Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Wyrok NSA oz. w Poznaniuz 14 maja 1999 r., sygn. akt II SA/Po 1178/98

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sprawa
sprawy ze skargi Zygmunta D. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia 3 lipca 1998 r. (...) w przedmiocie choroby zawodowej - oddala skargę.

Naczelny Sąd Administracyjny

Teza

Nie każda choroba z punktu widzenia lekarskiego może być uznana za chorobę zawodową nawet jeśli cierpi na nią osoba, która była narażona na działanie czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy.

Uzasadnienie

Państwowy Terenowy Inspektor Sanitarny w K. decyzją z dnia 4 czerwca 1998 r. na podstawie przepisu par. 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych /Dz.U. nr 65 poz. 294 ze zm./ nie stwierdził u Zygmunta D. zatrudnionego w Zespole Elektrowni PAK Elektrownia P. na stanowisku montera turbin od 1 grudnia 1990 r., obecnie emeryta, podstaw do przyjęcia schorzenia narządu słuchu za chorobę zawodową narządu słuchu.

W uzasadnieniu decyzji wyjaśniono, że przeprowadzone dochodzenie epidemiologiczne wykazało, że Zygmunt D. był zatrudniony w Zespole Elektrowni PAK od 18.04.1958 r. do 27.11.1990 r., w tym w Elektrowni "K." w Oddziale Remontów na stanowisku montera turbin od 18.04.1958 r. do 7.10.1972 r., w Elektrowni "P." w Oddziale Remontów Turbin na stanowisku montera turbin od 2.10.1972 r. do 30.04.1973 r., od 1.05.1973 r. do 30.06.1977 r. na stanowisku spawacza - brygadzisty, od 1.07.1977 r. do 31.12.1988 r. na stanowisku montera turbin i od 1.01.1989 r. do 27.11.1990 r. na stanowisku starszego montera turbin. Zygmunt D. pracując na stanowisku montera turbin był narażony na hałas ponadnormatywny /równoważny poziom hałasu/ od 88 dB do 89 dB. Orzeczenie lekarskie wydane przez Poradnię Chorób Zawodowych Przemysłowego Specjalistycznego ZOZ w K. określa schorzenie Zygmunta D. jako obustronny niedosłuch typu odbiorczego.

Stwierdzono, że stopień niedosłuchu nie daje podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu. Zygmunt D. był także badany w Instytucie Medycyny Pracy w Ł., który orzeczeniem z dnia 29 lipca 1997 r. stwierdził u niego obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu pozaślimakowego bez klinicznych cech choroby zawodowej. Zygmunt D. przebywał od 24 do 29 kwietnia 1998 r. na obserwacji w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego - Klinice Chorób Zawodowych w Sosnowcu, gdzie stwierdzono: "Obustronny niedosłuch typu odbiorczego. Średnie ubytki słuchu po podjęciu poprawki na wiek wynoszą dla ucha prawego - 15 dB, dla ucha lewego 21 dB. Obustronna wielkość słuchu nie osiąga takiego nasilenia aby z lekarskiego punktu widzenia można było rozpoznać chorobę zawodową narządu słuchu". Z zebranego materiału dowodowego wynika, że Zygmunt D. pracował przez 28 lat w narażeniu na ponadnormatywny hałas.

Jednakże z orzeczeń lekarskich - trzech uprawnionych jednostek służby zdrowia wynika, że stwierdzone u Zygmunta D. schorzenie narządu słuchu nie jest chorobą zawodową w rozumieniu przepisów wyżej cyt. rozporządzenia.

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. decyzją z dnia 3 lipca 1998 r. na podstawie art. 138 par. 1 pkt 1 Kpa oraz par. 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych /Dz.U. nr 65 poz. 294 ze zm./ utrzymał w mocy decyzję Państwowego Terenowego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia 4 czerwca 1998 r.

Z uzasadnienia tej decyzji wynika, że organ odwoławczy uznał za prawidłowe stwierdzenie, iż w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia schorzenia za chorobę zawodową słuchu. Podniesione w odwołaniu zarzuty nie podważają orzeczeń lekarskich i ustaleń epidemiologicznych. Do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu konieczne jest rozpoznanie lekarskie uszkodzenie słuchu o etiologii zawodowej oraz stwierdzenie, że zostało spowodowane działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia występującego w środowisku pracy. Ponadto w praktyce rozpoznawania chorób zawodowych narządu słuchu przyjmuje się zasadę, aby okres który upłynął od zaprzestanie pracy w warunkach narażających na powstanie choroby był nie dłuższy niż 5 lat. W przedmiotowej sprawie nie został spełniony ten warunek. Decyzja zatem organu pierwszej instancji jest - zdaniem organu odwoławczego - w pełni zasadna.

Zygmunt D. wniósł skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia 3 lipca 1998 r. z wnioskiem o uchylenie tej decyzji. Skarżący wyjaśnił m.in., że badania lekarskie wykazywały u niego stały postęp ubytku słuchu. W 1989 r. ubytek ten wynosił w prawym i lewym uchu 31 dB. Słuch więc stracił pracując zawodowo. Żaden jednak lekarz w tamtym okresie nie skierował skarżącego na dalsze, specjalistyczne badania. Nie sugerowano także, że może domagać się renty inwalidzkiej bądź jednorazowego odszkodowania. W 1996 r. będąc badany w specjalistycznym gabinecie lekarskim dowiedział się dopiero, że przysługuje mu prawo do ubiegania się o odszkodowanie lub przyznanie renty. Poza tym skarżący podkreślił, że nie mógł zająć się wcześniej tą sprawą, a to z powodu długotrwałej choroby jego żony, opieki nad nią, a w końcu jej śmierci. To, że badania lekarskie w kolejnych ośrodkach wyspecjalizowanych służby zdrowia stwierdzają zmniejszenie ubytku słuchu i ogólny stan zdrowia jako zadowalający, to jest zasługą skarżącego, gdyż prowadzi on spokojny tryb życia i unika hałasu. Ponadto skarżący wyjaśnił, że wielu jego kolegów z pracy uzyskało dodatkową rentę.

Organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zgodnie z przepisem par. 10 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych /Dz.U. nr 65 poz. 294 ze zm./ decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej wydaje właściwy inspektor sanitarny na podstawie orzeczenia jednostek organizacyjnych właściwych do rozpoznania choroby zawodowej oraz wyników dochodzenia epidemiologicznego. Przy czym stosownie do przepisu par. 1 ust. 1 tego rozporządzenia za chorobę zawodową uważa się chorobę określoną w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Dla stwierdzenia choroby zawodowej przez organ sanitarny w drodze decyzji muszą więc być spełnione dwie przesłanki: rozpoznanie choroby wymienionej ww. wykazie przez właściwe jednostki organizacyjne służby zdrowia i stwierdzenie istnienia związku przyczynowego tej choroby z warunkami wykonywanej pracy.

Oznacza to, że nie każda choroba z punktu widzenia lekarskiego może być uznana za chorobę zawodową nawet jeśli cierpi na nią osoba, która była narażona na działanie czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy. W niniejszej sprawie trzy specjalistyczne jednostki organizacyjne służby zdrowia, powołane do orzekania w sprawie chorób zawodowych jednoznacznie stwierdziły, że występujący u skarżącego obustronny niedosłuch typu odbiorczego nie jest chorobą zawodową. Skarżący przebywał na obserwacji w okresie od 21 do 29 kwietnia 1998 r. w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., który - jak wynika z pisma Państwowego Terenowego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia 29 stycznia 1998 r. i karty wypisowej z dnia 29 kwietnia 1998 r. z pobytu w Klinice (...) - uzyskał informację o przebiegu pracy zawodowej skarżącego i wykonywaniu jej w ponadnormatywnym hałasie, a także powziął wiadomość od skarżącego, że cierpi on od około 20 lat na obustronne pogorszenie słuchu z szumami w uchu lewym, a pomimo tego Instytut podzielił stanowisko zawarte we wydanych wcześniej orzeczeniach lekarskich Poradni Chorób Zawodowych w K. i Instytutu Medycyny Pracy w Ł. W tych okolicznościach nie można czynić zarzutu organom administracyjnym obu instancji, że w oparciu o powyższe orzeczenia stwierdziły brak podstaw do uznania występującego u skarżącego schorzenia za chorobę zawodową.

Okoliczności podnoszone przez skarżącego, a w szczególności, że lekarze w okresie wykonywania przez niego pracy zawodowej w hałasie ponadnormatywnym - nie skierowali go na badania specjalistyczne w celu rozpoznania choroby zawodowej nie może mieć wpływu na wynik niniejszej sprawy. Jeśli chodzi o lekarzy, to mogli oni także przyjąć, że stwierdzony u skarżącego stan niedosłuchu nie ma cech choroby zawodowej. Jak wynika z dochodzenia epidemiologicznego i sporządzonych audiogramów (...), to badanie z dnia 7 listopada 1989 r. wykazało u skarżącego średni ubytek słuchu w uchu prawym 31 dB i w uchu lewym także 31 dB. W roku 1996 natomiast ubytek ten wynosił odpowiednio 28 dB i 23 dB, a więc nie ma tendencji postępującej. Potwierdzone to zostało także ostatnimi badaniami przeprowadzonymi w Klinice Chorób Zawodowych w S. gdzie stwierdzono u skarżącego ubytek słuchu odpowiednio 15 dB i 21 dB.

Ponadto należy stwierdzić, że jednostki organizacyjne służby zdrowia, o których mowa w przepisach rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, są uprawnione do rozpoznawania choroby zawodowej a więc wyłącznie w kontekście warunków pracy wykonywanej przez badanego /par. 1 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych i pkt 15 wykazu chorób zawodowych/. Wobec tego trudno kwestionować użycie w orzeczeniach powyższych jednostek takich pojęć jak "stopień niedosłuchu" czy też "(...) wielkość ubytku słuchu nie osiąga takiego nasienia, aby z lekarskiego punktu widzenia można było rozpoznać chorobę zawodową (...)".

Jeśli chodzi o okres 5 lat, o którym mowa w uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego, to odnosi się do zawodowego uszkodzenia słuchu określonego w Wytycznych metodologicznych Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych /Dz.Urz. MZiOS z dnia 15 lipca 1987 r. nr 7/. W wytycznych tych zostały określone zasady ułatwiające rozpoznanie schorzenia zawodowego i tylko w tym znaczeniu mogą one mieć zastosowanie w orzecznictwie lekarskim w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych. Skoro więc w pkt 15 Wytycznych w odniesieniu do zawodowego uszkodzenia słuchu stwierdzono, że rozpoznanie choroby jest w zasadzie możliwe, jeżeli (...) nie upłynęło więcej niż 5 lat, to wynika z tego także, że jeżeli okres jaki upłynął od zaprzestanie pracy w warunkach szkodliwych jest dłuższy niż 5 lat, to nie stanowi ono samo przez się przeszkody do stwierdzenia choroby zawodowej. Stanowisko to ma na względzie postępowanie dowodowe w ustaleniu choroby zawodowej.

Stwierdzenie zatem organu odwoławczego odnośnie braku spełnienia warunku zachowania okresu 5 letniego nie może być czynnikiem decydującym o wyniku sprawy, co też miało w niniejszej sprawie miejsce zważywszy treść uzasadnienia decyzji obu instancji.

W świetle tych okoliczności należało na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzec jak w sentencji.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.