Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z 12 kwietnia 2023r. nr SKO.IP/41.12/49/2023/8330 Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach, po rozpatrzeniu odwołania R.B. od decyzji Prezydenta Miasta S. o odmowie udostępnienia informacji publicznej z 7 marca 2023 r. o nr [...], utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał, że pismem z 26 stycznia 2023 r. R.B. wniósł o udostępnienie informacji publicznej w zakresie udostępnienia dokumentów powstałych podczas naboru kandydatów na wolne stanowiska urzędnicze w okresie od 01.12.14 r. do 31.12.22 r.
W uzasadnieniu wniosku R.B. wskazał, że nie zawarto ich w BIP.
Pismem z 31 stycznia 2023 r. Prezydent Miasta S. poinformował wnioskodawcę, że informacja zostanie udostępniona w terminie późniejszym niż 14 dni, zaś pismem z 24 lutego 2023 r. organ poinformował wnioskodawcę, że informacje o których udostępnienie wnosi, mają charakter informacji przetworzonej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, a ich uzyskanie jest możliwe w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego (art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej). Organ powołując się na przepisy ww. ustawy, literaturę przedmiotu oraz stanowisko sądów administracyjnych, wskazał, że wnioskowana informacja stanowi informację, do której wytworzenia konieczne jest intelektualne zaangażowanie, kosztem dużych nakładów czasu i pracy w odniesieniu do odpowiednich dokumentów, z czego większość jest w archiwum i należy poddać je analizie pod kątem ograniczeń w dostępie do informacji publicznej tak by nadać skutkom tego działania cech informacji publicznej.
W związku z powyższym organ wezwał wnioskodawcę o wykazanie szczególnego interesu publicznego wyznaczając wnioskodawcy termin 14 dniowy a także wskazując, że w przypadku niewykazania szczególnego interesu publicznego wydana zostanie decyzja odmowna.
W odpowiedzi na wezwanie wnioskodawca wyjaśnił, że nastąpiło niezrozumienie jego wniosku a pismo traktuje jako przewlekanie sprawy. Wskazał, że ponieważ we wcześniejszym piśmie został poinformowany, że otrzyma informację w późniejszym terminie ze względu na konieczność nakładu pracy, to obecnie nie ma już możliwości wycofania się, zaś argument o nakładzie pracy świadczy o niegospodarności, bo gdyby wnioskowana dokumentacja znajdowała się na stronach BIP nie byłoby problemów z jej udostępnieniem.
Prezydent Miasta S. decyzją z 7 marca 2023 r. o nr [...], wydaną na podstawie art. 104 i 107 kpa oraz art. 3 ust. 1 pkt 1 i art. 16 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej odmówił udostępnienia informacji publicznych, których przekazaniem był zainteresowany wnioskodawca,
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazał, że analiza zgromadzonego na przestrzeni lat materiału pozwoliła na ustalenie, że Urząd Miasta S. nie dysponuje już dokumentacją za lata 2014-2016, a dokumentacja z lat 2017-2022 (w ilości 164 spraw, szacunkowo ponad 2000 dokumentów) wymaga przed jej udostępnieniem znacznego nakładu pracy. Wskazał, że obszerność, konieczność analizy zawartych w niej danych osobowych, ustalenia zakresu anonimizacji (zarówno danych kandydatów, którzy nie zostali zatrudnieni, jak i osób już nie pracujących w Urzędzie Miasta S.), samej anonimizacji oraz skanowania, skłania do uznania żądanych informacji za informację przetworzoną.
W świetle powyższego organ przypomniał, że w odniesieniu do informacji publicznej przetworzonej ustawodawca uzależnił możliwość jej udzielenia od wykazania przez wnioskodawcę, iż jej uzyskanie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Podkreślił przy tym, że w orzecznictwie podnosi się, iż nie wystarczy, aby uzyskanie informacji przetworzonej było istotne dla interesu publicznego, lecz ma być szczególnie istotne, co stanowi dodatkowy kwalifikator przy ocenie, czy dany wnioskodawca ma prawo do jej uzyskania. Wskazał ponadto, że informację o wyniku naboru Urząd Miasta S. upowszechnia przez umieszczenie na tablicy informacyjnej w siedzibie urzędu oraz publikuje w Biuletynie Informacji Publicznej zgodnie z przepisem "przez okres co najmniej 3 miesięcy". Podniósł jeszcze, że przepisy prawa dotyczące ochrony danych osobowych oraz oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych złożone przez kandydatów regulują jakie dane, w jakim celu i w jakim okresie może przetwarzać podmiot, któremu kandydat do zatrudnienia dane te udostępnił.
W dalszej części uzasadnienia organ zauważył, że w związku z powyższym formułowanie zarzutu ukrywania informacji jest bezpodstawne a wnioskodawca powinien przy tym wykazać swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga. Brak jest natomiast podstaw do udzielenia informacji publicznej przetworzonej podmiotowi, który nie zapewnia, że zostanie ona realnie wykorzystana w celu ochrony interesu publicznego lub usprawnienia funkcjonowania organów państwa. Zdaniem organu wnioskodawca - pomimo wezwania - na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej nie wykazał, że uzyskanie wnioskowanej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Prezydent Miasta S., wobec faktu, że wnioskodawca mimo wezwania nie wykazał szczególnego interesu publicznego, podjął decyzję o odmowie udostępnienia informacji publicznej przetworzonej, o którą wnioskował Pan R. B., który złożył od niej odwołanie podkreślając, że celowo nie wskazał szczególnie ważnego interesu publicznego uważając, że żądanie wykazania go było bezpodstawne, co ogólnie oznacza, że informacja o którą wnosił była informacją którą kiedyś urząd miasta był zobowiązany publikować w BIP.
Odwołujący się wskazał ponadto, że przepisy szczegółowe o których wspomina ustawa o dostępie do informacji publicznej to ustawa o pracownikach samorządowych, gdzie w art. 13 jest informacja o tym, że ogłoszenie o wolnym stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, oraz o naborze kandydatów na to stanowisko umieszcza się w Biuletynie Informacji Publicznej. Podkreślił także, że informacje o kandydatach, którzy zgłosili się do naboru, stanowią informację publiczną w zakresie objętym wymaganiami związanymi ze stanowiskiem określonym w ogłoszeniu o naborze. Przytoczył także art 15 ust 1 w/w ustawy i wywiódł, że wynika, z niego, że ogłoszenie o naborze nie ma sprecyzowanego terminu w którym można by tę informację z Biuletynu Informacji Publicznej usunąć. Informacja o wyniku naboru jest obowiązkowo dostępna na tablicy ogłoszeń i BIP przez co najmniej 3 miesiące. Jego zdaniem Urząd miasta nie tylko musiał być w posiadaniu informacji o która wnosił, ale również był zobowiązany na jej publikację. Poza tym, podniósł, że posiada dokumenty które znajdowały się na tablicy ogłoszeń jako kopie potwierdzające prawidłowość przeprowadzonego naboru na wolne stanowiska urzędnicze.
Dodatkowo wskazał na bezprawność żądania skierowanego w piśmie w związku z pismem poprzednim z dnia 31 stycznia 2023 roku, gdzie poinformowano go, że z uwagi na przygotowanie obszernej ilości dokumentów, wiążącej się z dużym nakładem pracy oraz koniecznością pozyskania dokumentacji z archiwum, informacja zostanie udostępniona w terminie do 24 marca 2023 r. Organ gminy zobowiązał się więc zdaniem odwołującego się do tego, że informacja o którą wnosił zostanie mu udzielona, lecz w terminie późniejszym. Zakładając dobrą wolę organu udzielającego informację publiczną, że faktycznie stwierdza on, że jakaś informacja o którą wnosi wnioskodawca nie jest informacją prostą lecz przetworzoną, to należałoby określić dopuszczalny termin kiedy organ może zakwalifikować, że wniosek nie dotyczy informacji prostej lecz przetworzonej. Zgodnie z art 13 ust 1. informacji udziela się bez zbędnej zwłoki nie później niż w ciągu 14 dni od dnia złożenia wniosku.
Organ który naruszy ten ustęp artykułu, zdaniem odwołującego się, narusza ustawę o dostępie do informacji publicznej, oprócz sytuacji kiedy w wyjątkowych przypadkach korzysta on z art 13 ust. 2 gdzie może przedłużyć ten termin do dwóch miesięcy od złożenia wniosku. To w okresie nim minął termin zakreślony w art 13. ust. 1 organ może zakwalifikować wniosek jako nie spełniający kryterium informacji prostej. W tym przypadku organ wezwał wnioskodawcę po upływie 28 dni od złożenia wniosku do wykazania szczególnego interesu publicznego. Odwołujący się podkreślił więc, że organ miasta S. nie miał prawa po upływie 14 dni od złożenia wniosku wezwać go do wykazania szczególnego interesu publicznego, zaś pismo z dnia 30 stycznia 2023 roku jest dla organu wiążące i nie może on jeżeli się zobowiązał do udostępnienia wnioskowanej informacji do dnia 24 marca 2023 zmieniać swojej decyzji. Jego zdaniem informacja o którą wnosił była do dyspozycji urzędu miasta jako informacja prosta nie przetworzona i taka to informacja była zamieszczana na BIP, zaś nikt nie zobowiązywał urzędu miasta do kasowania jej z BIP.
Nie zgodził się również z argumentem, że udostępnienie informacji wymaga "znacznego nakładu pracy", skoro ustawa o dostępie do informacji publicznej literalnie wymienia to o co wnosi, to organ mógł się spodziewać wniosku zgodnego z ustawą i powinien mieć dostępne te dane w takiej postaci jakie umieszczał na BIP. Ponieważ wniosek jest złożony przez ePuap i wnioskowane dokumenty są przekazywane też za pomocą ePuap, to nie ma, zdaniem odwołującego się konieczności dokonywania żadnych skanów. Nie ma również potrzeby, w jego przekonaniu, dokonywania żadnej anonimizacji. Wskazał także, że celowo nie wykazywał szczególnego interesu publicznego, gdyż uważa, że żądanie urzędu miasta jest bezpodstawne.
Decyzją z 12 kwietnia 2023 r. o nr SKO.IP/41.12/49/2023/8330 Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach, utrzymało w mocy decyzję organu I instancji, uznając ją za wydaną zgodnie z prawem wobec wnioskowanej informacji publicznej dotyczącej dokumentacji naborowej pracowników, za lata 2017-2022. Jednocześnie Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że za nieprawidłową należy uznać objęcie decyzją organu pierwszej instancji dokumentacji naborowej za lata 2014-2016 - której to ten organ (jak informował) nie posiada, a tym samym już tylko z tej przyczyny nie mógł decydować o jej udostępnieniu. Jednak organ odwoławczy stwierdził, że ww. uchybienie nie miało większego wpływu na rozstrzygnięcie podjęte przez organ pierwszej instancji. Wnioskowana przez stronę informacja, zdaniem organu odwoławczego - pozostającym w zgodności ze stanowiskiem organu pierwszej instancji - stanowi informację publiczną, do której zastosowanie mają przepisy ustawy o informacji publicznej.
W takiej sytuacji, zdaniem organu odwoławczego, rozstrzygnięcia wymaga czy informacja żądana przez stronę (tj. całość będącej w posiadaniu Urzędu Miasta dokumentacji związanej z naborami urzędniczymi w latach 2017-2022) jest informacją przetworzoną. Organ odwoławczy zauważył, że w przedmiotowej sprawie organ pierwszej instancji wykazał, że materiały objęte wnioskiem strony dotyczą 164 spraw naborowych i liczą szacunkowo ponad 2000 stron różnych dokumentów. Nadto, zdaniem organu odwoławczego organ I instancji słusznie zauważył, że aby sprostać żądaniu wnioskodawcy konieczna byłaby kwerenda całej dokumentacji. Zdaniem Kolegium Odwoławczego z treści korespondencji prowadzonej między stroną a organem pierwszej instancji, nie można w żaden sposób doszukać się istnienia szczególnego interesu, który przemawiałby za koniecznością udostępnienia jej informacji przetworzonej. Podkreślając dodatkowo, że mimo jednoznacznego wezwania przez organ pierwszej instancji, strona takiego interesu w rzeczywistości nie wykazała.
W takiej sytuacji zdaniem organu odwoławczego skarżący zasadnie spotkał się z odmową udostępnienia mu żądanej informacji publicznej, gdyż jej przedstawienie musiałoby być przede wszystkim poprzedzone analizą ponad 2000 stron różnych dokumentów zebranych przez Urzędu Miasta w S. w postępowaniach naborowych pracowników, w latach 2017-2022, celem wyodrębnia i dostosowania do wzglądu osób trzech tej partii dokumentów których dotyczy wniosek strony. Wymóg przeprowadzenia szerokich prac analitycznych na posiadanym przez Urząd Miasta zbiorze dokumentów, usunięcie danych chronionych prawem stanowi zdaniem organu odwoławczego o konieczności uznania, że wniosek strony w istocie dotyczył informacji przetworzonej, która podlega udostępnieniu tylko wówczas gdy po stronie wnioskodawcy istnieje szczególny interes publiczny w udostępnieniu mu żądanej informacji a w przedmiotowej sprawie takiego interesu publicznego w udostępnieniu stronie informacji publicznej nie stwierdzono.
Ponadto organ odwoławczy podkreślił, że informacje dotyczące naboru pracowniczego - które co do zasadny umieszczane są w BIP - z pewnością są znacznie ograniczone wobec całości informacji zawartej w dokumentacji naborowej, a takiej (całościowej dokumentacji) dotyczył wniosek strony, w przedmiotowej sprawie.
Z orzeczeniem tym wnioskodawca się nie zgodził wywodząc skargę do sądu administracyjnego. Zarzucił mu naruszenie:
- - art. 61 ust. 1 i 2 w zw. z art. 61 ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zakresie, w jakim z przepisów wynikają przesłanki ograniczania konstytucyjnego prawa do informacji, poprzez nieprawidłowe zastosowanie, polegające na ograniczeniu konstytucyjnego prawa, które to ograniczenie nie spełnia przesłanek konieczności i proporcjonalności, a ponadto nie znajduje uzasadnienia w potrzebie ochrony wskazanych w art. 61 ust. 3 Konstytucji RP wartości prawnie chronionych,
- - art. 13 ust 1. ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (dalej jako: UDIP) w sensie jakim przepis nakłada obowiązek udzielenia informacji w określonym czasie, poprzez skorzystanie z uprawnienia wynikającego z art. 13 ust. 2 i pomimo określenia terminu w jakim udostępni informację, już po mięciu 14 dniowego terminu zakwalifikowania żądanej informacji jako informacji przetworzonej, art. 3 ust. 1 pkt 1 UDIP, w zakresie, w jakim przepis ten normuje instytucję informacji przetworzonej, poprzez błędne zastosowanie, polegające na uznaniu, że przedmiotem wniosku była informacja przetworzona.
Wobec powyższego skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Uzasadniając swą skargę wskazał, że rozpatrując odwołanie, organ nie odniósł się do zarzutu wadliwego procedowania sprawy poprzez wystosowanie żądania wykazania interesu publicznego po tym, jak organ zobowiązał się do udzielenia żądanej informacji w terminie do 24 marca 2023 r. Podkreślił, że organ nie naruszyłby prawa, gdyby pomimo wcześniejszej deklaracji o udzieleniu informacji, wezwał go do wykazania szczególnego interesu publicznego do dnia 9 lutego 2023 roku. Kolejnym problemem, który, jak wskazał skarżący organ odwoławczy wadliwie rozpoznał, było potwierdzenie, że żądana informacja jest informacją przetworzoną.
Zdaniem skarżącego informacje kierowane na BIP powinny być archiwizowane, a tym bardziej archiwizowane powinny być informacje z BIP usuwane. Konieczność anonimizacji dokumentów nie może, zdaniem skarżącego być podstawą do nieudzielania informacji, skoro Urząd Miasta wyznaczył termin udzielenia informacji nie dłuższy niż dwa miesiące od dnia złożenia wniosku, to po upływie 14 dni od jego złożenia, nieuprawnienie wzywał go do wykazania szczególnego istotnego interesu publicznego. Informacja która była opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej, jego zdaniem, nie powinna być nigdy w przyszłości kwalifikowana jako informacja przetworzona.
Uznał na koniec, że anonimizacja dokumentów nie czyni informacji prostej informacją przetworzoną, a samą anonimizację można wykonywać sprawniej nie angażując tyle zasobów przy dobrej organizacji pracy.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r., poz. 914 ze zm., dalej: pusa.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi. Stosownie zaś do art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Po myśli art. 134 § 1 ppsa sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, z zastrzeżeniem jej art. 57a.
Ustawa z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t. j. Dz. U. z 2019r., poz. 1429) – dalej powoływana jako u.d.i.p., ma na celu realizację prawa dostępu do wiedzy na temat funkcjonowania organów władzy publicznej wynikającego z art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Stosownie do art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Z powyższego wynika, że o ustawa rozróżnia informację prostą od przetworzonej. Rozróżnienie to jest istotne, albowiem tylko w przypadku tej drugiej informacji wnioskodawca winien wykazać, że jej udzielenie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, podczas gdy pierwsza winna być udostępniona bez żadnych dodatkowych warunków.
I to właśnie charakter informacji jakiej żądała skarżąca tj. czy jest to informacja prosta, przynajmniej w pewnej części (jak twierdzi strona) czy też przetworzona w pełnym zakresie (jak podnosi organ) jest jednym z zagadnień spornych w przedmiotowej sprawie, albowiem determinuje dalsze postępowanie. W sytuacji bowiem, gdy jest to informacja prosta, organ nie ma prawa uzależniać jej udostępnienia od jakichkolwiek dalszych warunków, w przypadku zaś, gdy ma charakter informacji przetworzonej, wnioskodawca winien wykazać, że jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. I to właśnie ocena, czy wnioskodawca wykazał tę szczególną istotność poprzez realną możliwość wykorzystania wnioskowanych danych w interesie ogółu społeczeństwa stanowi drugie sporne zagadnienie w przedmiotowej sprawie.
Zgodnie bowiem z art. 2 ust. 2 u.d.i.p. od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. wynika jednak, że prawo do uzyskania informacji publicznej obejmuje prawo do uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Z powyższego wynika, że o ile dostęp do informacji prostej jest właściwie nieograniczony, o tyle do informacji przetworzonej zależy od wykazania przez wnioskodawcę szczególnej istotności jej ujawnienia dla interesu publicznego.
Wykładni pojęcia informacji prostej i przetworzonej dokonało orzecznictwo sądowe.
Pod pojęciem informacji prostej rozumie się informację, której nie można przypisać cech przetworzenia. Jest to informacja, którą podmiot zobowiązany może udostępnić w takiej formie, w jakiej ją posiada i nie jest to związane z koniecznością poniesienia kosztów lub znacznego nakładu pracy trudnych do pogodzenia z bieżący funkcjonowaniem jednostki, przy czym anonimizacja informacji nie czyni jej przetworzoną, a jedynie przekształconą.
Natomiast informacja przetworzona w chwili złożenia wniosku nie istnieje. "Jej wytworzenie wymaga przeprowadzenia przez podmiot zobowiązany pewnych czynności analitycznych, organizacyjnych i intelektualnych w oparciu o posiadane informacje proste" (tak NSA w wyroku z 26 lutego 2016r. sygn. akt I OSK 833/15).
Chodzi tu więc o taką informację, która dopiero zostanie wytworzona w oparciu o kryteria zawarte we wniosku o udostępnienie informacji.
Przy czym w orzecznictwie podkreśla się, że w sytuacji, gdy wnioskodawca żąda wielu informacji, to nawet wówczas, gdy pojedynczo mają one walor informacji prostej, to suma takich informacji prostych może stanowić informację przetworzoną. (Por. wyroki NSA z 23 stycznia 2015r. sygn. akt I OSK 315/14, z 28 stycznia 2015r., sygn. akt I OSK 547/14, z 5 marca 2015r., sygn. akt I OSK 864/14, dostępne w CBOSA).
W ostatnim z powołanych wyroków NSA stwierdził, że "W orzecznictwie sądowym ugruntowany jest pogląd, że informacją przetworzoną jest informacja publiczna opracowana przez podmiot zobowiązany przy użyciu dodatkowych sił i środków, na podstawie posiadanych przez niego danych, w związku z żądaniem wnioskodawcy i na podstawie kryteriów przez niego wskazanych, czyli innymi słowy informacja, która zostanie przygotowana "specjalnie" dla wnioskodawcy wedle wskazanych przez niego kryteriów. Informacja publiczna przetworzona to taka informacja, na którą składa się pewna suma tzw. informacji publicznej prostej, dostępnej bez wykazywania przesłanki interesu publicznego. Ze względu jednak na treść żądania, udostępnienie wnioskodawcy konkretnej informacji publicznej nawet o prostym charakterze, wiązać się może z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz, zestawień, wyciągów, usuwania danych chronionych prawem. Powyższe zabiegi czynią takie informacje proste informacją przetworzoną, której udzielenie jest skorelowane z potrzebą istnienia przesłanki szczególnie istotnego interesu publicznego."
Pojęcie informacji publicznej przetworzonej nie posiada definicji legalnej. Można jednak założyć, że taką cechę mogą mieć takie dane publiczne proste, które wymagają dokonania analiz, obliczeń, zestawień, porównania danych statystycznych, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności i przez konieczność dokonania tych czynności w celu ich pozyskania, uzyskują walor informacji przetworzonej. Innymi słowy uzyskanie wnioskowanych informacji wiązać się musi z potrzebą odpowiedniego przetworzenia danego zbioru danych według określonych kryteriów, czego nie należy utożsamiać z wytworzeniem rodzajowo nowej informacji. Przetworzenie może bowiem polegać na wyodrębnieniu pojedynczych informacji ze zbiorów będących w posiadaniu organów (które mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie zawartych w nich informacji) i ich przygotowaniu według założeń wnioskodawcy (opracowaniu nawet prostego zestawienia). Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów jakie musi ponieść organ, może być traktowana jako informacja przetworzona.
Na jeszcze inny aspekt zwrócił uwagę NSA w wyroku z 9 sierpnia 2011r., sygn. akt I OSK 977/11 stwierdzając, że "udostępnienie zbioru wnioskowanych przez zainteresowaną wybranych orzeczeń administracyjnych za okres pięciu lat wiąże się z koniecznością ich wyboru i zanonimizowania, co może negatywnie wpłynąć na bieżące wykonywanie ustawowych zadań przez skarżącego kasacyjnie, dlatego zbiór tych orzeczeń należy uznać za informację przetworzoną. Samo bowiem zanonimizowanie wnioskowanych do udostępnienia orzeczeń administracyjnych nie stanowi przetworzenia informacji wynikającej z tych orzeczeń, a jedynie jej przekształcenie, dlatego stanowi ona informację prostą. Jeżeli jednak utworzenie zbioru informacji prostych wymaga takiego nakładu środków i zaangażowania pracowników, które negatywnie wpływa na tok realizacji ustawowych zadań nałożonych na zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, a w szczególności gdy wymaga to analizowania całego zasobu posiadanych dokumentów w celu wybrania tylko tych, których oczekuje wnioskodawca, to jest to informacja przetworzona.
Zbiór takich informacji nie stanowi informacji przetworzonej tylko wtedy, gdy jego wytworzenie nie wymusza analizowania posiadanego zasobu dokumentów i wyboru tylko niektórych dokumentów z tego zasobu według określonych kryteriów."
Tak więc nawet suma informacji prostych w sytuacji, gdy ich wyodrębnienie wiąże się z koniecznością przeszukania całego zbioru danych będących w posiadaniu organu spowoduje, że przekształci się ona w informację przetworzoną.
Na wstępie przypomnieć należy, że organ I instancji stwierdził, że nie ma możliwości w prosty sposób pozyskania żądanych danych. W takim zaś przypadku konieczne jest wykazanie przez wnioskodawcę, że udzielenie informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Organ stanął na stanowisku, że wnioskodawca nie wykazał, aby istnienie takiego interesu zostało wykazane.
Analizując przedmiotową sprawę z uwagi na wspomnianą obszerność, konieczność analizy zawartych w niej danych osobowych, ustalenia zakresu anonimizacji (zarówno danych kandydatów, którzy nie zostali zatrudnieni, jak i osób już nie pracujących w Urzędzie Miasta S.), samej anonimizacji oraz skanowania przesadza o tym, że jest to w pełnym zakresie informacja przetworzona, należy ją rozpatrywać przez pryzmat nadużycia prawa do informacji.
Oczywistym jest, że z żadnych przepisów nie wynika liczba zagadnień, które mogą się stać przedmiotem zapytania do zobowiązanego organu. Tym niemniej musi to być taka ilość, która – z jednej strony – pozwala wnioskodawcy uzyskać informacje w tym zakresie, w jakim jest to niezbędne dla założonych przez niego, a zgodnych z prawem celów, z drugiej jednak nie prowadzi do paraliżu jednostki obsługującej organ zobowiązany do udzielenia informacji. W sytuacji, gdy wnioskodawca nadużywa swojego prawa do uzyskania informacji publicznej, zakłóca tym samym normalny tok pracy urzędu i utrudnia realizację zadań, jakie zostały mu powierzone w interesie ogólnym.
Innymi słowy – zdaniem Sądu orzekającego – zakres danych objętych wnioskiem musi korespondować z celem, dla realizacji którego informacja jest żądana, a jednocześnie obejmować tylko takie dane (określone rodzajowo i ilościowo), które są dla realizacji jego wniosku niezbędne. Musi zatem istnieć korelacja między żądanymi informacjami, rzeczywistą możliwością ich wykorzystania oraz niezbędnością wnioskowanych danych dla realizacji deklarowanego celu chronionego prawem.
Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie może bowiem być wykorzystywana w sposób prowadzący do paraliżu adresata wniosku i uniemożliwienia mu realizacji zadań, do wykonywania których został powołany. Brak tego ograniczenia mógłby prowadzić do sytuacji, gdy instytucja informacji publicznej byłaby wykorzystywana nie do uzyskiwania wiedzy o działalności organów, lecz do torpedowania ich działalności, zwłaszcza w sytuacji, gdyby adresat wniosku byłby zmuszony w celu zadośćuczynienia wnioskowi ograniczyć realizację zadań ustawowych.
Sąd orzekający podziela w tej kwestii pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 30 sierpnia 2012r. sygn. akt I OSK 799/12, w którym Sąd ten stwierdził, że "Zakres obowiązku informacyjnego państwa powinien być ukształtowany w taki sposób, aby zapewnić równowagę miedzy korzyściami wynikającymi z zapewnienia dostępu do informacji a szeroko rozumianymi kosztami, jakie muszą ponieść w celu jego realizacji podmioty zobowiązane. Nadużywanie prawa do informacji może bowiem ograniczać dostęp do niej innym podmiotom i zakłócać funkcjonowanie urzędu (zob. Nadużywane prawa do informacji publicznej – Uwagi De Lege Lata i De Lege Ferenda, Agnieszka Piskorz – Ryń, Kontrola Państwowa nr 6/2008)."
Również w wyroku z 9 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1737/12 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że sama Konstytucja w art. 31 ust. 3 przewiduje, że konstytucyjne prawa i wolności (w tym prawo do informacji publicznej) może być ograniczane ustawowo, np. w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Ograniczenia te mogą być wprowadzane gdy są konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego, ochrony środowiska, zdrowia, moralności publicznej, ochrony wolności i praw innych osób. "Ustawodawca, ustanawiając zatem prawo do informacji publicznej, ma również na względzie potrzebę zapewnienia ładu i porządku publicznego, którego w tym przypadku należy upatrywać w zagwarantowaniu podmiotom zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej możliwości prawidłowego funkcjonowania w ramach przypisanych im kompetencji, tak, by ich powinności nie zostały zdeterminowane jedynie udzielaniem informacji publicznej.
Tym samym, określając konstytucyjne wolności i prawa obywatela, prawodawca dostrzega potrzebę wprowadzania ograniczeń tych dóbr. Przedkłada jedno dobro konstytucyjne nad drugie, wytyczając tym samym granice korzystania z wolności i praw, tworząc swoistą hierarchię dóbr, mieszczącą się w ich konstytucyjnych relacjach. W tym kontekście nie bez znaczenia jest także treść ustępu 2 art. 31 Konstytucji, w myśl którego każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych, nikogo też nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Ograniczając pewną sferę wolności konstytucyjnej obywatela, przepis ustawy musi czynić to w sposób, który przede wszystkim nie naruszy jej istoty i nie spowoduje zachwiania relacji konstytucyjnego dobra, które jest ograniczane (prawo do informacji publicznej), do celu, jaki temu przyświeca (ochrona porządku publicznego), który to cel musi być także kwalifikowany w kategoriach wartości konstytucyjnej (interes Państwa).
Chodzi zatem o prawidłowe wyważenie proporcji, jakie muszą być zachowane, by przyjąć, że dane ograniczenie wolności obywatelskiej nie narusza konstytucyjnej hierarchii dóbr (zasada proporcjonalności). Ustawodawca, ograniczając w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej dostęp do informacji przetworzonej, czyni to więc w zgodzie z zasadą proporcjonalności i nie można w tym przypadku mówić o łamaniu konstytucyjnych uprawnień obywatela, skoro przedkładając interes publiczny nad interes strony, prawodawca ma na względzie zapewnienie prawidłowego funkcjonowania organów Państwa i innych podmiotów zobowiązanych do udzielania informacji publicznej. (...). Przyjmując odmienny punkt widzenia za prawidłowy, czego w istocie oczekuje strona skarżąca, należałoby uznać, że konstytucyjne prawo do informacji publicznej jest absolutne i nie podlega żadnym ograniczeniom. Tymczasem tak nie jest, wszak ustawa o dostępie do informacji publicznej wytycza i obejmuje dostęp tylko do informacji publicznych (z ograniczeniami), a nie publiczny (powszechny i nieograniczony) dostęp do wszelkich informacji."
Pogląd ten Sąd orzekający w całości przyjmuje za własny.
Należy zauważyć, że strona złożyła wniosek bardzo obszerny. Jak już Sąd wskazał, zgromadzenie tak obszernych danych już powoduje, że taka informacja uzyskuje walor przetworzonej. Zatem – powracając do wspomnianych już dwóch elementów pojęcia istotności dla interesu publicznego (ważność dla dużego kręgu podmiotów i możliwość realnego wykorzystania wiadomości dla poprawy funkcjonowania Państwa lub jego struktur) - Sąd przyjął, że wnioskodawca nie wykazał, aby wnioskowane dane były szczególnie ważne dla dużego kręgu odbiorców, tym samym nie wykazał, aby one były szczególnie istotne dla interesu publicznego. A więc zdaniem Sądu organy oceniając całościowo wniosek strony zasadnie uznały, że nie wykazała ona szczególnie istotnego interesu publicznego w uzyskaniu żądanych danych. Wykazały także i uzasadniły, dlaczego uznały, że po stronie skarżącego brak jest tej przesłanki. Nie ma przy tym znaczenia, zdaniem Sądu deklarowany w pierwszym piśmie organu termin udostępnienia informacji publicznej.
Należy tu wskazać, że obowiązujące przepisy prawa nie ograniczaną prawa organu do wydania decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej do określonego przedziału czasowego. Ewentualna zwłoka organu w udostępnieniu informacji publicznej lub odmowie jej udostępnienia mogła skutkować jedynie skargą wnioskodawcy do sądu administracyjnego na bezczynność lub przewlekłość takiego organu. Innymi słowy organ I instancji nie był więc ograniczony czasowo do kiedy ewentualnie mógł uznać wnioskowaną informację publiczną za przetworzoną. Ocena taka, zdaniem Sądu mogła być przeprowadzana przez cały okres prowadzonego postępowania, aż do momentu wydania decyzji.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.