Uzasadnienie
Wspólnicy spółki cywilnej powołując się na art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym 30 czerwca 1999 r. wnieśli skargę na bezczynność Ministra Finansów w sprawie niewykonania wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 listopada 1998 r., III SAB 1/98 i wystąpili o wymierzenie temu organowi grzywny do wysokości określonej w ust. 6 tego przepisu.
W wyroku tym, wydanym w wyniku uwzględnienia skargi na bezczynność Ministra Finansów, polegającej na niezałatwieniu złożonego dnia 20.08.1997 r. wniosku o ponowne rozpatrzenie spraw zakończonych decyzjami tego organu z dnia 6.07.1997 r., sąd zobowiązał Ministra Finansów "do wydania w terminie miesiąca od otrzymania niniejszego wyroku decyzji w trybie art. 127 par. 3 Kpa, w sprawie uchylenia lub zmiany decyzji Izby Skarbowej w P. z dnia 10 kwietnia i 14 kwietnia 1997 r. "
Skarżący podnieśli, że po upływie terminu wyznaczonego w wyroku wystąpili 26 maja 1998 r. do Ministra Finansów, na podstawie art. 31 ust. 3 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, z pisemnym wezwaniem do wykonania orzeczenia. Czynność ta nie spowodowała żadnej reakcji organu.
Odpis skargi został doręczony do Ministerstwa Finansów, jak wynika z potwierdzenia odbioru, w dniu 24.08.1999 r., przy piśmie z sądu z dnia 20.08.1999 r., w którym zgodnie z art. 38 ust. 1 ustawy o NSA zobowiązano organ do udzielenia odpowiedzi na skargę i nadesłania akt w terminie 30 dni. Akta sprawy i odpowiedź na skargę nie zostały do sądu nadesłane. Informacja o terminie rozprawy została do Ministerstwa Finansów doręczona 8 lutego 2000 r. Na rozprawę nikt się nie stawił.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że są spełnione przesłanki z art. 39 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym. W rozpatrywanej sprawie możliwe jest wydanie orzeczenia na podstawie stanu faktycznego i prawnego przedstawionego w skardze, gdyż w świetle ustaleń poczynionych przez sąd w toku rozpoznawania sprawy nie budzi on wątpliwości.
Wyrok został doręczony do Ministerstwa Finansów, jak wynika z potwierdzenia odbioru, 8 kwietnia 1999 r., Minister Finansów był więc zobligowany do wydania wymienionych w nim decyzji najpóźniej do 8 maja 1999 r. Obowiązku tego nie wykonał mimo wezwania go przez stronę do wykonania orzeczenia sądu. Nie skorzystał również z możliwości uwzględnienia skargi w trybie art. 38 ust. 2 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, po otrzymaniu z sądu odpisu skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w rozpatrywanej sprawie Minister Finansów rażąco naruszył przepisy postępowania administracyjnego i postępowania przed sądem: art. 12 w związku z art. 127 par. 3 i art. 172 Kpa /mające zastosowanie w tej sprawie z uwagi na art. 336 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa/ oraz art. 30 i art. 38 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Wniosek strony o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 20.08.1997 r., mimo wyroku sądu zobowiązującego Ministra Finansów do wydania decyzji administracyjnych, nie został załatwiony. Sąd stwierdza więc ponownie, że na Ministrze Finansów ciąży obowiązek wydania wskazanych w tym wyroku decyzji, a niezałatwienie sprawy w terminie rażąco narusza zasadę szybkości postępowania.
Z uwagi na fakt, że niewykonanie wyroku sądu z 30 listopada 1998 r. nie budzi wątpliwości, na podstawie art. 31 ust. 1 i 6 ustawy o NSA, Naczelny Sąd Administracyjny wymierzył Ministrowi Finansów grzywnę w wysokości 10.000 zł. O zwrocie kosztów postępowania orzeczono na podstawie art. 55 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
Wobec wydania orzeczenia w sytuacji, o której mowa w art. 39 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, Ministrowi Finansów na podstawie ust. 2 tego przepisu przysługuje sprzeciw w terminie 14 dni od daty doręczenia orzeczenia, jeżeli jednocześnie doręczy odpowiedź na skargę, wraz z aktami sprawy.
Borkowski Grzegorz
Skarga na "bezczynność" organów administracyjnych pojawiła się w naszym prawie 20 lat temu, gdy reaktywowano sądownictwo administracyjne. Jest skutecznym - choć nadal niedocenianym - środkiem ochrony interesów prawnych strony ubiegającej się o rozstrzygnięcie jej sprawy.
Jednakże pierwsze unormowania prawne dotyczące tej skargi /nieobowiązujący już art. 216 Kpa/ były ułomne. Sąd mógł wprawdzie zobowiązać organ do wydania decyzji /od 1993 r. także postanowienia/ w określonym terminie, jednakże nie dysponował żadnymi środkami prawnymi, którymi mógłby zmusić zobowiązanego do wykonania wyroku.
W swoim czasie Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła badania mające na celu sprawdzenie, jak organy administracyjne stosują się do wydanych przez NSA nakazów. Wyniki tych badań pokazały, że niejeden organ administracyjny - im wyżej tym było gorzej - mógłby rywalizować ze słynnym szlachciurą Panem Łaszczem, który chadzał w delii podbitej wyrokami sądowymi demonstrując w ten sposób ich lekceważenie. Kres tej - demoralizującej dla organów, a upokarzającej dla "trzeciej władzy" - sytuacji położyła ustawa o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, która /w art. 31 ust. 1/ pozwala na ukaranie grzywną organu, który nie wykonał orzeczenia sądu.
Karze się jednak organ, a nie osobę, której zaniedbanie doprowadziło do zastosowania tej represji. Czyli kto zapłaci? Państwo - z pieniędzy pochodzących z kieszeni podatnika. Jedyna nadzieja, że ukarany minister sięgnie również do kieszeni "personalnie" odpowiedzialnego urzędnika /do wysokości 3-miesięcznego wynagrodzenia/ do czego dają podstawę unormowania kodeksu pracy.
Minister Finansów został ukarany po raz pierwszy. Wypada mieć nadzieję, że po raz ostatni.
Polecam Czytelnikom lekturę zamieszczonego niżej wyroku dającego świadectwo tego, jak realizowana jest sądowa kontrola wykonywania administracji publicznej.