Uzasadnienie
Pismem z dnia 7 lutego 2019 r. M. C. (zwany dalej stroną lub skarżącym) wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu ze skargą (zatytułowaną jako "odwołanie") na opisane w sentencji postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Skarżący wraz ze skargą złożył wniosek o przywrócenie terminu do jej wniesienia wskazując, że w okresie od 16 stycznia 2019 r. do końca stycznia 2019 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim i dopiero w dniu 7 lutego 2019 r. miał możliwość sporządzenia pisma procesowego, mimo że nadal się leczy. Dodał również, że wcześniej nie mógł przewidzieć, że nie będzie w stanie sporządzić skargi w terminie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 86 § 1 zd. 1 ustawy z dnia z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej p.p.s.a.), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
Stosownie do treści art. 87 § 1 p.p.s.a. pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (§ 2). Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania są przedmiotem skargi (§ 3). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (§ 4).
Z powyższych przepisów wynika, że aby można było orzec o przywróceniu terminu do wniesienia skargi strona powinna:
← uchybić terminowi na jej złożenie;
← wystąpić za pośrednictwem organu o przywrócenie terminu do wniesienia skargi z równoczesnym dołączeniem jej do wniosku, w terminie siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu;
← uprawdopodobnić okoliczność wskazującą, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy.
Przy czym dwa pierwsze warunki mają charakter formalny, których spełnienie umożliwia odniesienie się przez sąd orzekający w sprawie do merytorycznej zawartości wniosku.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że strona zachowała tryb postępowania związany z przywróceniem terminu.
Skarżący bowiem – jak wynika z akt sprawy – uchybił terminowi do wniesienia skargi, albowiem nadał ją w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w dniu 7 lutego 2019 r., podczas gdy zaskarżone rozstrzygnięcie zostało mu doręczone w dniu 28 grudnia 2018 r.
Wystąpił on także w ustawowym terminie z żądaniem będącym przedmiotem niniejszego postanowienia, dołączając do niego sporządzoną skargę.
Przechodząc zatem do oceny zasadności złożonego wniosku w pierwszej kolejności należy podkreślić, że w orzecznictwie sądowym jako kryterium istnienia winy w uchybieniu terminu przyjmuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Podkreśla się przy tym, że przywrócenie terminu pełni funkcję instytucji wyjątkowej, której zastosowanie jest wyłączone nawet w sytuacji najmniejszego niedbalstwa po stronie skarżącego (por. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 maja 2010 r., sygn. akt II OZ 418/10 oraz z dnia 29 września 2011 r., sygn. akt II GZ 441/11 – dostępne w centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, podobnie jak i wszystkie pozostałe orzeczenia powołane w uzasadnieniu niniejszego postanowienia).
Ponadto analizując stopień przyczynienia się strony do powstania uchybienia, należy brać pod uwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły jej dokonanie czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu działań i starań mających na celu dotrzymanie terminu (por. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 lipca 2014 r., sygn. akt II OZ 701/14 oraz z dnia 24 listopada 2011 r., sygn. akt II OZ 1112/11).
Zdaniem Sądu, powołana przez stronę skarżącą okoliczność choroby – sama w sobie – nie mogła stanowić wystarczającej przesłanki do uznania, że strona nie ponosi odpowiedzialności za powstałe uchybienie terminu. Nawet bowiem najpoważniejsza choroba o charakterze przewlekłym, o ile tylko strona ma obiektywne możliwości podjęcia określonych czynności w postępowaniu sądowym, nie może być wystarczającym powodem dla uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione. Dopiero nagłe, nie dające się wcześniej przewidzieć zdarzenie może stanowić uprawdopodobnienie, o którym wyżej mowa, przemawiające za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu (por. postanowienie NSA z dnia 28 października 2009 r., sygn. akt I OZ 1006/09).
Skarżący zaś poza powołaniem się na chorobę przebytą w drugiej połowie stycznia br., nie podał żadnych faktów świadczących o tym, że miała ona nagły charakter oraz uniemożliwiła mu dokonanie czynności procesowej osobiście bądź przez inną osobę. Nie przedłożył również jakichkolwiek dokumentów o tym świadczących. Nie można również pominąć, że skarżący przebywał na zwolnieniu lekarskim – jak sam twierdzi – od 16 stycznia 2019 r., a więc jedynie przez część okresu jaki miał na wniesienie skargi. I choć istotnie nie mógł on przewidzieć, że zachoruje akurat w tym czasie, to jednak był w stanie przygotować skargę wcześniej i wysłać ją co najmniej w tym samym dniu, w którym udał się do lekarza po zwolnienie. Zwłaszcza, że wniesiona skarga ograniczyła się ostatecznie jedynie do krótkiej treści, która i tak gwarantowała stronie, że termin na jej złożenie zostanie zachowany.
Z opisanych względów wniosek strony skarżącej o przywrócenie terminu do złożenia skargi nie mógł zostać uwzględniony, albowiem skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy.
Wobec powyższego, działając na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a., należało orzec jak w sentencji niniejszego postanowienia.