Uzasadnienie
Urząd Celny Kolejowy w W., decyzją z dnia 7 listopada 1980 r. dopuścił do obrotu na terenie państwa samochód osobowy "Volkswagen - Passat" nabyty przez Cyryla B. na terenie RFN, wyznaczając cło w wysokości 85.900 zł. W dniu 3 grudnia 1980 r. Cyryl B. zwrócił się do Głównego Urzędu Ceł, wnosząc o obniżenie cła. W podaniu zaznaczył, że samochód nabył w związku z ciężką chorobą żony, inwalidką II grupy. W toku postępowania prowadzonego przez Główny Urząd Ceł Cyryl B. przedstawił dokumenty, z których wynika, że żona cierpi m.in. na niedowład połowiczny prawostronny po zatorze tętnicy środkowej mózgu, który przeszła w czerwcu 1978 r. Przedstawił także kserokopię prawa jazdy, które uzyskał, aby prowadzić samochód. Potwierdził również, że żona nie ma prawa jazdy.
Decyzją z dnia 28 stycznia 1981 r. Główny Urząd Ceł odmówił obniżenia cła od nabytego i sprowadzonego z zagranicy samochodu. Odmowę uzasadnił tym, że ulgi są udzielane w wyjątkowych sytuacjach gdy samochód jest przeznaczony wyłącznie "do bezpośredniego użytku ciężko poszkodowanego inwalidy i w sytuacji, gdy jest przystosowany do osobistych warunków fizycznych inwalidy, a jego posiadanie ma mu umożliwić powrót do czynnego życia zawodowego lub społecznego".
Decyzję tę Cyryl B. zaskarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreślając, że w sprawie w ogóle nie zachodzi ewentualność, aby żona jego mogła prowadzić samochód, gdyż na skutek nieodwracalności zmian w organizmie i stanu zdrowia ma być zaszeregowana do I grupy inwalidztwa. Samochód jest mu niezbędny właśnie w związku z ciężką chorobą żony, którą musi wozić często i regularnie na badania kontrolne do instytutów Kardiologii oraz Hematologii oraz do szpitala, położonego w odległych częściach miasta.
Odpowiadając na skargę i powtarzając argumenty zawarte w uzasadnieniu decyzji, Główny Urząd Ceł podniósł charakter uznaniowy ulg oraz wskazał, że wobec inwalidztwa żony skarżącego samochód będzie wykorzystany "przez osoby trzecie". Powołał się również na to, że cło zostało obliczone i wymierzone zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Prawidłowość ustalenia należności celnej jest bezsporna i nie była przez skarżącego kwestionowana. Środki prawne wniesione przez skarżącego nie zmierzały do kwestionowania legalności decyzji Urzędu Celnego Kolejowego w W. z dnia 7 listopada 1980 r., opartej na art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 26 marca 1975 r. - Prawo celne /Dz.U. nr 10 poz. 56/, lecz do zastosowania względem skarżącego ulgi przewidzianej w art. 19 ust. 4 tego prawa, a więc jego żądanie zostało oparte na odrębnej podstawie materialnoprawnej.
Naczelny Sąd Administracyjny bada decyzje administracyjne pod względem ich zgodności z prawem, a nie pod względem zgodności z zasadami celowości. Przewidziane w art. 19 ust. 4 prawa celnego decyzje administracyjne nie są uwarunkowane przepisami tego prawa, a skorzystanie przez Główny Urząd Ceł z kompetencji przekazanej mu przez Ministra Handlu Zagranicznego i Gospodarki Morskiej w zakresie zastosowania ulgi oraz jej zakresu ustawodawca pozostawił w tym przepisie uznaniu właściwego organu administracji państwowej. Wynika to z użytego określenia "może udzielać".
W obowiązującym stanie prawnym uznanie administracyjne straciło jednak w PRL swój dotychczasowy charakter przypisywany mu do niedawna w teorii prawa administracyjnego w kraju i za granicą. Fakt, że zasady ogólne Kpa, a zwłaszcza zasada wyrażona w art. 7, zobowiązują organy administracji państwowej m.in. do załatwienia sprawy "mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli", zmusza do odmiennego traktowania instytucji dotychczasowego uznania administracyjnego. Wprawdzie powołany przepis nie stwarza wyraźnych kryteriów ocennych, jednakże nakazuje organowi administracji państwowej kierować się nie tylko interesem społecznym, ale i słusznym interesem strony. W świetle powyższej zasady można zatem uznać, że obrona interesu indywidualnego i jej zakres sięgają do granic kolizji z interesem społecznym - jako wartością nadrzędną w państwie socjalistycznym. Zasada ta odnosi się nie tylko do zakresu i wnikliwości postępowania wyjaśniającego i dowodowego, ale również do treści rozstrzygnięcia, to znaczy - do stosowania norm prawa materialnego, na co wskazuje użyty w art. 7 Kpa zwrot o "załatwieniu sprawy". Oznacza to, że jeśli w sprawach pozostawionych przez przepis prawa materialnego uznaniu administracyjnemu nie stoi na przeszkodzie interes społeczny, ani nie przekracza to możliwości organu administracji w realizacji przyznanego potencjalnie uprawnienia, organ ten ma obowiązek załatwić sprawę w sposób pozytywny dla strony.
Z zasadą tą współbrzmią inne przepisy kodeksu postępowania administracyjnego np. nakazujące w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy /art. 77 par. 1/ oraz dokonać jego obiektywnej oceny /art. 80/, a także dotyczące uzasadnienia decyzji, w których wymagane jest wskazanie faktów jakie organ uznał za udowodnione, dowodów na jakich się oparł i przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz ocena ustalonego stanu faktycznego w świetle przepisów stanowiących podstawę prawną decyzji /art. 107 par. 3/.
W świetle tak rozumianego ograniczenia prawem instytucji uznania administracyjnego przyjąć należy, żebrak było w przedmiotowej sprawie podstaw do odmowy zaspokojenia żądania Cyryla B. na tej tylko podstawie, że sprowadzony samochód nie będzie osobiście prowadzony przez ciężko chorą i dotkniętą trwałym inwalidztwem żonę skarżącego - Leokadię. Staje się to tym bardziej ewidentne, że Główny Urząd Ceł sam uznaje /co wynika z uzasadnienia decyzji/, iż "ciężkie poszkodowanie" inwalidy uzasadnia zastosowanie ulgi. Wprawdzie Urząd ten łączy przyznanie ulgi z warunkiem, aby samochód umożliwiał powrót inwalidzie do czynnego życia, ale za sprawę znacznie ważniejszą uznać trzeba, aby mu ułatwiał utrzymanie się przy życiu. Wyniki postępowania dowodowego wskazują w sprawie, że zakupienie i sprowadzenie do kraju samochodu osobowego pozostawało w ścisłym związku z chorobą żony skarżącego i potrzebą regularnego dowożenia jej do wyspecjalizowanych odległych zakładów służby zdrowia sprawujących nad nią opiekę. W tej sytuacji bez znaczenia dla sprawy jest, czy samochód będzie prowadzić inwalida osobiście, czy też osoba sprawująca nad nim opiekę, zwłaszcza gdy tą osobą jest małżonek. Nie oznacza to, że w każdym takim wypadku wniosek o udzielenie ulgi musi być załatwiony pozytywnie; organ administracji powinien bowiem ocenić nadto warunki materialne, rodzinne, niezbędność pojazdu w związku z upośledzeniem inwalidy lub osoby chorej na przewlekłą chorobę i ewentualnie inne istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności.
Skoro rozstrzygający sprawę organ administracji państwowej przekroczył - w świetle zasady z art. 7 Kpa - granicę swobody w ocenie stanu faktycznego sprawy, uchybiając przepisom art. 77 par. 1 i art. 80 Kpa, uchylenie zaskarżonej decyzji na podstawie art. 207 par. 2 pkt 3 Kpa było uzasadnione.