Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro

Wyrok NSA w Warszawie (przed reformą)z 20 listopada 2003 r., sygn. akt II SAB 372/03

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sprawa
sprawy ze skargi Leopolda Ł. na bezczynność Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej "R." w przedmiocie odmowy udzielenia informacji - oddala skargę.

Naczelny Sąd Administracyjny

Teza

Obowiązek udostępnienia informacji publicznej przez władze publiczne i inne podmioty wykonujące zadania publiczne nie dotyczy informacji ogólnodostępnej bądź informacji będącej już w posiadaniu wnioskującego o jej udostępnienie.

Uzasadnienie

Leopold Ł. - członek Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej w W. wniósł do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność Zarządu tej Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej, polegającą na nieudzielaniu mu informacji publicznej przez nieudostępnienie taśm magnetofonowych, zawierających zapis z obrad zebrania przedstawicieli członków tej spółdzielni, odbytego 28 czerwca 2003 r. Podał, że zwracał się do przewodniczącego zebrania o przyzwolenie na przesłuchanie nagrań z części tego zebrania, dotyczącej projektu uchwały przedstawicieli członków Spółdzielni, adresowanej do Związku Rewizyjnego. W tej sprawie zwracał się ponownie do przewodniczącego zebrania przedstawicieli członków o udostępnienie nagrania, ale nagrania tego nie udostępniono mu.

W odpowiedzi na skargę Zarząd Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej wniósł o jej oddalenie. Podkreślił, że Zarząd nie uchyla się od udostępnienia skarżącemu informacji dotyczącej przebiegu zebrania przedstawicieli członków tej Spółdzielni odbytego 28 czerwca 2003 r. Spór ze skarżącym sprowadza się więc - zdaniem Spółdzielni - do formy i terminu udostępnienia tej informacji. Spółdzielnia wyraża bowiem zapatrywanie, że żaden przepis prawny nie zobowiązuje ją do udostępnienia skarżącemu zapisu przebiegu zebrania, utrwalonego na kasecie magnetofonowej. Z Prawa spółdzielczego i ze statutu spółdzielni wynika natomiast, że każdy członek spółdzielni ma prawo do przeglądania protokołu obrad zebrania przedstawicieli członków, sporządzonego w formie pisemnej. Nagranie przebiegu posiedzenia służy jedynie jako środek techniczny, ułatwiający sporządzenie protokołu z zebrania. Nie stanowi dokumentacji oficjalnej, lecz jest dokumentem roboczym, niepodlegającym udostępnieniu.

Ponadto udostępnienie nagrania magnetofonowego nie było możliwe w terminie żądanym przez skarżącego /w przerwie pomiędzy dwoma turami zebrania/, ponieważ nie sporządzono jeszcze protokołu z tego zebrania, przy wykorzystaniu nagrania. Zachodziła więc obawa zniszczenia lub uszkodzenia nagrania, uniemożliwiającego sporządzenie protokołu. Ze względów organizacyjno-technicznych nie było również możliwe przesłuchanie nagrania przez skarżącego w siedzibie Spółdzielni. Utrwalone w ten sposób obrady trwały bowiem około 10 godzin.

Według Spółdzielni przepis art. 14 ustawy o dostępie do informacji publicznej zapewnia zainteresowanemu dostęp do informacji publicznej w takiej formie, aby mógł on rzeczywiście zapoznać się z tą informacją, a nie daje prawa żądania udostępniania mu tej samej informacji w różnych formach /np. nagrania magnetofonowego i pisemnego protokołu z zebrania/ tylko po to, ażeby porównywać treść informacji zapisanej na różnych nośnikach i kontrolować w ten sposób ich zgodność z rzeczywistością.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym skarżący wyjaśnił, że był obecny na posiedzeniu zebrania przedstawicieli członków SBM 28 czerwca 2003 r. Przed rozprawą zapoznał się zaś z pisemnym protokołem z tego zebrania, sporządzonym 5 listopada 2003 r., po odbyciu 4 października 2003 r. drugiej tury tego zebrania.

W związku z tym trzeba rozważyć, czy Spółdzielnia w dniu rozpatrywania tej sprawy przez NSA pozostawała wobec skarżącego w określonej wcześniej bezczynności, a zatem - czy była zobowiązana do udzielania mu informacji publicznej w formie przez niego wskazanej /taśma z magnetofonowym nagraniem przebiegu posiedzenia/, w sytuacji, gdy skarżący znał przebieg posiedzenia, ponieważ w nim uczestniczył, a ponadto udostępniono mu protokół z tego posiedzenia. Wyjaśnienie tej kwestii wymaga przede wszystkim ustalenia treści prawa do informacji publicznej, chronionego ustawą z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Nie czyni tego w sposób dostatecznie precyzyjny ustawodawca, posługując się w tym zakresie sformułowaniami ogólnymi, wymagającymi skomplikowanych zabiegów interpretacyjnych. Taki bardzo ogólny charakter ma niewątpliwie określenie zawarte np. w art. 1 ust. 1 ustawy /każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną/.

Za dostateczną podstawę ustalenia treści prawa do informacji publicznej trudno też uznać przepis art. 3 tej ustawy. Zdaje się on, co prawda, wymieniać elementy składowe - uprawnienia, wchodzące w zakres prawa do informacji publicznej, jednakże wyliczenie to pozostawia wiele do życzenia pod względem logicznej poprawności. Wystarczy zauważyć, że prawem do informacji publicznej objęto, przeciwstawiając sobie: 1/ uprawnienie do uzyskania informacji /pkt 1/, 2/ uprawnienie do wglądu do dokumentów urzędowych i 3/ uprawnienie do niezwłocznego uzyskania informacji publicznej /ust. 2/.

W tej sytuacji należałoby odwołać się do potocznego rozumienia pojęcia informacja, którego synonimami są m.in. określenia: wiadomość, wiedza, objaśnienie. Przepis art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi, że każdemu przysługuje prawo dostępu do informacji publicznej, czyli prawo dostępu do wiadomości, wiedzy o sprawach publicznych. Tak rozumianą informację publiczną - przedmiot prawa określonego w art. 61 Konstytucji RP i w omawianej ustawie o dostępie do informacji publicznej - należałoby w związku z tym odróżnić od nośników tej informacji, czy inaczej form w jakich informacja występuje. Takie rozróżnienie zdaje się wynikać z art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. Ma ono istotne znaczenie, nakazuje bowiem rozumieć prawo do informacji jako prawo do uzyskania określonej wiadomości o sprawach publicznych, nie zaś wyłącznie jako prawo dysponowania określonym nośnikiem informacji /np. dokumentem/.

Stanowisko to znajduje potwierdzenie np. w sposobie sformułowania przepisu art. 6 ustawy, w którym kładzie się przede wszystkim nacisk na treści dotyczące spraw publicznych /art. 6 ust. 1 pkt 4/. Na takie pojmowanie prawa do informacji wskazują też np. przepisy art. 3 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy. Prawo wglądu do dokumentów urzędowych oznacza bowiem prawo dysponowania, czy zapoznania się z ich treścią, a nie prawo dysponowania samym dokumentem. Również dostęp do posiedzeń kolegialnych organów władzy publicznej, pochodzących z powszechnych wyborów /art. 3 ust. 1 pkt 3/, nie jest równoznaczny z prawem do udziału w posiedzeniach tych organów.

Prawo do informacji jako prawo dostępu do określonych wiadomości o sprawach publicznych jest skorelowane z ciążącym na władzach publicznych - posiadaczach tych informacji - obowiązkiem ich udostępnienia. Obowiązek ten może być wykonywany w różny, przewidziany ustawą sposób, także na wniosek zainteresowanego /art. 10 ust. 1 i art. 14 ust. 1 ustawy/. Trzeba jednak przyjąć, że wniosek zainteresowanego rodzi po stronie dysponenta informacji obowiązek jej udostępnienia wtedy, gdy informacja ta nie została wcześniej udostępniona i nie funkcjonuje w publicznym obiegu, a więc zainteresowany nie może się z nią zapoznać inaczej, niż składając wniosek o udzielenie informacji do organu władzy publicznej. W przeciwnym razie należałoby zaakceptować tezę, że zainteresowany ma prawo żądać od organu w trybie wniosku o udostępnienie informacji, informacji ogólnie dostępnej. (...) Tym bardziej za niezasadny trzeba uznać wniosek o udzielenie informacji, którą zainteresowany posiada.

Wówczas kwestia dostępu do informacji wydaje się być bezprzedmiotowa. Takie żądanie nie zmierza bowiem do uzyskania pewnych wiadomości, lecz ewentualnie potwierdzenia /sprawdzenia/ wiadomości znanych już wnioskującemu. Wykracza zatem - zdaniem sądu - poza przedmiot i cele ochrony przewidzianej ustawą o dostępie do informacji publicznej.

Z okoliczności faktycznych sprawy wynika, że skarżący zarówno był na posiedzeniu zebrania przedstawicieli członków Spółdzielni, jak i uzyskał dostęp do pisemnego protokołu z tego posiedzenia. Żądanie więc udostępnienia mu magnetofonowego nagrania przebiegu tego posiedzenia nie jest - w ocenie sądu - żądaniem dostępu do informacji o treści tego posiedzenia /informacji publicznej/, ponieważ nie można żądać dostępu do czegoś, co się już posiada. Nie sposób zaś przyjąć, że skarżącemu nie jest znany przebieg posiedzenia w dniu 28 czerwca 2003 r. Skarżący tego zresztą nie kwestionuje. Z tych wszystkich względów sąd doszedł do przekonania, że Zarząd SBM nie był zobowiązany do udostępnienia skarżącemu kaset z nagraniami przebiegu posiedzenia - zebrania przedstawicieli członków tej Spółdzielni. Nie pozostawał więc w bezczynności wobec skarżącego i dlatego skargę należało oddalić.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.