Uzasadnienie
Zarządzeniem z dnia 18 listopada 2009r. referendarz sądowy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Poznaniu pozostawił bez rozpoznania wniosek o udzielenie prawa pomocy. Odpis orzeczenia doręczono pełnomocnikowi skarżącego w dniu 2 grudnia 2009 r. (k. 35 akt), a ponieważ sprzeciw od tego orzeczenia został wniesiony przez niego dzień po upływie ustawowego 7 dniowego terminu zaskarżenia (czyli w dniu 10 grudnia 2009 r.) został on odrzucony postanowieniem Sądu z dnia 20 stycznia 2010 r.
W piśmie z dnia 31 stycznia 2010 r. wniósł o przywrócenie mu terminu do wniesienia powyższego sprzeciwu, uzasadniając brak winy w uchybieniu temu terminowi ciężką chorobą i niezdolnością do czynności sądowych. Odpowiadając natomiast na wezwanie Sądu w piśmie z dnia 22 marca 2010r. pełnomocnik skarżącego powołał się na "poważną chorobą psychiczną" oraz stałą niezdolność do występowania w procesach sądowych. W grudniu 2009 r. miał on też chorować z innych powodów, co ma potwierdzać opinia chirurga i ortopedy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Natomiast w myśl art. 87 § 2 p.p.s.a. w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
Z powyższej regulacji wynika, iż warunkiem przywrócenia terminu jest brak winy strony w uchybieniu terminu. W doktrynie i orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, iż kryterium braku winy, jako przesłanki przywracającej termin do dokonania czynności w postępowaniu sądowym, wiąże się z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonaniu tej czynności. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu nie jest zatem dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
W przypadku uchybienia terminu przez pełnomocnika, badaniu podlega przesłanka braku winy w uchybieniu terminu ze strony pełnomocnika.
W przedmiotowej sprawie podniósł, iż ze względu na chorobę psychiczną nie może praktycznie w ogóle występować w charakterze pełnomocnika strony w postępowaniu sądowoadministracyjnym, a w grudniu 2009 r. leczył się ponadto z innych przyczyn. Do wniosku ani do pisma z dnia 22 marca 2010r nie przedłożono jednak żadnej dokumentacji medycznej mogącej uprawdopodobnić te okoliczności. (np. opinii lekarza psychiatry czy chirurga oraz ortopedy).
Odnosząc się do argumentacji pełnomocnika skarżącego wskazać należy przede wszystkim, iż trwała choroba psychiczna praktycznie wyklucza możliwość występowania w charakterze pełnomocnika i podejmowania określonych czynności procesowych w imieniu strony (np. składania określonych oświadczeń woli). Z kolei fakt choroby z powodu schorzeń ortopedycznych w grudniu 2009 r., w ocenie Sądu, nie może stanowić podstawy do uznania braku winy pełnomocnika w terminowym wniesieniu sprzeciwu, gdyż czynność ta została dokonana z dniem 10 grudnia 2009 r. (data nadania sprzeciwu listem poleconym), co świadczy o tym, iż pełnomocnik strony mógł co do zasady dokonywać określonych czynności procesowych w pierwszej połowie grudnia.
Mając na względzie powyższe nie można więc przyjąć, że uchybienie terminowi (przekroczenie go o jeden dzień) nastąpiło bez winy R., tym bardziej, że fakt choroby ani okres jej trwania nie został uprawdopodobniony.
W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 86 § 1 powołanej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji postanowienia.
/-/ Beata Sokołowska