Uzasadnienie
Wydaną z upoważnienia Prezydenta Miasta Wodzisławia [...] decyzją z dnia [...] r. Nr [...] zmieniono D. K. i R. K., począwszy od [...] r. do [...] r., uprawnienie do zaliczki alimentacyjnej przyznanej pierwotnie D. K. w kwocie 300 zł oraz R. K. w kwocie 250 zł na zaliczkę alimentacyjną w wysokości po 170 zł miesięcznie dla każdej z wyżej wymienionych osób.
Decyzja ta wydana została na podstawie art. 163 Kodeksu postępowania administracyjnego, art. 7, art. 8, art. 9a, art. 10 oraz art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej (Dz. U. nr 86 poz. 732 ze zm.) w związku z art. 3 pkt 24 ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t. j. Dz. U. z 2006 r. Nr 139 poz. 992 ze zm.) oraz art. 45 ust. 1 i art. 48 pkt 3 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz. U. Nr 192, poz. 1379 ze zm.).
W toku postępowania administracyjnego poprzedzającego wydanie opisanej decyzji ustalono, iż w rodzinie uprawnionych w [...] r. nastąpiła zmiana sytuacji dochodowej, albowiem ich matka E. J. uzyskała dochód w wysokości [...] zł, co miało miejsce, za pierwszy pełny miesiąc, w [...] r.
Prawo do zaliczki alimentacyjnej na rzecz rodzeństwa D. i R. K. ustalone było początkowo na podstawie dochodu uzyskanego przez ich matkę E. w roku kalendarzowym [...]. Dochód wynosił [...] zł miesięcznie. Po ponownym obliczeniu dochodu uzyskanego przez matkę uprawnionych począwszy od miesiąca [...] r., miesięczny dochód rodziny przekroczył kryterium dochodowe wyznaczone jako [...] kwoty [...] zł. Tym samym, w opinii organu, D. i R. K. utracili prawo do zaliczki alimentacyjnej w podwyższonym wymiarze.
W odwołaniu od opisanego rozstrzygnięcia matka uprawnionych powołała się na odmienną interpretację przepisu art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, zgodnie z którą należało uzależnić prawo do podwyższonej zaliczki alimentacyjnej od dochodu przypadającego na członka rodziny. Zgodnie z takim rozumieniem wskazanego przepisu odwołująca domagała się przyznania uprawnienia do zaliczki alimentacyjnej w wysokości 300 zł miesięcznie dla D. K. oraz 250 zł dla R. K. Odwołująca się podkreśliła również, iż organy administracji publicznej miast ościennych, orzekające w sprawach dotyczących tej samej materii, stosują wykładnię art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, zgodnie z którą prawo do zaliczki w wymiarze podwyższonym uzależniają od wysokości dochodu w przeliczeniu na członka rodziny.
Wskutek wniesionego odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. rozpoznało ponownie sprawę i wydało w dniu [...] r. decyzję Nr [...], którą w oparciu o art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a utrzymano w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji.
Dokonując ustaleń stanu faktycznego Kolegium wskazało, iż przeciętny miesięczny dochód w rodzinie uprawnionych D. i R. K. wynosił od miesiąca [...] r. [...] zł. Tym samym nie spełniali oni przesłanek, o których mowa w art. 8 ust. 2 ustawy o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych i zaliczce alimentacyjnej. W przepisie tym mowa jest o dochodzie rodziny, a nie o dochodzie na osobę w rodzinie, co oznacza, iż uprawnienie do podwyższonej zaliczki alimentacyjnej mogłoby zostać przyznane uprawnionym w przypadku osiągania w ich rodzinie dochodu w wysokości nieprzekraczającej 50 % kwoty 583 zł tj. 291,50 zł miesięcznie.
Odnosząc się do zaprezentowanej przez odwołującą interpretacji art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, organ wyjaśnił, iż zgodnie z orzecznictwem sądu administracyjnego (w tym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach), za właściwą należy uznać zaprezentowaną przez organ odwoławczy w niniejszej sprawie wykładnię tego przepisu, wobec czego twierdzenia odwołującej nie są zasadne.
E. J. wystąpiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach ze skargą, w której ponownie zakwestionowała słuszność interpretacji art. 8 ust 2 ustawy o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych i zaliczce alimentacyjnej zastosowanej w niniejszej sprawie. Zdaniem skarżącej interpretacja zastosowana w zaskarżonej decyzji nie uwzględniała stanowiska innych organów, w szczególności stanowiska prezentowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich.
W odpowiedzi na skargę, wnosząc o jej oddalenie, organ podtrzymał prezentowaną w toku postępowania administracyjnego argumentację podkreślając, iż wyraźnie w treści przepisu art. 8 ust. 2 chodzi o dochód rodziny, a nie dochód na osobę w rodzinie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Dokonując kontroli legalności działania organów administracji, w świetle brzmienia art.145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., sądy administracyjne badają czy wydawane przez te organy akty prawne nie uchybiają przepisom prawa materialnego lub procesowego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy albo dającym podstawę do wznowienia postępowania. Nadto badają czy organ administracji publicznej nie dopuścił się uchybień skutkujących nieważnością decyzji, przy czym, jak głosi art.134 §1 tej ustawy rozstrzygają w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanymi zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, a zatem oceniają legalność decyzji również z urzędu.
Rozpoznając wniesioną przez E. J. skargę, której zarzuty sprowadzają się w istocie do kwestionowania prawidłowości wykładni prawa dokonanej przez organ administracji, a to wykładni treści art. 8 ust. 2 ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej (Dz. U. Nr 86 poz. 732 ze zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za stosowne odnieść się przede wszystkim do przytoczonych przez organy przepisów prawa materialnego i ocenić ich interpretację dokonaną przez orzekające w sprawie organy administracji publicznej.
Zgodnie z art. 7 Konstytucji RP, przestrzeganie prawa jest podstawowym obowiązkiem każdego organu państwa. Przyjęta przez art. 6 k.p.a. zasada praworządności stanowi zatem konsekwentne odbicie cytowanego przepisu art. 7 Konstytucji RP i obejmuje zarówno obowiązek zastosowania właściwej normy prawnej, jak i obowiązek ustalenia jej właściwego rozumienia.
O sposobie rozumienia przepisu, w przypadku wątpliwości co do jego treści, decyduje interpretacja dokonywana przez organy administracji przy użyciu rozmaitych dyrektyw interpretacyjnych. Odwołując się w tym miejscu do stanowiska orzecznictwa sądowego i doktryny można przytoczyć pogląd, z którego wynika, iż pierwszeństwo i podstawowe znaczenie w procesie wykładni ma niewątpliwie metoda językowa, odwołująca się do reguł znaczeniowych języka potocznego. Jednakże w sytuacjach, gdy ściśle literalne interpretowanie zapisu ustawowego uniemożliwiałoby zastosowanie przepisu bądź prowadziło do zniekształcenia albo wypaczenia jego treści, nie tylko prawem, ale wręcz obowiązkiem organu stosującego prawo jest sięganie do innych sposobów wykładni, takich jak intencje ustawodawcy, spójność systemu prawa, następstwa społeczne decyzji, a także słuszność i sprawiedliwość. W takim przypadku trzeba wybrać jedno z zazwyczaj kilku dopuszczalnych językowo znaczeń tekstu, odwołując się wówczas do aksjologicznej racjonalności ustawodawcy oraz kierując się systemowymi bądź funkcjonalnymi regułami wykładni prawa (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2001 r., I KZP 22/01 (OSNKW 2001, z. 11-12, poz. 86), a także A. Redelbach, S. Wronkowska, Z. Ziembiński: Zarys teorii państwa i prawa, Warszawa 1992, s. 203 i nast.; L. Morawski: Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 1997, s. 151; J. Wróblewski: Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1972, s. 123 i nast.).
Należy pamiętać także, iż interpretacja przepisów ustawowych musi być zawsze dokonywana przy zastosowaniu techniki wykładni ustawy w zgodzie z konstytucją. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego utrwalona jest zasada prymatu takiej wykładni. Jak wskazano w orzeczeniu z [...] r., wydanie orzeczenia o niekonstytucyjności ustawy nie powinno następować w sytuacji, gdy możliwe jest nadanie ustawie takiego rozumienia, które doprowadzi ją do zgodności z normami, zasadami i wartościami ustanowionymi przez konstytucję (...). Innymi słowy, jeżeli na gruncie wykładni językowej możliwe jest różne rozumienie treści normy, to należy przyjmować taki rezultat wykładni, który zapewnia zgodność z zasadami konstytucyjnymi (sygn. K 17/93, OTK w 1994 r., cz. I, s. 92).
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny prezentuje stanowisko, iż ustalenie kryteriów dochodowych dla zaliczki alimentacyjnej wypłacanej w wymiarze podwyższonym w oparciu o dochód rodziny, nie uwzględniający dochodu przypadającego na członka rodziny, wypaczałoby cele ustawy o zaliczce alimentacyjnej i kolidowałoby z zasadami wyrażonym w Konstytucji RP.
Brak zapewnienia rodzinom wielodzietnym dodatkowego wsparcia na poziomie porównywalnym do wsparcia udzielanego rodzinom mniej licznym prowadzi do naruszenia zasady równości i zasady sprawiedliwości społecznej. Zasada równości i zasada sprawiedliwości społecznej w analizowanym kontekście normatywnym ma zbliżony zakres treściowy, nakazuje bowiem równo traktować podmioty wykazujące takie same cechy istotne w przypadku przyznawania określonego dobra. Odstępstwo od nakazu równego i sprawiedliwego traktowania osób, którym przysługuje prawo do świadczeń o charakterze pomocowym nie pozostaje w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów ustawy o zaliczce alimentacyjnej, ani też nie służy realizacji tego celu i treści. Może natomiast w konkretnych sytuacjach uniemożliwić, a przynajmniej istotnie ograniczyć, realizację funkcji omawianych form wsparcia.
Jak stanowi art. 7 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, świadczenie to przysługuje, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty [...] zł. Prawo do tej formy wsparcia uzależnione jest, jak widać z przywołanego unormowania, od rzeczywistej sytuacji materialnej rodziny. Bezspornym celem ustawy jest zatem przydzielenie pomocy tym, którzy jej naprawdę aktualnie potrzebują.
Zastosowana przez organ literalna wykładania przepisu art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, prowadzi w istocie do preferowania rodzin o niewielkiej liczbie członków i wprowadza zróżnicowanie, które nie posiada racjonalnego uzasadnienia. Nie pozostaje ona w żadnym związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma oraz nie tylko nie służy realizacji tego celu, a wręcz koliduje z treścią i istotą zasady zabezpieczenia społecznego i ochrony praw rodziny. Staje się więc oczywiste, iż wykładania taka pozostaje w sprzeczności z treścią art. 8 ustawy zasadniczej. Zgodnie, z tym, co wyżej powiedziano, nie jest więc wystarczająca do odczytania treści zakodowanej przez ustawodawcę w normie zapisanej w art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej. Nakazuje tym samym sięgnąć do innych metod interpretacyjnych.
W tym celu, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, należało odnieść się do aksjologicznej racjonalności ustawodawcy oraz kierować się systemowymi bądź funkcjonalnymi regułami wykładni prawa.
Odnosząc się do wcześniejszych uwag, stwierdzić trzeba, iż niezaprzeczalnym celem ustawy o zaliczce alimentacyjnej jest realizacja polityki społecznej i gospodarczej, uwzględniającej dobro rodziny, zwłaszcza rodzin wielodzietnych i niepełnych, znajdujących się w trudnej sytuacji. Każdy z zapisów znajdujących się w tym akcie prawnym musi pozostawać w zgodzie z jego funkcją. Przypisywanie przeto racjonalnemu ustawodawcy, iż preferuje rodziny składające się z mniejszej ilości dzieci, wbrew zapisowi art. 71 ust. 1 Konstytucji RP, nakazującemu kierować szczególną pomoc do rodzin wielodzietnych byłoby niezasadne.
Równie nieuprawnionym byłoby twierdzenie, iż w art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej wolą racjonalnego ustawodawcy, miałoby być wprowadzenie kryterium dochodowego uzależnionego od dochodu rodziny, a nie od dochodu przypadającego na członka w rodzinie. Rozumowaniu takiemu zaprzecza wykładania systemowa przepisów należących do systemu zabezpieczenia społecznego realizujących prawa obywateli gwarantowane mocą art. 71 Konstytucji RP.
Ustawa o zaliczce alimentacyjnej, w jej art. 7 ust. 2, uzależnia przyznanie świadczenia od kryterium dochodowego ustalanego w przeliczeniu na osobę w rodzinie. Czyni tak też ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych w jej art. 3 ust. 1 określając, iż dodatek mieszkaniowy przysługuje osobom,... jeżeli średni miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego.... nie przekracza 175% kwoty najniższej emerytury w gospodarstwie jednoosobowym i 125% tej kwoty w gospodarstwie wieloosobowym (Dz. U. Nr 71, poz. 734 ze zm.), ustawa z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej przyznając w art. 8 ust. 1 prawo do świadczeń z pomocy społecznej według kryterium dochodowego na osobę w rodzinie (t. j. Dz. U. z 2008 r. Nr 115 poz. 728 ze zm.), a także ustawa z dnia 28 listopada 2003r. o świadczeniach rodzinnych w art. 5 ust. 1 stanowiąc, iż zasiłek rodzinny przysługuje..... jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę albo dochód osoby uczącej się nie przekracza kwoty 504,00 zł (t. j. Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 992 ze zm.).
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nietrafny jest także pogląd o konieczności posiłkowania się, w ramach stosowania przepisu art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, definicją legalną pojęcia "dochód rodziny", stworzoną na gruncie ustawy o świadczeniach rodzinnych.
Jak stanowi art. 18 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, w sprawach nie uregulowanych w niej stosuje się odpowiednio przepisy o świadczeniach rodzinnych, jeżeli nie są sprzeczne z ustawą o zaliczce alimentacyjnej.
Unormowanie zawarte w przepisie art. 8 w związku z art. 7 ustawy o zaliczce alimentacyjnej jest regulacją pełną, a zatem nie wymaga posiłkowania się przepisami innych aktów prawnych. W treści art. 7 zamieszczono bowiem kryteria pozwalające na przyznanie zaliczki alimentacyjnej. Jednym z nich jest dochód rodziny w przeliczeniu na jej członków. Wyłącznie zgodnie z tym kryterium należy ustalać uprawnienia do zaliczki alimentacyjnej, także w jej podwyższonym rozmiarze. Sprzeczne natomiast byłoby z rozwiązaniem zawartym w art. 7 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej, a w konsekwencji niedopuszczalne w świetle jej art. 18 ust. 2, wprowadzenie dodatkowego kryterium dochodowego, nie znanego temu aktowi prawnemu. Tym samym, dla przyznania zaliczki alimentacyjnej w jej podwyższonym rozmiarze nie należy sięgać do rozwiązań spoza ustawy o zaliczce alimentacyjnej, gdy rozwiązań dostarcza ten akt prawny.
Reasumując, należy uznać skargę E. J. za w pełni uzasadnioną.
Nadanie przepisowi art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej takiego brzmienia, jak to zostało dokonane w zaskarżonej decyzji doprowadziło bowiem do stosowania prawa materialnego w sposób sprzeczny z art. 8 Konstytucji RP, zakłócający ratio systemu zabezpieczenia społecznego.
Dodatkowo wskazać należy, iż w procesie stosowania prawa nadano przepisowi art. 8 ust. 2 ustawy o zaliczce alimentacyjnej odmienną treść, niż przyjęta w utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych. W wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2008 r. sygn. akt I OSK 661/07, z dnia 22 listopada 2007 r. sygn. akt I OSK 171/07, i I OSK 170/07, czy z dnia 9 listopada 2007 r. sygn. akt I OSK 72/07 i I OSK 73/07 uznano bowiem, iż pojęcie "dochód rodziny" użyte w przywołanej normie prawnej należy rozumieć jako "dochód rodziny w przeliczeniu na osobę", o którym mowa w art. 7 ust. 2 tej ustawy.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja, narusza przepisy prawa materialnego przez ich nieuprawnioną wykładnię w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, w związku z czym uchylił tę decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.
Wskazania do dalszego postępowania wynikają wprost z wyżej naprowadzonych rozważań Sądu przy uwzględnieniu treści art. 41 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz. U. Nr 192 poz. 1378), z którego wynika, iż sprawy o zaliczki alimentacyjne, do których prawo powstało do dnia wejścia w życie ustawy, podlegają rozpatrzeniu na zasadach i w trybie określonych w przepisach dotychczasowych.
Zdanie Odrębne
Uzasadnienie
zdania odrębnego złożonego przez sędziego NSA Wiesława Morysa do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 7 kwietnia 2009 r.
Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest kwestia wysokości zaliczek alimentacyjnych dla małoletnich dzieci skarżącej E.J., a to D.K. i R.K., bo do tego sprowadzała się skarga zaczepiająca decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta W. z dnia [...] zmieniającą poprzednią decyzję przyznającą te świadczenia poprzez obniżenie ich do kwot po [...] zł miesięcznie w okresie od [...] do [...].
Skargę strony Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uwzględnił i w/w wyrokiem decyzję tę uchylił, podzielając przedstawioną w motywach skargi argumentację. W przekonaniu Sądu wykładnia gramatyczna stanowiącego podstawę prawną rozstrzygnięcia organu art.8 ust.2 ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej (Dz. U. Nr 86, poz. 732 ze zm.) będąca podstawą konkluzji o konieczności podwyższenia świadczenia tylko w przypadkach, gdy dochód rodziny nie przekracza 50% kwoty z art.7 ust.2 tej ustawy, jest błędna. Prowadzi bowiem do naruszenia konstytucyjnych reguł głównie poprzez niekorzystne ukształtowanie sytuacji rodzin wielodzietnych.
Zatem stosując bezpośrednio przepisy Konstytucji RP oraz wykładnię funkcjonalną i celowościową wspomnianego przepisu, uwzględniając prokonstytucyjną jego wykładnię, Sąd dokonał takiej jego interpretacji, która w sytuacji uzyskania dochodu rodziny w przeliczeniu na osobę niższego niż 50% kwoty z art.7 ust.2 uzasadnia przyznanie wyższego świadczenia. Stąd odmienna ocena obowiązującego w sprawie stanu prawnego dokonana przez organ, a zatem i jego decyzja, zdaniem Sądu nie mogła się ostać.
Ze stanowiskiem tym nie mogę się zgodzić. Art.8 ust.2 ustawy o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej stanowi, że "w przypadku gdy dochód rodziny nie przekracza 50% kwoty, o której mowa w art.7 ust.2, kwotę zaliczki, o której mowa w ust.1, zwiększa się do...". W art.7 ust.2 wskazana jest owa kwota, która wynosi 583 zł. Przy czym jest to kwota, od której nieprzekroczenia, jeśli chodzi o dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie, uzależnione zostało prawo do zaliczki. W mojej ocenie relacja obu tych przepisów jest prima facie oczywista, jasna i jednoznaczna. Ich zrozumienie jest możliwe w wyniku prostej analizy językowej użytych zwrotów, i oczywiście nie wymaga, a nawet nie pozwala, na sięganie do innych ustaw w tym zakresie. Przeto zbędne jest odwoływanie się do innych metod wykładni, niż wykładnia gramatyczna, która jest podstawowym i pierwszorzędnym sposobem wykładni.
Zastosowanie innych metod może mieć miejsce wówczas, gdy w jej wyniku nie da się osiągnąć pożądanych rezultatów. Wszak chodzi o rezultaty w postaci zrozumienia przepisu oraz możliwości jego zastosowania i to natury obiektywnej, nie zaś rezultaty w postaci rozumienia niezgodnego z przekonaniem podmiotu dokonującego wykładni. Nadto niepodobna zgodzić się z takim zabiegiem interpretacyjnym, który prowadzi do kolizji wyników zastosowanych metod wykładni. Tymczasem Sąd w uzasadnieniu wyroku odwołał się do innych reguł doprowadzając do takiej rozbieżności. Dokonując wykładni prawa należy oczywiście czynić to w zgodzie z zasadami Konstytucji, a więc w sposób najpełniej oddający zawarte w niej zasady. Wszak ma to miejsce tylko wówczas, gdy wymaga tego wspomniany proces interpretacyjny. W przedmiotowej materii należy jednak poprzestać na wykładni językowej, która jest wystarczająca, a zastosowanie innych metod wykładni prowadzi do rozbieżnych skutków.
Toteż wadliwe jest odwołanie się do innych metod wykładni, w konsekwencji czego nie dochodzi do konieczności odwołania się do zasady prokonstytucyjnego rozumienia norm prawa. W mojej ocenie zaprezentowany przez Sąd wynik wykładni art.8 ust.2 omawianej ustawy nie nadaje się do pogodzenia z zasadami jej dokonywania. Delikatnie rzecz ujmując, nieprecyzyjność sformułowań przywołanej ustawy i niezgodność jej regulacji z zasadami konstytucyjnymi nie należy do materii wykładni, a wymaga ingerencji ustawodawcy albo Trybunału Konstytucyjnego. Ten ostatni jednak uchylił się od dokonania oceny legalności art.8 ust.2 omawianej ustawy, bo postanowieniem z dnia [...], sygn. akt [...], umorzył postępowanie zainicjowane pytaniem prawnym tutejszego Sądu, uznając za możliwe prawidłowe zinterpretowanie tej normy przez sądy i organy.
Odczytując literalnie normę art.8 ust.2 miałaby ona następujące brzmienie: w przypadku, gdy dochód rodziny nie przekracza 50% kwoty 583 zł, kwotę zaliczki, o której mowa w ust.1, zwiększa się do... Jest to oczywista wykładnia, która nie daje podstaw do przyjęcia innego rozumienia cytowanego przepisu. Moim zdaniem brak jest jakichkolwiek powodów dla zunifikowania obu różnych pojęć zastosowanych w art.7 ust.2 i art.8 ust.2 omawianej ustawy. Pierwszy z nich stanowi o kryterium uprawniającym do świadczenia, drugi o jego wysokości. Nadanie im obu jednakowego brzmienia czyniłoby z ustawodawcy ustawodawcę nielogicznego, który posługuje się różnymi zwrotami językowymi dla określenia i uregulowania tej samej instytucji. Niekwestionowana racjonalność ustawodawcy nakazuje zatem rozróżnienie obu zakresów pojęciowych. Niepodobna przy tym zgodzić się z Trybunałem Konstytucyjnym, który w uzasadnieniu wspomnianego wyżej postanowienia w tej materii upatruje "skrótu myślowego".
W mojej ocenie teza ta w prosty sposób prowadzi do podważenia pozycji ustawodawcy. Trybunał każe bowiem przypisać mu intencje ujednolicenia rozumienia odmiennych zwrotów językowych. A przecież czym innym jest "dochód rodziny" i czym innym "dochód w przeliczeniu na osobę w rodzinie". I niepodobna tych pojęć utożsamiać nawet w drodze wykładni. Trybunał zdaje się też dostrzegać niedoskonałość ustawodawcy polegającą na niemożności dostatecznie precyzyjnego wyrażenia woli w sposób "pisany", sugerując, że należy interpretować przepis w świetle reguł konstytucyjnych, czy innych metod wykładni, bo wykładnia językowa prowadzi do niepożądanych skutków.
Uważam, że sądy, zwłaszcza administracyjne, w zasadzie nie są powołane do oceny przepisu, którego brzmienie jest jasne, zwłaszcza po to tylko, by odejść od jego językowej wersji z uwagi na niepożądane w ich przekonaniu skutki. Taki zabieg nadawałby sądom zbyt dużą niezależność od treści przepisu, a co za tym idzie swobodę prowadzącą do możliwości wypaczenia woli ustawodawcy. Dokonywanie interpretacji przepisu poprzez ocenę jego skutków, która to ocena może być dowolna, nie zasługuje na aprobatę. Sądy powołane są wyłącznie do stosowania prawa, a nie jego tworzenia, do czego sprowadza się prezentowana przez Sąd wykładnia. Nie istnieją więc powody dla dokonywania oceny wspomnianego przepisu przez pryzmat Konstytucji wbrew jego literalnemu brzmieniu. Kwestionowane przeze mnie podejście narusza zatem konstytucyjną zasadę równości władz.
Należy więc założyć, że zabieg posłużenia się różnymi pojęciami w cytowanych wyżej przepisach był zamierzony. Można co prawda dostrzec w nim pokrzywdzenie rodzin wielodzietnych, ale konkluzja ta nie uprawnia do takiego rozumienia cytowanego przepisu, jakie zaprezentował Sąd w motywach wyroku. W moim przekonaniu nie jest to możliwe bez choćby przesłankowego (dla potrzeb rozstrzygania konkretnej sprawy) wyeliminowania z obrotu prawnego przepisu rangi ustawowej (art.8 ust.2 cytowanej wyżej ustawy). Ponieważ łączyłoby się to z ustaleniem jego niekonstytucyjności, uważam, że dla tej operacji, nawet w ograniczonym zakresie, właściwy jest wyłącznie Trybunał Konstytucyjny. Tymczasem stwierdził on, że możliwe jest poprawne (prokonstytucyjne) odczytanie go w drodze prawidłowej wykładni, do której nie jest on powołany. Jednakowoż mimo tego takiej wykładni dokonał w uzasadnieniu przywołanego wyżej postanowienia z dnia [...].
Poza tym nie budzi niczyich zastrzeżeń pogląd, że uzasadnienie to nie jest dla Sądu orzekającego w niniejszej sprawie wiążące. Oczywiście autorytet Trybunału każe go uwzględnić, wszak nie bez stosownej analizy. Tym bardziej, gdy zważyć, że wskazane przezeń (i przez Wojewódzki Sąd Administracyjny) orzeczenia sądów administracyjnych, rzekomo ustalające prawidłową praktykę, zapadły po zadaniu pytania prawnego w przedmiotowej materii, nadto nie są podzielane przez wszystkie sądy administracyjne. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, że w postępowaniu przez Trybunałem w tej sprawie Marszałek Sejmu postulował uznanie przepisu art.8 ust.2 za niekonstytucyjny.
Nadto, że podobnej treści przepis art.5 ust.3 ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. Nr 228, poz.2255 ze zm.), nasuwający podobne wątpliwości w kontekście przepisu art.5 ust.1 tej ustawy, został zmieniony przez zastąpienie zwrotu "dochód rodziny" zwrotem "dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie". Na marginesie, za zbędne uważam przywołanie w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 kwietnia 2008 r. regulacji innych aktów prawnych, bo nie motywują one do zajętego przez Sąd stanowiska.
W tej sytuacji wyrażam przekonanie, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jej wzruszenie. Oczywista dla mnie jest konieczność ochrony obywateli i orzekanie w zgodzie z prawem, szczególnie z Konstytucją. Jednakowoż nie może się to odbywać wbrew woli ustawodawcy, bo prymat powinna zyskać zasada legalizmu, a nie słuszności prawa, jak też bez uwzględnienia interesów drugiej strony występującej w sprawie. W tym aspekcie godzi się zwrócić uwagę, znacznie upraszczając zagadnienie, że w postępowaniu sądowoadministracyjnym równoprawnymi i równorzędnymi stronami są organy administracyjne reprezentujące z reguły państwo oraz podmioty żądające określonego zachowania się organów czy poddane jego działaniu z innych przyczyn. Ostrożnie można tę kwestię przenieść na grunt materialnoprawny. Wszak opowiedzenie się po jednej z nich, jak w niniejszej sprawie, prowadzi do zachwiania tej równowagi i pozycji stron.
Nie znajduję szczególnej argumentacji uzasadniającej uprzywilejowanie jednej z nich, podczas gdy stanowisko Sądu ma taki efekt, co skutkuje naruszeniem zasady równości stron. Uważam zatem, że osiągnięcie zakładanego celu winno nastąpić w wyniku odpowiednich działań ustawodawczych. W tym aspekcie widzę większą rolę przykładowo Rzecznika Praw Obywatelskich.
Z przytoczonych powodów, uznając konstytucyjność przepisu art.8 ust.2 ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej, którego wykładnia proponowana przez Sąd w wyroku zapadłym w sprawie w mojej ocenie jest przykładem wykładni contra legem, zgłosiłem doń zdanie odrębne.
Gliwice, 8 kwietnia 2009 r.