Uzasadnienie
We wniosku złożonym w dniu 22 kwietnia 2008 r. na urzędowym formularzu skarżąca wystąpiła o przyznanie jej prawa pomocy w zakresie zwolnienia z kosztów sądowych i ustanowienie adwokata wskazując w uzasadnieniu, iż nie rozumie postanowienia z dnia 25.03.2008 r., ma 74 lata, "ciężko choruje na serce (stan przedoperacyjny)" i osiąga dochód w wysokości 2250 zł. Wśród posiadanych składników majątkowych wymieniła dom o pow. 250 m2.
Wezwanie Sądu o sprecyzowanie i udokumentowanie przez skarżącą swojej sytuacji finansowej i majątkowej (doręczone jej w dniu 10 maja 2008 r.) zostało pozostawione bez odpowiedzi.
Zgodnie z art. 245 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym- zwanej dalej u.p.s.a. (Dz. U. Nr 153, poz. 127 ze zm.) prawo pomocy może być przyznane w zakresie całkowitym lub częściowym. Prawo pomocy w zakresie całkowitym może być przyznane, gdy wnioskodawca wykaże, że nie jest w stanie ponieść jakichkolwiek kosztów postępowania (art. 246 § 1 pkt 1 u.p.s.a.), gdy zaś wykaże tylko, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny (art. 246 § 1 pkt 2 u.p.s.a.) wówczas Sąd może przyznać mu prawo pomocy w zakresie częściowym.
Mając na uwadze aktualny etap postępowania Sąd uznał, iż wnioskodawczyni należy ustanowić pełnomocnika z urzędu. W pozostałym zakresie wniosku zaś nie uwzględniać, z uwagi na nie wykazanie należycie przez skarżącą spełnienia przesłanki do przyznania prawa pomocy w tej części. Wniosek o przyznanie prawa pomocy powinien być sporządzony w sposób rzetelny, powinny znaleźć się w nim wszelkie informacje niezbędne do oceny sytuacji majątkowej wnioskodawczyni, a skarżąca nie wyjaśniła wielu istotnych okoliczności, które mogą kształtować jej sytuację finansową np. nie przedłożyła zaświadczenia o wysokości osiąganego dochodu ani wyciągów z posiadanych kont bankowych; nie wyjaśniła czy korzysta z pomocy finansowej osób trzecich lub z pomocy społecznej; nie złożyła do akt deklaracji podatkowej za 2007 r.; nie przedstawiła i nie udokumentowała struktury swoich wydatków; nie wyjaśniła również dlaczego nie czerpie korzyści z posiadanego domu o pow. 250 m2 np. poprzez wynajem części pomieszczeń, itd..
Co do zasady, prawo pomocy obejmuje osoby nie osiągające żadnych dochodów lub osiągające dochód wybitnie niski, który nie pozwala na uiszczenie kosztów, nawet przy poczynionych oszczędnościach w wydatkach koniecznych. Tak więc przepisy o prawie pomocy mają zastosowanie wyłącznie do osób, które mimo największych starań nie mogą poczynić oszczędności i ponieść kosztów postępowania sądowego. Koszty sądowe należy traktować jako wydatki bieżące w budżecie domowym, które powinny być zaspokajane na równi z innymi podstawowymi wydatkami. Zauważyć należy, iż skarżąca nie ma nikogo na utrzymaniu, a dochody jej są (jak na warunki polskie) znaczne i mają charakter stały, co- zdaniem Sądu- pozwalało i pozwala na planowanie wydatków celem zabezpieczenia, choćby w części kosztów sądowych.
Argumentację skarżącej tego rodzaju, iż należy jej się zwolnienie z kosztów sądowych, bowiem czuje się pokrzywdzona przez społeczeństwo i Państwo Polskie, które wszelkimi sposobami utrudnia uzyskanie przez nią należnej rekompensaty za utracone "mienie zabużańskie", w świetle przepisów regulujących postępowanie przed sądem administracyjnym (w szczególności instytucję prawa pomocy) uznać należy za nietrafną. Skarżąca błędnie utożsamia Skarb Państwa z budżetem Sądu (na który to budżet składają się m.in. wpisy sądowe od skarg). Podkreślić bowiem należy, iż podstawową zasadą procesową przyjętą przez ustawodawcę jest zasada, iż koszty sądowe (umożliwiające m.in. funkcjonowanie sądów i prowadzenie postępowań) ponosi ten, kto inicjuje dane postępowanie sądowe i jedynie dla osób, które ze względu na swoje "ubóstwo" nie byłyby w stanie takich kosztów ponieść, przewidziano wyjątkowo instytucję prawa pomocy.
Zauważyć należy, iż przyjęcie ww. subiektywnego kryterium zaprezentowanego przez skarżącą spowodowałoby, iż niemal wszyscy wnoszący skargę do Sądu musieliby być zwalniani z kosztów sądowych, bowiem każda z takich osób właśnie dlatego wnosi skargę, gdyż jest przekonana, że została bezpodstawnie "skrzywdzona" działaniem (decyzją, postanowieniem) czy bezczynnością organu administracyjnego. Ze statystyk rozstrzygnięć sądowych wynika jednak, iż przekonanie to w większości wypadków okazuje się nieuzasadnione.
Z tych względów, na podstawie art. 245 § 2 i 3 w zw. z art. 246 § 1 pkt 1 i 2 w zw. z art. 258 § 2 pkt 7 u.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.