymierzył M. B. oraz I. i M. B. karę pieniężną w wysokości 352.366,18 zł za usunięcie z ww. działki bez wymaganego zezwolenia 39 drzew, w tym 1 świerku, 1 dębu, 1 głogu, 4 brzóz oraz 32 olsz czarnych.
W odwołaniu osoby te wniosły o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania w sprawie.
Zarzucono naruszenie § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów w zw. z art. 85 i 67 § 2 pkt 3 k.p.a. - poprzez brak oparcia rozstrzygnięcia na ustaleniach poczynionych w protokole oględzin; art. 7 k.p.a. - poprzez naruszenie zasady prawdy obiektywnej; art. 8 k.p.a. - poprzez prowadzenie postępowania w sposób budzący wątpliwości co do postępowania organów władzy publicznej; art. 77 § 1 i § 4 k.p.a. - poprzez zebranie materiału dowodowego w sposób wybiórczy i pominięcie faktów znanych organowi z urzędu;
art. 79 § 1 k.p.a. - poprzez brak zawiadomienia strony postępowania o przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego i tym samym uniemożliwienie stronie wzięcia udziału w tej czynności; art. 80 k.p.a. - poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów poprzez błędną i nielogiczną interpretację dowodów zebranych w sprawie; art. 110 k.p.a. - poprzez nieuznanie przez organ, iż jest związany wydaną wcześniej decyzją zezwalającą na wycinkę.
Odwołujący wskazali, iż dokonując wycięcia drzew działali na podstawie prawomocnej decyzji. Organ błędnie zinterpretował i ocenił zgromadzone dowody, w konsekwencji czego wyciągnął błędne wnioski, iż doszło do wycięcia drzew bez zezwolenia. Organ błędnie zinterpretował i opisał własne ustalenia poczynione podczas oględzin w dniach 18 kwietnia i 14 maja 2014 r., stwierdzając, iż "nie pozwoliły na ustalenie ilości i gatunków drzew wyciętych bez pozwolenia". Stwierdzenie to jest niezgodne z literalnym brzmieniem protokołu, w którym wskazano, że oględziny w ogóle nie wykazały, by odwołujący dokonał wycinki bez zezwolenia. Uznanie, że odwołujący dokonał samowolnej wycinki innych drzew niż olchy i brzozy znajduje oparcie jedynie w gołosłownych i rozbieżnych zeznaniach członków Stowarzyszenia "[...]", nieznajdujących potwierdzenia w żadnych innych dowodach, choćby dokumentacji fotograficznej.
Odwołujący się podkreślili, iż po otrzymaniu decyzji Kolegium z dnia "[...]" organ nie przeprowadził nowych, dodatkowych dowodów na okoliczność usunięcia przez odwołującego się drzew i krzewów bez zezwolenia, opierając się ponownie na tym samym materiale dowodowym, tj. notatce służbowej funkcjonariuszy policji - w dodatku błędnie ją interpretując. Organ nie ustalił przesłanek warunkujących nałożenie kary. Jeżeli stwierdziłby, bez żadnych wątpliwości, że doszło do wycinki bez zezwolenia, to kolejną istotną okolicznością wymagającą wyjaśnienia jest to, czy usunięcia dokonali odwołujący, czy też ktoś inny. Wskazano na zeznania byłego właściciela nieruchomości L. N. z dnia 5 sierpnia 2015 r., który zeznał, że dokonywał wycinki w latach wcześniejszych, a także, że na terenie objętym pozwoleniem na wycinkę z 2013 r., w okresie gdy on był właścicielem, nie było drzew - a była tam uprawa rolna, co wskazuje, iż teren wycinki porastały samosiejki w wieku nie większym niż 12 lat.
Odwołujący wskazali również, iż organ nie określił także prawidłowo ani wyczerpująco i w sposób wolny od wątpliwości okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. gatunków, wieku i obwodów pni wyciętych drzew. Powołany w sprawie biegły zastosował metodę nieinwazyjną, niedającą 100% pewności co do wieku drzewa. Wskazał on w opinii, że "można określić wiek drzewa z dokładnością do jednego roku", co przy wynikach skrajnych - tam gdzie biegły określił wiek na 13 lat - może być obarczone błędem i drzewo może mieć 12 lat i podlegać pod uzyskane zezwolenie. Biegły wykonał opinię nie na podstawie stwierdzonych przez organ w terenie wyciętych pni lub karpin, ale na podstawie zdjęć przełożonych przez wspomniane Stowarzyszenie. Nie zostało wykazane przez nie, że zostały one wykonane na przedmiotowym obszarze wycinki i przedstawiają drzewa wycięte przez odwołujących. Wskazano, iż dendrolog M. A. odmówił sporządzenia opinii, wskazując na niewystarczający materiał dowodowy, co wskazuje na brak materiału dowodowego umożliwiającego przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.
Dopuszczenie takiego dowodu, opartego na zdjęciach niewiadomego pochodzenia i obrazujących niezidentyfikowane drzewa (organ nie był obecny przy robieniu zdjęć), stanowiło naruszenie przepisów postępowania. Odwołujący się podkreślili, iż organ wydając zezwolenie na wycięcie krzewów stanowił również o głogach. Ich zdaniem, zebrany materiał dowodowy, w tym protokoły oględzin organu i policji, w sposób oczywisty i nie budzący wątpliwości wskazuje, że dokonywali wyłącznie wycięć, na które posiadali prawomocną decyzję.
Decyzją z dnia "[...]" Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
Organ odwoławczy wytknął podanie niewłaściwego przedmiotu postępowania, wskazując, iż jego celem nie jest ustalenie prawidłowości wycięcia drzew i krzewów, na które została wydana decyzja zezwalająca, lecz ustalenie, czy usunięto drzewa bez zezwolenia, a jeżeli tak, to nałożenie kary.
Kolegium zwróciło uwagę na fakt, iż z rozstrzygnięcia decyzji Burmistrza "[....]" z dnia "[...]" o pozwoleniu na wycinkę nie wynika wiek objętych nim drzew. Organ i strona są nią związane i nie mogą wywodzić z niej innych treści i skutków niż z niej wynikające. W szczególności, jeżeli z rozstrzygnięcia wynika zezwolenie na usunięcie drzew bez podania ich wieku, to nie można zawężać prawa strony poprzez wskazanie, iż była ona uprawniona jedynie do usunięcia brzóz i olch w wieku do lat 12, nawet jeżeli zapis taki znalazł się we wniosku i uzasadnieniu decyzji. Co za tym idzie, wszczęte postępowanie w przedmiocie usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia, może zakończyć się nałożeniem kary tylko w przypadkach, jeżeli usunięte zostały gatunki drzew inne niż wskazane w decyzji w wieku powyżej 10 lat, jeżeli jakiekolwiek drzewa lub krzewy zostały usunięte po terminie zakreślonym decyzją oraz jeżeli drzewa lub krzewy usunięto z terenu należącego do usuwającego, ale innego niż teren objęty zakresem rozstrzygnięcia zezwolenia.
Organ odwoławczy wytknął, iż kara nałożona została na M.. oraz I. i M. B. bez skonkretyzowania, za usunięcie których z drzew wskazanych w decyzji odpowiada każdy z obciążonych obowiązkiem. Konkretyzacja odpowiedzialności polega na tym, iż każdy kto wyciął drzewa bez zezwolenia odpowiada w granicach własnego czynu, co organ orzekający w sprawie pominął. Niedopuszczalne jest zatem łączne obciążenie trzech osób karą określoną poprzez podanie jednej kwoty, z ustawy o ochronie przyrody nie wynika w tym przypadku odpowiedzialność solidarna. Analiza akt sprawy wskazuje, iż przesłuchana I. B. nie brała udziału przy czynnościach związanych z usuwaniem drzew. Kwestię tę należy wyjaśnić.
Z protokołu oględzin przeprowadzonych przy udziale M. B. w dniu 14 maja 2014 r. wynika, iż dokonano pomiaru powierzchni, z jakiej zostały wycięte drzewa oraz wykonano dokumentację zdjęciową wyciętych drzew i terenu. Stwierdzono, iż drzewa zostały usunięte z powierzchni 4000 m2. Z protokołu wprost wynika, iż usunięte drzewa to brzozy i olchy. Innych gatunków drzew nie było. Z protokołu nie wynika zatem, aby przeprowadzający oględziny pracownicy organu stwierdzili usunięcie innych gatunków drzew niż wskazane w pozwoleniu, aby drzewa zostały usunięte po terminie wskazanym w zezwoleniu czy z terenu innego niż objęte treścią decyzji z dnia "[...]".
Kolejne oględziny przeprowadzono w dniu 16 października 2014 r., już przy udziale dopuszczonego do udziału w postępowaniu Stowarzyszenia "[...]" oraz M. i M. B. Z protokołu wynika, iż dokonano pomiarów powierzchni, z której usunięto drzewa. Nie wynikają z niego natomiast z niewiadomych przyczyn (podobnie jak z poprzedniego) dane dotyczące rodzaju i gatunków usuniętych drzew, obwody pni drzew lub wielkości powierzchni pokrytej krzewami, daty ich usunięcia. Pomimo podanych danych dotyczących pomiarów terenu, z protokołu nie wynika konkluzja czy obszar, z którego usunięto drzewa i krzewy odpowiada temu z zezwolenia, zaś dane z pomiarów zapisane są w taki sposób, iż osoba, która nie brała udziału w czynnościach i nie ma rozeznania co do terenu nie jest w stanie dokonać ustaleń w tym przedmiocie. Przedstawiciele Stowarzyszenia podali do protokołu, iż w terenie zostały wycięte dęby, zażądali policzenia wszystkich wyciętych drzew i dokonania ich pomiarów oraz zastrzegli, iż oględziny zostały przeprowadzone w sposób niezgodny z ich wnioskiem, bowiem nie policzono wyciętych drzew i nie ustalono ich wieku, w związku z czym nie będzie możliwe wykonanie obowiązku nałożenia kary.
Analiza pozostałej części materiału dowodowego wskazuje, iż przesłuchani w sprawie świadkowie (B. D., M. W., K. D., D. K., W. S., J. S.) wskazywali, iż z terenu były usuwane inne gatunki drzew niż brzoza i olsza czarna, tj. świerki, buki, wierzby, dęby, głogi, grab. Z kolei M. B. przesłuchany w charakterze świadka (winien być przesłuchany w charakterze strony) wskazał, iż wycinał drzewa, jakie były wskazane w decyzji zezwalającej, tj. brzozy i olchy oraz różne zakrzaczenia. To samo wyjaśnił M. B. (również przesłuchany w charakterze świadka a nie strony).
W aktach sprawy znajduje się opinia biegłego S. D., który na podstawie zdjęć znajdujących się w posiadaniu organu, a otrzymanych od Stowarzyszenia "[...]" i Prokuratury Rejonowej określił w części przypadków gatunek i wiek drzew z dokładnością do jednego roku. Biegły nie wyjaśnił należycie, w jaki sposób, jedynie na podstawie zdjęć pni ściętych drzew, określił ich gatunek i wiek. Jakkolwiek drzewa gatunku brzoza i olcha były objęte zezwoleniem na usunięcie z przedmiotowego terenu bez podania wieku granicznego, to w przypadku innych gatunków usuniętych należy określić wiek drzewa i jego gatunek w sposób pewny, co w sprawie nie zostało uczynione.
Ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie daje odpowiedzi na pytanie, z jakiej przyczyny wymierzono karę za usunięcie drzew gatunku świerk, dąb i głóg o średnicach pnia odpowiednio 18 cm, 12 cm i 28, 25 i 7 cm. Informacja o tychże drzewach wynika jedynie z notatki służbowej sporządzonej przez policjanta S. S. w dniu 4 kwietnia 2014 r. i - jak wskazało Kolegium w decyzji z dnia "[...]" - notatka ta nie może służyć za dowód w sprawie. Przesłuchany w charakterze świadka w dniu 2 września 2015 r. S. S. wskazał jedynie, iż gatunki drzew zawartych w notatce ustalał razem z kolegą D. zgodnie z posiadaną wiedzą w tym zakresie. Pomiarów dokonywał D. Tak ustalone okoliczności nie są wystarczające do obciążenia strony obowiązkiem zapłaty kary za drzewa gatunku świerk, dąb i głóg. Istnieje zatem konieczność uzupełnienia materiału dowodowego, ustalenia wieku drzew i tego w jaki sposób dokonano pomiarów.
Reasumując Kolegium stwierdziło, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie jest wystarczający do nałożenia kary za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Rozpatrując sprawę ponownie, organ I instancji winien usunąć wyżej wskazane uchybienia. Zwrócono uwagę, iż organ jest obowiązany do szczegółowego wskazania faktów, które uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (art. 107 § 3 k.p.a.). Aby uczynić zadość temu wymogowi, nie jest wystarczające opisanie czynności dowodowych przeprowadzonych w sprawie ani przytoczenie co stwierdzili poszczególni świadkowie. Organ winien dokonać pełnej i wnikliwej oceny poszczególnych dowodów i wyjaśnić w uzasadnieniu decyzji, dlaczego wywodzi z nich takie, a nie inne wnioski. Z uzasadnienia decyzji organu powyższe nie wynika.
Polecono wyjaśnić w sposób nie budzący wątpliwości, czy materiał zdjęciowy uzyskany od przedstawicieli Stowarzyszenia pochodzi z terenu nieruchomości M., I. i M. B. Z uwagi na fakt, iż na zdjęciach znajdują się same pnie drzew, bez odniesienia ich do jakiegokolwiek miejsca w terenie (brak na zdjęciu punktu w terenie pozwalającego ustalić miejsce robienia zdjęcia), rodzi się uzasadniona wątpliwość, iż mogły one być wykonane gdziekolwiek. Organ dotychczas nie wyjaśnił, z jakiej przyczyny uznaje ten materiał dowodowy za wiarygodny.
Odnosząc się do zmian w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2015 r., poz. 1651), wprowadzonych po wszczęciu przedmiotowego postępowania administracyjnego art. 29 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U z 2015, poz.1045), wyjaśniono, iż należy w nim zastosować - stosownie do art. 53 ust. 3 tejże ustawy - przepisy dotychczasowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, byłaby względniejsza. Wyjaśniono, iż pojęcie "kary względniejszej" oznacza karę łagodniejszą i taką winien zastosować organ w przypadku dojścia do przekonania iż w sprawie zachodzą przesłanki do jej nałożenia.
M. B. wniósł skargę, domagając się uchylenia decyzji organów obu instancji i umorzenia postępowania w sprawie.
Wskazał na stwierdzenia organu odwoławczego: podające w wątpliwość wiarygodność materiału zdjęciowego; potwierdzające, iż w wyniku oględzin nie stwierdzono usunięcia innych gatunków drzew niż wskazane w pozwoleniu, usunięcia ich po wyznaczonym terminie wskazanym w zezwoleniu, czy też z niewłaściwego terenu; odnotowujące, że biegły nie rozpoznał drzew gatunku głóg, dąb oraz świerk.
Zwracając przy tym uwagę na odmowę wykonania opinii przez innych biegłych z uwagi na niewystarczający materiał dowodowy, a także upływ czasu i uprzątnięcie terenu wycinki, skarżący sformułował wniosek, iż nie istnieje możliwość zasięgnięcia w sprawie opinii biegłego na okoliczność ustalenia wieku i gatunków wyciętych drzew i krzewów.
Jego zdaniem, organ I instancji przeprowadził wymagane przepisami prawa postępowanie administracyjne. Zebrany został cały dostępny materiał dowodowy, w szczególności protokoły oględzin. Błędne było jedynie dokonanie jego analizy przez ów organ - poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów poprzez błędną i nielogiczną ich interpretację.
Nie istnieje zatem potrzeba, jak również możliwość, uzupełnienia tego materiału w stopniu uzasadniającym przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Dlatego w postępowaniu odwoławczym powinno zostać wydane rozstrzygnięcie merytoryczne, tj. umarzające postępowanie - z uwagi na brak stwierdzenia aby usunięto drzewa lub krzewy bez wymaganego zezwolenia.
Jego zdaniem, zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym protokoły oględzin, w sposób oczywisty i nie budzący wątpliwości wskazuje, iż odwołujący dokonywali wyłącznie wycięć drzew i krzewów, na które posiadali prawomocną decyzję.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, stwierdzając, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wykazał w sposób szczegółowy i wyczerpujący, iż decyzja organu I instancji została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2014, poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą w zaskarżonej decyzji ostatecznej bądź w postanowieniu z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Stosownie zaś do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2016, poz. 718 z późn. zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazało, że nie jest ona dotknięta uchybieniami uzasadniającymi jej wzruszenie, odpowiada obowiązującemu prawu, a tym samym przedmiotowa skarga, nie może zostać uwzględniona.
Zasadnicze znaczenie ma fakt, że decyzja Kolegium została wydana w oparciu o art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., w skrócie: k.p.a.). Zgodnie z tym przepisem organ odwoławczy może wydać decyzję kasacyjną, gdy decyzja organu I instancji została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Wyodrębnione zostały zatem dwie przesłanki wydania przez organ II instancji decyzji, w której uchyla zaskarżoną decyzję w całości i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, a mianowicie: a) stanowcze stwierdzenie przez organ odwoławczy, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania, czyli przepisów kodeksu oraz/lub przepisów o postępowaniu zawartych w ustawach szczególnych, b) uznanie przez organ odwoławczy, że konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie.
Użycie w tym przepisie przeciwstawnego spójnika "a" oznacza, że samo stwierdzenie naruszenia przepisów postępowania, aczkolwiek jest konieczną przesłanką uchylenia zaskarżonej decyzji, nie jest przesłanką wystarczającą; niezbędne jest bowiem dodatkowo wykazanie, że "konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie". Organ odwoławczy może zatem wydać decyzję kasacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia, gdy organ I instancji przeprowadził postępowanie z rażącym naruszeniem norm prawa procesowego, a w szczególności nie przeprowadził w ogóle postępowania wyjaśniającego albo postępowanie takie przeprowadzono, ale w rażący sposób naruszono w nim przepisy procesowe (por. wyr. WSA w Warszawie z dnia 14 grudnia 2005 r., I SA/Wa 237/05, niepubl.; wyr. NSA z dnia 2 kwietnia 2001 r., IV SA 208/99, niepubl.; wyr. NSA z dnia 21 grudnia 2000 r.,
I SA 430/99, niepubl.). Podjęcie decyzji przez organ I instancji bez przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, nie może być sanowane w postępowaniu odwoławczym, ponieważ naruszałoby to zasadę dwuinstancyjności, której istota polega na dwukrotnym rozpoznaniu i rozstrzygnięciu sprawy. W takim przypadku organ II instancji ma tylko kompetencje kasacyjne. By naprawić błąd organu I instancji organ odwoławczy musiałby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w całości albo w znacznej części, a do tego nie jest uprawniony. Zgodnie, bowiem z postanowieniami art. 136 k.p.a. organ odwoławczy może przeprowadzić tylko uzupełniające postępowanie dowodowe (wyr. NSA z dnia 10 kwietnia 1997 r., SA/Po 1237/96, POP 1998, z. 3, poz. 92).
Wbrew zarzutowi, na którym oparta została rozpatrywana skarga, organ odwoławczy wykazał i uzasadnił konieczność przeprowadzenia w sprawie postępowania wyjaśniającego w znacznej części. Nie można też zakładać a priori, jak chciałby skarżący, iż upływ czasu i uprzątnięcie terenu wycinki wyklucza możliwość przeprowadzenia dowodów dających podstawę do przypisania przedmiotowej odpowiedzialności w jakimkolwiek zakresie.
Wydanie merytorycznego rozstrzygnięcia, którego domaga się skarżący, nie jest bowiem możliwe bez:
- - zawiadomienia stron o właściwym przedmiocie prowadzonego postępowania, którego celem nie jest, na co Kolegium zwracało uwagę już w swej pierwszej decyzji, ustalenie prawidłowości w wycięcia drzew i krzewów, na które została wydana decyzja zezwalająca, lecz ustalenie, czy usunięto drzewa bez zezwolenia, a jeżeli tak, to nałożenie administracyjnej kary pieniężnej;
- - ustalenia, kto odpowiada za usunięcie których drzew,
- - wyjaśnienia, czy I. B. brała udział przy czynnościach związanych z usuwaniem drzew,
- - uzupełnienia opinii biegłego o informację, w jaki sposób, jedynie na podstawie zdjęć pni ściętych drzew nie objętych zezwoleniem, określił ich gatunek i wiek (ustalenie tych danych musi nastąpić w sposób pewny),
- - wyjaśnienia w sposób nie budzący wątpliwości, czy materiał zdjęciowy uzyskany od stowarzyszenia "[...]" pochodzi z nieruchomości M., I. i M. B.,
- - uzupełnienia materiału dowodowego w zakresie przyjętego w decyzji o wymierzeniu kary wieku i pomiarów drzew gatunku świerk, dąb i głóg o średnicach pnia odpowiednio 18 cm, 12 cm i 28, 25 i 7 cm.
Dopiero po przeprowadzeniu wymienionych wyżej czynności postępowanie będzie mogło zakończyć się zindywidualizowanym nałożeniem przedmiotowej kary w przypadkach, jeżeli: usunięte zostały gatunki drzew inne niż wskazane w decyzji w wieku powyżej 10 lat, jeżeli jakiekolwiek drzewa lub krzewy zostały usunięte po terminie zakreślonym decyzją oraz jeżeli drzewa lub krzewy usunięto z terenu należącego do usuwającego, ale innego niż teren objęty zakresem rozstrzygnięcia zezwolenia.
Konieczne jest przy tym, jak słusznie zastrzegło Kolegium, zachowanie wymogu szczegółowego wskazania faktów, które uznano za udowodnione, dowodów na których się oparto, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (art. 107 § 3 k.p.a.). Aby uczynić temu zadość, nie jest wystarczające opisanie czynności dowodowych przeprowadzonych w sprawie ani przytoczenie co stwierdzili poszczególni świadkowie. Organ winien dokonać pełnej i wnikliwej oceny poszczególnych dowodów i wyjaśnić w uzasadnieniu decyzji, dlaczego wywodzi z nich takie, a nie inne wnioski.
Wobec powyższego na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi należało orzec jak w sentencji.