Uzasadnienie
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł rewizję nadzwyczajną od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 marca 2000 r., I SA 1942/99 w sprawie ze skargi PKP Zakładu Taboru w O. na decyzję W.-M. Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w O. z dnia 28 września 1999 r. (...) w przedmiocie uznania uszkodzenia słuchu u Romana D. za chorobę zawodową.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił rażące naruszenie prawa poprzez obrazę następujących przepisów:
1/ art. 7 i art. 9 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych /Dz.U. 1983 nr 30 poz. 144 ze zm./, 2/ par. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych /Dz.U. nr 65 poz. 294 ze zm./ w związku z pkt 15 Wykazu chorób zawodowych stanowiącym załącznik do wymienionego rozporządzenia, 3/ par. 10 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych w związku z art. 22 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ w związku z brakiem wykazania, na czym - zdaniem NSA - miało polegać naruszenie tego przepisu prawa w stopniu rzutującym na wynik sprawy, 4/ art. 77 par. 1, art. 107 par. 3 Kpa w związku z art. 22 ust. 2 pkt 3 ustawy o NSA w związku z brakiem wykazania dlaczego - zdaniem NSA - jeżeli miało miejsce naruszenie tych przepisów prawa, mogło rzutować ono na wynik sprawy i na podstawie art. 57 wyżej wymienionej ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi.
Skarżący był zatrudniony jako maszynista ponad 25 lat. Jego praca była wielozmianowa, narażająca na stresy i wykonywana w bardzo dużym hałasie, przy dużych wahaniach temperatury oraz często z przekroczeniem dziennych i miesięcznych norm czasu pracy. W 1981 r. po okresowych badaniach słuchu, skarżący został odsunięty od pracy maszynisty, a po orzeczeniu z tego powodu III grupy inwalidztwa z ogólnego stanu zdrowia w styczniu 1982 r. przeszedł na wcześniejszą emeryturę.
Badania lekarskie przeprowadzone w maju 1999 r. w Centrum Naukowym Medycyny Kolejowej w W. i w czerwcu 1999 r. w Kolejowym Ośrodku Medycyny Pracy - Poradni Medycyny Pracy w G. wykazały obustronne upośledzenie słuchu typu odbiorczego i średni ubytek słuchu dla UP - 23,33 dB i dla UL - 32 dB, co nie zostało uznane za zawodowe uszkodzenie słuchu. Na podstawie tego orzeczenia lekarskiego Kolejowy Inspektor Sanitarny w O. wydał decyzję z dnia 30 sierpnia 1999 r., odmawiającą stwierdzenia choroby zawodowej.
W.-M. Wojewódzki Inspektor Sanitarny w O. po rozpatrzeniu odwołania skarżącego, decyzją z dnia 28 września 1999 r. uchylił w całości decyzję organu pierwszej instancji i stwierdził u niego chorobę zawodową. Uchylając tę decyzję Wojewódzki Inspektor Sanitarny powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1998 r., III RN 36/98 /OSNAPU 1999 nr 6 poz. 192/ wydany w analogicznej sprawie, dotyczącej też kolejarza, który doznał uszkodzenia słuchu w stopniu poniżej 30 dB, i w której Sąd Najwyższy stwierdził, że stopień uszkodzenia słuchu nie jest kryterium dla uznania schorzenia za chorobę zawodową, bo o takim charakterze prawnym doznanego uszkodzenia zdrowia decyduje związek przyczynowy z warunkami pracy.
Zaskarżonym wyrokiem Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę PKP Zakładu Taboru w O., przyjmując, że o istnieniu choroby zawodowej decyduje lekarz i że - stosowne badania nie wykazały odpowiedniego rozmiaru uszkodzenia słuchu dla stwierdzenia zawodowego charakteru utraty słuchu, poglądy Sądu Najwyższego nie mogą być wyłączną podstawą wydania decyzji /bo nie byłyby wówczas potrzebne orzeczenia wyspecjalizowanych służb medycznych/. Nie można zgodzić się z poglądem, że jakikolwiek ubytek słuchu jest chorobą zawodową, jeżeli nie ma wpływu na funkcjonowanie człowieka oraz, że uszkodzenie słuchu mogło być spowodowane innymi przyczynami. W konsekwencji Sąd administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję W.-M. Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w O. Kwestionując te poglądy Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego stwierdził, że choroba zawodowa to pojęcie prawne, a nie medyczne. Lekarz nie orzeka w kwestii uznania choroby zawodowej, lecz stwierdza jedynie stan chorobowy i jego przyczyny, a uszkodzenie słuchu zostało ustalone. Kwalifikacji prawnej schorzenia dokonuje inspektor sanitarny uwzględniając faktyczne zagrożenie występujące w miejscu pracy narażające na dane schorzenie. Ustawodawca przyjął domniemanie związku przyczynowego między określonymi zagrożeniami a schorzeniami, czemu dał wyraz w postaci Wykazu chorób zawodowych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Rewizja nadzwyczajna jest uzasadniona.
Sąd Najwyższy podziela poglądy wyrażone w wyroku tego Sądu z dnia 4 czerwca 1998 r., III RN 36/98 /OSNAPU 1999 nr 6 poz. 192/. Przyjęto w nim w szczególności, że stosownie do par. 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych: "Za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy." Wynika stąd, że definicja prawna choroby zawodowej składa się z dwóch elementów, z których jeden jest formalnie wskazany w określonym wykazie, a drugi dotyczy sytuacji określonego związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy, których bardziej szczegółowe określenie zawarte jest w ustępie 2 wymienionego wyżej przepisu.
W pozycji 15 przedmiotowego wykazu chorób zawodowych znajduje się: "uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu". W takim określeniu zawarte zostało pewne ograniczenie chorób polegających na uszkodzeniu słuchu, ale jest ono ściśle określone związkiem z hałasem. Brak jest natomiast podstaw prawnych do tego, ażeby z prawnego pojęcia choroby zawodowej eliminować: "uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu" ze względu na stopień uszkodzenia słuchu. Takiego ograniczenia omawianej choroby nie przewidują przepisy prawa materialnego. Słusznie zatem Wojewódzki Inspektor Sanitarny stwierdził istnienie choroby zawodowej, na podstawie opinii medycznych, przyjmując stwierdzony w nich ubytek słuchu i nie uwzględniając zastrzeżenia o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej właśnie ze względu na niski stopień tego ubytku. Należy podkreślić, że przedmiotem oceny prawnej w rozważanej sprawie jest to, czy skarżący zachorował na chorobę zawodową. Poza zakresem tej sprawy pozostają natomiast wynikające z innych regulacji prawnych wymagania, które powinny zachodzić, ażeby pracownik dotknięty chorobą zawodową uzyskał określone świadczenia.
Z powyższych przyczyn uznając, że zarzuty rewizji nadzwyczajnej okazały się usprawiedliwione, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku, stosownie do art. 393[15] Kpc w związku z art. 10 ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego (...) /Dz.U. nr 43 poz. 189 ze zm./.