Uzasadnienie
Bezspornym w sprawie jest, że do maja 1996 r. S.B. jako prezes zarządu Spółki z o.o. zawierał umowę o pracę z S.B., tj. z samym sobą i otrzymywane wynagrodzenie za pracę i składki ZUS wliczał w koszty uzyskania przychodu Spółki.
Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia tej sprawy ma wykładnia przepisu art. 203 Kodeksu handlowego. Wykładni takiej dokonał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 8 marca 1995 r. I PZP 7/95 /Orzecznictwo Sądu Najwyższego 1995 nr 18 poz. 227/. Zgodnie z tą wykładnią, umowa o pracę zawarta przez jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, działającą przez wspólnika będącego prezesem jej jednoosobowego zarządu, z tym wspólnikiem, "jest nieważna". W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy stwierdził, iż w myśl art. 203 Kodeksu handlowego w umowach pomiędzy spółką a członkami zarządu, tudzież w sporach z nimi, reprezentuje spółkę rada nadzorcza lub pełnomocnicy powołani uchwałą wspólników.
Umowa o pracę za miesiące od stycznia do marca 1995 r. zawarta z S.B. nie została nawiązana przez radę nadzorczą ani przez pełnomocnika powołanego uchwałą wspólników. Oznacza to, że umowa o pracę zawarta przez Spółkę - której jedynym udziałowcem jest jej prezes - jest sprzeczna z obowiązującym prawem. Stąd też na mocy art. 58 par. 1 Kodeksu cywilnego należy uznać ją za nieważną. W myśl tego przepisu czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż w miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Wprawdzie - na co powołuje się skarżący - M. Allehand w swoim komentarzu do Kodeksu handlowego, pisze, że "umowa, zawarta przez zarząd z członkiem zarządu, nie jest nieważna, chociaż zarząd nie powinien był jej dokonać, a wypływa to z art. 198 par. 2 i 3 Kodeksu handlowego", lecz to stanowisko komentatora nie może być rozstrzygające, już chociażby z tej racji, iż w nowszych komentarzach do Kodeksu handlowego /por. np. Kodeks handlowy. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz pod red. J. Kolskiego, Warszawa - Wrocław 1994 r. str. 91 / przyjmowany jest pogląd przeciwny, w myśl którego członek zarządu nie może dokonywać czynności prawnych "z samym sobą", a skutkiem naruszenia tej reguły jest nieważność dokonanej czynności prawnej. Istotniejsze jest tu jednak to, że przepis art. 203 Kodeksu handlowego ustanawia regulację szczególną w stosunku do reguł przewidzianych w art. 198 Kodeksu handlowego i wobec tego tylko on może stanowić podstawę oceny, czy umowa pomiędzy spółką a członkami zarządu, z uwagi na to przez kogo spółka jest reprezentowana przy jej zawieraniu, jest dotknięta sankcją nieważności. Przepis art. 203 Kodeksu handlowego nie przewiduje innych skutków, poza nieważnością, tak wadliwie zawartej umowy.
Gdy w rachubę wchodzi zawieranie umów z członkami zarządu jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością istnieje potrzeba ochrony interesów osób trzecich tj. Skarbu Państwa, wierzycieli czy innych pracowników. Stąd też w wypadku takich spółek ze szczególnym rygoryzmem należy podchodzić do przestrzegania wymagań przewidzianych w art. 203 Kodeksu handlowego. Zawieranie w takim przypadku umów o pracę "z samym sobą" może przy tym szczególnie często wykazywać znamiona dokonywania czynności mającej na celu obejście ustawy /art. 58 par. 1 Kc/, a także oświadczenia woli składanego dla pozoru /art. 83 par. 1 Kc/. Łączy się to z faktem występowania tej samej osoby fizycznej jednocześnie w kilku różnych rolach, w tym zwłaszcza w roli jedynego wspólnika /jedynego udziałowca/, osoby wykonującej wszystkie uprawnienia przysługujące zgromadzeniu wspólników, jednoosobowego zarządu, w tym też jego prezesa oraz w charakterze pracownika spółki, którego obowiązki w istocie mogą się pokrywać z zadaniami należącymi do zarządu spółki. W tych warunkach, gdy do obowiązków pracowniczych ma należeć wykonywanie zadań spółki, pod znakiem zapytania staje możliwość nawiązania stosunku pracy, gdyż byłby to nie tylko stosunek nawiązany w wyniku zawarcia umowy o pracę "z samym sobą", ale ponadto byłby też on pozbawiony zasadniczych elementów konstrukcyjnych wymaganych od tego typu stosunku, w szczególności zaś brak byłoby w nim cechy szeroko rozumianego podporządkowania pracownika w procesie świadczenia pracy. W przeciwnym razie należałoby dopuścić możliwość istnienia podporządkowania pracownika "samemu sobie", co zajęciowo jest wykluczone. Również przyjęcie, że ryzyko produkcyjne, gospodarcze i socjalne nie obciąża w takim stosunku prawnym osoby wykonującej pracę w dużej mierze jest możliwe jedynie przy zaakceptowaniu upraszczającego, a nieraz nawet wręcz fikcyjnego założenia, że zachodzi wyraźne przeciwieństwo między interesami danej osoby jako jedynego wspólnika, a jej interesami jako pracownika spółki.
Reasumując należy stwierdzić, że S.B. nie mógł zawrzeć jako członek zarządu umowy o pracę "z samym sobą". Umowa taka z mocy prawa była nieważna i nie mogła rodzić skutków prawnych w postaci zaliczenia wydatków związanych z tą umową do kosztów uzyskania przychodu /art. 7 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych /t.j.. Dz.U. 1993 nr 106 poz. 482 ze zm./.
Wbrew twierdzeniom skarżącej nie nastąpiła konwalidacja umowy o pracę, przez zawarcie umowy w dniu 16 maja 1995 r. z prezesem zarządu przez pełnomocnika. Proponowane przez Spółkę z o.o. rozwiązanie nie wynika ani z treści umowy o pracę, ani z uchwały nr 2 Zgromadzenia Wspólników z dnia 16 maja 1995 r. Z wyżej wymienionych względów nie może mieć tu miejsce zastosowanie art. 103 Kodeksu cywilnego.