Uzasadnienie
Organ nadzoru budowlanego prowadził postępowanie z art. 68 pkt 1 prawa budowlanego, zakończone decyzją nr..... W trakcie tego postępowania skarżący na zlecenie stron opracował ocenę techniczną budynku żądaną przez organ.
Tego samego dnia organ pismem znak.... wniósł do D. Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie odpowiedzialności zawodowej skarżącego, który zdaniem organu wykonał ocenę techniczną budynku pomimo braku odpowiednich uprawnień budowlanych.
Skarżący złożył skargę na ten wniosek, w której zawarł szereg zarzutów pod adresem organu. Podkreślał, że nie jest stroną w postępowaniu jurysdykcyjnym, zaś zleconą mu ocenę wykonał prawidłowo. Pismem z dnia 21 czerwca 2013 r. organ udzielił skarżącemu odpowiedzi na skargę zgodnie z art. 237 i art. 223 k.p.a.
Skarżący w terminie ustawowym wniósł zażalenie na odpowiedź na skargę. Twierdził, że jego skarga powinna zostać rozpatrzona w postępowaniu administracyjnym przez organ odwoławczy, zaś odpowiedź na skargę stanowi czynność orzeczniczą. Nadal kwestionował zasadność doniesienia złożonego przez organ oraz wytykał uchybienia procesowe organu związane z oceną jego oceny technicznej.
Zażalenie przekazane zostało do właściwego organu.
Zaskarżonym postanowieniem organ stwierdził na podstawie art. 134 k.p.a. niedopuszczalność zażalenia. Z treści pism skarżącego wynikało, że zaskarża on postępowanie organu nadzoru budowlanego. Według organu odpowiedź na skargę nie stanowi aktu administracyjnego – postanowienia. Niewątpliwie skarżący nie jest stroną jakiegokolwiek postępowania administracyjnego. Skoro skarżący wniósł zażalenie na pismo, od którego nie służą środki zaskarżenia, to było ono niedopuszczalne.
W skardze do sądu administracyjnego skarżący twierdził, że zaskarżone postanowienie to nieporozumienie. Organ a następnie sąd administracyjny powinny zająć się uchybieniami, jakich dopuścił się organ nadzoru budowlanego. Uchybienia te obszernie, chociaż ogólnikowo scharakteryzował.
Organ wniósł o oddalenie skargi w oparciu o dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Sąd dokonał kontroli zgodności z prawem postanowienia wydanego na podstawie art. 134 k.p.a. i nie stwierdził naruszenia przez organ tego przepisu. Skarga nie zawierała argumentacji wymagającej rozważenia. Organ pierwszej instancji trafnie zakwalifikował skargę skarżącego przeciwko doniesieniu do organu odpowiedzialności zawodowej w budownictwie, za skargę powszechną z art. 227 k.p.a. W związku ze złożeniem doniesienia lub skargi na to doniesienie nie zostało wszczęte postępowanie administracyjne i nie istniała sprawa administracyjna mogąca uzasadnić jego wszczęcie. O ile skarżący w sposób wyraźny domagał się wszczęcia postępowania zażaleniowego, to organ przystąpił do badania warunków formalnych i przesłanek dopuszczalności zażalenia. Organ stwierdził nieistnienie orzeczenia mogącego podlegać zaskarżeniu. Sam skarżący twierdził, że nie toczy się z jego udziałem jakiekolwiek postępowanie administracyjne.
Rzeczoznawca budowlany nie uczestniczy w postępowaniu administracyjnym, chociaż opracowuje na zlecenie strony wymaganą przez organ ekspertyzę budowlaną. Nie miało w nin. sprawie znaczenia, że właściwy organ nie znalazł podstaw do prowadzenia postępowania w sprawie odpowiedzialności zawodowej w budownictwie. Z uwagi na wnioski dowodowe skarżącego i jego oświadczenie, że zaskarżył decyzję, Sąd dodatkowo uzyskał wgląd w akta postępowania merytorycznego. Akta te nie zawierały materiału odbiegającego od treści wyciągów z akt dołączonych do odpowiedzi na skargę.
Skarżący w szczególności nie zgłaszał udziału w postępowaniu merytorycznym i nie wnosił tam środków zaskarżenia. W swoich pismach dowolnie posługuje się pojęciami decyzja lub odwołanie, zawsze mając na myśli czy to pozaprocesowe działania organu nadzoru budowlanego w stosunku do skarżącego, czy to własne reakcje na te działania. Należy wyraźnie stwierdzić, że ani organ odwoławczy ani Sąd nie mieli podstaw do rozpoznania pism skarżącego złożonych poza postępowaniem administracyjnym, których treścią była ujemna charakterystyka czynności organu pierwszej instancji. W toku kontroli legalności postanowienia z art. 134 k.p.a. sąd administracyjny również nie zajmuje się oceną czynności pierwszej instancji. O ile intencją skarżącego było spowodowanie rozpatrzenia skargi powszechnej przez inny, właściwy organ, powinien zgłosić to w sposób wyraźny organowi odwoławczemu. Tymczasem skarżący popierał zażalenie na pismo (nazywane niekiedy przez siebie odwołaniem i decyzją), co wymagało rozpatrzenia tego zażalenia w postępowaniu zażaleniowym.
Rozpatrzenie to zakończyło się wydaniem postanowienia na podstawie art. 134 k.p.a., które jak szeroko uzasadniono nie naruszało prawa (por. orzeczenia w systemie Lex sygn. II SA/Ol 410/13, II GSK 1005/11, II OSK 316/08, I OSK 910/07, V SA 235/00, II OSK 2742/12, I OW 30/10, II OSK 241/09), stosowane oczywiście w związku z art. 144 k.p.a.
Dlatego i na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
PM 27.02.2014 r.