Uzasadnienie
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Na wstępie należy przypomnieć, że obowiązek ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, został podniesiony do rangi zasady Konstytucyjnej /art. 84 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997 r. Konstytucja RP - Dz.U. nr 78 poz. 483/.
Powyższa zasada umacnia dodatkowo utrwaloną już linię orzecznictwa, w myśl której wszelkie ulgi i zwolnienia podatkowe, stanowiące odstępstwo od powszechności i równości opodatkowania należy interpretować ściśle.
Dodatkowo należy podkreślić, że czynności cywilnoprawne nie mogą zmieniać obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy.
Czynności te, na co trafnie zwróciła uwagę Izba Skarbowa, podlegają w tym aspekcie ocenie organów podatkowych, które winny przeciwdziałać wszelkim próbom uchylania się od obowiązków podatkowych w szczególności przez obejście prawa.
Wskazany już wyżej art. 26 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych pozwalał na odliczenie od dochodu m.in. "rent i innych trwałych ciężarów opartych na tytule prawnym".
Czytelną intencją ustawodawcy było złagodzenie dolegliwości podatkowej w stosunku do podatników ponoszących pewne szczególne świadczenia, które - z uwagi na ich humanitarny, z reguły, charakter - zasługują na poparcie. Co więcej - wynikające z tych świadczeń obciążenia powinny mieć cechę trwałości.
Z pewnością nie chodziło ustawodawcy o "ulgowe" potraktowanie wszelkich wypłat, wynikających z aktów nazwanych przez strony umowami renty, czy - jak w niniejszej sprawie - umowami o stypendium, w szczególności gdy zawierano je nie z uwagi na sytuację wymagającą od "dobroczyńcy" odpowiedniego wsparcia materialnego, lecz wyłącznie w celu zmniejszenia podatku jaki tenże powinien zapłacić. Taka sytuacja zachodziła w przypadku skarżącego, który na rozprawie sądowej z rozbrajającą szczerością wyjaśnił, że do zawarcia obydwu umów zainspirowała go lektura publikacji zamieszczonej w Gazecie Prawnej.
Organy podatkowe, analizując dość specyficzne okoliczności niniejszej sprawy, przywiązywały nadmierną, w ocenie Sądu, wagę do nazw, jakie strony nadały zawartym w dniu 30.12.1997 r. umowom, zamiast ocenić wynikające z nich - i z innych dowodów - fakty.
Skoro oboje uposażeni otrzymali w przedostatnim dniu roku skapitalizowane świadczenia, które - w myśl par. 1 obu umów - miały mieć charakter okresowy /miesięczny/ i to tytułem darmym, to nie może ulegać wątpliwości, że chodziło tu o darowiznę, a nie rentę, czy stypendium, do którego to wniosku doszedł ostatecznie Urząd Skarbowy (...). Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie zwracał uwagę, że przy ocenie charakteru czynności prawnej decydujące znaczenie ma jej istota, a nie nadana przez strony nazwa.
W tej sytuacji teoretyczne rozważania, co należy rozumieć przez umowę renty a co przez stypendium, były - na użytek niniejszej sprawy - zbędne.
Jedynie z uwagi na liczne już spory o tego rodzaju "stypendia", do ustanowienia których zachęcały mało odpowiedzialne, w ocenie Sądu, publikacje prasowe, należy przypomnieć, że ulgi z tytułu darowizn na rzecz osób fizycznych, na cele naukowe, oświatowe, ochrony zdrowia i inne /art. 26 ust. 1 pkt 1 lit. "a" cyt. ustawy w brzmieniu obowiązującym w latach 1992-1996 zostały "zniesione" ustawą z dnia 21 listopada 1996 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych - Dz.U. nr 137 poz. 638/. zawieranie umów, których głównym celem jest odliczanie od dochodu po dniu 1.01.1997 r. takich samych wydatków /darowizn/, z tym, że płatnych okresowo /w formie stypendium czy renty/ może być, w realiach konkretnej sprawy, ocenione przez organ podatkowy jako działanie in fraudem legis.
Takiej oceny nie można jednak mechanicznie odnosić do umów ustanawiających świadczenia, które z uwagi na ich źródło, rodzaj i czas trwania można uznać za trwałe ciężary w rozumieniu art. 26 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy. Każde rozstrzygnięcie sprawy winno mieć indywidualny charakter /ad casum/.
Tak też postąpiły organy podatkowe w niniejszej sprawie, zasadnie kwestionując odliczenie świadczeń wynikających z umów mających na celu obejście prawa podatkowego.
W tej sytuacji skarga, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu /art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym - Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./.