Uzasadnienie
Uzasadnienie
Po rozpatrzeniu wniosku T. M. działając na podstawie art. 104 § 1 i 2 k.p.a. oraz art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej /t.j. z 1998 r., Dz. U. Nr 90, poz. 575 z późn. zm./ Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny decyzją z dnia [...].06.2004 r. nr [...] orzekł o odmowie stwierdzenia choroby zawodowej wnioskodawcy w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach /Dz. U. Nr 132, poz. 1115/.
W uzasadnieniu swojej decyzji organ bazując na orzeczeniach lekarskich wydanych przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy z dnia 28.07.2003 r. nr [...], uzupełnieniu tego orzeczenia z dnia 22.10.2003 r. oraz orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego Przychodni Chorób Zawodowych z dnia 15.04.2004 r. ustalił, że T. M. zatrudniony w okresie od dnia 1.10.1971 r. do dnia 30.09.1972 r. oraz od dnia 7.10.1972 r. do dnia 24.07.1974 r. na stanowisku tokarza oraz tokarza-frezera w [...] /obecnie [...] S.A./ i od dnia 4.12.1980 r. do dnia 4.02.1990 r. na stanowisku ślusarza, a następnie tokarza w [...] S.A. Wydział [...] /obecnie [...] S.A./ i wreszcie od dnia 5.02.1990 r. do dnia 31.12.1990 r. na stanowisku tokarza, a następnie od dnia 1.09.1991 r. do dnia 20.03.2002 r. na stanowisku kierowcy ciągnika w [...] sp. z o.o. Wydział [...], że występujące u niego schorzenie nie ma znamion choroby zawodowej.
Konkretyzując powyższy wniosek organ wywodzi, iż zainteresowany obsługiwał maszyny skrawające w postaci tokarki i frezarki. Co do okresu, obejmującego jego pracę od 1.10.1971 r. do dnia 24.07.1974 r., brak było pomiarów poziomu hałasu, natomiast pomiar hałasu wykonany w pierwszym kwartale 1975 r. wykazał poziom od 81 dB do 85 dB. Pracując jako ślusarz oraz tokarz zainteresowany eksponowany był na hałas. Pomiary poziomu hałasu przeprowadzone na stanowisku pracy w/w w dniu 6.10.1987 r. wykazały poziom od 85 dB do 87 dB. Zainteresowany eksponowany był na ponadnormatywny hałas przez okres około 10 lat. Na stanowisku tokarza zainteresowany obsługiwał tokarki konwencjonalne i co do tego okresu brak jest pomiarów poziomu hałasu. Wartości pomiarów hałasu z 1999 r. oraz z roku 2001 wykazały poziom od 82 dB do 84 dB. Pracując następnie jako kierowca ciągnika, podczas obsługi wózka widłowego typu "Rak" T. M. zobowiązany był do wywozu złomu, wór i innych odpadów oraz załadunku i rozładunku tych odpadów na odpowiednie składowiska.
Wówczas eksponowany był on na hałas ponadnormatywny, którego poziom kształtował się od 84 dB do 87 dB, przez okres 11 lat. W toku postępowania T. M. w piśmie z dnia 22.01.2003 r. naprowadził, że w okresie od 6.10.1979 r. do dnia 29.08.1980 pracował w tartaku w N. przy urządzeniach do przycinania klocków. Okoliczności tej jednak zainteresowany nie wykazał żadnym dokumentem.
W związku z podejrzeniem choroby zawodowej zainteresowanego Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy po przeprowadzonych badaniach specjalistycznych oraz analizie oceny środowiska zawodowego wydał orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u zainteresowanego. Uzasadniając powyższe tym, iż nie ustalono aby podlegał on wieloletniemu narażeniu na ponadnormatywny hałas. Przerwy zaś w zatrudnieniu nie dają podstaw do przyjęcia istnienia związku przyczynowego pomiędzy stwierdzonym uszkodzeniem słuchu, a występującym narażeniem w środowisku pracy.
Podobne stanowisko co do meritum w sprawie zajął Instytut Medycyny Pracy w swoim orzeczeniu z dnia 15.04.2000 r. wywodząc, iż podwyższenie progu słuchu wyrażone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2, 3 kHz wynosi UP – 50 dB, UL – 28 dB, i nie upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, gdyż zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, a w szczególności przepisami cytowanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r. zainteresowany nie spełnia kryteriów wielkości ubytku słuchu, wynoszących co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym. Mając zatem na uwadze wyniki dochodzenia epidemiologicznego oraz powołane wyżej orzeczenia lekarskie stwierdzono brak podstaw do rozpoznania u zainteresowanego choroby zawodowej.
Decyzję tę zaskarżył odwołaniem T. M. kierując je do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, zarzucając iż przeprowadzone w Instytucie badania lekarskie nie są "autentycznie prawdziwe", ponieważ podczas ich wykonywania występował u niego całkowity niedosłuch, zjawisko nierozpoznawalności źródła pochodzenia głosu. O powyższym informował on osobę przeprowadzającą badania i lokalizację miejsca pochodzenia sygnału określał "na chybił trafił". Ponadto odwołujący się uważa, że skoro objawy chorobowe wystąpiły u niego w roku 1999, a nowe przepisy weszły w życie w lipcu 2003 r. to o istnieniu u niego choroby zawodowej winno się orzekać w oparciu o stare przepisy. Niezależnie od tego T. M. kwestionuje orzeczenie lekarskie uzupełniające, w którym wskazano na związek przyczynowy pomiędzy występującą u niego cukrzycą i nadciśnieniem, a niedosłuchem i domaga się przeprowadzenia kolejnych badań.
Po rozpatrzeniu tegoż odwołania, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, decyzją z dnia [...].12.2004 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Uzasadniając swoją decyzję organ odwoławczy wywodzi na wstępie, iż stosownie do § 3 ust. 2 pkt 1 cytowanego wyżej rozporządzenia, zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej może dokonać pracownik, który podejrzewa, że występują u niego objawy mogące wskazywać na taką chorobę. W przedmiotowej sprawie zgłoszenie takie pochodzi z dnia 23.01.2003 r., co stanowi o tym, iż rozstrzygnięcie sprawy podlega regulacjom zawartym w przepisach tegoż rozporządzenia. Postępowanie w sprawach chorób zawodowych charakteryzuje się tym, że jako dowód obligatoryjny przewidziano w nim badanie przez uprawnioną do rozpoznawania chorób zawodowych jednostkę medyczną wymienioną w § 5 ust. 2 rozporządzenia. Orzeczenie owej placówki posiada walor opinii biegłego w rozumieniu art. 84 k.p.a. W rozstrzyganej sprawie tego typu opinie wydał Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy i Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego.
Obydwie te jednostki wykluczyły zawodową etiologię stwierdzonego u zainteresowanego schorzenia, wskazując na to, iż wielkość ubytku słuchu oraz jego niesymetryczność nie dają podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu u T. M. Inspektor Sanitarny podejmując decyzję na podstawie § 8 cytowanego rozporządzenia jest związany treścią wydanego w sprawie orzeczenia lekarskiego w tym znaczeniu, że nie ma prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, co uwidoczniło się w bogatym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Może to orzeczenie zakwestionować jedynie w przypadku, gdy nie odpowiada ono wymogom wynikającym z k.p.a. bądź z przepisów rozporządzenia. W toku postępowania w niniejszej sprawie zachowano w pełnym zakresie te wymogi.
Niezależnie od tego podkreślić należy, iż Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w piśmie z dnia 5.10.2004 r. wyjaśnił, że różnica stwierdzonych u zainteresowanego ubytków słuchu w badaniach WOMP oraz IMPiZŚ może wynikać z subiektywnej metody badania, jaką jest audiometria totalna. Istotnym jest jednak fakt ustalenia przez obydwie jednostki orzecznicze asymetrii wielkości niedosłuchu /niedosłuch głębszy w uchu prawym/ oraz wielkości ubytku w uchu lewym nie kwalifikującej do rozpoznania choroby zawodowej. Jednocześnie Instytut podkreślił, iż uzyskana w dwóch badaniach audiometrii totalnej w dniu 3.03.2004 r. i w dniu 4.03.2004 r. duża zgodność wyników nie potwierdza sugerowanej przez zainteresowanego dezorientacji czy też nierzetelności wykonującego badania personelu.
Ponadto przebieg kliniczny schorzenia, a w szczególności jego nagły początek i asymetria wielkości niedosłuchu mogą świadczyć o współistnieniu innych niż hałas czynników etiologicznych, takich jak: ciśnienie tętnicze czy cukrzyca.
Także i tę decyzję, tym razem skargą skierowaną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie zaskarżył T. M., nie precyzując bliżej kierunku jej weryfikacji.
Uzasadniając skargę skarżący podnosi, iż w sposób dowolny i nie poparty dowodami wskazano na rzekomy związek przyczynowy istniejący pomiędzy występującym u niego uszkodzeniem słuchu, a innymi schorzeniami, takimi jak cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze. Twierdzi dalej, że jeżeli średni, trwały ubytek słuchu wynosił u niego co najmniej 30 dB, przy częstotliwości 1000, 2000, 4000 hz po stronie ucha lepszego, po uwzględnieniu fizjologicznego ubytku związanego z wiekiem, to wówczas potwierdza to wystąpienie zawodowego uszkodzenia słuchu. W dalszej części uzasadnienia skargi podnosi on, że Międzynarodowe Biuro Audiofonologii /BIAP/ za normę uznaje wynik do 20 dB i kwestionuje jakość i rzetelność badań przeprowadzonych w obydwu jednostkach orzeczniczych. Wreszcie zauważa, że przeprowadzone badania na jego ostatnim stanowisku pracy potwierdziły, że pracował on w hałasie, którego poziom równy był 90 dB.
W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie z przyczyn wywiedzionych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Dokonując kontroli zaskarżonego aktu w ramach postępowania sądowoadministracyjnego Sąd stosownie do zapisu zawartego w art. 1 § 2 ustawy z dnia 25.07.2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych /Dz. U. nr 153, poz. 1269/ ocenia go pod katem zgodności z prawem.
Przedmiotem oceny w badanej sprawie pozostaje zatem decyzja Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...].12.2004 r. nr [...], stanowiąca o utrzymaniu w mocy decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego z dnia [...].06.2004 r. nr [...], którą to decyzją ten ostatnio wymieniony organ odmówił stwierdzenia i stwierdzenia chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, tj. obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego, spowodowanego hałasem.
Wydając zakwestionowane skargą rozstrzygnięcie organ oparł się na § 8 powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r., bazując przy tym zgodnie z powołanym przepisem prawa na wynikach przeprowadzonych badań lekarskich i dokumentacji medycznej skarżącego oraz dokumentacji dotyczącej przebiegu jego zatrudnienia oraz ocenie narażenia zawodowego, a w szczególności na orzeczeniach Wojewódzkiego Ośrodka Pracy z dnia 28.07.2003 r. i orzeczeniu uzupełniającym tej jednostki z dnia 22.10.2003 r. oraz orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego – Przychodni Chorób Zawodowych z dnia 15.04.2004 r., które to jednostki są w rozumieniu § 5 ust. 2 cyt. rozporządzenia uprawnione do rozpoznawania chorób zawodowych i których orzeczenia mają walor opinii biegłego w rozumieniu art. 84 k.p.a. Obydwie te jednostki powołując się na obowiązujące przepisy w sprawach chorób zawodowych wykluczyły zawodową etiologię występującego u skarżącego schorzenia.
Kwestionując to rozstrzygnięcie skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego w związku z oparciem go na przepisach powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r., podczas gdy w jego ocenie w sprawie winne mieć zastosowanie przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 r., w sprawie chorób zawodowych, jako że występujące u niego schorzenie słuchu pojawiło się pod rządami tego ostatnio wymienionego aktu prawnego, kwestionuje ustalenia dotyczące związku jaki rzekomo istnieje pomiędzy ubytkiem słuchu, który jest jego udziałem, a innymi schorzeniami, takimi jak cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze, podnosi problem rzetelności badań którym został on poddany w wymienionych wyżej jednostkach orzeczniczych i twierdzi, że poziom utraty słuchu kwalifikuje do uznania występującego u niego schorzenia jako choroby zawodowej, tym bardziej, że normatywy określone przez Międzynarodowe Biuro Audiofonologii są znacznie niższe i za normę przyjmują wynik poniżej 20 dB.
W toku rozprawy przeprowadzonej w dniu 29.11.2003 r. T. M. powołał się na wyniki badań przeprowadzonych w dniu 29.09.2005 r. w Poradni Specjalistycznej w Gabinecie Audiometrii, które znacznie różniły się od wyników wykazanych w orzeczeniach wymienionych wyżej jednostek orzeczniczych służących jako dowody o szczególnym znaczeniu w postępowaniu administracyjnym oraz na skierowane do niego pismo Instytutu Medycyny Pracy im. [...] – Przychodni Chorób Zawodowych z dnia 3.11.2005 r. dające podstawę do rozpoznania u niego choroby zawodowej.
Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów, na wstępie należy podnieść, iż zasadnie organy oparły swoje rozstrzygnięcie na przepisach cyt. wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r. w sprawie chorób zawodowych..., skoro postępowanie w sprawie rozpoznania choroby zawodowej lub jej stwierdzenia wedle poprzednio obowiązujących przepisów od daty jego rozpoczęcia. Bez znaczenia zatem z tego punktu widzenia jest czasookres wystąpienia u skarżącego objawów znamionujących schorzenie. Jeżeli zaś tak, to stosownie do § 1 ust. 1 cyt. rozporządzenia za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia o ile spowodowane one zostały działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Oznacza to, że dana choroba może być kwalifikowana jako choroba zawodowa tylko w przypadku, gdy wypełnione zostaną dwie normatywnie określone przesłanki, a to po pierwsze tego rodzaju schorzenie musi być ujęte w wykazie chorób zawodowych, o którym wyżej wspomniano, a po drugie winno być ono wywołane czynnikiem występującym w środowisku pracy zainteresowanego.
Inaczej mówiąc pomiędzy występującym u zainteresowanego schorzeniem, ujętym w wykazie, a szkodliwymi warunkami istniejącymi w jego środowisku pracy musi istnieć związek przyczynowy. Otóż w okolicznościach sprawy owe przesłanki nie zostały wypełnione. Po pierwsze we wspomnianym wykazie w poz. 21 określono jako chorobę zawodową trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. Jak wynika zaś z powołanych orzeczeń właściwych jednostek tego rodzaju ubytek słuchu w uchu lewym u skarżącego nie występuje. Oznacza to, że występujące u skarżącego schorzenie nie nosi znamion choroby zawodowej w rozumieniu cytowanych wyżej przepisów prawa. Dodać przy tym należy, iż występujący u skarżącego obustronny niedosłuch typu odbiorczego wyrażający się asymetrią nie jest charakterystyczny dla przewlekłego zawodowego urazu akustycznego, na co zwrócili uwagę opiniodawcy.
Stąd też etiologia tego schorzenia mieści się w czynnikach pozazawodowych. Co się zaś tyczy opinii wspomnianych jednostek, którymi związany w aspekcie medycznym jest organ decyzyjny, to stwierdzić należy, iż oparte zostały one na uprzednio przeprowadzonych badaniach, są racjonalnie uzasadnione i pozbawione błędów natury logicznej. W tym kontekście jako chybiony i prezentowany na użytek sprawy jest zarzut dotyczący rzekomego braku rzetelności przy prowadzeniu badań z jego udziałem, tym bardziej iż nie został on wsparty dowodowo. Nie mogą o tym stanowić wyniki badań przeprowadzonych w Poradni Specjalistycznej ani też odpowiedź zawarta w piśmie Instytutu Medycyny Pracy im. [...], jako że dane te pochodzą z okresu następującego już po wydaniu decyzji w przedmiotowej sprawie, a poza tym wyrażone zostały one w trybie "poza procesowym" wbrew wymogom określonym w § 5 cyt. rozporządzenia. Nie mogą one stanowić również o dopuszczalności przeprowadzenia kolejnego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia, jako że zgodnie z § 7 ust. 3 cyt. rozporządzenia orzeczenie wydane w wyniku ponownego badania /przez jednostkę orzeczniczą II stopnia/ jest ostateczne.
Skoro zatem wbrew podniesionym w skardze zarzutom zaskarżona decyzja odpowiada prawu, to działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30.08.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz. U. nr 153, poz. 1270 z późn. zm./, należało orzec jak w sentencji.