Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem organ na podstawie art. 134 k.p.a. stwierdził, że odwołanie skarżących od decyzji nr [...]Prezydenta Miasta W. z dnia w sprawie ustalenia warunków lokalizacji inwestycji celu publicznego polegającej na poszerzeniu cmentarza, zostało wniesione z uchybieniem terminu przewidzianego w art. 129§2 k.p.a. W uzasadnieniu organ podał, że odwołanie wniesione zostało pismem z dnia 21 czerwca 2007r. Decyzja została doręczona stronom stosownie do art. 49 k.p.a. w związku art. 53 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Zgodnie z aktami sprawy, obwieszczenie o wydaniu decyzji umieszczono na tablicy ogłoszeń w terminie od 23 października do 6 listopada 2006r. Czynność doręczenia decyzji została dokonana z upływem 14 dni tj. z upływem 6 listopada 2006r. Organ przytoczył treść powołanych przepisów i wskazał, że doręczenie ze skutkiem prawnym następuje po upływie czternastu dni, w ciągu których obwieszczenie było dostępne publicznie. Zgodnie z art. 129§2k.p.a. odwołanie należało wnieść w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji, czyli do dnia 6 listopada 2006r. Skarżące nie wniosły o przywrócenie terminu na podstawie art. 58§2 k.p.a., co uzasadniało zgodnie z art. 134 k.p.a. stwierdzenie uchybienia terminu.
W skardze do sądu administracyjnego na powyższe postanowienie skarżące nie kwestionowały zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia, natomiast wniosły o ponowne rozpatrzenie złożonego odwołania oraz przedstawiły argumentację mającą przekonywać o wadliwości decyzji. W uzupełnieniu skargi (k.33) skarżące przedstawiły pismo inspektora sanitarnego dotyczące nieprawidłowości tej decyzji oraz pouczające je o możności dalszej obrony naruszonych praw przez złożenie odwołania od pozwolenia na budowę.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w oparciu o dotychczasową argumentację oraz dodał, że jak wynika z uzasadnienia odwołania, skarżące dowiedziały się o wydaniu decyzji w kwietniu 2007r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co na stępuje:
Odwołanie podlega merytorycznemu rozpatrzeniu przez właściwy organ (art. 127§2 k.p.a.), o ile spełnia wymogi formalne (art. 128 k.p.a.), a ponadto organ nie stwierdził niedopuszczalności odwołania bądź uchybienia terminu do wniesiona odwołania (art. 134 k.p.a.). Sąd administracyjny nie rozpatruje odwołań, lecz kontroluje zgodność z prawem ostatecznych decyzji lub postanowień wydanych przez organ administracji publicznej (art. 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych, art. 3 p.p.s.a.). W nin. sprawie Sąd mógł jedynie badać, czy organ stosował w sposób prawidłowy art. 134 k.p.a., czy zatem skarżące wniosły odwołanie od decyzji z uchybieniem terminu, nie wnosząc jednocześnie o przywrócenie tego terminu (art. 58 k.p.a.). Pozbawione znaczenia dla rozstrzygnięcia nin. sprawy były zarzuty skarżących odnoszone do przebiegu postępowania organu pierwszej instancji i prawidłowości zapadłej przed nim decyzji, nie będą więc przedmiotem ocen.
Wobec braku w skardze treści mogących podlegać rozważeniu przez Sąd, dokonano oceny legalności zaskarżonego postanowienia z urzędu. W wyniku tej kontroli nie stwierdzono naruszenia powołanych w postanowieniu podstaw prawnych bądź uchybień procesowych organu objętych ustawowymi podstawami do uwzględnienia skargi (art. 145§1 p.p.s.a.). Jak trafnie przytoczono w uzasadnieniu tego postanowienia, zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego strony zawiadamia się o decyzji w drodze obwieszczenia, zaś według art. 49 k.p.a. 14-dniowy termin do wniesienia odwołania rozpoczyna swój bieg (dla stron niebędących inwestorami, właścicielami lub użytkownikami wieczystymi terenu zainwestowania) od piętnastego dnia do daty publicznego ogłoszenia o wydaniu decyzji. Nie miało znaczenia, że organ błędnie wyliczył datę końcową tego terminu, skoro odwołanie wniesiono z uchybieniem również prawidłowo wyliczonego terminu.
Można dodać, że decyzja weszła do obrotu prawnego po doręczeniu jej inwestorowi, zatem obojętne dla rozstrzygnięcia byłyby nawet ewentualne naruszenia trybu doręczeń w odniesieniu do skarżących (których to naruszeń nie stwierdzono). W przypadku naruszenia art. 109§1 k.p.a. odwołanie byłoby bezprzedmiotowe, co uzasadniałoby stwierdzenie jego niedopuszczalności na podstawie art. 134 k.p.a., a wówczas trudno byłoby uzasadnić uwzględnienie skargi na postanowienie wydane na tej właśnie podstawie, chociaż inaczej umotywowane.
Powtórzyć więc należy, że po stwierdzeniu przez Sąd prawidłowego stosowania przez organ art. 134 k.p.a., żadne inne, w tym rozważane jedynie teoretycznie, uchybienia organu, nie mogły wywołać uwzględniania skargi.
Dlatego i zgodnie z art. 151 p.p.s.a., orzeczono jak na wstępie.
J.T. 19.03.08r.