Uzasadnienie
Hubert L.-K. wystąpił w dniu 8 września 1986 r. do Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w G. z żądaniem sprostowania pisowni jego nazwiska na "de L.-K." przez dopisanie przed nazwiskiem przyimka "de" w akcie urodzenia.
Żądanie to zostało rozpatrzone na podstawie art. 28 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego /Dz.U. nr 36 poz. 180/ i załatwione decyzją odmowną Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego z dnia 3 marca 1987 nr USC-6234-25/87. W uzasadnieniu decyzji powołano się na art. 96 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 17 marca 1921 r. /Dz. U. R.P. Nr 44 poz. 267/, mocą którego zostały zniesione przywileje rodowe, stanowe, jak również zakazane zostało używanie herbów, tytułów rodowych i innych z wyjątkiem tytułów naukowych, urzędowych i zawodowych. W piśmie przewodnim do tej decyzji powołano się nadto na pismo Departamentu Społeczno-Administracyjnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z dnia 19 maja 1969 nr D-618/A/6/68, według którego przyimki "de", "d", "von" przed nazwiskiem obywateli polskich nie stanowią integralnej części nazwiska i z tych względów w dokumentach urzędowych powinny być pomijane.
Rozpoznając wniesione odwołanie, Dyrektor Wydziału Społeczno-Administracyjnego Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu utrzymał w mocy powyższą decyzję, podzielając argumentację organu I instancji w swej decyzji nr SA.II-6231/8/87 z dnia 22 kwietnia 1987 r.
W skardze do sądu administracyjnego na decyzję ostateczną Hubert L.-K. uważa, że wydane decyzje są tendencyjne i powinny zostać wzruszone, tym bardziej że w niektórych dowodach osobistych i paszportach wydawanych obywatelom polskim zamieszcza się przed nazwiskiem przyimek "de".
W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie, uzupełniając dotychczasowe wywody prawne powołaniem się na art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk /Dz.U. 1963 nr 59 poz. 328/, według którego nazwisko obywatela polskiego może składać się najwyżej z dwóch części /członów/. Powołano się także na opinię z 1969 r. Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk, według której przyimki przed nazwiskami obywateli polskich: "de", "d", "von", "van" nie stanowią integralnej części nazwiska i z tych względów w dokumentach urzędowych powinny być pomijane. Opinia ta została przekazana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych urzędom stanu cywilnego i biurom dowodów osobistych na terenie całego kraju.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Organy administracji państwowej uznały swoją kognicję w sprawie, przyjmując, że zachodzi przypadek tak zwanego małego sprostowania, o którym mowa w art. 28 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego /Dz.U. nr 36 poz. 180/, polegającego na sprostowaniu oczywistego błędu pisarskiego. Kognicja organów administracji państwowej zachodziłaby także w razie potrzeby uzupełnienia aktu stanu cywilnego, jeżeli nie zawiera on wszystkich danych, które powinny być w nim zamieszczone /art. 36 ustawy/. Z uzasadnienia zaś zaskarżonej decyzji można wnioskować, że żądanie dopisania przyimka "de" przed nazwiskiem zostało również potraktowane jako żądanie uzupełnienia treści aktu stanu cywilnego.
Wobec wyraźnego braku zdecydowania co do oceny charakteru żądania i w związku z tym podstawy prawnej rozstrzygnięcia, zachodzi potrzeba wyjaśnienia różnic między poszczególnymi rodzajami sprostowań:
a/ sprostowania małego, b/ sprostowania, dla którego właściwa jest droga sprostowania sądowego i c/ sprostowania sui generis, jakim jest uzupełnienie aktu /J. Litwin: Prawo o aktach stanu cywilnego - komentarz, Wydawnictwo Prawnicze 1961/.
Wymieniony już przepis art. 28 ustawy przewiduje możliwość sprostowania aktu stanu cywilnego w trybie postępowania administracyjnego jedynie wówczas, gdy dotyczy to oczywistego błędu pisarskiego. Przy wykładni tego przepisu należy przyjąć, że oczywistość polega na tym, iż okoliczność popełnienia błędu nie budzi wątpliwości przy porównaniu z innymi dokumentami, zwłaszcza z wcześniej sporządzonymi aktami stanu cywilnego, których dane są reprodukowane w akcie. Za oczywisty błąd pisarski należy uznać taką niedokładność, która nie znalazłaby się w akcie, gdyby uczestnicy czynności - to znaczy osoba zgłaszająca dane i kierownik urzędu stanu cywilnego - wykazali należytą staranność. W szczególności chodzi tu o przeoczenie, że coś źle odczytano, pominięto przy pisaniu, wpisano w niewłaściwej rubryce albo przeinaczono części wyrazu. Z uzupełnieniem natomiast mamy do czynienia wtedy, gdy dana pozycja nie zawiera danych, które powinny być w akcie umieszczone według przepisów, jakie obowiązywały w dniu jego sporządzenia.
Interpretując przepisy rozdziału 4 omawianej ustawy /"Unieważnienie, sprostowanie, ustalenie treści, odtworzenie i uzupełnienie aktu stanu cywilnego"/, nie można odrywać się od zasady wyrażonej w jej art. 4, że akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych, a ich niezgodność z prawdą może być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym. Dlatego poza sprawami określonymi w art. 28 i art. 36 tej ustawy, według których sprostowania /uzupełnienia/ mogą być dokonywane w postępowaniu administracyjnym, w pozostałych sprawach, w myśl art. 33, orzeka sąd w postępowaniu nieprocesowym.
Reasumując, należało dojść do wniosku, że żądanie dopisania do nazwiska przyimka "de" jest w istocie żądaniem sprostowania aktu stanu cywilnego, o którym mowa w art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego /Dz.U. nr 36 poz. 180/. Orzekanie zaś o takim żądaniu w postępowaniu administracyjnym jest naruszeniem przepisów o właściwości /art. 156 par. 1 pkt 1 Kpa w związku z art. 33 powołanej ustawy/ i stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności wydanych decyzji na podstawie art. 207 par. 1 i 3 Kpa, gdyż właściwym organem do rozpoznania jest sąd w postępowaniu nieprocesowym.
Przy takiej ocenie brak było podstaw do ustosunkowania się do pozostałych kwestii występujących w sprawie, takich jak do zakresu skuteczności art. 96 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 17 marca 1921 r., znoszącego przywileje rodowe, stanowe, zakazującego używania herbów, tytułów rodowych i innych - z wyjątkiem tytułów naukowych, urzędowych i zawodowych. Z tych samych względów Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł ustosunkować się do poglądu wyrażonego w odpowiedzi na skargę z powołaniem się na opinię Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk, iż przyimki przed nazwiskami obywateli polskich nie stanowią integralnej części nazwiska i z tych względów w dokumentach urzędowych powinny być pomijane, a także do poglądu organu odwoławczego, że wpisanie przyimka "de" przed nazwiskiem skarżącego stworzyłoby trójczłonowe nazwisko, co byłoby sprzeczne z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk /Dz.U. 1963 nr 59 poz. 328/, według którego nazwisko obywatela polskiego może składać się najwyżej z dwóch części /członów/.
Z tych względów należało orzec jak w sentencji.
O kosztach postanowiono zgodnie z art. 208 Kpa.