Uzasadnienie
W dniu 9 lutego 2012 r. M. S. zawiadomiła Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Powiecie W. o zakończeniu przebudowy i rozbudowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego o pomieszczenie garażowe, wykonanej na podstawie pozwolenia na budowę z dnia 18 czerwca 2010 r. Do zawiadomienia dołączyła szereg wymaganych dokumentów. Organ nie wniósł sprzeciwu (art. 54 ustawy Prawo budowlane Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623).
Jak wynika z akt administracyjnych, w okresie trwania budowy skarżący domagali się od organu kontroli budowy, zarzucając że budowany garaż w rzeczywistości jest halą magazynową lub produkcyjną. Podobne doniesienia składał skarżący do władz gminy, rady powiatu i D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Według stanowiska organu nadzoru budowlanego wyrażonego w licznych pismach, garaż budowany jest zgodnie z pozwoleniem na budowę, zaś obawy skarżących dotyczą przyszłej, ewentualnej zmiany sposobu użytkowania garażu.
Skarżący wniósł o sporządzenie i doręczenie odpisów w całości akt sprawy z uwagi na toczące się postępowanie wznowieniowe w sprawie pozwolenia na budowę.
W uzupełnieniu wniosku wniósł o doręczenie wszystkich dokumentów znajdujących się w PINB. Kolejno wniósł o doręczenie pisemnego uzasadnienia dla braku podstaw do wniesienia sprzeciwu oraz odpisów dokumentów dołączonych do zawiadomienia o zakończeniu budowy.
Postanowieniem z dnia 17 grudnia 2012 r. organ ten na podstawie art. 74 § 2 k.p.a. odmówił udostępnienia tych dokumentów, gdyż skarżący nie jest stroną (art. 28 k.p.a.), skoro zgodnie z art. 59 ust. 7 prawa budowlanego stroną postępowania w sprawie pozwolenia na użytkowanie jest wyłącznie inwestor. Organ zaznaczył, że również w postępowaniu związanym z przyjęciem zawiadomienia o zakończeniu budowy stroną jest tylko inwestor.
Skarżący wniósł zażalenie na odmowę doręczenia dowodów w sprawie.
W uzasadnieniu stwierdził, że jest stroną. Nie podał jednak, w jakim postępowaniu miałby być stroną i na jakiej podstawie materialnoprawnej.
Zaskarżonym postanowieniem organ utrzymał powyższe postanowienie w mocy.
W uzasadnieniu wskazał, że zgodnie z art. 73 § 1 k.p.a. dostęp do akt ma strona.
W sprawie pozwolenia na użytkowanie stroną jest jedynie inwestor. Nie było istotne, czy skarżący był stroną w innych postępowaniach administracyjnych dotyczących garażu.
W skardze do sądu administracyjnego skarżący zarzucili, że organy ukrywają dokumenty i dowody w sprawie, chociaż wszelkie postępowania są jawne. Twierdził, że skarżący błędnie nie został uznany za stronę, a przecież w sprawie toczą się rozmaite postępowania. Skarżący byli stronami w sprawach kontroli obiektu i innych sprawach dotyczących garażu. Uzasadnienie postanowienia skarżący uznali za logicznie sprzeczne, zaprzeczyli treści art. 59 ust. 7 prawa budowlanego, twierdzili o istnieniu kilku decyzji, których nie oznaczyli. Zarzucili, że organ przytoczył orzeczenia kilku sądów administracyjnych, aby przypodobać się WSA we Wrocławiu, co było czystą demagogią. Twierdzili, że organ wydał decyzję administracyjną, pełną osobistych a nieznanych prawu terminów, jak np. tryb lub etap.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w oparciu o dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarżący wnosząc o doręczenie mu kopii akt sprawy, twierdził że czyni to w nawiązaniu do toczących się postępowań, w tym administracyjnych, w których jest stroną. Organ również pozostawał w przeświadczeniu, że toczyło się postępowanie administracyjne dotyczące przyjęcia zawiadomienia o zakończeniu budowy. Stanowiska obu stron były błędne. Dokonanie przez inwestora zgłoszenia lub zawiadomienia nie powoduje wszczęcia postępowania administracyjnego. W okresie ustanowionym dla ewentualnego wniesienia przez właściwy organ sprzeciwu, organ dokonuje pewnych czynności w relacji z inwestorem. Skoro jednak nie ma postępowania, to nie ma także stron. W ostateczności, skoro skarżący domagał się jako strona dostępu do akt sprawy, w której jak twierdził toczy się postępowanie, można było usprawiedliwić stosowanie przez organy przepisu art. 74 § 2 k.p.a. Było niewątpliwe, że skarżący nie domagał się udzielenia mu informacji publicznej na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej.
Wykluczało to, w granicach nin. sprawy, rozważanie znaczenia tej ustawy dla jej rozstrzygnięcia. Argumentacja przedstawiona w skardze była na tyle ogólnikowa, że nie pozwalała na przyjęcie jej związku z oceną zaskarżonego rozstrzygnięcia.
W tym stanie rzeczy, pomimo częściowo błędnego uzasadnienia zaskarżonego postanowienia, należało uznać zawarte w nim rozstrzygnięcie za nienaruszające prawa i dlatego oraz zgodnie z art. 151 p.p.s.a. (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), orzeczono jak w sentencji.