Uzasadnienie
Decyzją z dnia 30 czerwca 1994 r. Urząd Skarbowy w T. ustalił z działalności firmy Krzysztofa M. - "G." w zakresie handlu częściami do samochodów produkcji zachodniej zobowiązanie w podatku obrotowym za 1992 r. w kwocie 13.418.000 zł. Decyzja znajduje się w aktach SA/Gd 2726/94.
Organ podatkowy ustalił, co następuje.
Krzysztof M. w okresie od 19 maja do 31 grudnia 1992 r. uzyskał w wyniku sprzedaży na rzecz osób fizycznych różnorodnych części, akcesoriów i zespołów samochodowych obrót w łącznej wysokości 1.342.840.000 zł, co wynika z wystawionych rachunków.
Firma "G." Eksport-Import w T. wpisana została dnia 19 maja 1992 r. do ewidencji działalności gospodarczej w Urzędzie Miejskim w T. Jako pełnomocnik Firmy wpisany został Janusz B.
Krzysztof M. zawarł porozumienie z Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń SA I Inspektoratem w T., w którym zobowiązał się jako dostawca do dostarczania części zamiennych do samochodów oraz dokonywania rozliczeń za te części.
Porozumienie to, oprócz podpisu Krzysztofa M., zaopatrzone zostało w dwa nieczytelne podpisy pod pieczątką "Import i Eksport, Auto-Handel-Transporte - Janusz B. - Berlin".
Izba Skarbowa w T., nie uwzględniając odwołania Krzysztofa M., decyzją z dnia 4 października 1994 r. utrzymała w mocy wymienioną wyżej decyzję Urzędu Skarbowego.
Rozpoznając sprawę na skutek skargi wniesionej przez Krzysztofa M. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga podlega uwzględnieniu z powodu naruszenia przez organy podatkowe przepisów prawa wskazanych w dalszym ciągu niniejszego uzasadnienia wyroku.
Skarżący, zarówno w postępowaniu przed organami podatkowymi jak i w skardze, podnosił zarzut, że jego działalność gospodarcza nie była w istocie prowadzona przez niego samego, lecz przez zamieszkałych w Berlinie Janusza B. i Jarosława G. On sam jedynie dopuścił te osoby do posługiwania się firmą zarejestrowaną na swoje nazwisko i tym samym nie może ponosić odpowiedzialności z tytułu podatku obrotowego. Wskazał przy tym, że już sama nazwa jego firmy obejmowała określenie "przedstawicielstwo" i powołał się na dowody w postaci oświadczenia Janusza B. z dnia 10 grudnia 1992 r. stwierdzającego, że skarżący był jedynie przedstawicielem firmy "G." z B. oraz aktu oskarżenia z dnia 19 kwietnia 1994 r. sporządzonego przez Prokuraturę Rejonową w T., w którym zarzucono skarżącemu, że w okresie od maja 1992 r. do maja 1993 r. dopuścił do posługiwania się firmą swego przedsiębiorstwa przez Janusza B. i Jarosława G., którzy w ten sposób zataili prowadzenie na własny rachunek działalności podlegającej opodatkowaniu, co spowodowało uszczuplenie należności Skarbu Państwa w kwocie co najmniej 85.000.000 zł, tj. przestępstwa skarbowego z art. 93 par. 3 ustawy karno skarbowej.
Odpowiadające powyższemu zarzuty zostały w tym samym akcie oskarżenia postawione Januszowi B. i Jarosławowi G.
W takim stanie rzeczy nie można uznać, aby poprawne było stanowisko organów podatkowych, że o odpowiedzialności podatkowej skarżącego przesądzają wyłącznie względy formalne, a mianowicie prowadzenie własnego, zarejestrowanego przedsiębiorstwa i wystawianie pod własnym nazwiskiem dokumentów obrazujących obrót. Nie sposób też podzielić poglądu organów, że decyzja jest prawidłowa, skoro odpowiedzialność skarżącego z tytułu podatku obrotowego i tak będzie zachodzić w związku z treścią art. 48 ustawy z dnia 19 grudnia 1980 r. o zobowiązaniach podatkowych /t.j. Dz.U. 1993 nr 108 poz. 486/.
Przepis ten stanowi, że jeżeli w działalności zarobkowej na własny rachunek podatnik posługiwał się nazwiskiem lub firmą innej osoby za jej zgodą, za zobowiązania podatkowe związane z tą działalnością odpowiadają solidarnie podatnik i ta osoba.
Zauważyć wszakże trzeba, że w przepisie tym unormowany został jeden z przypadków odpowiedzialności osób trzecich za zaległości podatkowe podatnika a wszystkich takich przypadków dotyczy art. 40 ust. 1 ustawy, który zakłada uprzednie ustalenie zaległości podatkowej podatnika i wymaga orzeczenia w odrębnej decyzji o odpowiedzialności osoby trzeciej.
Jeżeli zatem skarżący dopuścił się "firmanctwa", jak to zarzucał mu akt oskarżenia i co znalazło potwierdzenie w przedłożonym na rozprawie postanowieniu Sądu Rejonowego w T. z dnia 14 października 1994 r. /II K 563/94/, umarzającym warunkowo postępowanie karne po stwierdzeniu, że wszyscy oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów przestępczych, to organy podatkowe nie mogły pominąć ustalenia tej okoliczności i wyciągnięcia następnie właściwych wniosków.
Zarzut naruszenia przepisów postępowania administracyjnego /art. 7, art. 77 par. 1 i art. 80 Kpa/ uznać należy w tej sytuacji za uzasadniony.