Prosto w prawo Dla profesjonalistyPro

Wyrok NSA w Warszawie (przed reformą)z 27 listopada 1990 r., sygn. akt III SA 788/90

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił na podstawie art. 207 par. 5 Kpa skargę Janusza Ś. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 28 maja 1990 r. w przedmiocie wymiaru cła.

Teza

Statek bandery polskiej stanowi wprawdzie część terytorium Polski i załadowanie towaru na statek stanowi przekroczenie granicy, jednakże przekroczenie granicy nie jest tożsame ze zgłoszeniem towaru do oclenia.

Uzasadnienie

W dniu 26 stycznia 1990 r. Janusz Ś. sprowadził do Polski drogą morską 5.400 sztuk suszarek elektrycznych do włosów z Hongkongu i 1200 sztuk zegarków ściennych na baterie z Tajwanu.

Urząd Celny w G. decyzją z dnia 31 stycznia 1990 r., zawartą w dowodzie odprawy celnej przywozowej nr 489446, dokonał odprawy powyższych towarów według taryfy celnej importowej:

1/ zegarków poz. 9105.21 ze stawką 40 procent - 25.308.000 zł, 2/ suszarek poz. 8516.31 ze stawką 20 procent - 33.730.605 zł, razem 59.038.605 zł - do zapłaty 59.038.000 zł.

Dla poz. 1 stawkę celną podniesiono o 100 procent na podstawie par. 3 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1989 r. w sprawie ceł na towary przywożone z zagranicy /Dz.U. nr 75 poz. 448/.

W dniu 9 lutego 1990 r. Janusz Ś. wystąpił do Urzędu Celnego w G. z prośbą o zmianę taryfikacji i zastosowanie stawek celnych obowiązujących przed dniem 1 stycznia 1990 r. w stosunku do powyższych towarów, przekazanych przez Urząd Celny w G. według towarowych list przekazowych z dnia 26 stycznia 1990 r. do Posterunku Celnego w E. w celu dokonania odprawy celnej ostatecznej, ponieważ w dniu 13 listopada 1989 r., za pośrednictwem Narodowego Banku Polskiego II Oddział w G., dokonał przelewu na konto firmy "M.E." w Hongkongu na zakup suszarek do włosów oraz na konto firmy "B. and Co" na Tajwanie na zakup zegarków. Suszarki w liczbie 5.400 sztuk zostały załadowane w Hongkongu w dniu 27 listopada 1989 r. na statek Polskich Linii Oceanicznych "Tadeusz Wenda", a zegarki w dniu 1 grudnia 1989 r. na statek bandery NRD "Otto Grotewohl". Załadunek nastąpił więc na jeden miesiąc przed zmianą stawek celnych.

Oba statki miały przybyć do portu w G. w końcu 1989 r. Kontrakt między nim a firmą "M.E." został podpisany we wrześniu 1989 r., a termin dostawy uzgodniono na pierwsze dni grudnia. Za niedotrzymanie tego terminu wyłączną winę ponosi kontrahent zagraniczny. Zgodnie z prawem ustrojowy, statek bandery polskiej znajdujący się poza granicami kraju jest traktowany jako terytorium Polski. W związku z tym załadunek na polski statek w obcym porcie powinien być traktowany jako przekroczenie granicy w przywozie i przywóz na polski obszar celny, a w konsekwencji należy przyjąć stawki celne obowiązujące w dniu załadunku towaru na statek.

Urząd Celny w G. decyzją z dnia 2 marca 1990 r. Nr 02PC-5541-29/90 odmówił zastosowania stawek celnych obowiązujących przed dniem 1 stycznia 1990 r. do towarów odprawionych ostatecznie w przewozie przez Posterunek Celny w E. po tej dacie, uzasadniając, że zgodnie z art. 23 ust. 1 prawa celnego cło wymierza się według stanu towaru w dniu dokonania zgłoszenia celnego i według stawek w tym dniu obowiązujących.

Janusz Ś. odwołał się od tej decyzji do Głównego Urzędu Ceł. W odwołaniu przytoczył takie argumenty jak w piśmie z dnia 9 lutego 1990 r. oraz wnosił o uchylenie zaskarżonej decyzji i zastosowanie taryfy celnej obowiązującej w 1989 r.

Prezes Głównego Urzędu Ceł decyzją z dna 28 maja 1990 r. Nr KT.II-5541-298/90, wydaną na podstawie art. 138 par. 1 pkt 1 i 2 Kpa, art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne /Dz.U. nr 75 poz. 445/ i par. 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1989 r. w sprawie ceł na towary przywożone z zagranicy /Dz.U. nr 75 poz. 448/, po rozpatrzeniu odwołania Janusza Ś. od obu decyzji Urzędu Celnego w G. utrzymał w mocy decyzję zawartą w dowodzie odprawy celnej z dnia 31 stycznia 1990 r. Nr 489446, uchylił natomiast decyzję z dnia 2 marca 1990 r. Nr 02PC-5541-29/90, gdyż dotyczyła sprawy rozstrzygniętej decyzją zawartą w dowodzie odprawy celnej. W uzasadnieniu decyzji ostatecznej organ ten stwierdził, że zgodnie z powołanymi na wstępie przepisami do towaru zgłoszonego w dniu 26 stycznia 1990 r. mają zastosowanie stawki celne obowiązujące w tym czasie, a wartość celna wyliczona została według kursu walut NBP, i dlatego nie znalazł podstaw do zmiany. Uchylił natomiast decyzję z dnia 2 marca 1990 r., gdyż dotyczyła odmowy zastosowania stawek celnych obowiązujących przed dniem 1 stycznia 1990 r.

Powyższą decyzję Janusz Ś. zaskarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego z powodu jej niezgodności z prawem i wnosił o jej uchylenie. W skardze podkreśla, że bez jego winy towar przybył do G. po dniu 1 stycznia 1990 r. Zawierając kontrakt, miał na celu opłacalność tej transakcji i również pod kątem obowiązujących wówczas stawek celnych. Kontrakt zawarty był z odpowiednim wyprzedzeniem, umożliwiającym jego rozwiązanie przed załadowaniem towarów na statki. Z chwilą załadowania towaru na statki rozwiązanie kontraktu było niemożliwe.

Prezes Głównego Urzędu Ceł w odpowiedzi na skargę wnosi o jej oddalenie, przedstawia bieg sprawy i stwierdza, że fakt, iż towar został zakupiony przez skarżącego i miał nadejść do kraju w 1989 r., nie ma dla wymiaru cła znaczenia. Nie jest też istotne, kiedy towar przekroczył granicę Polski, gdyż data przekroczenia granicy nie jest równoznaczna z datą zgłoszenia towaru do odprawy celnej.

W piśmie procesowym z dnia 17 sierpnia 1990 r. Janusz Ś. podnosił dodatkowo, że stawka celna zastosowana w stosunku do suszarek jest sprzeczna z par. 5 cytowanego w decyzji rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1989 r., albowiem na towary pochodzące z krajów rozwijających się, wymienionych w załączniku nr 5, ustalono preferencyjne stawki celne w wysokości 0,3 stawki podstawowej określonej w taryfie celnej przywozowej. Ponieważ suszarki zostały sprowadzone z Hongkongu, który w załączniku nr 5 figuruje pod poz. 27, stawka celna powinna wynosić 6,66 procent, a nie 20 procent.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Stan faktyczny sprawy nie budzi wątpliwości. Znajdujące się w aktach dokumenty potwierdzają, ze skarżący z paromiesięcznym wyprzedzeniem zamówił u kontrahentów zagranicznych towary objęte sprawą. Suszarki do włosów zostały zakupione w Hongkongu i załadowane na statek bandery polskiej w dniu 28 listopada 1989 r., a zegarki ścienne na baterie zostały nabyte na Tajwanie i tam załadowane na statek bandery NRD w dniu 1 grudnia 1989 r. Towary te zostały zgłoszone do odprawy celnej w polskim urzędzie celnym w dniu 26 stycznia 1990 r.

Prawdą jest, że statek bandery polskiej stanowi część terytorium Polski i załadowanie towaru na statek stanowi przekroczenie granicy, jednakże przekroczenie granicy nie jest tożsame ze zgłoszeniem towaru do oclenia. Stosownie bowiem do art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 26 marca 1975 r. - Prawo celne /Dz.U. 1984 nr 57 poz. 290 ze zm./, obowiązującej do dnia 31 grudnia 1989 r., jak i ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne /Dz.U. nr 75 poz. 445/, obrót towarowy z zagranicą może być dokonywany tylko przez przejścia graniczne przeznaczone i otwarte dla ruchu granicznego. Obrót towarowy przez inne przejścia graniczne może się odbywać tylko za zgodą dyrektora urzędu celnego /art. 21 ust. 2 prawa celnego/. Artykuł 23 ust. 1 prawa celnego określa, że cło wymierza się według stanu towaru w dniu dokonania zgłoszenia celnego i według stawek w tym dniu obowiązujących. Z tych powodów nie można było uwzględnić wniosku skarżącego o zastosowanie stawek celnych obowiązujących przed dniem 1 stycznia 1990 r. Podkreślić jednak wypada, że jeżeli nawet opóźnienie przesyłki towaru nastąpiło z winy innych osób /w odwołaniu skarżący podaje, że kontrahent zagraniczny nie mógł się wywiązać w terminie ze zobowiązania/, to dla oceny zgodności z prawem zastosowania stawki celnej obowiązującej w dniu zgłoszenia fakt ten nie ma znaczenia i nie może uzasadnić zastosowania stawki poprzednio obowiązującej.

Nie jest także trafny zarzut skarżącego podniesiony w piśmie procesowym z dnia 17 sierpnia 1990 r., a więc dopiero w postępowaniu sądowym. Paragraf 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1989 r. w sprawie ceł na towary przywożone z zagranicy /Dz.U. nr 75 poz. 448/ ustala preferencyjne stawki celne w wysokości 0,3 stawki podstawowej, określonej w taryfie celnej przywozowej, na towary pochodzące z krajów rozwijających się, wymienionych w załączniku nr 5 do tego rozporządzenia; wśród nich pod poz. 27 wymieniony jest Hongkong. Ze stawek preferencyjnych nabywca korzysta wówczas, gdy spełnione zostaną warunki przewidziane w par. 7 ust. 1 tego rozporządzenia, a mianowicie towar jest zakupiony w kraju rozwijającym się i bezpośrednio z tego kraju przywieziony, po przedstawieniu świadectwa pochodzenia tych towarów. Z treści tego przepisu wynika, że aby osoba zgłaszająca towar do odprawy celnej mogła korzystać ze stawek preferencyjnych, powinna nie tylko zgłosić taki wniosek, lecz równocześnie spełnić warunki podane w par. 7 ust. 1 rozporządzenia.

W tych warunkach brak było podstaw do uwzględnienia skargi i na mocy art. 207 par. 5 Kpa orzeczono jak w sentencji.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.