Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 17 września 2013 r. Sąd odrzucił skargę B. K. na opisaną w sentencji postanowienia decyzję z powodu jej wniesienia z uchybieniem ustawowego terminu. Odpis orzeczenia doręczono stronom, w tym w dniu 24 września 2013 r. pełnomocnikowi skarżącego.
W dniu 30 września 2013 r. skarżący za pośrednictwem organu wystąpił z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Na uzasadnienie podał, że przesyłka zawierająca skarżoną decyzję Wojewody [...] została przez doręczyciela pocztowego wydana jego ojcu, który przekazując mu ją nie poinformował go o dokładnej dacie odebrania pisma. Dlatego opierając się na orientacyjnych informacjach co do tej daty przyjął, że miało to miejsce "kilka dni wcześniej". Wobec tego uchybienie terminu nie zostało przez niego zawinione, a sprawa będąca przedmiotem rozstrzygnięcia administracyjnego jest dla niego bardzo ważna.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Stosownie jednak do art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.) dalej: "Ppsa", jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Strona powinna uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 Ppsa).
Wniosek B. K. nie zasługiwał na uwzględnienie, pomimo że został wniesiony z zachowaniem ustawowego terminu. Sąd przyjął, że skarżący o przyczynie uchybienia terminu do wniesienia skargi dowiedział się z uzasadnienia postanowienia z dnia 17 września 2013 r. Wnioskodawca nie wykazał jednak, aby nie ponosił winy w uchybieniu tego terminu.
Skarżący nie kwestionuje samego faktu doręczenia zastępczego skarżonej decyzji, zrealizowanego w trybie art. 43 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 267). Przepis ten stanowi, że w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Decyzja Wojewody [...] podjęta przez ojca skarżącego została adresatowi wydana i to jeszcze w okresie biegu terminu do wniesienia skargi. Jak sam podkreśla, nastąpiło to "w kilka dni po" doręczeniu pisma. Skoro zatem skarżący był świadomy, że skarżona decyzja została mu przekazana przez ojca (dorosłego domownika) w terminie późniejszym niż dzień odbioru pisma od doręczyciela, to w celu ochrony własnych interesów powinien był, w przypadku opisywanych wątpliwości, ustalić ten termin.
W tym celu mógł chociażby skontaktować się z organem lub skorzystać z uprawnienia wglądu do akt administracyjnych albo skontaktować się z doręczycielem pocztowym. Tymczasem, będąc świadomy niemożliwości dokładnego ustalenia terminu odbioru skarżonej decyzji dla celów obliczenia terminu do wniesienia skargi, przyjął ogólnie że miało to miejsce kilka dni przed jej otrzymaniem od ojca. Na podstawie takich "orientacyjnych informacji" obliczył termin końcowy do wniesienia skargi do sądu administracyjnego.
Opisane zachowanie skarżącego nie świadczy, aby nie ponosił winy w uchybieniu terminu. Okoliczności te przemawiają za odmienną oceną, że winę taką ponosi. Pomimo bowiem świadomości co do niemożliwości ustalenia jednoznacznej daty odbioru pisma przez dorosłego domownika nie podjął czynności w celu ustalenia rzeczywistej daty odbioru skarżonej decyzji. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 86 § 1 Ppsa, Sąd odmówił B. K. przywrócenia terminu do wniesienia skargi.