Uzasadnienie
Prezydent Miasta Stołecznego W. decyzją z 27 kwietnia 2000 r. wydaną na podstawie art. 39, art. 40 ust. 1 i 3, art. 42 i art. 46 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym /t.j. Dz.U. 1999 nr 15 poz. 139 ze zm./ ustalił warunki zabudowy i zagospodarowania terenu dla budowy kościoła i klasztoru na części działki nr 42 przy ul. B. i P. uznając, że jest to zgodne z miejscowym planem ogólnym zagospodarowania przestrzennego m.st. W. zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta Stołecznego W. z 28 września 1992 r. /Dz.Urz. Woj. W. 1992 nr 15/.
W odwołaniu od tej decyzji Andrzej N. podniósł, iż teren, na którym planowana jest budowa kościoła i klasztoru jest w jego wyłącznym władaniu od kilkudziesięciu lat i stanowi gospodarstwo rolne, które jest podstawą utrzymania jego syna Artura. Obecnie jest w trakcie uregulowania praw własności tego terenu, na którym znajduje się budynek gospodarczo-mieszkalny oraz okna inspektowe.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z 2 sierpnia 2000 r. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. Przedmiotowa działka, na której planowana jest budowa kościoła i klasztoru znajduje się na granicy obszarów MU-27 o funkcji mieszkaniowo-usługowej oraz 0-64 o funkcji ochrony systemu przyrodniczego miasta. Z uwarunkowań i ograniczeń wynikających ze specyfiki obszaru 0-64 wynika, że dopuszcza się utrzymanie funkcji mieszkaniowej na terenach osiedla S.P. w zakresie do określenia w planie Parku S. Nie ulega wątpliwości, że zamierzenie to jest zgodne z ustaleniami dla strefy MU-27. Kościół mieści się w szeroko pojętej strefie usług, zaś klasztor jest specyficznym obiektem służącym m.in. do zamieszkiwania. Decyzja ta uzyskała pozytywne opinie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Nie narusza natomiast ani prawa własności ani uprawnień osób trzecich.
W skardze na tę decyzję Andrzej N. ponowił zarzuty naruszenia jego praw do nieruchomości, którą włada od kilkudziesięciu lat, opłaca podatki, wybudował budynek gospodarczo-mieszkalny, w którym mieszka jego syn. Obecnie trwa proces sądowy o zasiedzenie tej nieruchomości.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. wniosło o jej oddalenie i wskazało, że zarzuty skargi nie mają znaczenia dla podważenia decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu ze względu na regulację art. 46 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do treści art. 33 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ Sąd wszczyna postępowanie na podstawie skargi wniesionej przez uprawniony podmiot, czyli każdego kto ma w tym interes prawny. Istotą interesu prawnego jest jego związek z konkretną normą prawa materialnego tzn. taką normą, którą można wskazać jako jego podstawę, w której podmiot legitymujący się tym interesem może wywodzić swoje racje. Może to być norma należąca nie tylko do prawa administracyjnego ale również normy należące do innych dziedzin prawa np. prawa cywilnego.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalony został pogląd, uznawany również w doktrynie, że podstawą legitymacji procesowej strony jest przepis prawa materialnego wskazujący na własne prawo /interes prawny/ lub obowiązek podmiotu, które podlegają skonkretyzowaniu w postępowaniu administracyjnym.
Szczególnymi cechami interesu prawnego w postępowaniu administracyjnym i w prawie administracyjnym jest po pierwsze bezpośredniość związku między sytuacją danego podmiotu a wspominaną normą prawa materialnego, na której jest budowany interes prawny. Oznacza to, że jeżeli sprawa dotyczy dwóch lub więcej podmiotów, to interes prawny mają tylko te, których sytuacja prawna wynika wprost z normy prawa materialnego, a nie powstaje za pośrednictwem drugiego podmiotu.
Drugą szczególną cechą interesu prawnego jest jego realność. Interes ten musi istnieć w dacie stosowania norm prawa administracyjnego. Nie może to być interes przewidziany w przyszłości ani hipotetyczny /wyrok NSA z dnia 2 lutego 1996 r. IV SA 846/95 - OSP 1997 z. 4 poz. 83 oraz glosa Jana Zimmermanna/.
Skarżący nie wykazał się tak rozumianym interesem prawnym. Jak wynika z akt oraz z oświadczenia złożonego na rozprawie, skarżący jest tylko władającym swoją działką, bez żadnego tytułu prawnego.
W 1999 r. skarżący wystąpił dopiero z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia lecz do chwili obecnej nie uzyskał orzeczenia w tej sprawie. Oznacza to, że skarżący ma jedynie w tej sprawie interes faktyczny, a nie prawny. Brak jest bowiem po stronie skarżącego podmiotowego prawa do posiadanej działki takiej jak własność lub wieczyste użytkowanie. Podjęte przez skarżącego działania zmierzające do uzyskania prawa własności nieruchomości nie mogą mieć wpływu na ocenę istniejącego interesu prawnego, który musi istnieć w dacie stosowania norm prawa administracyjnego.
Z uwagi na brak po stronie skarżącego przymiotu strony skargę należało oddalić bez merytorycznej oceny zaskarżonej decyzji.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzekł jak w sentencji.